Co prawda na razie zrobilam tylko IgG bez wiekszego przekonania, bo i finanse
nie bardzo i dostepnosc badan tez nie. Najpierw musze powyjasniac inne sprawy
zdrowotne, a potem wezme sie za borelioze (ktorej mam nadzieje nie mam).
Z czysto "zawodowego" punktu widzenia zainteresowal mnie ten PCR. Slyszalam i
uczylam sie o badaniach w kierunku babesiozy i boreliozy u zwierzat. Taka
babesioze ladnie sie wykrywa u pieskow

Poszukalam i znalazlam - np.
Panstwowy Instytut Weterynaryjny robi badanie PCR. cena nie tak straszna 104
zl. Pytanie - czy my, dwunozni, tez bysmy mogli sobie tam takie badanie
zrobic? Technicznie mysle ze na pewno. Nie mam pojecia czy sa jakies problemy
od strony sanitarnej?