artur737
04.10.05, 00:15
Dzis napisze troche o doksycyklinie. Jest to ogolnie bardzo dobry antybiotyk na borelioze i wiele osob wyzdrowialo z przewleklej boreliozy nie uzywajac nic innego jak tylko monoterapie doksycyklina. Poczatkowy sceptyzm co do tego antybiotyku by spowodowany po prostu niedostatecznymi dawkami. Dawka tego antybiotyku musi byc wieksza niz typowo przepisywana przez ignorantow
leczenia boreliozy typu 100-200 mg dziennie. Wg ILADS powinno sie brac dawki 400 mg lub nawet 600 mg dziennie. Mozna tez pulsowac gdyby ktos zle znosil wysokie dawki: 4-5 dni w tygodniu dawka 400-600 mg dziennie i reszte dni w tygodniu tylko po 300 mg. Zwykle bierze sie ja co 12 godzin ale mozna tez co 8 godzin gdyby np bral 3 tabletki dziennie i mial klopoty z ich
dzieleniem.
Mozna zwiekszyc skutecznosc doksycykliny poprzez dodanie do leczenia bromelainu, ktory jest wyciagiem z ananasa (2 razy po dwie
kapsulki) oraz srodka zobojetniajacego lizosomy, np Amantadyny 200-300 mg dziennie lub Plaquenilu 400 mg dziennie.
Doksycykline mozna tez laczyc z Tinidazolem 500-1000 mg dziennie lub z Metronidazolem do 500 mg dziennie gdyby komus bylo malo samej doksycykliny.
Te leki nalezy raczej dolaczyc pozniej aby uniknac zbyt silnej reakcji Herxeimera.
Czasami jednak leczenie doksycyklina jest obarczone tak duzymi objawami ubocznymi, ze kontynuacja leczenia tym antybiotykiem jest niemozliwa i wtedy trzeba wybrac inne leczenie.
Doksycyklina jest szczegolnie wskazana na zime poniewaz skora staje sie po niej bardzo wrazliwa na slonce a przy krotszych dniach i pod grubym ubraniem latwiej uniknac problemow.