aga19791979
26.07.06, 20:18
Moja historia zaczęła się kiedy byłam w ciąży. W trzecim miesiącu pojawił się
u mnie oczopląs który po tygodniu minął a lekarze stwierdzili, że jest to
prawdopodobnie sm. Urodziłam córeczkę i rozpoczęłam leczenie w klinice w
zabrzu, w której stwierdzono, że mam boreliozę. Leczyłam się u pani doktor w
Katowicach, która dwa razy przepisła mi doxcyklinę i na tym się skończyło.
Teraz rozpoczęłam leczenie w Bielsku-Białej, gdzie pani doktor przepisła mi
mi już na samym początku duomox, który biorę co 6 godzin, oprócz tego co 8
godzin zażywam trilac, nystatynę oraz metranizadol - który mi się skończył bo
miałam go tylko zażywać przez 10 dni. Ja sie leczę ale zrobiłam mojemu
dziecku test WB, w którym wyszło że córeczka Igm ma wynik ujemny, a Igg wynik
graniczny, ponieważ Antyngen 41 flag. kDa jest dodatni, a Antyngen p 39 kDa
słabo dodatni a resztę antygenów ma wynik ujemny. Nie wiem jak to mam
rozumieć czy moje dziecko ma boreliozę, czy zaraziłam dziecko kiedy byłam w
ciązy? Jak dziecko się urodziło i stwierdzono u mnie boreliozę zrobiłam
dziecku w klinice test elisa który wyszedł ujemnie i lekarze zapewniali mnie,
że wszystko jest w porządku. Proszę o jakiekolwiek informacje w tej sprawie.
Jest dziecko ma boreliozę to gdzie mogę rozpocząc leczenie, bo dziecko ma
skończone 14 miesięcy. Wiem, że Pan zna sie na wynikach, więc prosiłabym o
informację co te wyniki oznaczają.
zrozpaczona mama szukająca pomocy dla swojego maleństwa