iskra857
16.01.07, 11:26
Czytam Wasze forum od jakiegoś czasu, bo kazała mi tu zajrzeć ... moja
lekarka. Choruję od prawie 2 lat, tak jakoś dziwnie, ale po przeczytaniu
tego, co tu pisze, widzę że od początku to była borelioza. Kleszcza nie
pamiętam, rumienia nie miałam. Lecze się w mojej przychodni. Od ok. 3 tyg.
mam silne bóle krzyża i biodra prawego, kolana lewego i zawroty głowy.
Przedtem przez te 2 lata były okresowo: bóle krzyża, bóle różnych stawów,
teraz wiem, że "wędrujące", zmęczenie, tachykardia, zawroty głowy. Często
chorowałam i leczona byłam antybiotykami i pewnie dlatego te dolegliwości raz
były, raz nie. Do przychodni przyszła nowa lekarka i jak usłyszała, jakie
mam/miałam objawy to namówiła mnie, żeby zrobić test WB na boreliozę. No i
wyszedł dodatni w IgG. Od początku stycznia zaczęłam leczenie - najpierw
Doxycyklina 2 razy 200 mg, po tygodniu do tego Tinidazol 2 razy 500 mg. Po
paru dniach leczenia miałam sztywność karku, bóle głowy "z tyłu" - to chyba
potylica. Sztywnośc karku przeszła po paru dniach, ale nasiliły się bóle
krzyża - bóle tak silne, że zamierałam z bólu, nie mogłam zmienić pozycji czy
to stojąc czy leżąc. I sztywność - nie mogłam nachylić się. To jest w
zasadzie do dziś, ale od wczoraj biorę leki na to, bo już nie mogłam
wytrzymać i jest trochę lepiej. Zaczęło też mnie boleć kolano, no i głowa
cały czas pobolewa. Z tego co piszecie, to to jest chyba herx? Czyli
prawidłowa reakcja na leczenie? Nie muszę się tym martwić? Mam jeszcze
zawroty głowy - nie bardzo silne i nie cały czas, ale są - moja lekarka
uważa, że powinnam wziąć chociaż m-c dożylnie ceftriaxon, tylko wiem, że to
drogi lek i narazie nie mogę. Czy możecie napisać, co o tym leczeniu
myślicie? Jak się lepiej poczuję mam do tych leków jeszcze mieć Zinnat 2 razy
500 mg. Proszę Was bardzo o rady. A i jeszcze jedno. Miałam bóle kolana, tego
które zaczęło mnie boleć teraz na antybiotykach ok. 10 lat temu, na studiach.
Były to bardzo silne bóle, byłam wtedy u ortopedy, który nic nie stwierdził,
bóle przeszły i byłam zdrowa aż do teraz. Czy myślicie, że to już była
borelioza? Pozdrawiam. Kasia