Zauważam stopniowe przesunięcie normy testu ELISA,
tzn. ostatnio nawet przy wartości np. IgG 12,6 wynik jest uznawany za
negatywny, a na moich sprzed kilku lat było:
1999 r. - IgG norma < 0,503
2000 r. - IgG norma < 0,0 (???)
ostatnio nie napisali cyframi, było słownie "ujemny"
ciekawe co?
a może te testy są inne jakieś, czy ktoś wie jak to z tym jest???
wprawdzie wiemy o małej miarodajności tego testu ale lekarze i ich przełożeni
nie (albo takie tylko sprawiają wrażenie...) i przedstawiają światu ELISE
jako wyrocznię...
takie zestawienie norm pokazuje chyba pewne zmiany w podejściu do problemu ze
strony laboratotriów...
ciekawe dlaczego tak się dzieje...
zczynam wierzyć w spiskową teorię...
co sądzicie, jak to jest w waszych ELISAch?