Standardy leczenia boreliozy

04.05.07, 21:49
Podczytując forum, ale także rozmawiając z róznymi osobami, zaintrygowało
mnie jedno- jakie sa w ogóle obowiązujące standardy leczenia boreliozy? Bo
coś mi sie wydaje, że takich po prostu nie ma- jeden dostaje w żyłę przez 45
dni w szpitalu, a potem ma byc zdrowy, a inny doxy na 2 tygodnie- i efekt ma
byc taki sam. Ostatnio znalazłam nawet wpis o 3 miesięcznym leczeniu rumienia
u dziecka (niestety, nie pamiętam, gdzie). I stąd moje pytanie o standardy
leczenia. Tzn. moze osoby, które były leczone "tradycyjnie" napisałyby, w
jaki sposób?
Jeśli jest faktycznie tak, że każdy leczy jak uważa, to dlaczego niektórzy
zasłaniaja się standardami i poza nie nie wyściubiają nosa?
    • reni5553 Re: Standardy leczenia boreliozy 05.05.07, 10:53
      Ja mam za sobą standardowe leczenie po ukąszeniu kleszcza przepisane przez
      lekarza czyli 2 X 100 mg Unidoxu przez 10 dni i miało być po sprawie. Ów lekarz
      również leczył się sam tym "standardem", bo i u siebie stwierdził jakiś czas
      temu rumień po ukąszeniu ale okazało się, że dłużej(choć też nieskutecznie-tak
      sądzę). Po pozytywnych wynikach PCR mój mąż, którego również ta Pani jest
      lekarzem rodzinnym, udał się do niej przy okazji swoich dolegliwości na rozmowę
      na temat leczenia boreliozy. Pani doktor stwierdziła, że prawidłowe leczenie
      powinno trwać 4 tygodnie 2 X 100 mg Unidox. Dlaczego więc swojej pacjentce
      (czyli mnie) przepisała tylko 10 dni leczenia ???
      W odpowiedzi było coś w rodzaju "ja jestem lekarzem i proszę nie ingerować w
      mój zakres obowiązków". 10 czy 30 dni-co za różnica ??? ??? Pacjent z głowy.
      Czy można tu mówić o jakiś standardach w standardowym leczeniu ...?
      Lekarze naprawdę leczą różnie.

      • dx771 Re: Standardy leczenia boreliozy 05.05.07, 15:02
        W szpitalach maja wytyczne, czyli standardowe postępowania w przypadku różnych
        chorób. Zawsze można je trochę podciągnąć w przypadku słabszej poprawy zdrowia.
        I tak gdy ja byłem w szpitalu to wytyczne mówiły o dwutygodniowym podaniu
        cefalosporyny.
        Mi to podawanie przedłużono o kilka dni.
        Jak zwykle piszę z głowy czyli z niczego i pewnie jakiś fachowiec np. dr Beata
        mogła by rozwiać wszelkie wątpliwości w tym temacie.

        Lucky-leprenchaun: widziałem Twoja wizytówkę, czy możesz mi i mojej rodzinie
        polecić jakieś fajne w miarę przystępne lokum dla rodziny na wakacyjny wypad w
        Tatry. Koniecznie z aneksem kuchennym i w miarę bezkleszczowym podwórku? Będę
        zaglądał do skrzynki. Dzięki. Nad moją wizytówką muszę chyba trochę popracować
        bo chyba nie jest doskonała jak mi się wydawałosmile
        • lucky_leprechaun Re: Standardy leczenia boreliozy 05.05.07, 17:33
          Nie, no nie chodzi mi o standardy "książkowo- wytyczne" smile Chodzi mi o to, jak
          leczą boreliozę zakaxnicy w poradniach i szpitalach. Bo wyglada na to, że
          kazdy z nich leczy inaczej, choc efekt taki sam (opłakany)- i własnie o to
          chodzi, jak byliście leczeni, a nie o to, jak powinniśmy byc leczeni wg tych
          calych standardów.

          A co do Tater smile
          Cała rodzinka jestesmy zakochani w Tatrach, tylko od paru lat zmieniliśmy
          obiekt naszych uczuć, tzn. porzucilismy strone polska na rzecz słowackiej smile
          Oczywiście, nadal zaglądamy nad Morskie Oko i Do Pieciu Stawów, ale nie
          zatrzymujemy się tam na dłużej, tylko gnamy pod Tatranską Łomnicę. Jeśli chodzi
          Ci o fajne lokum po polskiej stronie, to muszę Cie rozczarować- własnie m.in. z
          tego powodu wolimy Słowację. W Zakopcu i okolicach licza się ino tutki, a
          tubylcy zapewne wierzą w to, że urok gór jest najwazniejszy, a nie warunki do
          snu czy odpoczynku po trudach wyprawy. Tzn. jest SALAMANDER (chyba?), gdzie się
          najczęsciej zatrzymujemy na 2-3 noce, ale pokoiki maleńkie (z łazienkami), a
          korzysta sie z dużej kuchni- oni często przyjmuja wycieczki i daja całodzienne
          wyzywienie, stąd mają dużą kuchnię; z lodówki mozna korzystac. ogólnie dla nas
          najlepsze miejsce na noclegi, choć dojazd wąziutka dróżką i pod górkę do
          przyjemności nie nalezy. Innych w ogóle nie polecę, bo nie warto.
          A dlaczego Słowacja? Bo:
          - koszty praktycznie takie same, a czasami nawet mniejsze niz po polskiej
          stronie
          - komfort zakwaterowania o niebo lepszy
          - nie traktują tam turystów jak intruzów, niszczących przyrodę, których nalezy
          ograbić z dutków, bo po to jestesmy
          - nie ma takich "atrakcji", jak 3 godzinny spacer na Morskie Okolub godzina na
          bryczce z ledwie stojącym na nogachkoniem i za odpowiednia opłata, albo stacze
          na kolejke pod Kasprowy- tam dojedziesz w zasadzie na każdy większy szczyt lub
          w jego pobliże, za naprawdę rozsądna cene, w komfortowych warunkach róznej
          maści kolejek, a dodatkowo czas oczekiwania na wjazd nie przekracza kilku
          minut. Takie mozliwości sa naprawdę cenne dla nas, z kondycja borelii-
          wjeżdzasz sobie np. pod sam łomnicki Szczyt, jest tam tak cudnie, że łazisz tam
          przez pół dnia, a potem wyruszasz z powrotem- albo kolejką (nie polecam), albo
          magistrala tatrzańską, czyli schodzisz sobie łagodnymi zboczami, a pod nogami
          masz przepiekne widoki- no dech w piersiach zatyka smile
          - nie ma cyrków z parkingami i dojazdami, jak u nas na Palenicy, ceny za
          parkowanie tez nie są z kosmosu
          - jest o wiele więcej przepieknych miejsc- tak w Tatrach, jak i w poblizu,
          jeśli pogoda niezbyt dopisze- np. przepiekne jaskinie (gdzie oprowadzaja po
          polsku) czy aquaparki przy każdym większym miasteczku. No i jest tam np.
          Słowacki Raj- przepiekny Park Narodowy z roślinnoscią rodem z tropików, i
          przełom Hornadu.
          Ja tak mogłabym godzinami smile))
          Lokum, które z czystym sumieniem moge polecić, znajduje się kilka km od
          tatranskiej łomnicy. jest to pensjonat, z naprawdę wygodnymi i duzymi pokojami,
          każdy ma łazienke z ubikacja, a w pokoju także TV i własna lodówka. Obok
          kuchnia- tylkodo dyspozycji wypoczywających, wyposazona we wszystko, co jest
          potrzebnedoprzygotowania wszystkich posiłków (od szklanek i kubków począwszy, a
          na patelnich i mikrofali skończywszy- oczywiście, kuchenka gazowa tez jest).
          Wody ciepłej nie brakuje smile Jest to naprawde bardzo dobre miejsce na wypady w
          rózne strony Słowacji inaprawdę bliziutko do najpiekniejszych częsci Tater smile
          Jeśli nie masz ochoty płacić za parkingi, to obok pensjonatu jeździ arcycicha
          kolejkapodmiejska, bilety tanie, przejazd wygodny i dojedziesz wszędzie, gdzie
          trzeba smile
          Podwórko jest zawsze króciutko przystrzyżone, a temperatura na szlakach nie
          sprzyja kleszczom- np. na Skalniatym Pleso lub pod Łomnickim szczytem trzeba
          się ubrac na zimowo, aby przetrwać, temp. raczej nie przekracza 6-10 stopni
          przez kilka godzin w południe, więc to raczej nie jest dobra wiadomośc
          dlakleszczy smile
          Gdyby interesowały Cię szczegóły- służe informacją smile Mamy od lat opracowane
          trasy, tak, aby odwiedzić koniecznie to, co warto i zmieścić się w tych
          kilkunastu dniach pobytu. Jesli zdrowie nam pozwoli, to w tym roku wybiorę się
          tam sama z synem gdzies w okolicach sierpnia. Chyba, że namówię znajomychsmile
          • lucky_leprechaun Re: Standardy leczenia boreliozy 05.05.07, 18:00
            No dobra- podam publicznie, może wszyscy się nie rzucą icos dla nas zostanie smile
            O ten pensjonat chodzi- jest tam dokładnie tak, jak widac na zdjęciach smile
            www.penzion-petko-tatry.sk/PL/ubytovanie.html
            Tu o wspomnianym Słowackim Raju:
            www.slovenskyraj.sk/pl.html
            • dx771 Re: Standardy leczenia boreliozy 06.05.07, 09:46
              W szpitalach to właśnie leczy się wg. tych standardów "książkowo-wytycznych" i
              za takie leczenie dostają pieniądze z NFZ.
              Kiedyś tak mi tłumaczył znajomy (o ile dobrze pamiętam) pracujący w NFZcie.

              Dziękuję za te Tatry!!!
              Jak zobaczyłem ten ogrom informacji to szczęka mi opadłasmile
              Musimy się wybrać.
    • nataszkam Re: Standardy leczenia boreliozy 12.05.07, 18:53
      Ja dostałam taka oto receptę:
      2 x 1 Unidoxu
      3 x 1 Metronidazolu
      Wszystko przez miesiąc. Aha, do tego lakcid.
      Oprócz tego kefirki, jogurciki.
      Zero informacjo o lekach osłonowych, slodyczach, badaniach kontrolnych
      (wątroba!!!) itp. A w samym środku tej kuracji miała byc Wielkanoc. A w
      Wielkanoc- wiadomo: baby, mazurki, ciacha i torty.
      Kurację pani doktor określiła "Ho, ho!", znaczy, że po niej na pewno będę
      zdrowa, bo takiej dawki leków to żaden krętek nie przeżyje. Chociaz leczenie
      przepisała mi na wyrost,bo wg niej nie mam boreliozy.
      Po powrocie do domu śmiałam sie z mężem, że pewnie mam rumień,czyli faza ostra,
      tylko my go nie widzimy smile))

      Zakaźnik pediatra wspominał o co najmniej miesięcznym leczeniu biotraxonu. Nie
      wiem, czy cos do tego proponują czy nie, ale i tak jest to inny "standard", niż
      usłyszałam od zakaźnika dla dorosłych- 2 tygodnie biotraxonu, bo to jest lek
      bardzo niebezpieczny, a potem 2 tygodnie cedaxu. Widocznie biotraxon jest
      bardziej bezpieczny dla dzieci tongue_out
    • nataszkam Wyniki wertowania w czytelni 21.07.07, 16:03
      Pokusiłam się o sprawdzenie zaleceń, dotyczących leczenia boreliozy wg różnych
      autorów (na razie tylko pozycje zwarte). Wniosek pierwszy - zazwyczaj niema
      rozróżnienia na faze rumienia i stadia późniejsze. Wniosek drugi- nie ma mowy o
      zespole poboreliozowym. A oto szczegóły:
      Prokopowicz Danuta: Zakażenia.Obraz kliniczny,rozpoznanie, leczenie;Białystok
      2004, s88:
      "Podstawą leczenia jest antybiotykoterapia stosowana przez conajmniej 21 dni. W
      stadium wczesnym, ograniczonym lekiem z wyboru jest doxycyklina stosowana
      doustnie w dawce 200mg/d. Alternatywą jest amoksycyklina (...). Zamiennie mozna
      stosować cefuroksym (...). Choroba w stadium wczesnym rozsianym, a także przy
      nieskuteczności leków,powinni otrzymywać cefalosporyny trzeciej generacji"- nie
      podano jednak, przez jaki czas. No i nie wiadomo, co ze stadium póxnym...

      Dziubek Zdzisław: Choroby zakaxne i pasozytnicze, PZWL 2006, s. 185-186:

      Zaleca samą amoksycyklinę jako najlepszy lek w postaci europejksiej, w dawce 2-
      4 g zaleznie od masy ciała, przez okres 10-30 dni, w połączeniu z probenecydem.
      Mozna też stosowac penicyliny naturalne, ale w dawce nieco większej od tych
      stosowanych zwyczajowo. W krajach amerykańskich ma to być doxycyklina, bo
      przenikado stawów i kości; dawka 2 x 100.
      "Mimo prawidłowo przeprowadzonego leczenia zdarzają się nawroty choroby, w
      związku z tym wysuwane sa sygestie zwiększenia dawek stosowanego leku. Dobre
      wyniki terapeutyczne uzyskano po zastosowaniu azytromycyny(...)". Ciekawa
      byłaby odpowiedź o skutecznośc zastosowania antybiotyków z dwóch różnych grup
      abaxow, czyli dlaczego działa i jedno i drugie...
      "Leczenie postaci neurologicznej (neuroboreliozy) polega na stosowaniu
      ceftriaxonu we wlewach lub wstrzyknięciach dożylnych, na ogół 2 g w jednej
      dobowej dawce przez 14-30 dni (...). leki z grupy cefalosporyn mozna zastąpić
      podawaniem dożylnym we wlewach maksymalnych dawek benzylopenicyliny Ipenicillin
      G), 12020 mln jm w dawkach podzielonych co 6 h. U chorych z zajęciem stawów,
      jeśeli nie ma przeciwwskazań, lekiem z wyboru jest tetracyklina; najczęściej
      stosuje się doxycyklinę, także w dawkach większych, niz przeciętnie stosowanych
      (2 razy dziennie po 100 mg). W pozostałych przypadkach podaje się penicyliny
      lub cefalosporyny."

      I jeszcze inny cytat z tego pana:
      "Wykrywanie kwasów nukleinowych krętka. jest to,jaksię wydaje, chyba
      najbardziej czuła metoda potwierdzania boreliozy."

      O badaniach serologicznych:
      "Swoistość testów jest jeszcze niezadowalająca, a fałszywie dodatnie wyniki
      mogą występować w przebiegu kiły, leptospirozy, kolagenoz, stwardnienia
      rozsianego" -ale to dotyczy przecież tylko ELISY,a nie WB, a poza tym wskazuje,
      że kolagenozy i SM mogą być też chorobami odkrętkowymi...
      I dalej:
      "Falszywie ujemne wynikimogą być spowodowane zmiennością osobniczą odpowiedzi
      immunologicznej gospodarza i zmiennością antygenową krętków, zwłaszcza
      pochodzących z różnych rejonów świata".

      Wydawnictwo Urban&Partner, 1998, autorzy:
      Bannister BA, Begg NT, Gillespie SH (wyd. polskiepodred. Jacka Juszczyka):
      Choroby zakaźne, s. 423:
      "leczenie
      Cały czas powinno się mieć watpliwości dotyczące optymalnego leczenia.
      Wczesna faza zakażenia
      Najlepiej sprawdzonymi antybiotykami sa tetracykliny, podawane przez 3 tygodnie
      (...)
      Póxniejsze okresy leczenia
      Konieczne jest bardziej intensywne i długotrwałe leczenia. Po krótkim podawaniu
      tetracyklin zazwyczaj dochodzi do zwnowy. W neuroboreliozie, mimo zastosowania
      cefotaksymi i ceftriaxonu przez 2-3 tygodnie, objawy nie ustepowały u przeszło
      połowy chorych. Ponieważ nawet dłuższe stosowanie jednegoleku nie zawsze
      prowadzi do wyleczenia, więc rozsądne wydaje się podawanie doustne
      tetracykliny, doxycykliny lub ampiciliny wraz z prebenecydem przez okres 8-12
      tygodni łacznie. Dłuższe podawanieleków może być korzystne w późnej fazie
      choroby". Dalej proponuje w fazie wczesnej leczenie conajmniej 20 dni we
      wczesnej fazie, a w postaci wtórnej i późnej fazie ajpierw dożylnie 2-4
      tygodnie, a potem doustnie przez 4-8 tygodni.
      Tak było w podręczniku sprzed 7 lat....

      A tak to opisuje podręcznik, wydany w 1992 roku, a więc znacznie starszy:
      Januszkiewicz J: Zarys kliniki chorób zakaźnych. Podręcznik dla studentów
      medycyny, PZWL 1992, s. 127:

      "W okresie II i III niezbędne jest pozajelitowe stosowanie penicyliny w dobowej
      dawce ok. 20 mln jm na dobę przez okres co najmniej 3 tygodni, a następnie
      debecyliny 2-4 mln jm 1 raz w tygodniu przez kilka tygodni."

      Czyli- w starszych badaniach zalecane jest dłuższe leczenie; krótsze to pomysły
      młodsze.
      Czeka mnie jeszcze przewertowanie różnych czasopism (także dla laborantów i
      mikrobiologów) oraz przewertowanie podręczników z mikrobiologii. Liczę na
      jakies ciekawostki związane z boreliozą i sama bakterią. Potrzebuję tylko
      lepszego samopoczucia...
      • geodeta_31 Re: Wyniki wertowania w czytelni 21.07.07, 22:26
        No podziwiam Cię koleżanko i Twoją chęć do zgłębiania tych wszystkich
        tajemnic smile Ja jestem "grzebaczem" internetowym bardziej i znalazłem ciekawe
        wyjaśnienia co jak i dlaczego. Zajrzyj do mojego wątku.
        • nataszkam Re: Wyniki wertowania w czytelni 21.07.07, 22:27
          Kiepski z Ciebie grzebacz, kolego, jeśli nie dotarłes np. do artykułów u
          Zgoorka czy na stronach Stowarzyszenia tongue_out
          • elunia79 Re: Wyniki wertowania w czytelni 23.07.07, 09:20
            WIatm, poniżej wklejam link do ciekawego opracowania zawierającego wytyczne co
            do leczenia.
            chemeng.p.lodz.pl/zylla/borelio2.html
            A sowią drogą to może ktoś ma kontak z autorkę tego opracowania w Biąłymstoku ?
            pozdrawiam
Pełna wersja