Dodaj do ulubionych

Klinghardt - leczenie :):):)

06.05.07, 12:58
Smiech przez lzysmile
Wczoraj ze Stoneflyem wrocilismy z Niemiec.

ART testing, czyli test miesniowy:

Samo badanie jest z typu tych "magicznych".Oj i to bardzo. Nie ma nawet zadnej
aparatury tylko dobor lekow i istniejace patogeny stwierdza sie poprzez sile
miesni wlasnej reki smile
Dlugo to trwa - ponad godzine, poniewaz testowane sa po kolei leki oraz
istniejace patogeny w organizmie.

Ja bylem jako pierwszy, Emil zrezygnowal jak zobaczyl co to jest. Zebyscie
widzieli jego mine smilesmilesmilesmile))))))))))))))

No wiec oto co mi wyszlo, oraz co mam robic:

Wg tego testu mam:
borrelie,
rickettsie,
chlamydie pneumoniae,
babesie,
wirus herpes,
zakazenie rtecia (od plomb amalgamatowych),
aflatoxyny (od przerostu candidy).

Najpierw mam usunac plomby amalgamatowe, oraz usunac wszystkie zeby madrosci
(w jakis tam dokladny sposob).
Osemki maja byc ponoc siedliskiem bakterii.

Mam brac:
chlorella w proszku
3 rodzaje kropli homeopatycznych
PC-Samento (zamiast cats claw)
+Dwa rodzaje tabletek ziolowych

Mam unikac produktow zawierajacych zyto,pszenice, owies, gluteny, oraz unikac
produktow mlecznych.

W sumie wizyta ta trwala 2,5 h
Kolejna za miesiac - dalsze wskazania za miesiac.

NIE WIERZE w to wszystko, ale nie mam wyboru.
JAk to nie wypali to klapa - nic wiecej chyba nie wymysle.
Pociagne to pewnie ok. 3 miesiace jak nie pomoze to wycofuje sie.
Obserwuj wątek
    • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 13:06
      No i kontynuowac buhnera do tego.
      • dziubolek2 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 13:44
        Ciekawe, też kiedyś o tym myslałam. Nie bardzo rozumiem jak to badanie
        wyglądało. Tak bez żadnych maszynek? Wierzyć się nie chce.
        Po Twoich wynikach widać, że zajmują się wszystkimi chorobami. To prawda?
        Na stronie Klingharda jest głównie o czyszczeniu organizmu chlorellą i
        spiruliną, nawet kiedyś chciałam to u nich kupić. Ale potem zdecydowałam się na
        dużo tańszą wersję chlorelli z naszej apteki.
        Jak długo trwa takie leczenie?
        Napisz coś więcej.
        • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 14:19
          Leczenie, jak wiekszosc, jest na wiele miesiecy zapewne.
          Tak, badanie bez zadnych maszynek.
          Tak - nie chce sie wierzycsmile
          Nie wiem czy wszystkimi chorobami sie zajmuja. Ona mnie testowala na
          odkleszczowe, oraz te ktore dodatkowo sie nakladaja w wyniku obnizonej
          odpornosci itp.itd.

          Tu jest ten protokol Klinghardt'a:
          www.neuraltherapy.com/LymeALookBeyond6.pdf
          W sumie to wiecej nie wiem, bede sie stosowal do tego co mi powie.
          • franiolek1 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 15:07
            Dzieki, ze przetestowales to dla nas....smile
            Jezeli bedziesz stosowal dwie metody jednoczesnie, to jak rozroznisz, ktora
            ewentualnie dziala i ktora nadal ciagnac? Moze rozdziel to wszystko w czasie,
            choc wiem, ze ciezko to zrobic, bo chce sie byc zdrowym....i to jak
            najszybciej smile))
            dzieki chlopaki!
            • dx771 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 15:21
              Tosho czy ja dobrze rozumiem: ktoś tam cię dotykał i określał jakie masz bakterie?
              Hmn... dziwne.
    • zazule Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 15:45
      Toshosmile)

      Miałes chyba najfajniejsze badanie ze wszyskich na forum.
      Przynajmniej wreszcie sa jakies wiarygodne testy na te wszyskie mikrobysmile)

      Dobrze ze Ci czegos nie znanego jeszcze medycynie nie wynaleźlismile

      Jezli chodzi o ilsoc infekcji jakie posiadasz to jestes na pool position.

      Wspołczuje tylko ze 8 musisz usunąć i co Ty teraz bedziesz jadł??smile)
      Pozdr
      serdcznie i zycze powodzenie
      zaz
      • lucky_leprechaun Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 15:55
        Jak to- co bedzie jadł?
        Słynna dieta naleśnikowa big_grinDD Toz przez uchylone drzwi nic więcej się nie
        zmieści big_grinDDD
    • lucky_leprechaun Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 16:00
      Tosho, a powiedz- Ty faktycznie bedziesz sie stosował do tych "zaleceń"?
      Raajjuuuuuuuuu, najgorsze te zeby do wyrwania i plomby big_grinDDD
      Chopie, obyś tylko szczerbaty nie zostałbig_grinDDD
      Siła mięsni ręki- no proszę, iluz to nowych rzeczy czlowiek sie tu dowie smile)
      Ale wiesz co? Mam nadzieję, że duzo nie wydałeś na te wróżby, co? Oj, w końcu
      pewnie każdy z nas, na jakimś etapie, płaci taki podatek od głupoty big_grinDDD
      Zdrowiej, Tosho! Załozysz własną sektę i bedziesz nas leczyć smile)) Po znajomości
      liczę na rabaty big_grinDD
      • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 16:24
        1000 zł i to po stargowaniu, za sama wizyte.
        Raczej wyglada na desperacje, niz glupote.
        Powiedz mi, co mi po wszystkich pieniadzach.

        Antybiotyki: 9 miesiecy nic mi prawie nie dalo. Naprawde nie chicalbym sie
        obudzic z reka w nocniku po kilku latach brania abx, ze jestem w tym samym miejscu.
        Chyba ostatnia nadzieja to buhner i klinghardt.
        A pozniej to juz nawet nalesniki nie bede smakowac.

        A Stonefly (czyli Emil)?
        2 miesiace po ugryzieniu zaczal sie leczyc. Teraz bierze 9 miesiac, przewaznie
        trzy antybiotyki na raz i NIC.
    • zazule Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 16:22
      Tosho
      Samento na chlamydie nie działa - to info z forum o chlamydi pn.
      p
      zaz
    • zazule Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 16:41
      Tosho

      B dziwny jest u Ciebie ten brak Herxów wg tych badan masz co najmniej 2
      mikroorganizmy dajace silne Herxy a tu nic.
      NA chlamydie pn działają statyny- to nie sa antybiotyki - dowiem sie od
      Lifontheice jakie dawki moze by Ci pomogły- jej b polepszyły forme fizyczną.
      pozdr
      zaz
      • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 16:52
        ok
        • dx771 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 17:28
          Napisz jak wygląda samo badanie.
          • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 17:52
            ja nawet nie wiem jak opisac ta magie.
            lezysz na plecach, za toba jest "cos" na czym kladzione sa leki lub patogeny(?).
            Wyciagasz reke do gory i trzymasz jak najmocniej w pionie.
            Ona dla poszczegolnego leku/ patogenu probuje ruszyc twoja reka i w zaleznosci
            od tego jaka jest odpowiedz sily twojego miesnia to cos to oznacza.
            Czasem drugą reką chwyta jakas czesc twojego ciala, ale obywatelu dx nie liczcie
            na przyjemnoscibig_grin
            i to trwa grubo ponad godzine.
            • dx771 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 18:10
              Trochę podchodzi mi to badanie pod pewne obszary radiestezji (kiedyś sie tym
              interesowałem, ale dziś nie potrafię tego nazwać).

              Ale taka dokładność badan trochę mnie zastanawia.
              Coś ci wleje z innego forum:

              Mi też kiedyś zaginęła książka (na stancji w czasie przeprowadzki). Właśnie
              niedawno po latach zrozumiałem ze ona została skradziona. Była to niesamowita
              książka o radiestezji i tematach pokrewnych. Nie pamiętam tytułu.
              Były tam np. praktyczne ćwiczenia jak zrobić wahadełko, o ile pamiętam dobierało
              sie tam długość sznurka wg. kolorów.
              Doszedłem do takiego etapu, że potrafiłem wykonać takie doświadczenie: 3 zdjęcia
              odwrócone obrazem do dołu i do tego zakryte kartką żeby nie można buło rozróżnić
              po jakiś zgięciach. W 10 próbach 9 razy odnalazłem prawidłowo wybrane zdjęcie.

              Ale zeby tak określić dokładnie bakterie...
            • dziubolek2 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 18:12
              Wyglada rzeczywiscie jak czarna magia. Ale z jakiegoś powodu facet stał się
              sławny. Coś w tym musi być.
              Ja kiedyś trenowałam wiele magicznych form diagnostyki i leczenia.
              najsmieszniejszy był Strannik. Siedziałam przed komputerem, bawiąc się w
              naprawianie kolorów obrazków, które się rozsypywały. Po tej zabawie dostałam z
              Instytutu z Władywostoku ocenę zdrowia organizmu i zagrożeń w przyszłości.
              szczęka mi opadła, bo wszystko było trafne, a nikomu nie mówiłam co mi jest.
              Leczenie miało być kolorami, takie sesje przed komputerem. Myślę jednak, że
              pani doktor, rosyjska, która w Polsce to robiła, coś kombinowała, bo dostałam
              30 sesji, a na stronie Instytutu czytałam, że powinno być 500. Dodam, że ten
              instytut leczy najsławniejszych ludzi w Rosji.
              Powinienes spróbować. Franiolek ma co prawda rację, że jak pomieszasz 2 metody,
              to nie będziesz wiedział co Ci pomogło. Czy oni kazali Ci kontynuować Buhnera?
              W jakim mieście byłeś?
    • dziubolek2 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 18:14
      A i powymieniaj te plomby. Cały swiat od dawna mówi a Niemcy szczególnie kładą
      nacisk na to, że amalgamat zatruwa cały organizm. W to swięcie wierzę. A w
      dzisiejszych czasach, przy znieczuleniach u dentysty, to pestka.
      • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 18:37
        miasto Heroldsberg, 10km od Norymbergi.

        Tak buhnera mam brac, ale cats claw zamienic na Samento. Czyms to tam sie rozni.

        I co ja mam o tym wszystkim sadzic, jak czytam taka oto opinie na przyklad:
        flash.lymenet.org/ubb/ultimatebb.php?ubb=get_topic;f=1;t=054431
        • lucky_leprechaun Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 19:04
          wiesz co, tosho? Chyba trzeba bardziej oddzielac ziarna od plew.
          Sam wiesz, jak to jest z borelioza- niektórym wystarczy 2 tygodniena doxy po
          rumieniu, a niektórym po roku na antybolach nic się nie zmienia.
          Ja jestem przekonana o tym, ze leki na wszystkie choroby człowieka są w
          przyrodzie (zioła gównie, żadne wróżbiarstwo)- tylko, ze na razie nikt nie
          dotarł do ich tajemnicy i wydaje mi si.e, że to nie jest już mozliwe- częśc
          wielopokoleniowych tradycji, doświadczeń już naturalnie wymarła, pewnie
          niektórych roslin tez juz nie ma, no a do tego brak zainteresowania
          producentów, bo to jednak trzeba wielu lat badań, a zioła do najdroższych
          specyfików nie należa, więc i zarobić się bardzonieda.
          Gdyby jakieś zioła okazały się skuteczne na boreliozę, to pewnie, że wolałabym
          sie na nie przerzucić i nawet jeść 10 lat, niż 1-2-3 lata być na antybiotykach.
          Póki co- daję sobie rok na wyraźną poprawę, a potem zobaczymy- na razie coś się
          tam cofnęło, a inne cos cały czas trwa, ale to zbyt krótki okres eczenia, aby
          liczyc na sukcesy. Z tym, że ja nie miałam az tak zaawansowanej i
          pełnoobjawowej boreliozy.
      • lucky_leprechaun Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 18:57
        Amalgamat jest niebezpieczny, zatruwa, jesli nie jest dobrze zabezpieczony,
        tzn, są nieszczelności. No i sporo tego sie wydzielaprzy wymianie takiej plomby-
        takprzynajmniejslyszałam od mojej stomatolozki, która po ocenie mojego
        uzębienia nie stwierdziła potrzeby wymiany tych plomb- a byłam w sprawie tej
        rteci ponad rok temu, kiedy planowalam ciąże.
        Kurcze, sama mam 3 takie cuda- i tam siedzą od wieku dojrzewania.
        • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 19:03
          dlatego plomby mam wymienic w nastepujacy sposob:

          po wycyagnieciu amalgamatow przez 5-8 min. mam plukac w ustach niewielka ilosc
          wody z pol lyzeczki chlorelli, pozniej wypluc.
          Nastepnie plomby tylko zacementowac na okres 0,5 do 1 roku.
          Dopiero pozniej dobrac wypelnienie na stale.
        • marti53 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 06.05.07, 22:49
          tosho
          moim zdaniem to leczenie które zacząłes jest mocno podejrzane
          wiem ze tonący brzytwy się chwyta,ale z własnego doświadczenia i wielu innych
          powiem,ze wszelkiego typu zabiegi bioenergoterapeutów,radiestetów,homeopatów i
          innych "czarowników"tak naprawdę nie służą człowiekowi,choć pozornie czasem tak
          się zdaje.
          Sama kiedyś będąc w głebokiej desperacji szukalam uzdrowienia dla córki u
          tego typu ludzi(Córka ma głęboko zaburzoną mowę)
          mialam do czynienia z wahadełkami piramidkami i innymi cudami
          dziś doszlam do przekonania,że nigdy więcej,te rzeczy czasem pomagają na
          jedno,ale nic za darmo-niszczą co innego ....
          nasze zycie i zdrowie jest w rękach Boga,czy chcemy czy nie chcemy ,balabym się
          ludzi którzy próbują przechytrzyc Pana Boga .Osobiście polecam leczenie
          konwencjonale,choc nie mam nic przeciw ziolom.Ja leczę się juz 2rok coprawda z
          przerwa i wierzę ze wyjdę z tego ,tego zyczę sobie i nam Wszystkim pozdrawiam
          • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 07.05.07, 10:03
            wiem marti, jestem swiadomy tego wszystkiego...ale i tak sprobuje.

            Czy wie ktos moze co to jest certyfikat IAOMC ?
            Polecaja zeby znalezc dentyste z certyfikatem IAOMC
            nie wiem czy to tez w Polsce istnieje.
            • dziubolek2 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 07.05.07, 10:38
              Wiesz co, ja bym nie przesadzała z tą specjalną procedurą wymiany plomb. Po
              prostu bym je wymieniła i już. Przecież Twoje problemy nie pochodzą głównie od
              plomb. Nastawiła bym się na wzmacnianie i oczyszczanie organizmu. Po 9
              miesiacach abx masz w srodku ruinę.
              A jak grzybki?
              • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 07.05.07, 11:04
                No to wlasnie po to to robie zeby oczyscic organizm z rteci smile
                Ja tam postanowilem, ze bede robil tak jak mam zalecone.

                Jezyk dopiero teraz widze ze powoli zaczyna schodzic bialy nalot.
                Natomiast kompletnie nie wiem czy to od grzyba czy od czego, ale od 2 tygodni
                mam jakby pol-biegunke. Niektore dni lepiej, niektore gorzej ( wtedy np. chodze
                4-5 razy za potrzeba w ciagu dnia)
                Nie moge sie tego za bardzo pozbyc, a kupilem nawet enterol.
                Diete trzymam jak zawsze.
                Probowalem tez odstawiac wszystko na pare dni i jakos nie moge dojsc od czego to.
                • dziubolek2 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 07.05.07, 12:35
                  A robiłeś posiew kału na grzyby?
                  Ja jadłam wszystko co tylko jest na grzyba a i tak mnie wziął znowu.
                  Sam jęzor jest jakims dowodem na grzyba, ale nie do konca.
                  Ja zamierzam teraz (po 3 miesiacach przerwałam abx) zrobić sobie analizę włosa
                  w Łodzi. Oni też tam podaja obciążenia pierwiastkami toksycznymi i zalecają
                  celowaną suplementację. Przerabiałam to kiedys juz 2 razy. za każdym razem
                  dostawałam trafne wnioski o chorobach i skłonnosciach organizmu.
                  poczytaj sobie www.biomol.pl
                  Mnie tam kiedys 1. raz wysłała mądra stara p. profesor.
          • dx771 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 07.05.07, 14:17
            Prawdziwy uzdrowiciel to jego ręce, prosta kozetka, dożo, dużo, dużo, dużo
            wizyt. A te wszystkie piramidki, cuda...no cóż jak sie chce zarobić.
            Uważajcie na wizyty grupowe, energie sie mieszają i można przejąć chorobę innej
            osoby.
            • klematis7 Re: Klinghardt - leczenie :):):) 07.05.07, 19:37
              tosho, tyle rzeczy u ciebie znalezli.
              Ze tez o bartonelli zapomnieli... smile
              • tosho Re: Klinghardt - leczenie :):):) 13.06.07, 20:17
                leczenia ciag dalszy...

                w koncu bylem u Pani Schliebusch - samej asystentki dr-a klinghardt'a smile)
                Wg niej glownymi patogenami jest Borrelia i mykoplazma.
                Ale to nie znaczy, ze innych patogenow nie ma - moga one sie ujawnic pozniej.

                Ok, niech bedziesmile
                mnie interesuje leczenie

                tak wiec:
                - chlorella
                - resveratrol
                - andrographis
                - pc-samento
                - garlic caps
                - cilantro
                - vit. B12 i kwas foliowy - domiesniowo
                - Pro Em Sam...costam - na candide
                - Nutrient 950 z firmy Pure encapsulations
                - Alpha Lipoic tez z Pure Encapsulations
                - pozyczyla mi maszyne KMT, poniewaz sam nie moglem teraz kupic bo kosztuje 1000
                Euro
                - i jeszcze inne zalecenia

                Co ciekawe z zebami powiedziala mi to samo, czyli usunac osemki i martwa piatke.
                Amalgamaty juz usunalem.

                Jak do tej pory mialem tez przeblyski wiekszej energii, czyli np. nie musialem
                sie klasc w ciagu dnia.

                Mam nadzieje, ze bedzie jakis pozytek z tego calego leczenia.
                Bede kontynuowal - kolejna podroz tam - za 2 miesiace.
    • domin46 mój brat jest zdrowy, a ręce miał zawsze słabsze 14.06.07, 09:24
      od moich, pewnie stwierdzili by mu :
      hiv, hcv, hbv, borrelie, chlamydie, szereg chorób autoimmunologicznych i wogóle.
      Coś mało wiarygodne jak dla mnie.

      Pozdrawiam
      • tosho Re: mój brat jest zdrowy, a ręce miał zawsze słab 11.08.07, 14:23
        Dobrzesmile Leczenie Klinghardt - trzecie starcie smile

        Co ciekawe, wyzej pisalem, ze ART pokazal, ze mam m.in. chlamydie pneumoniae i
        babesie.
        No wiec co do chlamydii to sie potwierdzilo w wynikach, a co do Babesii to nie
        wiem - ale biore malarone i jak do tej pory 1/3 nalotu z jezyka mi zeszla (???)
        Jest to na pewno po malaronie, poniewaz innego lekarstwa nie wlaczalem. Hmmm
        trudno cokolwiek powiedziec.

        Malarone i doxycyclina "testuja" dobrze, natomiast artemisia, Azytromycyna,
        tinidazol oraz NAC "srednio dobrze"
        Flukonazol i rulid "testuja" zle.

        + pare innych rzeczy (jakies zastrzyki, detoksyfikacja itp.)
        • domin46 Tosho, w jakich klasach robiłeś chlamydię??? 11.08.07, 17:17
          powtarzałeś drugi raz? Pcr- a chyba nie robiłeś?? Co do Babesii, MarteczkaC
          tajemniczo napisała, że jest lab który robi i ona już zrobiła Babesie i
          Bartonelle, wykryli jej to drugie, ale od tego momnentu cisza, nie pociągnęła
          tematu dalej. Sądze , że to IMW Lublin, niewiadomo tylko czy robi9ą te badania
          masowo i ile kosztują.

          Pozdrawiam
          • tosho Re: Tosho, w jakich klasach robiłeś chlamydię??? 11.08.07, 18:57
            Domin, nie powtarzalem chlamydii, a jest sens powtarzac? bo nie wiem.
            Moj wynik to:
            IgA 35,92
            wynik ujemny <8
            wątpliwy 8-12
            dodatni >12

            IgG 143,12
            wynik ujemny <30
            wynik wątpliwy 30-45
            wynik dodatni >45

            Mykoplazmy ujemne, wiec wynik jest nic nieznaczacy


            Tez mysle , ze marteczkac mowila o Lublinie.
            • tosho Re: Tosho, w jakich klasach robiłeś chlamydię??? 11.08.07, 19:00
              Domin, a co do tego ART testing - to nie chodzi o to kto ma silniejsza reke, ten
              jest zdrowszysmile
              To jest kinezjologia (czy jak to tam sie pisze), czyli chyba chodzi o reakcje
              ukl. nerwowego.
              Nie wiem dokladnie.
              • dziubolek2 Re: Tosho, w jakich klasach robiłeś chlamydię??? 11.08.07, 22:24
                Mnie chlamydie i mykoplazma też wyszy w tym dziwnym badaniu w
                integrum w Warszawie. Potem to się potwierdzio w badaniach.
                A byeś w Niemczech jeszcze raz? Nie rozumoiem tej oceny leków, a oni
                tam pewnie oceniają skuteczność. Ciagniesz dalej ich leczenie?
                • tosho Re: Tosho, w jakich klasach robiłeś chlamydię??? 11.08.07, 22:34
                  Tak, ciagne dalej to leczenie. Jezdze tam raz na 2 miesiace.
                  • lucky_leprechaun Re: Tosho, w jakich klasach robiłeś chlamydię??? 13.08.07, 17:31
                    A czy masz jakies efekty? czy warto tak sie leczyc?
        • franiolek1 Re: mój brat jest zdrowy, a ręce miał zawsze słab 12.08.07, 10:10
          Tosho
          Cos sie dzieje po malaronie oprocz rozowego jezyka?
          Bardzo czekam na Twoja opinie - jestes w tej chwili moim testerem.
          Chociaz po artem nie dzialo sie u Ciebie nic a u mnie byl szal....
          Znowu mam troche artem, i chyba bede ja brac we wrzesniu. Czekam na
          poczatek roku szkolnego - bede sie katowac, jak dzieci w domu nie
          bedzie.
          Pisz Tosho jak sie czujesz!
          • tosho Re: mój brat jest zdrowy, a ręce miał zawsze słab 12.08.07, 14:55
            Nie, nic innego sie narazie nie dzieje.

            Ja mam tym razem artemisie annua - czyli cale ziolo niestandaryzowane.
            Sproszkowane, do zaparzania.

            Jaka szkoda, ze doxycyklina obniza efektywnosc malaron-u
            i nie powinno sie ich brac razem.
            • marteczkac1 Re: mój brat jest zdrowy, a ręce miał zawsze słab 12.08.07, 20:54
              Cisza na temat badań na koinfekcje nie wynika z mojej złej woli,
              sprawa się ruszyła, mam nadzieje że niebawem Stowarzyszenie
              przedstawi propozycje i możliwoścismile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka