Dodaj do ulubionych

Angora - artykuł

04.06.07, 13:34
Polecam artykuł w dzisiejszej Angorze. Jest to przedruk z Dziennika
Bałtyckiego oraz fragment wątku naszego Formułowicza Geodety. Treść artykułu
wskazuje, że zaczyna się coś dziać w naszej sprawie. Na pierwszej stronie
jest zapowiedź zatytułowana " Gigantyczny wysyp kleszczy, co trzeci zarażony
śmiertelną dla człowieka chorobą".
Do świadomości ludzi zaczyna docierać co to za paskudztwo aby dotarło do
świadomości lekarzy.
Obserwuj wątek
    • fikemola Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:01
      Reporter który pisał artykół do Rewii o borelce, mówił że to może pójść
      lawinowo i miał rację smile Kolejne gazety o tym piszą, super smile
      • tosho Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:05
        forumowicza, a nie formułowiczasmile
        • zazule Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:19
          Tosho

          Co Ty sie taki czepilaski zrobiłes - F o r m u a l i s t asmile

          Fajnie ze cos się dzieje.

          Pozdr
          zaz
        • dx771 Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:25
          To po części dzięki Stowarzyszeniu tak się dzieje - po takich artykułach (choć
          jeszcze nie czytałem) nie będziemy zdrowsi, ale prawdopodobnie rodzina nie
          będzie uznawała nas za hipochondryków, nacisk na lekarzy będzie większy itp.

          DX



          p.s. No Wawan uśmiechnij już sięsmile
          dx
          • dx771 Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:26
            www.angora.com.pl/
            • tosho Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:33
              kilka krotkich artykulow, m.in. o wielbladach, ktore zmarly od babesziozy w
              Gdańskim zoo

              gdansk.naszemiasto.pl/wynik?slowa=kleszcz
              p.s. zaz - zobacz jak napisalas czepialski tongue_out dobra koniec zartow.
              • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:41
                ktoś zeskanowany artykuł ma wysle mi please na skrzynke smile
                • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:44
                  Hey to mozna chyba kupic smsem przez internet smile
                • dx771 Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:44
                  Wrotek agora jest pismem ogólnopolskim pewnie jest w każdym kiosku.
                  Tu właśnie tkwi siła tego artykułu, bo o ile pamiętam nakład agory jest ogromny.
                  • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:45
                    www.angora.com.pl/pomoc/ Leniwy jestem nie ide do kiosku kupuje przez
                    smsa smile
                    • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 04.06.07, 14:55
                      Wogóle to fajna sprawa sprzedawanie gazety przez internet smile Nie musza wydawac
                      pieniedzy na papier. Ciekawe czy cena sie roznia wersja internetowa od papierowej.
          • wawan1 Re: Angora - artykuł 04.06.07, 15:02
            > p.s. No Wawan uśmiechnij już sięsmile
            > dx
            Jak bogackiego, lubie cie
      • bagrzesik Re: Angora - artykuł 05.06.07, 12:49
        Uważasz, że wszystko co się wypisuje o boreliozie, bez względu na ton
        wypowiedzi jest korzystne z punktu widzenia krzewienia wiedzy na temat tej
        choroby? Otóż to co zostało tym razem napisane moim zdaniem może bardziej
        szkodzić niż informować. Choroba śmiertelna... To pytam się ilu z nas umarło na
        boreliozę prócz jednego słynnego aktora? Jakoś nie słychać by chorzy na
        boreliozę "prosto do nieba czwórkami szli". Niedawno moja sąsiadka umarła na
        zapalenie oskrzeli (pewnie raczej powikłania). Co więc? Zpalenie oskrzeli to
        choroba śmiertelna? Widzę, że od zbiorowej histerii dzieli już nas bardzo
        niewiele. A nie tędy droga...

        • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 05.06.07, 13:24
          To prawda, tytuł powinien mówic o chroniczności Boreliozy a nie jej sporadycznej
          smiertelnosci.
          Borelioza czasami jest smiertelna a czasami pacjenci samobójstwo popełniają.
          Nawet nie wiem czy samobójstwa są częśtsze.
          • bagrzesik Re: Angora - artykuł 05.06.07, 14:39
            Tak. O tym, że choroba może przybrać postać chroniczną warto mówić i ostrzegać.
            Może przybrać taką postać lecz równie dobrze może tego nie zdążyć zrobić bo
            zostanie wyleczona w pierwszym stadium.

            Jeszcze kilka lat temu borelioza była lekceważona. Teraz zaczyna być
            demonizowana. A prawda jest pewnie jak zwykle gdzieś pośrodku.. Zachowajmy
            zdrowy rozsądek. I to jest mój apel do wszystkich, podobnie jak ja, chorych na
            bb.
            • dx771 Re: Angora - artykuł 05.06.07, 17:31
              Bagrzesik zapraszam Cię do mojego byłego sąsiada - 18 letnia borelioza, dwa
              zawały, wrak człowieka.Wszystko go boli. Ten pan ma 50 lat, a wszelkie prace
              wokół domu robią jego 70 letnie sąsiadki. Chłop się ucieszy ze nie umrze na
              boreliozę jak mu to powiesz.

              Ja wiem on nie umrze na boreliozę, ale to borelioza zniszczyła jego organizm.
              Pozdrawiam.
          • fikemola Re: Angora - artykuł 05.06.07, 14:45
            borelioza może być śmiertelna...
            zapalenie płuc nieleczone też może być śmiertelne dlatego ludzie się go boją

            link do strony z nazwiskami zmarłych w USA:
            www.angelfire.com/planet/lymedisease/Lyme/Memorial.html
            oczywiście nie należy panikować smile
            • fikemola Re: Angora - artykuł 05.06.07, 14:46
              ani demonizować... tylko LECZYĆ
              • bagrzesik Re: Angora - artykuł 05.06.07, 16:59
                Super. Tylko dlaczego tak piejesz z zachwytu nad tym niefachowym artykułem?
                Tylko dlatego, że w ogóle się pojawił i pociągnie lawinę kolejnych? No chyba
                nie chodzi tu o ilość, tylko o rzetelną informację.

                Co do listy przypadków śmiertelnych - angina zbiera większe żniwo w ciągu
                jednego roku a jakoś nie jest uważana za chorobę śmiertelną.

                Oczywiście jezeli ktoś chce z siebie robić śmiertelnie chorego to już jego
                sprawa. Tylko jaki to ma cel? Bo uwagi świata medycznego w ten sposób na pewno
                na siebie nie zwroci. Wiem to bo też kiedyś próbowałem.
                • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 05.06.07, 17:05
                  Borelioza to taka choroba z która nie da się za bardzo żyć ani za bardzo umrzeć smile
                  Tkwi się pośrodku w chronicznym bólu.
            • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 05.06.07, 17:55
              Ta strona ze zmarłymi jest dobra. Naliczyłem 6 lekarzy także na liście.
              Wlasnie skonczylem czytac historie lekarza ktory odebral sobie zycie.

              Moze ktos z was zna odpowiedz na to pytanie. Czy jak ktos odbierze sobie zycie z
              powodu boreliozy, to jest to klasyfikowane jako przypadek smiertelny boreliozy ?
              • wroteknowynick Re: Angora - artykuł 05.06.07, 17:55
                Rany jak to zabrzmialo, dobra strona ze zmarlymi... wiecie o co mi chodzi
                • bagrzesik Re: Angora - artykuł 05.06.07, 19:30
                  Czuję to co Ty choć z lekkim niedosytem -> brakuje ich zdjęć wink
                  • artur737 Re: Angora - artykuł 05.06.07, 19:40
                    Wrotek mi przyslal skan i go jeszcze dodatkowo ulepszylem OCR softem.

                    Plik stal sie bardzo lekki. Kto moze to opublikowac?
                    • artur737 Re: Angora - artykuł 05.06.07, 19:47
                      Wyslalem do Fikemoli
                      • fikemola Re: Angora - artykuł 06.06.07, 12:22
                        juz wisi na stronie w aktualnosciach smile
    • nataszkam Re: Angora - artykuł 04.06.07, 15:05
      Toż to jest dokładnie to samo, co było w dzienniku Bałtyckim.
      Chyba, że coś źle wyszukałam.
      • geodeta_31 No bardzo mnie miło... 04.06.07, 19:41
        • geodeta_31 Re: No bardzo mnie miło... 04.06.07, 19:43
          się zrobilo, że to akurat (nie wiem czemu) mój wątek wybrano?! Ma ktos jakoweś
          pojęcie na ten temat? Szkoda tylko że na koniec taką niepewnościa delikatnie
          trąci ta przewlekła antybiotykoterapia! No, ale taki nastrój wtedy miałem. Coż
          poradzić...
          • dx771 Re: No bardzo mnie miło... 04.06.07, 20:42
            Dobrze że wybrano Twoja historie geodeto, bo w tym artykule obok to znowu piszą
            o kilkutygodniowym skutecznym leczeniu. Jak to przeczyta rodzina lub znajomi to
            jak wyglądamy w ich oczach? Ta Twoja historia daje troche do myślenia.

            dx
            • nataszkam Re: No bardzo mnie miło... 04.06.07, 21:29
              DX...
              Obok w artykule, promującym krótkie leczenie, wypowiadają się eksperci.
              Wypowiedź geodety może stanowić argument za tym, ze nie ma po co się leczyć,
              skoro po 3,5 miesiącach na abax (czuję przez skórę, jak co niektórzy lekarze
              pukają się w głowę)nic nie pomogło.
              Strasznie mało optymistycznym akcentem zakończyli, a szkoda, bo coś wreszcie
              przecież drgnęło.
              A może Marcinie, Agora będzie teraz dawała odcinkami Twoją historię?
              ;-P
              Proszę, proszę- mamy gwaizdy medialne na forum big_grinDD
            • artur737 Re: No bardzo mnie miło... 04.06.07, 21:40
              Ktoś zeskanuje i udostępni?

              Dodam, ze skany lepiej wychodza jezeli podlozyc pod skanowana strone czarny
              papier (np odkryta fotokopiarka takie produkuje) Bo wtedy nie przebija druk z
              drugiej strony papieru.
              • nataszkam Re: No bardzo mnie miło... 04.06.07, 21:49
                To jest dokładny przedruk tego artykułu:
                gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/733674.html
                Obok niego jest dokładnie pierwszy post z wątku Geodety, o ten:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=61621368

                • artur737 Re: No bardzo mnie miło... 04.06.07, 22:00
                  A, ten to juz znamy.
                • artur737 Re: No bardzo mnie miło... 05.06.07, 01:01
                  Wybór tego fragmentu to woda na młyn naszych przeciwników.
                  • artur737 Re: No bardzo mnie miło... 05.06.07, 03:39
                    Wcale mnie nie cieszy sytuacja w ktorej reporter bierze sobie dowolnie wybrany
                    fragment z naszego forum, wyrwany z szerokiego kontekstu i uzywa dla celow
                    niezgodnych z naszymi wartosciami.

                    Czy jest cos co mozemy zrobic?
                  • dx771 Re: No bardzo mnie miło... 05.06.07, 07:52
                    ....ale dla zwykłych ludzi jednak przykład geodety jest w miarę trafny (choć
                    oczywiście zgadzam sie z przedmówcą) ponieważ skoro 3,5 miesieczne leczenie +
                    zioła prawie nic nie pomagają to tym bardziej nie pomoże 3 tygodniowe o którym
                    mówi drugi artykuł.
                    Ojciec kilkukrotnie pokazywał mi artykuliki w których zachwalano 2 tygodniowe
                    leczenie i jak ładnie wszystkie objawy schodzą. Nawet na lekarstwie dla gołębi
                    pisze że jednokrotne podanie likwiduje skutecznie boreliozę!
                    Trzeba tylko udać sie do zakaźnika. Przykład geodety pokazuje że niekoniecznie
                    tak musi być.
                    • nataszkam Re: No bardzo mnie miło... 05.06.07, 18:20
                      Po przemyśleniu dodam jeszcze słówko- zgadzam się z DX, ale tak trochę
                      inaczej smile
                      Na jednej stronie mamy specjalistów, którzy trąbią o tym, jak ciężka może być
                      borelioza (zapalenie opon m-rdz. czy mózgu), a z drugiej- sytuacja Geodety,
                      którego stan zdrowia nie budził wątpliwości lekarzy przez kilkanaście lat mimo
                      zgłaszanego samopoczucia i poszukiwania przyczyny. To obrazuje dwa różne
                      oblicza boreliozy- to pierwsze to postać "bardzo poważna", która znajduje
                      odzwierciedlenie przez traktowanie takich pacjentów jako ciężko
                      chorych,wymagających leczenia i ta druga- w miarę "nieszkodliwa", bo nie
                      zagraża życiu, ale jest bardzo upierdliwa i komplikuje życie, jednakże lekarze
                      nie widzą w jej symptomach żadnej choroby. Po tej wypowiedzi Geodety
                      przynajmniej ludzie zrozumieją, że borelioza u nas to zazwyczaj nie sprawa
                      stawów- jak to postrzegają nasi "wspaniali" zakaźnicy i o czym można poczytać w
                      podręcznikach akademickich, ale raczej dotyczy funkcjonowania na
                      poziomie "bylejakości" z powodu braku możliwości (a nie talentu czy
                      umiejętności)do normalnego życia. Zauważcie, że gdybyśmy byli matołkami od
                      urodzenia, to zapewne nigdy nie pokusilibyśmy się o szukanie przyczyny swojego
                      stanu. A tak choroba nagle spada na młodego, zdolnego i inteligentnego
                      osobnika, który ma świadomość, że coś z nim jednak nie jest tak, ale lekarze go
                      lekceważą- najczęściej z powodu mizeroty własnej wiedzy na ten temat.
                      Przykład Geodety pokazuje, że krótkie terapie nie moga być skuteczne.
                      Co do histerii o śmiertelności boreliozy- dzień bez skandalu czy histerii w
                      mediach, to dzień stracony. Ten artykuł może pomóc chorym, którzy mają objawy
                      Geodety i zechcą sami pójść tym tropem. Lekarze tylko popukają się w czoło,
                      bo "ich" borelioza wygląda i leczy się przecież zupełnie inaczej.
                      Artykuł nie przekona zakaźników do pogłębienia swojej wiedzy, ale za to
                      przekona zwykłych, szarych żuczków o tym, że borelioza JEST groźną chorobą.
    • wawan1 Re: Angora - artykuł 05.06.07, 07:44
      A mnie nie podoba się to, że zaczyna używac się tak spektakularnych tytułów.
      Jeśli nie ma tam nic wspomniane o Stowarzyszeniu to jakoś to przełknę, lecz
      takie tytuły to tylko podcycenie i tak istniejącej "nienawiści" ku nam chorym.
      • dx771 Re: Angora - artykuł 05.06.07, 08:07
        Wg. mnie bilans "zysków i strat" jest jednak dodatni, a nie wiem czy
        zwróciliście uwagę na nakład: 438540 szt. + to co kupiono w formie
        elektronicznej (np. wrotek, nataszkam).
    • wawan1 Re: Angora - artykuł 05.06.07, 19:09
      DObrze, że odrobina dyskusji wywiązała się w tym temacie. Bo i jest temu powód.
      Bardzo dobrze, że pojawiaja się artykuły w prasie w temacie boreliozy, niech
      ich będzie jak najwięcej, chyba co do tego nie mamy najmniejszych wątpliwości.
      Ale niech te artykuły będą zdroworozsądkowe. W tym przypadku jeśli to przedruk
      z innego artykułu i troche stawki z forum, OK, wszystko gra, oprócz tytułu. Nie
      jest prawdą, że super sensacyjny tytuł, co porazi wszystkich i rzuci na kolana,
      odbije się pozytywnym echem w środowiskach medycznych. Wszyscy na tym forum
      jestesmy lub bylismy chorymi, ale umiejmy odróżnic sprawy które dzieją się
      wokół nas. Niech emocje nie będą dla nas złymi doradcami, a borelioza sprawcą
      wszystkich największych plag na świecie.
    • zazule Artykuł w Dzienniku Polskim 14.06.07, 13:42
      w dziajszym DP jest artykuł o kleszczach.

      O leczeniu nie ma chyba nic, jest troche o objawach bb i kleszczowego zapalenia
      mózgu i o profilaktyce. Jest zdjęcie goscia z wełanianej czpeczce - polecam
      serdecznie na upały jak znalazłsmile

      pozdr
      zaz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka