Witam serdecznie wszystkich Forumowiczów!
Postanowiłem założyć swój wątek z kilku powodów:
- by pomagać innym z podobnymi problemami dzieląc się własnymi doświadczeniami
- by dr Beata mogła na bieżąco kontrolować "co u mnie słychać"
- by poznać Wasze opinie, sugestie i porady pomocne w moim leczeniu
Wszystko zaczęło się kilka lub kilkanaście lat temu. Nie jestem w stanie
określić konkretnej daty ani nawet roku. Ze względu na silne bóle kręgosłupa
spowodowane najpr. skrzywieniem "musiałem?" zażywać niesteroidowe leki
przeciwzapalne (oczywiście bez osłony). Przy większości infekcji lekarze
przepisywali antybiotyk (również bez osłony), a ja brałem, brałem, brałem...,
później nawet sam bez uzg. z lekarzem. Do tego dużo alkoholu wypitego na
imprezach itd. Skutkiem tego były objawy ze strony układu pokarmowego, które
przerodziły się w związku z nieleczniem w kandydozę najpr. systemową,
obejmującą wiele części ciała. O jej istnieniu uświadomiłem sobie dopiero w
marcu tego roku, gdy na języku pojawił się biały "kożuch". Początkowo
zacząłem się leczyć preparatami naturalnymi. Jednak 2 tygodnie temu coś mnie
ukąsiło i powstał rumień boreliozowy. Trafiłem na forum gazety i teraz leczę
się u Dr Beaty na obie przypadłości. Mam za sobą raptem 1 dzień leczenia i na
razie nie jest źle (oby tak dalej). Mam jednak watpliwości co do skuteczności
leczenia candidy przy antybiotykoterapii. Jeżeli ktoś miał z tym jakieś
doświadczenia proszę o kontakt. Jestem również otwarty na wszelkie pytania
osób szukających informacji i pomocy w tych chorobach.
Pozdrawiam i życzę duuuuuuużo zdrowia

)))