Dodaj do ulubionych

witam i proszę o radę

12.09.07, 22:31
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów smile
Oto moja krótka historia: Dziesięć lat temu stwierdzono u mnie
boreliozę (ukąszenie kleszcza, rumień, test-niestety nie pamiętam
jaki-dał wynik dodatni). Niestety nie mam tych wyników. Przeleczono
mnie doxycykliną przez trzy tygodnie (niestety nie pamiętam dawki).
I zapomniałam o chorobie. Od siedmiu lat leczę się na depresję, mam
bóle głowy w części potylicznej, wynik TK: cechy zaniku korowego w
płatach czołowych niezbyt adekwatne do wieku, zaburzenia
koncentracji i kłopoty z pamięcią, jestem wiecznie zmęczona. Dopiero
niedawno zaczęłam myśleć, że może to wynik niedoleczonej boreliozy.
Zrobiłam badanie PCR- Real Time - wynik pozytywny. Byłam dziś na
wizycie u prof. parazytologii. Powiedział, że dla niego to badanie
nie jest wiarygodne. Każe potwierdzić boreliozę testem ELISA. A ja
wyczytałam tu na Waszym forum, że to mało prwdopodobne, by po tylu
latach od ukąszenia, ów test coś wykrył. I teraz już nie wiem, czy
robić jakieś dodatkowe badania i jakie. Proszę o pomoc. Mam też
skierowanie do poradni chorób zakaźnych. Czy ktoś mógłby mi
podpowiedzieć dokąd w Poznaniu mam się udać? pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • kea7 Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 22:39
      odbierz prywatną pocztę smile
    • franiolek1 Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 22:40
      Czesc magu
      Masz pozytywny test PCR -ktory wykrywa DNA bakterii, nie ma wiec co
      potwierdzac. Spotkanie z kleszczem, rumien, pozytywny test i objawy,
      to aktywna borelioza.¨Przeczytaj FAQ od deski do deski, a potem idz
      do lekarza rodzinnego lub jednego z lekarzy, ktorzy lecza
      forumowiczow, po leczenie.
      Pozdrawiam
    • zazule Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 22:40
      Witaj
      Pozytywny PCR i objawy to świadczy o boreliozie. Tu jest wiele
      takich osob ja Ty. Klaszecz , rumień - krotkie leczenie doxy ,
      wszystko jest ok, a po kilku latach obajwy których nikt juz nie
      kojarzy z borelioza.

      Na forum sa osoby z Poznania i one Ci napewno doradzą co robic.

      Ja sugeruje badnie na koinfekcje - bo jak są koinfekcje leczenie
      musi byc zmodyfikowane.

      Poczytaj watki o koinfekcjach i sie wszyskiego dowiesz.

      Ten test Elisa (to ten sam jaki Ci z pewnoscia zrobiona dawno temu)
      sobie mozesz zrobić - bo jak wyjdzie dodatni (co moze sie zdażyc) to
      przynajmniej masz szanse na pokrycie czesci leczenia w szpitalu.

      pozdr
      zaz

      • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:00
        dziękuję za szybką reakcję smile
        mam jeszcze pytanie dotyczące pcr real time... czytałam na forum
        dyskusje dot. możliwości fałszywie dodatniego wyniku, ale nie
        potrafię z nich wyciągnąć wniosków... czy ów test może wyjść
        fałszywie dodatni? tak sugerował lekarz, u którego dziś byłam...
        pozdrawiam
        magu
        • zazule Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:11
          Magu - Ty masz typowe objawy i to sie liczy. Kazde badanie moze
          wyjsc fałszywie ujemne lub dodatnio.

          Wiele osob z forum ma potwierdzonego PCR - przez badnie WB.

          Dla lekrzy leczacych prawidłowo borelioze w tym kraju Pcr +jest
          wiarygodnym wynikiem.

          pozdr
          z
          • artur737 Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:22
            PCR(+) = Borelioza (+)

            Zmien lekarza.
            • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:36
              to naprawdę jest takie jednoznaczne? nie rozumiem w takim razie
              dlaczego prof. parazytologii tak nie uważa? jaki miałby w
              tym "interes", by mnie zwodzić? przed zrobieniem badania dużo
              czytałam o wszystkich testach i doszłam do wniosku, że pcr-rt będzie
              najodpowiedniejszy, bo przecież upłynęło wiele czasu od zakażenia...
              nie rozumiem dlaczego ktoś wymyślił test, który nie jest dla lekarza
              wiarygodny... sad
              • artur737 Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:39
                Leczenie boreliozy jest dlugie i kosztowne. Dlatego pojawila sie kampania
                zaprzeczania istnienia tej choroby i ograniczania liczby rozpoznanych przypadkow.
                Twoj profesor moze byc niewinna ofiara tej kampanii (cos tam uslyszal i uwierzyl)
                Albo jest z niego wieksza swinia i specjalnie cie oszukuje zeby nie miec
                klopotow od zwierzchnikow.
                • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:49
                  ale ja byłam u niego prywatnie... nie znam tego lekarza...
                  wyszukałam jakoś w necie... po wizycie szukałam jakichś jego
                  publikacji i wydaje mi się, że zajmuje się tematem nie od dziś...
                  nie chodzi już o mnie... już się do pana doktora nie wybiorę... tak
                  mnie tylko frapuje dlaczego tak się zachował...
                  pozdrawiam
                  magu
              • kea7 Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:51
                każdy kto się dowie o chorobie i sposobie leczenia.. każdy ma takie dylematy -
                uwierz... Tymczasem szkoda czasu na analizy typu "dlaczego prof. parazytologii
                tak nie uważa? jaki miałby w
                > tym "interes", by mnie zwodzić?". W trakcie leczenia będzisz miła sporo czasu
                na analizy - tymczasem raz jeszcze przeczytaj co napisali Ci Artur, franiolek i
                zazule i szukaj lekarza - powodzenia
                • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 12.09.07, 23:59
                  kochani, tylko skąd ja mam mieć pewność, że gdy pójdę z tym swoim
                  wynikiem i "historią choroby" do innego lekarza, ten nie potraktuje
                  mnie tak samo? dostałam dziś skierowanie do poradni chorób
                  zakaźnych... wiadomo, że nawet o skierowanie do specjalisty niełatwo
                  w obliczu bankrutującej służby zdrowia... chciałabym wiedzieć, czy
                  mam jeszcze przed wizytą w takiej poradni zrobić jakiś dodatkowy
                  test, by już nikt mi nie mówił, że przychodzę z nie mającym żadnego
                  znaczenia świstkiem?
                  magu
                  • artur737 Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 00:13
                    Jest duza szansa, ze tak samo. Bo zakaznicy otrzymuja specjalne zalecenia by
                    unikali rozpoznawania boreliozy. Wiekszosc z nich sie do nich stosuje i wmawia
                    pacjentom, ze objawy sa od stresu, nerwicy lub starosci. Bron boze nie od boreliozy.
                    • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 00:20
                      to troszkę smutne... dziękuję Wam za rady... od jutra zacznę szukać
                      dobrego lekarza... przepraszam, że Was zamęczam o tak późnej
                      porze... pozdrawam serdecznie... magu
                      • kea7 Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 02:03
                        m.a.g.u - może zacznij poszukiwania od przeczytania wątku "Jestem lekarzem",
                        znajdziesz tam wiele odpowiedzi na Twoje pytania i adres smile
                        • likorek Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 10:01
                          magu, jak zaczęłam czytać twoją historię o profesorze zakaźniku to
                          myślę sobie - czy ona nie jest z Poznania.No i bingo! Twój przypadek
                          nie jest odosobniony, kilka osób z naszego miasta słyszało dokłaDNIE
                          to samo. Jedna jedyna lekarka - też parazytolog, wie że boreliozę
                          leczy się długo. Ale ona nie leczy wg ILADS. Niestety w Poznaniu
                          jest wielki problem z lekarzem. Nie masz co wybierać się do
                          zakaźników bo tam powiedzą to samo co pan profesor. Najlepiej
                          odezwij się do któregoś lekarza z naszego forum i poszukaj
                          rodzinnego, który zaakceptuje ich sposób leczenia. To w tej chwili
                          jedyna rada, którą mogę ci dać jako poznanianka walcząca z bb już
                          pół roku.
                          • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 22:17
                            Likorku, czy doszedł do Ciebie mail ode mnie?
                            pozdrawiam
                            magu
                            • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 23:29
                              próbuję właśnie przebrnąć przez faq i tak się zastanawiam skąd Wy
                              bierzecie siły na to wszystko... ja potrafę tylko się załamać...
                              schować pod kołderkę i beczeć... ostatnio moja sprawność
                              intelektualna jest naprawdę niska... wielu rzeczy, o których czytam,
                              nie potrafię przyswoić... i jak tu walczyć z lekarzem o właściwe
                              leczenie, skoro nie potrafię zdobywanej tu wiedzy ułożyć w logiczną
                              całość... sad
                              • artur737 Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 23:45
                                To jest przeciez wszystko bardzo skomplikowane i zajmuje zwykle kilka tygodni
                                lub miesiecy by sie wgryzc. Zwykle ludzie na tym forum rozne slabosci umyslu
                                nadrabiaja motywacja.
                                • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 13.09.07, 23:58
                                  a co zrobić, gdy nie działają niektóre wątki na faq?
                                  dosyć kluczowe dla mnie - bo o rozpoczęciu leczenia...
                                  mam jeszcze prośbę o podanie hasła do materałów dla lekarzy...
                                  pozdrawiam
                                  magu
                                  • artur737 Re: witam i proszę o radę 14.09.07, 00:05
                                    Jak nie ma to nie ma.
                                    • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 16.09.07, 18:20
                                      witam... proszę o podanie hasła do materiałów dla lekarzy...
                                      pozdrawiam... magu
                                      • grizac Re: witam i proszę o radę 16.09.07, 18:24
                                        odbierz pocztę
                                        • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 16.09.07, 18:38
                                          dziękuję smile
                                          • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 02.10.07, 01:36
                                            chciałabym podziękować wszystkim, którzy odpowiedzieli na moje
                                            posty... od jutra zaczynam prawdziwe leczenie pod okiem dr Beaty...
                                            mało udzielam się na forum, bo mało we mnie energii... ale jestem
                                            Wam wszystkim naprawdę bardzo wdzięczna...
                                            pozdrawiam serdecznie
                                            magu
                                            • reni5553 Re: witam i proszę o radę 02.10.07, 09:19
                                              życzę powodzenia
                                              napisz czasem jak przechodzisz leczenie i jak się czujesz.
                                              pozdrawaim.
                                              • agata2723 Re: witam i proszę o radę 29.10.07, 23:34
                                                M.a.g.u cieszę się, że jesteś.
                                                Zobaczysz wyleczysz się z tej upiornej choroby. Jesteś pod dobrą
                                                opieką, my też leczymy się u Doktor Beaty.
                                                Pozdrawiamy Cię cieplutko.
                                                Agata i Kasia
                                                • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 30.10.07, 00:20
                                                  przepraszam za te smutne wyliczenia w "wątku portfelowym"... mam
                                                  dzisiaj kiepski dzień/noc... dziękuję za wsparcie i ciepłe słowa...
                                                  jesteście kochane... obiecuję, że nie będę już publicznie się nad
                                                  sobą rozczulać smile
                                                  • agata2723 Re: witam i proszę o radę 30.10.07, 00:34
                                                    E tam, nie przepraszaj. Każdy z nas ma takie chwile, że ma
                                                    wszystkiego dość, wtedy lepiej się wygadać, choćby właśnie na tym
                                                    forum. A ten rachunek to powinnaś przesłać lekarzowi, który tak
                                                    skutecznie wyleczył Ciebie z boreliozy.
                                                    Trzymaj się! Dobranoc.
                                                    Agata
                                                  • tosho Re: witam i proszę o radę 30.10.07, 00:40
                                                    m.a.g.u jak Ci idzie leczenie bartonelli?
                                                  • m.a.g.u Re: witam i proszę o radę 30.10.07, 00:48
                                                    witaj tosho...
                                                    jeszcze wcale nie idzie... kończę pierwszy miesiąc leczenia...
                                                    dopiero niedawno odebrałam wyniki na koinfekcje... ale dam znak, gdy
                                                    coś się "ruszy"...
                                                    smile
                                                  • m.a.g.u ku pokrzepieniu... 12.12.07, 16:25
                                                    witam wszystkich… chciałabym podzielić się z Wami radosną
                                                    informacją… leczę się od dwóch miesięcy u dr Beaty… pierwszy zestaw:
                                                    tetra, tini, zamur – nie miałam herxów, tylko stopniowe pogorszenie
                                                    stanu zdrowia… byłam jeszcze bardziej osłabiona, nasiliły się objawy
                                                    depresji… drugi zestaw: biotrakson, tini, rolicyn, viregyt K – na
                                                    początku było ciężko – wenflon nie wytrzymywał dłużej niż dwa wlewy,
                                                    żyły się zapalały, cała byłam posiniaczona… przeczytałam na forum,
                                                    że pomaga płukanie wenflonu po wlewie – i rzeczywiście pomaga… dziś
                                                    wenflony wytrzymują nawet tydzień J… po około dwóch tygodniach
                                                    wlewów nadszedł mój pierwszy – i jedyny jak dotąd – herx: myślałam,
                                                    że umieram… serce waliło jak oszalałe… potworne dreszcze, poty…
                                                    okropne bóle pleców… zupełny brak sił… naprawdę myślałam, że czas
                                                    się żegnać ze światem… i nagle nastąpił cud… początkowo poczułam, że
                                                    wraca mi jasność umysłu… jakby ktoś ściągnął z mojej głowy
                                                    uciskający pancerz… minęły stany lękowe (a były naprawdę poważne)…
                                                    wróciła energia i chęć działania… nie czułam się tak dobrze od
                                                    siedmiu lat! … przed rozpoczęciem wlewów odstawiłam leki
                                                    przeciwdepresyjne, chciałam mieć pewność, że jeśli zadzieje się coś
                                                    pozytywnego, to będzie to sprawka abxów, a nie innych „wspomagaczy”…
                                                    w moim życiu nie wydarzyło się ostatnio nic na tyle szczególnego, by
                                                    mogło podziałać na mnie tak euforycznie… nie wygrałam w totka… nadal
                                                    nie mam pracy… itp.
                                                    to chyba znaczy, że zdrowieję!… nie sądziłam, że tak szybko nastąpi
                                                    poprawa – borelioza nie leczona od 10 lat, do tego dodatnia
                                                    bartonella i wątpliwy wynik na mykoplazmy…
                                                    teraz kontynuuję zestaw biotrakson, tini, rolicyn, viregyt K, – gdy
                                                    biorę tini, czuję się fizycznie nieco gorzej, ale taki już chyba
                                                    urok tego leku… więcej się pocę i jestem troszkę skołowana…
                                                    już kiedyś dziękowałam, za to, że jesteście…, ale nie zaszkodzi raz
                                                    jeszcze J … naprawdę bardzo Wam dziękuję… to dzięki Wam znalazłam dr
                                                    Beatę… dzięki Wam dowiedziałam się jak walczyć z chorobą… jesteście
                                                    kochani… życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia… trzymajcie
                                                    się!… magu
                                                  • kornelcia75 Re: ku pokrzepieniu... 18.12.07, 18:36
                                                    super wiadomości..lubię takiesmile
                                                    też leczę sie u dr Beaty i tez się cieszę ze dzięki forum trafiłam do niej.
                                                    A Tobie życzę żeby było coraz lepiej i żebyś wkrótce też była zdrowa
                                                    ..no sobie tez tego życzęsmile
                                                  • m.a.g.u muszę przerwać leczenie :((( 13.04.08, 19:41
                                                    Witam wszystkich...
                                                    niestety muszę przerwać leczenie... pogmatwało się moje życie
                                                    osobiste i po prostu nie stać mnie na nie... jestem w potwornej
                                                    depresji... trudno jest walczyć, gdy nie ma się wsparcia ze strony
                                                    bliskich... rzadko piszę na forum, ale czytam Was codziennie...
                                                    życzę wszystkim powodzena w walce z tą ohydną chorobą... życzę
                                                    Waszym bliskim dużo cierpliwości i wyrozumiałości... mam nadzieję,
                                                    że kiedyś uda mi się wrócić do leczenia... pozdrawiam... magu
                                                  • anyx27 Re: muszę przerwać leczenie :((( 13.04.08, 19:46
                                                    Magu, a jak ty sie teraz czujesz? moze jeszcze da sie cos zrobic,
                                                    zeby nie przerywac leczenia? czsem jest trudno pod wieloma
                                                    wzgledami, ale trzeba zrobic wszystko, aby bylo jak najlepiej.
                                                    Szkoda tych miesiecy, ktore masz juz za soba. Jest az tak zle?
                                                  • m.a.g.u Re: muszę przerwać leczenie :((( 13.04.08, 20:13
                                                    psychicznie czuję się bardzo słabo... za dużo Przeciwności Losu się
                                                    nazbierało... nie mam siły z tym wszystkim walczyć... wiem, że
                                                    szkoda tych sześciu miesięcy... a strach przed konsekwencjami
                                                    przerwanego leczenia nie poprawia mojego stanu...
                                                  • bagnowska Re: muszę przerwać leczenie :((( 13.04.08, 20:19
                                                    Witaj, magu! Ja też miałam straszne doły, groziło nam przerwanie
                                                    leczenia po 7 miesiącach, ale wywaliłam to z siebie, dostałam
                                                    wsparcie i bardzo konkretną pomoc od cudownych ludzi stąd i nie
                                                    stąd. Ludzie chcą pomóc, tylko nie wiedzą,że tej pomocy
                                                    potrzebujemy. Kochana nie rezygnuj, napisz , jak sie czujesz, jakie
                                                    ostatnio brałaś leki, nie uciekaj, zobaczysz, jakieś wyjście musi
                                                    się znaleźć! Pozdrawiam Cię najserdeczniej - Basia
                                                  • m.a.g.u Re: muszę przerwać leczenie :((( 13.04.08, 21:10
                                                    kochani, dziękuję, że się martwicie... trudno opisać mi teraz swoje
                                                    samopoczucie... obawiam się, że w moim stanie psychicznym byłby to
                                                    obraz mocno zafałszowany... ale obiecuję, że to zrobię, gdy tylko
                                                    troszkę "stanę na nogi"... pozdrawiam Was ciepło... magu
                                                  • eva-79 Re: muszę przerwać leczenie :((( 13.04.08, 20:08
                                                    magu a jak sie czujesz, ile juz trwa Twoje leczenie i czy zapowiada
                                                    sie jeszcze na dlugo? Moze warto porozmawiac z lekarzem i po prostu
                                                    przejsc na jakis tańszy zestaw-mysle, ze warto spróbowac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka