Dodaj do ulubionych

Bartonella - tłumaczenie

22.11.07, 14:56
Czescsmile mam troche wolnego czasu, wiec postanowilem ze cos przetlumacze.
Jezeli sa bledy to dajcie znac.

Wytyczne leczenia Bartonellozy jako koinfekcji u chorych na Boreliozę.

źródło:
www.ilads.org/files/burrascano_0905.pdf
strona 23 i 24

Moje tłumaczenie jest tylko rzeczą pomocniczą, decyzje o leczeniu podejmuje
zawsze lekarz.


BARTONELLA – LIKE ORGANISM (BLO)
organizm bartonello-podobny

Uważa się, że Bartonella jest najczęściej występującym patogenem w kleszczach.
Pacjent cierpiący na chroniczną Boreliozę, który jest współzakażony
Bartonellozą, wykazuje wyraźnie odrębny, charakterystyczny obraz kliniczny.
Jednakże poszczególne przejawy infekcji BLO wskazują na to, że BLO
przekazywana przez kleszcze różni się od Bartonellozy opisywanej jako „choroba
Kociego Pazura”.
W przypadku pacjentów z objawami BLO standardowe testy w kierunku Bartonelli
często są nieczułe. Ponadto, typowe leki na Bartonellozę nie działają dobrze
na BLO – wstrzymują objawy, ale nie są w stanie całkowicie ich wyeliminować.
Z tych powodów lepiej jest nazywać tę infekcję jako Bartonella-Like Organism
(BLO).

Wskazówką koinfekcji BLO są objawy ze strony centralnego układu nerwowego,
nieproporcjonalnie duże do pozostałych objawów chronicznej Boreliozy.
Zwiększona drażliwość, roztrzęsienie, lęki, bezsenność, a nawet padaczki. W
dodatku występują również silne objawy encefalopatii – niedobory poznawcze,
zamieszanie.
Inne charakterystyczne objawy to: nieżyt żołądka, ból brzucha (mesenteric
adenitis), bolące podeszwy stóp (zwłaszcza przed południem), wrażliwe
podskórne guzki wzdłuż kończyn, czerwone wysypki mogące mieć postać czerwonych
pasków, grudkowe wysypki.
Węzły chłonne mogą być powiększone, może wystąpić ból gardła.

Testy z krwi są bardzo nieczułe, ponieważ standardowe testy na Bartonellozę
(zarówno serologiczne jak i PCR) mogą nie wychwytywać zakażenia BLO.
Z tego też powodu, diagnoza jest kliniczna, w oparciu o powyższe objawy.
Koinfekcję BLO należy również podejrzewać u intensywnie leczonych chorych na
Boreliozę, którzy wciąż wykazują objawy encefalopatii i którzy nie byli nigdy
leczeni lekami na BLO.

Obserwuj wątek
    • tosho Re: Bartonella - tłumaczenie 22.11.07, 14:57
      Lekiem z wyboru na BLO jest lewofloksacyna. Lewofloksacyna nie jest używana na
      Boreliozę lub Babeszjozę, więc wielu pacjentów cierpiących na choroby
      odkleszczowe, którzy byli leczeni i wciąż pozostają chorzy, mogą w
      rzeczywistości być zakażeni BLO.
      Leczenie polega na podawaniu 500mg lewofloksacyny dziennie (dawka może być
      dopasowana do wagi ciała) przez co najmniej jeden miesiąc.
      Leczyć przez 3 miesiące lub dłużej u bardziej chorych osób. Sugeruje się, że
      lewofloksacyna może być bardziej skuteczna w leczeniu BLO, jeśli doda się w
      standardowych dawkach inhibitor pompy protonowej (Proton Pump Inhibitor – PPI).

      Niektóre kombinacje antybiotyków hamują działanie lewofloksacyny, podczas gdy
      inne kombinacje wydają się być neutralne. Nie zaleca się łączenia lewofloksacyny
      z antybiotykami z grupy erytromycyny (makrolidy zmniejszają efektywność
      lewofloksacyny).
      Kombinacje z cefalosporynami, penicylinami i tetracyklinami są dozwolone.
      Alternatywę dla lewofloksacyny stanowią: ryfampicyna, gentamycyna i streptomycyna.

      Generalnie lewofloksacyna jest dobrze tolerowana, rzadko powoduje kłopoty
      żołądkowe. Bardzo rzadko może powodować uczucie zamieszania – które najczęściej
      ustępuje po obniżeniu dawki. Jest jednak jedno działanie niepożądane, które
      wymaga przerwania podawania leku – jest to ból ścięgien – zwykle tych
      największych ścięgien. Jeśli to działanie niepożądane wystąpi, wówczas należy
      przerwać podawanie leku, ze względu na ryzyko zerwania ścięgien.

      Niestety, lewofloksacyna i inne leki z tej grupy antybiotyków nie mogą być
      podawane u osób poniżej 18 roku życia, więc alternatywne leki – takie jak
      azytromycyna – stosuje się u dzieci.

      Przypadkowo, badania na zwierzętach wykazały, że Bartonella może być
      przekazywana przez łożysko matki. Brak badań u ludzi w tym zagadnieniu.
      • tosho Re: Bartonella - tłumaczenie 22.11.07, 15:09
        Moje uwagi:
        Praca doktora Burrascano dotyczy zapewne obszaru USA, wiec w Polsce sytuacja
        moze byc nieco inna - roznice regionalne.

        Lewofloksacyna wystepuje pod nazwą Levaquin oraz Tavanic

        I z tego co wiem czasem lewofloksacyna moze powodowac inne grozne skutki uboczne
        www.fluoroquinolones.org/
        • tosho Re: Bartonella - tłumaczenie 22.11.07, 15:16
          inne strony na temat niebezpiecznych dzialan nieporządanych lewofloksacyny oraz
          pozostałych antybiotyków z grupy chinolonów:

          fqvictims.org/fqvictims/index.htm
          www.fqresearch.org/
          www.geocities.com/quinolones/
          flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=1;t=057641#000000
          Warto byc swiadomym tych możliwych działań niepożądanych, ponieważ niestety
          często się zdarza, że pacjent nie zostaje o nich wczesniej poinformowany.
          • dartom.www artykół: Ignore bartonella and die... 22.11.07, 15:18
            www.publichealthalert.org/Bartonella%20and%20Die.pdf
          • tosho Re: Bartonella - tłumaczenie 22.11.07, 15:51
            jeszcze raz link do konferencji o bartonelli jakby ktos chcial (real player
            potrzebny)
            rtsp://ldarm.webcastcenter.com/lda/lda_burrascano2005.rm
    • dartom.www Re: Bartonella - tłumaczenie 22.11.07, 15:09
      "Wskazówką koinfekcji BLO są objawy ze strony centralnego układu
      nerwowego,
      nieproporcjonalnie duże do pozostałych objawów chronicznej
      Boreliozy. "

      no no to coś jak u mnie...

      wiem ze podawany bylo jak zrobic badania w Lublinie, ale niestety
      zgubilem ten watek, czy moglby mi ktos na maila napisac co i jak?


      pozdro
      • geodeta_31 Kawał dobrej roboty Tosho.. 22.11.07, 15:37
        ..ale jak mi sie zdaje to miałeś odpoczywac od tematu i forum smile
        Heh, powiedz jak się czujesz i czy idzie w dobrym kierunku? Czy Ty
        badałeś CD57 i witaminki D? U mnie posucha jeśli chodzi o D...
        A jak Schliebusch? Jeździsz jeszcze i testujesz się? Przepraszam że
        w tym wątku pytam ale to tak przy okazji...
        Marcin
        • tosho Re: Kawał dobrej roboty Tosho.. 22.11.07, 15:49
          Jak widzisz na chwile wracamsmile
          Jeszcze przetlumacze o Babesii - warto wiedziec.

          Na reszte odpowiem Ci na mail gazetowy.
          • tosho Re: Kawał dobrej roboty Tosho.. 27.11.07, 18:20
            ^
            • 74beata Re: Kawał dobrej roboty Tosho.. 30.11.07, 11:50
              Właśnie odebrałam wyniki i mam bartonella guintana, i henselae a do
              tego doszło mi jeszcze jersiniozy w IMW Lublin - co mam robić- leczę
              się już 13 miesięcy. obecnie biorę xitrosin 2*2 biseptol 2*1 i 14
              dni tinidazol/ma miesiąc. Nie mam już siły pomóżcie. Co mam robić
              jak długo jeszcze. Pozdrowienia.

            • zazule objawy 13.12.07, 14:17
              Korzystajac z urlopu troche poszukałam na Lymenetcie o bartonelli i
              jezli chodzi o objawy ze strony stóp (podeszw) i dłoni (wew strona
              dłoni) to moze to być: ból, nadwrazliwość, palenie jak i zmiany
              skórne.
              Ja miałam/mam wszyskie te objawy i mam bartonelle wiec sie zgadza.

              Wczoraj zanlazłam prace tez na lymenetcie (dzis oczywiscie juz nie
              mogez znalezć) ze bartonella henselae została wykryta w jakis tam
              rejonie USA u 40% kleszczy - zonk!

              zaz
              z urlopu
              • dartom.www Re: objawy 13.12.07, 14:20
                a jezeli nie mam takich objawów typu ból dloni stop itp, to moge
                miec bart?
                • tosho Re: objawy 13.12.07, 14:56
                  No ja nie mam bólu stóp ani rąk smile a mam +64 na bart.
                  • dartom.www Re: objawy 13.12.07, 15:21
                    a powiedz mi Tosho co się dzieje z twoją psychiką? to mnie
                    interesuje [ja osobiście nie wiem co się ze mną dzieje, czekam na
                    wyniki badań z Lublina]
                    • tosho Re: objawy 13.12.07, 16:00
                      - uporczywy zły nastrój - zupełnie niezależny od czynników "zewnętrznych" - tzn.
                      mógłbym wygrać milion złotych a i tak ten objaw by się nie zmienił.
                      - drażliwość
                      - słaba pamięć krótka, gorsza koncentracja
                      - trudno to nazwać ale takie jakby ciągłe zamyślenie - wracanie do jednej myśli,
                      można by to nazwać "zapętlenie myśli"


                      Po tym zdarzeniu po erytromycynie wszystkie te objawy odeszły jak ręką odjął -
                      poczułem się REWELACYJNIE. Przede wszystkim zmęczenie minęło.
                      • dartom.www Re: objawy 13.12.07, 16:20
                        Tosho, tutaj masz wypisane objawy uszkodzenia płata CZOŁOWEGO
                        (wzięte z wikipedii):


                        ==utrata możliwości poruszania częściami ciała
                        ==niezdolność do planowania wykonania sekwencji ruchów przy
                        ==wykonywaniu czynności
                        ==niezdolność do działań spontanicznych
                        ==schematyczność myślenia
                        =="zapętlenie", uporczywe nawracanie do jednej myśli !!!
                        ==trudności w koncentracji na danym zadaniu i w rozwiązywaniu
                        problemów
                        ==niestabilność emocjonalna; zmiany nastroju;
                        ==zachowania agresywne
                        ==depresja (lewy płat), zadowolenie (prawy płat)
                        ==trudności w zrozumieniu kawałów i śmiesznych rysunków, preferencje
                        dla niewybrednego humoru (prawy płat)
                        ==zmiany osobowości

                        Mam większość z tych objawów, a czółko mnie napiernicza już od
                        conajmniej dwóch lat...

                        Myślę, że masz podobny problem.

                        Cholerna borelka :[ badź jeszcze bartonella.

                        Badałeś swój mózg MRI lub SPECTEM??


                        pozdro


                        • tosho Re: objawy 13.12.07, 16:32
                          MRI oraz tomografia komputerowa w porządku.

                          NIC mnie nie boli.
                          Bardzo rzadko boli mnie głowa (może góra raz na miesiąc) - głównie jak
                          przechodzę na nowy zestaw leków - ale ten ból głowy jest lekki i trwa tylko pare
                          godzin. Więc to nie ma znaczenia.

                          Pozwolę sobie zacytować dr Beatę z wątku "jestem lekarzem"
                          Myslę , że to jest to co mnie dotyczy:


                          ENCEFALOPATIA-zaburzenie osobowości lub sprawności intelektualnej spowodowane
                          organicznym zmianami w ośrodkowym układzie nerwowym,charakteryzuje się
                          rozdrażnieniem,zmianą osobowości,sennością,ubytkami pamięci,zaburzeniem
                          artykulacji,trudnościami w skupieniu uwagi,szybkości myślenia.

                          Ogólnie stany te charakteryzują się gorszą sprawnością intelektualną.
                          • katowiczanka10 Re: objawy 13.12.07, 18:43
                            Witajcie,
                            maz jest w tej chwili na unidox,czy mozna mu robic badania na
                            bartonelle,czy antybiotyk ma na to jakis wplyw?
                            Pozdr Kaska
                            • tosho Re: objawy 13.12.07, 19:35
                              Katowiczanka,
                              Ja robiłem na unidoxie bartonellę i wyszła mi dodatnia.
                              Ale ogólnie mówi się , że w czasie antybiotyków jest mniejsza szansa na dodatni
                              wynik.
                              • katowiczanka10 Re: objawy 13.12.07, 20:13
                                Dzeki Tosho za odpowiedz.I ogolne dzieki za to ze tak pomagasz
                                wszystkim,tlumaczysz artykuly itd...wielki uklon
                                Kaska
                                • tosho Re: objawy 13.12.07, 22:02
                                  Dzięki smile ale naprawdę nie trzeba mi żadnych ukłonów składać bo ja nic wielkiego
                                  nie zrobiłem. Jeszcze się zawstydzę i 'zarumienię' big_grin

                                  Największy ukłon, moim zdaniem, należy się dla tych co działają społecznie w
                                  sprawach chorób odkleszczowych, poświęcając na to własny czas.
                                  • mariano_84 do Zaz 13.12.07, 22:29
                                    chyba mam odp. na Twoje pytanie z bólem stóp www.wrongdiagnosis.com/m/mycoplasma_pneumoniae/glossary.htm


                                    "Peripheral neuropathy: Nerve damage causing sensory changes to toes, feet, legs or hands."
                                    • zazule Re: do Zaz 14.12.07, 08:47
                                      Marcin u mnie sa to objawy bartonelli gdyby to był tylko cpn i
                                      mykoplasmy zestaw aztro + doxy by to wytepił;szans na nabycie
                                      opornosci przez Cpn i myko przy tym zestawie jest b mala prawie
                                      rowna = 0 biorac pod uwage ilosc mutacji jaka by musiała zajsc.

                                      Ja poprawiałam sie na zestawie doxy i azytro b ładnie ale czesc
                                      rzeczy zamiast sie poprawiac to sie pogłebiałała i pojawiałay sie
                                      nowe( bołe zoładka i wezłow chłonnych coraz wieksze zmeczenie etc).
                                      Dopiero ryfampicyna + roxy zaczeły trochę poprawiac sytuacje ( nie
                                      bolą węzły chłonne , mniejsze bole zoładka , zmiany skórna
                                      mniejsze, na stopach znikneły całkiem jednak jest zmeczenie i nie
                                      tolerancja zadnego wysiłku fizycznego, uczucie rozadzana czaszki od
                                      srodka) ale dopiero po prawie 50 dniach leczenia - wczesniej było
                                      jeszcze gorzej, szczegolnie ze ryfampicyna jest polecana dopierwo w
                                      przypadku infekcji cpn jak juz zazywa sie długo doxy i azytro. Ja
                                      dałam ja wczesniej ze wzgaledu na bartonelle fundujac sobie extra
                                      herxy od cpn i mykoplasm. Jak ryfampicyna nie pomoze w 100% po około
                                      6 mieisącach leczenia rozwazam levaquin ( skutki uboczne mogą być
                                      paskudne). Jednak nie wczesniej bo sa przypadki na Lymenetcie gdzie
                                      lecznie ryfampicyna zaskoczyła na bartonelle dopiero po 5-6
                                      miesiacach i nastapiłą dramatyczna poprawa.




                                      zaz




                                  • m.a.g.u Re: objawy 13.12.07, 22:38
                                    witajcie... mam bardzo podobne objawy do Tosho... niestety TK
                                    wykazała "zaniki korowe w płatach czołowych niezbyt adekwatne do
                                    wieku"... też mam bartonellę +64... jeszcze jej niczym nie
                                    leczyłam... a doznałam uzdrowienia podobnego pewnie do Twojego,
                                    Tosho, po dwóch tygodniach biotraksonowych wlewów... więc może to
                                    niekoniecznie tylko bart daje takie objawy?
                                    • tosho Re: objawy 13.12.07, 22:47
                                      Magu, Burrascano ostatnio mówił, że BIOTRAKSON wstrzymuje często bartonellę !
                                      Jeśli doświadczysz nawrotu objawów w przeciągu kilku dni po skończeniu
                                      biotraksonu (odpukać!), to wg Burrascano jest to niezbity dowód na Bartonellę.
                                      Jeśli nie doświadczysz nawrotu - to bartonella prawdopodobnie została skutecznie
                                      wybita.

                                      Tu jest jeszcze jedna świetna praca o bartonelli:
                                      tech.research.usf.edu/cm/pdf/Zoonotics/Bartonella_AVMA.pdf
                                      Piszą właśnie, że wynik Igg +64 uznaje się za dodatni
                                      (w części 'Diagnosis')
                                      • m.a.g.u Re: objawy 13.12.07, 22:59
                                        dzięki Tosho... jednak jestem niedouczona... myślałam, że biotrakson
                                        nie działa na bartonellę...
                                        • tosho Re: objawy 13.12.07, 23:16
                                          To znaczy ja tylko powtarzam słowa dr-a B.
                                          Wg niego Biotrakson może powodować poprawę bartonelli (jako koinfekcji
                                          odkleszczowej), ale często występuje szybki nawrót objawów po zaprzestaniu
                                          biotraksonu.

                                          Fajnie, że Ci pomaga ten antybiotyk - ja też bym tak chciał żeby mi w końcu coś
                                          pomogło! tongue_out
                                          • m.a.g.u Re: objawy 13.12.07, 23:29
                                            to ja chyba nigdy nie odstawię biotraksonu... nie chcę, by to
                                            wszystko wróciło sad ... Tosho, trzymaj się... coś w końcu musi
                                            zadziałać... a Ty tak dużo wiesz o tej chorobie... znajdziesz
                                            zestaw, który pomoże...
                                      • zazule Re: objawy 14.12.07, 08:34
                                        Tosho w tej pracy pisza ze erytromycyna jest nie skuteczna lub mało
                                        skuteczna
                                        • tosho Re: objawy 02.01.08, 16:27
                                          z notatek z konferencji:
                                          www.betterhealthguy.com/images/stories/pdf/HopeToHealLyme2007.pdf
                                          Treatment of BLO is:
                                          • Levaquin is the drug of choice. 500mg daily with proton pump inhibitor. Tendon
                                          damage primary side effect.
                                          • Cell-wall drugs used for Lyme are ineffective though may be synergistic with
                                          Levaquin. Remember bartonella is usually intracellular and cell-wall drugs do
                                          not reach the intracellular spaces.
                                          • Erythromycins are totally ineffective. These may even inhibit the Levaquin
                                          therapy. Biaxin and Zithromax also ineffective.
                                          • Rifampin and Flagyl may be alternative treatments.
                                          • Response to doxycyclines are varied but generally poor.
                                          • Combination therapies may be required.
                                          • Treatment should last 1-3 (or more) months


                                          Chcialem sie spytać czy 400mg doxy działa na cell-wall (scianę komorkową) ?
                                          Czy tez raczej powinna byc jakas cefalosporyna 3 generacji?

                                          tosho
    • rudi9 nowa bartonella 02.01.08, 20:57
      www.biotechnolog.net/2007/06/07/naukowcy-odkrywaja-nowa-bakterie-chorobotworcza/
    • rudi9 wszyscy pewnie wyjechali do Irlandii :( 02.01.08, 21:06
      www.us.szc.pl/genetyka/?xml=load_page&st=5423
      • swigonka Re: wszyscy pewnie wyjechali do Irlandii :( 13.01.08, 10:11
        bartonella u mnie +64.objawy- bóle nóg, stóp, dłni, swędzenie,
        czerwone kropki na ciele, bóle gardła i powiększony węzeł chłonny.
    • annajolanta Re: Bartonella - tłumaczenie 16.01.08, 20:47
      Moja bartonella w klasie IgG w kierunku Bartonella quintana i w kierunku
      Bartonella henselae ma + dodatni 128. Objawy: uczucie parzenia pokrzywą w
      koniuszkach palców, dziwne drętwienie (nagle pojawia się i znika) prawej ręki,
      opuchnięty mięsień pod kolanem, jestem ciągle zmęczona i mam uczucie, jakby coś
      działo się z moją głową. W jednej z publikacji czytałam, że bartonella może
      również atakować nerwy wzrokowe. Czy w związku z tym może być przyczyną mętów w
      ciele szklistym?
      • tosho Re: Bartonella - tłumaczenie 14.05.08, 14:52
        ^
        • stachenka Re: Bartonella - tłumaczenie 14.05.08, 16:33
          Dzięki tosho. Ja się wczoraj naszukałam o bart na forum, a tu proszę -
          wystarczyło poczekać smile
          • ka_wier Re: Bartonella - tłumaczenie 28.05.08, 10:51
            witam was, gdzies tam w sieci jest mój wątek założycielski,ale mam pytanie odnosnie bart.
            leczyłam się od czerwca do listopada zesżłego roku. standardowy zestaw;doxy,tini, azitro, amantadyna.
            nie mialam zadnych objawów, wiec skończyłam w listopadzie, po czym własnie niedawno zaczęło mnie wszystko bolec reumatycznie, do tego bóle glowy, rwa kuszowa, zapalenie korzonków, powiekszone węzły, temperatury brak.

            robiłam koinfekcje w Lublinie,w zeszłym roku, nic nie wykazały.
            teraz wróciłam do leczenia. wiem, ze to może byc koinfekcja.

            od wczoraj (5 doba doxy,dumomox,tini) pieką mnie stopy, ręce, nos- ale po zewnetrznej stronie- np. jak wkładam je do wody.

            czy to wskazywałoby na bart. i na koniecznosć zrobienia testu na koinfekcje. tylko gdzie? znowu lublin?

            z góry dzięki za odpowiedź, karolina
            • mamut72 Re: Bartonella - tłumaczenie 29.05.08, 17:45
              Raczej Poznań; mają teraz w ofercie panel zakażeń odkleszczowych (B.
              burgdorferi s.l., B. microti, B. divergens, B. henselae) za 485 zł
              oraz panel koinfekcji w boreliozie (B. microti, B. divergens, B.
              henselae) za 335 zł.
              • zazule Re: Bartonella - tłumaczenie 23.02.09, 17:32
                Symptomy infekcji bartonellami z forum cpnhelp - tylko nie ma źródła
                ( zwazajac ze post jest z Niemiec wiec chyba z tamtejszego Lyme
                forum)


                ___Zmęczenie (często z pobudzeniem , w przeciwieństwie do choroby z
                Lyme, która charakteryzuje się "bardziej" zmęczeniem

                ___ Niskia temperatura , szczegolnie rano i / lub późnym
                popołudniem, często związana z uczuciem chorowania na grypę lub
                wirusa

                ___ Poty, często ranek lub późne popołudnie (czasami w nocy) -często
                opisanwane jako "gęste" lub "klejące"

                ___ Bóle głowy, szczególnie czołowe (często mylone z zatokami ) lub
                bóle na czubku głowy

                ___ symptomy ze strony oczu: epizody zamazanej wizji, czerwonych,
                suchych oczu

                ___ Dzwonienie w uszach (szum w uszach) i czasami problemy z
                słyszeniem (obnizona lub lub zwiększany wrażliwość na dziwięki
                (przeczulica) suchowa

                ___ Bóle gardła (wracające)

                ___ Spuchnięte węzły szczególnie szyja i pod pachami

                ___ Lęki i ataki niepokoju inni spostrzegają Cię jako "bardzo
                niespokojnego"

                ___ Epizody zakłopotania i dezorientacja to są zwykle przejściowe (i
                bardzo przerażający); często mogą być w formie ataku.

                ___ Słaby sen (szczegolnie trudność z zasypianiem); zła jakość snu

                ___ ból stawów i sztywność (często zarówno z lewej i prawej strony
                w przeciwieństwie do boreliozy , gdzie ból i sztywnosc występują
                często po jednej stronie i charateryzuja sie zmiana lokalizacji.

                ___ Ból mięsni szególne łydek; moga to byc dragania mięśni i skurcze

                ___ ból stóp, wystepujacy częsciej rano obejmujących pięty lub
                podeszwy stóp (czasami błednie diangozowany jako zaplenie powięzi
                podeszwy)

                ___ symptomy podrażnienia nerwu, które mogą zostać opisane jako
                palenie, drgania, drętwienia, strzelanina, itd..

                ___ Drżenie i / lub drżenie mięsieni

                ___ palpitacje serca i osobliwe bóle klatki piersiowej

                ___ Epizody braku tchu ( mozna tez tłumaczyc jako zadyszka,
                duszność)

                ___ Dziwne nawaracjace wysypki , czerwone linie??? (stretch marks) i
                specyficzne czułe guzki i grudki wzdłuż nóg lub rąk, gwieździste
                żyły

                ___ Symptomy z strony układu pokarmowego, ból brzucha i refluks

                ___ Ból i tkliwość kości goleni


                to tyle pozdr
                zaz
                • tosho Re: Bartonella - tłumaczenie 23.02.09, 18:33
                  Dzięki Zaz za tłumaczenie smile

                  Autorem tej listy objawów jest dr Kenneth Singleton
                  www.lymedoctor.com/orderthebook.html
                  On wydał całkiem fajną książkę - ok. 500 stron porad w leczeniu Boreliozy na
                  podstawie własnych doświadczeń. Cena całkiem przystępna - ok. 20$.
                  • swigonka do zaz 23.02.09, 20:51
                    po tym, co napisałaś zazulko....no cóż.....chyba męczy mnie bart.....
                    ponad połowa jest u mnie od 6 miechów bez zmian. a jak już napisałaś- mylone z
                    zatokami....to już jestem niemal pewna. łykam teraz cipronex- policzki płoną,
                    cosik dzieje się z oczami....coś dzieje się w skroni...może to ten
                    "nerw..."pieczenie, szczypanie na czubku głowy, ból stawu w lewej dłoni (palec
                    wskazujący) i ....palców nogi prawej- złapał nagle i ....ustąpił po kilku
                    minutach...hmmm....
                    • reni5553 Re: do zaz 06.04.09, 10:28
                      ^
                      • baska192 Re: do zaz 29.07.09, 01:25
                        up
                        • ewewa1 Re: 29.07.09, 12:38
                          witam. Mam wiele objawów z tych które wypisaliście w tym wątku. Leczę się dopiero miesiąc na bb robiłam PCR rt na koinfekcje ale wszystko wyszło ujemne faktem jest ze choruję co najmniej 6 lat ale podejrzewam ze choruje od 14 roku życia. W wieku 18 lat zaczęły się objawy dość dziwne jak miałam 23 lata zdiagnozowano mi padaczkę ( napady częściowo złożone) po 13 latach zmieniono diagnozę na migrenę. Podpowiedzcie mi proszę kiedy zrobić mam badania na koinfekcje czy w trakce abx można a jak nie to kiedy? I czy ktoś z Was był diagnozowany podobnie? Obawiam się że nieświadomie zaraziłam syna i to mnie przeraża. Pozdrawiam Ewa
                          • reni5553 Re: 29.07.09, 22:59
                            Ewo
                            możesz, a nawet powinnaś zrobić badania przeciwciała na koinfekcje w trakcie
                            leczenia. Przynajmniej tych dwóch wymagających oddzielnego leczenia - bartonelli
                            i babeszjozy.
                            • swigonka Re: 05.08.09, 11:42
                              up
                              • swigonka Re: 02.09.09, 13:08
                                up
                            • eli_1 Re: 07.09.09, 15:59
                              A które badanie jest lepsze/dokładniejsze, przeciwciał w Lublinie, czy
                              PCR w Poznaniu?
                          • swigonka Re: 09.12.09, 21:10
                            up
                • swigonka Re: Bartonella - tłumaczenie 09.12.09, 21:13
                  czy ona w końcu daje coś ala herx?
                  • great.blondino Re: Bartonella - tłumaczenie 09.12.09, 21:56
                    raczej nie daje herxow bo mi od rozpoczecia leczenia wszystkie
                    bartonellowe objawy przycichly a niektore zniknely calkowiciee bez
                    najmniejszego pogorszenia tych wlasnie objawow (1000 mg cipro na
                    dzien)
                    • 0.migotka Re: Bartonella - tłumaczenie 17.12.09, 14:32
                      Ja mam problemy z piszczelami...Prawa ma kilka bolesnych sino-czerwonych guzków
                      na, a skóra na obu boli przy dotyku. Do tego zaczęły mi wychodzić bolesne żyły.
                      Bartonella?
                      • reni5553 Re: Bartonella - tłumaczenie 30.01.10, 01:19
                        ^
                        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,60642147,60642147,Bartonella.html
                • pies_z_laki_2 Re: Bartonella - tłumaczenie 15.09.11, 00:34
                  No to moja bart wróciła... Wrrr.... W połączeniu z jersinią i helicobacterem mamy piękny mix żrący mój żołądek sad Czyli krótkie leczenie można o kant tyłka potłuc...

                  Rovamycine, Sumnamed i Bactrim - po kolei, a nie naraz, jakoś tak po dwa tygodnie... za krótko, no cóż, za krótko...
                  • drzewluk Re: Bartonella - tłumaczenie 15.09.11, 07:42
                    napisz proszę, jakie dokładnie masz objawy żołądkowe (jelitowe?)
                    Mój żołądek i jelita też mi dokuczają i już nie wiem do czego to przypiąć.
                    Mam przeleczoną bart i dodatnie IGG na helicobatra
                  • pies_z_laki_2 Re: Bartonella - tłumaczenie 17.09.11, 00:42
                    Mam stwierdzone gastroskopią zapalenie błony śluzowej żołądka plus test ureazowy wymazu z tej gastroskopii pokazał HP w stopniu umiarkowanym (dwa plusy na trzy możliwe, a nie powinno być ich w ogóle). Na wynik badania wycinków czekam.

                    Uczucie, które długo uznawałam za przesadną reakcję na laktozę w lekach (bo w diecie laktozę odrzuciłam). Uczucie pełności, opuchnięcia pod żebrami około pępka i ciut po lewej stronie. Ból żołądka promieniujący do boczków, a nawet aż na plecy, dziwne odgłosy przelewania się, lekka, ale przewlekła biegunka. Żadnych objawów refluksu, palenia w gardle, czy tp.

                    Teraz jest już lepiej, ale od trzech tygodni jestem na restrykcyjnej diecie, a świeżo mielone siemię lniane jest moim największym przyjacielem, jednocześnie od prawie dwóch tygodni łykam gastrotuss. Jak się polepszy, to może zabierzemy się za tłuczenie HP.

    • utleniony Re: Bartonella - tłumaczenie 28.08.10, 01:28
      no i wyszła mi bartonella u dra W.
      całe ciało mam w znamionach przypominających rozstępy. do czasu badania
      byłem przekonany, że to właśnie one mnie szpecą.
      czy jest jakaś szansa, że znikną po leczeniu antybiotykami?
      • mab62 Re: Bartonella - tłumaczenie 28.08.10, 16:18
        Ja na twoim miejscu nie zastanawiałabym się,czy po leczeniu abx-ami znikną
        rozstępy.Dożo ważniejsze jest zniszczenie bartonelli.Bo wierz mi ,potrafią one
        zaatakować wiele organów twojego organizmu i zdrowo namieszać.
        Zresztą samo leczenie BLO nie jest wcale łatwe.
        Myślę,że dokładniejsze poczytanie o BLO(chociażby na forum)wiele ci wyjaśni.
        "Miłej"lektury życzę i podęcia decyzji o leczeniu.

        Pozdrawiam.
        • utleniony Re: Bartonella - tłumaczenie 28.08.10, 20:52
          dzięki za odpowiedź. smile blo leczę od dwóch miesięcy. razem z chlamydią
          pn. i mykoplazmą pn. jak na razie bez jakiejkolwiek poprawy.
          pytam o "rozstępy", bo chciałbym po prostu wiedzieć, czy muszę się już
          godzić z tym, że będę miał je zawsze, czy może istnieje szansa na
          pozbycie się ich.
          czy ktoś z Was wyleczył blo? ile czasu trwała Wasza kuracja?
          • mab62 Re: Bartonella - tłumaczenie 29.08.10, 09:07
            Sorry,nie wiedziałam,że już się leczysz.Przepraszam za wczorajszy mentorski ton.Miałam trudny dzień.
            Blo leczę 8 miesiąc,a końca nie widać.Może jest trochę lepiej,ale gigantyczne herx-y wskazują,że mam tego draństwa jeszcze sporo.
            Obecnie jestem na pulsie metro,dodatkowo po zmienionym zestawie(z cipro).Ogólnie masakra.
            Dzisiaj mam dzień,z totalnym brakiem wiary w to ,że kiedyś nastąpi dzień bezobjawowy.
            Mam nadzieję,że u ciebie leczenie pójdzie o wiele szybciej i uda się wytłuc to draństwo do końca.
            Czego ci z całego serca życzę.

            Pozdrawiam.
            • zazule Re: Bartonella - tłumaczenie 17.12.10, 14:12
              up
              • ines108 Re: Bartonella - tłumaczenie 17.12.10, 14:34
                zazule ta lista objawów którą wyżej wymieniłaś to wypisz wymaluj moje ostatnie dolegliwości i zaczęły się po powrocie do riff, a przecierz bart nie daje reakcji herx ?
                o co tu chodzi? Dodam że miałam dodatnią bart w igm.
                • mab62 Re: Bartonella - tłumaczenie 17.12.10, 18:43
                  ines108 napisała:

                  > zazule ta lista objawów którą wyżej wymieniłaś to wypisz wymaluj moje ostatnie
                  > dolegliwości i zaczęły się po powrocie do riff, a przecierz bart nie daje reakc
                  > ji herx ?
                  > o co tu chodzi? Dodam że miałam dodatnią bart w igm.

                  Ja też mam dodatnią w igm tylko bart.Natomiast bb nie potwierdzoną dotąd serologicznie.
                  Cały czas jako podstawowy abx na bart. u mnie to Rifampicyna.
                  Codziennie,kilka godzin po Rif pogorszenia,jeśli to nie herxy,to co ?Autoagresja?Chyba nie,bo dziwne byłyby tak regularne ataki.
                  Wydaje mi się,że przy autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy,objawy miałam całą dobę.
                  W tej chwili,te objawy znacznie się wyciszyły na flurochinolonach.
                  Może uskrobię trochę kasy i zrobię p/c tarczycowe.Ciekawią mnie wyniki,na tym etapie leczenia.
                  • ines108 Re: Bartonella - tłumaczenie 17.12.10, 19:00
                    U mnie borel też w igmach i erlich dodatnia, to musi być rodzaj herxa bo przed riff nie miałam tych objawów aż tak silnych.
                  • groniesiaa Re: Bartonella - tłumaczenie 15.09.11, 11:37
                    mab62
                    napisz coś więcej jak dalej przebiegało leczenie BLO u Ciebie. Też mam Hashimoto. Od lat nie robiłam przeciwciał, bo i tak będą. Jak u Ciebie wyniki na leczeniu ? Dalej bierzesz RIFę ? Jak objawy? Ja mam zestaw doxy + Rif + tini + azytromycyna. Herxy raczej z ukł. nerwowego (łacznie z atakami jak w padaczce i paraliżem twarzy).
                    • xena1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 15.09.11, 12:27
                      Mam pytanie bo wyszła mi bartonella w klasie igg 64 ale lekarz powiedzial zebym sie nie przejmowała , że to wystarczy że miałam kontakt z kotem ale mnie bolą bardzo zatoki i połowa głowy czytam wasze objawy to macie podobne z tym że ja nie mam palenia stóp i rąk czy ja powinnam poprosic lekarza o jakis lek na bartonelle z góry dziekuje za odpowiedz
                    • mab62 Re: Bartonella - tłumaczenie 15.09.11, 16:00
                      Groniesiaa,moje leczenie Blo dalej przebiega.Przymierzam się do lewofloksacyny.
                      Ostatnio eksperymentuje z heparyną i enzymami fibrynolitycznymi.Jest trochę inaczej,bywa lepiej.Niemniej dni bez silnych herx-ów są rzadkością.
                      Mam w pakiecie kilka atypowych(cpn,myco,jersinie),z tym że wynik p/c pozytywny w klasie IgM udało mi się złapać tylko dla bartonelli.Z moim lekarzem podejrzewamy ,że u mnie za ciężki przebieg choroby musi odpowiadać więcej niż jeden patogen.Który?Nie potrafię tego określić.

                      Moje herxy są jak najbardziej neuro,paraliżu na szczęście nie miałam.Ale mam okresowo pogłębiające się zaburzenia przewodnictwa w mięśniu sercowym.Jako,że są bardzo poważne mój kardiolog podejrzewa udział jersinii.

                      Miałam też spore okresowe problemy jelitowe,podejrzewałam grzyba.Uspokoiło się po uszczelnieniu jelit,więc podejrzewam że mogła to być autoagresja,alergia.Która z bakterii ją wywoływała nie wiem.Tak jak i nie wiem jaki czynnik jest odpowiedzialny za autoagresję w mojej tarczycy.Mam ciągle okresowe pieczenia w obrębie szyi,tarczycy też.Ustępujące na pulsach metronidazolu,więc podejrzewam bb,jersinię,cpn.Intuicja podpowiada mi ,że to jersinia powoduje u mnie nasilanie sie procesów autoimmunologicznych.Chociaż jeśli chodzi choroby z dziedziny autoagresji--to wielka d..a.

                      Jestem dobrej myśli,wydaje mi się że półmetek leczenia mam za sobą.

                      Pozdrawiam.
                      • pies_z_laki_2 Re: Bartonella - tłumaczenie 17.09.11, 10:08
                        "Uszczelnienie jelit"? Poproszę o jakiś link, coś więcej na temat.

                        Ja winię za swoje problemy immuno (Hashi i żołądek) wszystkie robale, niezależnie od tego, jak wysokie poziomy i w którym badaniu uzyskały. BB, bart, jersinia, myco, a teraz jeszcze i HP.

                        Co ciekawe HP wyszło mi w teście ureazowym (czułość i specyficzność bliska 100%), w teście na antygeny w kale (z apteki), a w teście przeciwciał z krwi - nic! To dla mnie oznacza, że się nie bronię przed obcymi we mnie sad To oznacza też, że badanie igg czy igm w moim przypadku nie ma sensu...

                        Czekam jeszcze na wyniki posiewów, zobaczymy co tam wyjdzie i jeśli coś wyjdzie, to czy z jakąś opornością, czy wrażliwe na każdy antybiotyk.
                        • mab62 Re: Bartonella - tłumaczenie 17.09.11, 11:48
                          Na uszczelnienie jelit u mnie pomogło:
                          www.iherb.com/Metagenics-Zinlori-75-60-Tablets/20604?at=0
                          ale można polski zincas forte
                          www.iherb.com/Now-Foods-L-Glutamine-1000-mg-240-Capsules/3326?at=0
                          oczywiście można z innej firmy
                          Niemniej wydaje mi się,że decydujące znaczenie miał preparat:
                          www.iherb.com/MRM-Digest-All-100-Plant-Enzyme-100-Veggie-Caps/4847?at=1
                          I od niego bym zaczęła uszczelnianie jelit.
                          Wg.mojej p.dr.zajmującej się medycyną naturalną,pomocny jest też aloes w silnym stężeniu,np:
                          www.iherb.com/New-Chapter-Organics-Aloe-Vera-Force-60-Veggie-Caps/58?at=0
                          Pozdrawiam.
                        • canary Re: Bartonella - tłumaczenie 18.09.11, 17:52
                          Teorie chorob wynikajaca z zatrucia toksynami przenikajacym glownie przez nieszczelny system pokarmowy promuje forum Bioslone. W ramach kuracji zalozycie portalu, Pan Slonecki proponuje stosowanie mikstury oczyszczajacej:

                          bioslone.pl/oczyszczanie/mikstura
                          Sam portal zdaje sie reprezentowac dosc ciekawe podejscie do zdrowia (moim zdaniem) choc mam bardzo duze "ale" co do formy forum (zalatuje troche sekciarstwem). Jednak uzywajac wlasnego rozumu mozna odsiac ziarno od plewy wink
                          • pies_z_laki_2 Re: Bartonella - tłumaczenie 19.09.11, 12:17
                            Mam podobne wrażenia smile

                            Ta mikstura (oliwa plus cytryna plus coś tam jeszcze) jest fajna i ponoć skuteczna, ale ma w moim przypadku jedną wadę - nie da się łykać hormonu tarczycy na czczo i łykać oliwy na czczo. Z definicji "czczości" wynika, że tylko jedno może być na czczo, a wtedy drugie nie wchłania się tak, jak powinno...

                            Ale próbowałam dać sobie z tym radę. Ustawiłam więc tak: najpierw hormon i parę łyków wody, po pół godzinie oliwa, po godzinie śniadanie z mielonym w domu siemieniem lnianym, po kolejnej godzinie inne proszki (antybiotyki), jakaś przegryzka i po kolejny dwóch suplementy, obiad, a po kolejnych czterech-pięciu kolacja (w tzw międzyczasie podwieczorek) i wieczorna dawka antybiotyków plus na noc probiotyki.

                            Razem sześć posiłków plus terapia naturalna i chemiczna / syntetyczna. Co w sumie dało mi calusieńki dzień myślenia o chorobach i ich leczeniu, skakania koło prochów, diety, młynka do nasion, grzyba, ziółek, innymi słowy świat zaczął mi się kręcić tylko koło lodówki z oliwą i kroplomierzem. Życie spędzałam między kuchnią a apteczką... Po tygodniu wymiękłam psychicznie i odpuściłam sobie miksturę. Już nie muszę pilnować, czy w lodówce mam cytryny, nie muszę robić własnego octu winnego czy jabłkowego, nie muszę, chociaż jeśli chcę, to mogę smile

                            Teraz na śniadanie robię sobie kleik z mielonego chwilę przedtem siemienia lnianego, a pod wieczór twarożek zmieszany z olejem lnianym (prawie dieta dr Budwig) i mam się nieźle smile No i oczywiście rano hormon tarczycowy na czczo, a potem leki, probiotyki, suplementy i dieta lekkostrawna.

                            Kiedy mój żołądek wróci do normy (mam nadzieję, że wróci...), znowu zacznę robić koktaile błonnikowe, bo to jest też świetny pomysł. To nie leczy, to tylko pomaga odkarmić, oczyścić i wzmocnić organizm. I na pewno nie szkodzi! Nie ma działań ubocznych. No i jest jakąś odpowiedzią na zalew śmieciowego jedzenia i otyłości.
                            • canary Re: Bartonella - tłumaczenie 20.09.11, 22:01
                              Jak pamietam, polecano spozycie mikstury zawsze przed, a pozniej dopiero brac ewentualne leki. Nastaw sobie budzik odpowiednio wczesnie, lyknij miksture i idz spac dalej, a o normalnej porze lykaj leki.
    • pies_z_laki_2 Re: Bartonella - tłumaczenie 24.03.12, 12:51
      /\
      • margolcia_63 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.01.13, 02:54
        *******
        • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.05.21, 19:25
          witajcie
          za chwile opowiem wam moja historie + podam pewne wskazowki odnosnie bartonelli jak sie okazuje nie tylko kleszcze przenosza szkodliwe bakterie
          • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.05.21, 20:30
            w polowie listopada obudzilem sie lezac obok psa z jakims robakiem na szyi wygladalo to jak mucha lecz bez skrzydel mysle ze to takie robaki ktore wystepuja w piaskownicach , zdrapalem to zaczelo uciekac itd.

            po paru dniach zaczely wystepowac problemy ze zdrowiem ktore opisze za chwile zeby sie nie rozpisywac w skrocie na samym koncu w styczniu juz z wynikami badan trafilem do lekarza ilads , w pakiecie badan chorob odklesczowych wyszlo ze mam bartonella henslae na borelioze wszystkie wyniki sa ujemne i u mnie te bakterie mozna calkowicie wykluczyc poniewaz robaki tego nie przenosza - w skrocie borelioza te robactwa moga byc rowniez zainfekowane ale ten typ bakterii moze przekazac tylko i wylacznie kleszcz

            na poczatku zacznijmy od tego ze ta bakteria (bartonella henslea) jest calkowicie uleczalna tylko leczy sie ja dluzej niz pozostale infekcje zwykle to jest pol roku leczenia jesli ktos posiada sama bartonella tak jak ja , lekarz ilads u ktorego sie lecze twierdzi ze przewaznie rok czasu ale wiecie jak to z lekarzami przypuszczam ze tu o kase chodzi za wizyty itd. ale o tym za chwile

            moj przebieg leczenia:

            ja dostaje po 2 rozne antybiotyki i wcale nie w takich dawkach jak tutaj wyczytalem
            znacznie mniejsze dawki 2 antybiotykow na rano i taka sama dawka na wieczor (raz dostalem wieksza dawke amoxycykliny to mi alat po miesiacu lekko podskoczyl smile )

            1 miesiac rifampicyna + proxacin lacznie
            2 miesiac amoxycyklina + rolicyn
            3 miesiac tetrysal + tarivid
            4 miesiac proxacin + rolicyn (to aktualnie teraz wlasnie biore)

            i z leczeniem jest u mnie podobnie jak tutaj wyczytalem u pozostalych powiem tak przez pierwsze 2 miesiace nie dzialo sie zupelnie nic mialem tylko dzien w dzien zaburzenia neurologiczne czyli:
            - wytezony oslabiony sluch na przemian
            - opera mydlana patrzac w telewizor i ogladajac film (widzialem to tak jakbym ogladal jakies nagranie z teatru)
            - zdwojone widzenie spogladajac w telewizor widzialem 2 po ukosie

            nagle w 3 miesiacu nastapil przelom zaburzenia neurologiczne calkowicie ustapily a ja zaczelem sie czuc jak przed infekcja (mam na mysli umysl i po czesci samopoczucie) jednak zaczely nasilac sie glowne objawy ktore wystepowaly przed rozpoczeciem leczenia jest ich masa ponizej opisze je dokladniej , teraz glownie to sa bole w nogach pieczenie stop ciemny mocz - wychodzi na to sa to objawy ktore nazywacie herx (powroty) ogolem to czuje sie tak jakby ta bakteria puszczala soki (zdychala)

            teraz leci 4 miesiac po zmianie antybiotykow te objawy tez wystepuja ale znacznie slabiej zaburzen neurologicznych juz nie mam jest to takie uczucie jakby powrot do rzeczywistosci wg. mnie oznacza to zblizajacy sie koniec leczenia

            teraz opisze jakie objawy ogolem u mnie wystepuja/wystepowaly od tej bakterii ktos bedzie mogl sobie porownac z borelioza (odroznic)

            mgla umyslowa opera mydlana uczulenie na dzwiek odor w gardle dretwienie konczyn (u mnie rak) pieczenia w stopach palenie w nogach od pasa do kolan bezdechy senne podczas ktorych wybudzalem sie i dostawalem napady padaczki ciemny mocz napady agresji zwierzece laknienie do jedzenia stany podgoraczkowe uczucie zimna walenie stukanie w prawej nodze z pradami powiekszona (opuchnieta ?) prawa noga i prawa reka problemy ze zrozumieniem dluzszych zdan uczucie walenia mlotkiem po calych nogach odrealnione fabularne sny silne depresje spanie i nie wysypianie sie w dzien a w nocy problemy z zasypianiem problemy z rozpoznawaniem przedmiotow patrzac na twarz czlowieka z telewizora widzialem tylko glowe bez ust nosa uszu krew w nosia podczas wysmarkiwania podkrazone oczy (wory pod oczami) drgania rak trzesawki problemy z zalatwianiem sie raz biegunki raz zaparcia siniaki

            za wszystkie te objawy odpowiedzialna jest bartonella u mnie objawy takie jak bole stawow dretwienia jezyka szyi nie wystepuja i nigdy u mnie nie wystepowaly a wiec zapewne jest to istotna wskazowka w odroznieniu od borelioz

            ogolem to ta zasrana bakteria egzystuje u mnie w jelitach i w przewodzie moczowym tam jest jej rezerwuar i od tamego miejsca zaczyna sie rozprzestrzeniac , ta bakteria uszkadza watrobe i nerki zapomnialbym dopisac wystepowaly u mnie rowniez problemy z sercem

            podczas leczenia z biegiem czasu zaczalem odczuwac ulge od gardla do pasa (tak jakby ta bakteria byla przyschnieta w tych miejscach i nagle po 3 miesiacach zaczela puszczac splywac) w tej chwili odczuwam ja juz tylko na przecinku brzuch - przewod moczowy nerki i jedyne objawy jakie mam to draznienie nerek ciemny mocz przypuszczam ze jest to ten biofilm o ktorym piszecie dzieki ktoremu ta bakteria sie tak utrzymuje no to u mnie ten biofilm wystepuje juz tylko w brzuchu i pod nerkami

            ogolem co ja moge powiedziec rowniez podac tutaj pewne wskazowki odnosnie leczenia ja mialem przerost kandydozy niedoleczony tuz przed zainfekowaniem bartonella przez to zaparcia nie moglem jesc slodyczy i np. brac lekow ktore posiadaja dodatki takie jak utwardzacze slodziki itd . glownie rozchodzi sie tutaj o leki oslonowe na watrobe ale o tym za chwile

            wszystkie ale to wszystkie leki oslonowe na watrobe nasilaja przerost kandydozy wiekszosc tych lekow posiada dodatki takie jak utwardzacze slodziki i pozostale g.. ale nawet sama czysta ornityna rowniez nasila rozrost biofilmu (ten biofilm wystepuje rowniez w candida albicans ktora mam)
            balem sie na samym poczatku leczenia ze moja watroba przez ten caly okres nie wytrzyma obciazenia lekami skoro nie moge brac lekow oslonowych na watrobe jednak zdziwilem sie...

            od samego poczatku leczenia zjadlem tylko 1 tabletke heparegen i 1gram proszku ornitny i odstawilem (zaparcia) moje wyniki badan watroby sa zaskakujace tylko raz alat podskoczyl o 10 (nie x10 ale o 10) od wyzszej dawki amoxcykliny jak sie okazuje wcale tych lekow oslonowych nie trzeba brac wystarczy ograniczyc tluszcze w jedzeniu do minimum ogolem trzymac sie diety (ja jeszcze jestem nalogowym palaczem) i uwaga !! (nie bierz flukonazolu !!!)

            ja ten azol mam przepisywany co miesiac zeby ograniczyc rozrost grzybicy w zestawie do antybiotykow 1 tabletka raz na tydzien (wiedzialem juz na samym poczatku co to jest i zeby sie trzymac od tego z daleka) ten azol uszkadza niestety watrobe... ja trzymajac sie diety nawet jak pale fajki kandydoza jest na takim samym poziomie jak byla przed rozpoczeciem leczenia , jedyny przerost jaki wystepuje to w nocy po wzieciu drugiej dawki antybiotkow rano wstane troche pocwicze hantlami rozruszam sie spacer itd. i przerost w jelitach spada do poprzedniego poziomu

            takze to sa takie wskazowki odemnie zamiast przyjmowania azoli i lekow na oslone watroby ograniczyc jedzenie tzn. trzymac sie diety troche pospacerowac codziennie i to wszystko , calkiem nie unikniecie przerostu ale zaoszczedzicie watrobe aha i do tego musi byc jeszcze probiotyk ja przyjmuje jedna tabletke 2 godziny przed antybiotykiem z rana i druga rowniez 2 godziny przed na wieczor - lakcid forte niewiem moze sa lepsze , ten probiotyk ogolem probiotyki sa istotne w zapobieganiu rozrostu kandydozy (w skrocie redukuja burdel w jelitach wystepujacy po antybiotykach)

            jednak podczas mojego leczenia wystepuja pewne problemy (zaczely wystepowac) po 3 miesiacu leczenia kiedy te herxy sie nasilily i pojawil ciemny mocz lekarz stwierdzil ze poziom kreatyniny jest juz blisko konca normy , doradzil zeby pic duzo wody

            te problemy z nerkami powoduja herxy obumarle toxyny bakterii ktore nasilily sie po 3 miesiacach leczenia teraz to juz troche ustepuje mam nadzieje ze moje nerki wytrzymaja do konca leczenia

            na sam koniec napisze w wielkim skrocie ja bylem na skraju samobojstwa przez te bakterie myslalem ze jest to juz moj koniec (do wystepujacych objawow zapomnialem dodac placz) plakalem wylem po nocach prosilem Boga zeby ten koszmar sie wreszcie skonczyl kazda kolejna wizyta u lekarza ilads coraz bardziej mnie pograzala w smutku i niepewnosci a wie pan jak to jest w pana wieku (39 lat) moga wystapic jakies komplikacje podczas leczenia niech pan tak sie nie napala ze to wyl
            • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.05.21, 20:48
              cd

              niech pan tak sie nie napala ze to wyleczy z reguly jest to rok czasu itd. , jak ja pana zobaczylem w dniu 1 wizyty to pomyslalem ze ciezko bedzie i nic z tego leczenia nie wyjdzie

              ta bakteria to jest jedno wielkie bagno po infekcji moje zycie leglo w gruzach ale teraz po 3 miesiach (leci juz 4-ty) nabieram coraz wieksza pewnosc i mam nadzieje ze ten koszmar zakonczy sie na latem na przelomie czerwiec/lipiec minie lacznie 6 miesiecy oby mi tylko nerki wytrzymaly

              co do lekow na watrobe jest ich wiele najbardziej znany essentiale forte (zawiera skrobie i cukier a wlasciwie slodzik od cholery tego...) pozniej heparegen (utwardzacze) czysta ornityna rowniez hepa-merz

              ogolem to sama czysta ornityna wychodzi najlepiej jak ktos rzeczywiscie potrzebuje tylko jest droga proszek 70gr. okolo 150pln

              czy odczuwacie takie nagle obciazenie watroby po przyjeciu lekow oslonowych a nastepnie ulge ? smile powiem tak one lecza lecza ale obciazaja watrobe zbednym g... dodanym w skladzie mnie ten problem nie dotyczy ja tego nie musze brac

              co do samego leczenia ja przypuszczam ze w samym leczeniu chodzi o wydluzenie wizyt przez lekarza moge sie rowniez mylic , biorac pod uwage co tutaj piszecie i zestaw lekow jaki dostaje (silne herxy zaczely wystepowac dopiero po tarivid + tetrysal) ponoc dopiero w 6 miesiacu mam dostac cos podobnego , im silniejszy herx tym efektywniejsze leczenie czy w nie w tym rzecz ?

              moze byc tez tak ze jest to celowe leczenie zeby ograniczyc zredukowac efekty uboczne leczenia trudno mi powiedziec
              • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.05.21, 21:02
                aha i zapomnialem dodac
                ja na biofilmy przyjmuje olejek eteryczny oregano ale tylko 1 rozcienczona krople raz na tydzien (czasami dwa) dbajac o watrobe zeby bez lekow oslonowych nie przesadzic
                ten olejek niszczy candide albicans a przy okazji ponoc tez ma niezle dzialanie na bartonelle
                wiecej tego nie ma sensu brac tj. bynajmniej wiekszych dawek w ciagu dnia czy tygodnia bo zaoracie watrobe moznaby powiedziec ze jest to dla mnie taki bezpieczniejszy zamiennik flukonazolu smile
                • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.05.21, 21:05
                  @utleniony
                  Ty lepiej sprawdz czy masz sama bartonelle bo takie objawy jakie opisujesz u mnie nigdy nie wystepowaly czyli cialo w znamionach przypominajace rozstepy tj. - nigdy czegos takiego nie mialem zadnych sladow znakow preg wysypek na ciele , musisz miec cos innego lub nie masz bartonelli hensleae tylko jakas inna , te skurw.. ktore ja mam powoduje najwiecej objawow niepozadanych z tych wszystkich bakterii
                  • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.05.21, 21:10
                    odnosnie samej bartonelli to tak jak pisalem tutaj jest wiarygodne zrodlo informacji
                    www.treatlyme.net/guide/kills-bartonella-a-brief-guide
                    leczenie samej bartonelli (jezeli wystepuje sama) trwa przewaznie od 4 do 6 miesiecy przy odpowiednio dobranych lekach (ja dostaje podobne dawki i typy antybiotykow) ktorymi tamcie lekarz ilads z usa lecza , leczyc/tluc i tepic do ustapienia wszystkich objawow nie przerywajac terapii w miedzyczasie
                    • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 02.05.21, 21:18
                      jeszcze dodam tak podsumowujac to wszystko co tutaj napisalem
                      w wielkim skrocie niczym sobie nie zaoracie watroby bardziej niz flukonazolem
                      ja sobie na samym poczatku terapii zdalem sprawe ze to potrwa.. i moja watroba bedzie obciazana antybiotykami ktorych nie unikne dopoki nie wylecze bartonelli a flukonazol moge sobie poprostu darowac (grzyby mozemy zaczac leczyc po zakonczonej antybiotykoterapii) zreszta u mnie nie wystepuja dodatkowe pozatym co mialem i uwaga flukonazol nawet nie zadzialalby na to co ja mam candida albicans to szczep oporny to ja dopiero bede leczyl jak wytluke bartonelle ...
                      • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 03.05.21, 10:29
                        co ja jeszcze chcialem dodac o czym sobie przypomnialem do ww. objawow bartonelli ktore u mnie wystepowaly mozecie dodac
                        - zawroty glowy z mdlosciami bole glowy zaburzenia hormonalne
                        piersi od czasu do czasu powiekszaja sie i zmniejszaja oraz poped sexualny jest to jednoznaczne z wystepujacymi zaburzeniami hormonalnymi , dodam ze w badaniu ogolnym wyszedl mi powiekszony poziom horesterolu

                        takze jak widzicie ta bakteria wywoluje szereg dzialan niepozadanych i jezeli jakies z ww u was wystepuja to macie na 100% bartonelle a nie zadna mykoplazme czy yersinie a tymbardziej jakas borelioze

                        borelioza to jest zupelnie co innego jest to choroba ukladowa ktora zajmuje poszczegolne narzady min. stawy

                        dodam jeszcze ze bartonella min. u mnie wywoluje (wywolywala) objawy podobne do objawow marskosci watroby to sie nazywa enfacylopatia watrobowa min. siniaki jest tak ze w rzeczywistosci z watroba jest wszystko ok a objawy wskazuja na marskosc watroby

                        ja przez te watrobe i jednego idiote ktory przyjmuje na nfz u mnie w miescie malo co samobojstwa nie popelnillem

                        w skrocie zanim trafilem do lekarza ilads prywatnie i bedac w oczekiwaniu na badania pakiet koinfekcji + borelioza (borelioza mnie nie dotyczy ugryzl mnie robak) ale postanowilem takie badania wykonac bo sa to choroby odzwierzece i tam musialo cos wyjsc

                        w oczekiwaniu na wyniki tych badan trafilem do idioty ktory ponoc leczyl borelioze na nfz u mnie , ten pan stwierdzil u mnie marskosc watroby poprzez badanie palpacyjne (reka) i skierowal na biopsje watroby do szpitala + na badanie w kierunku boreliozy na sam koniec orzekl zycze panu zeby to byla borelioza a nie marska watroba , po tym jak wrocilem do domu zaczalem wczytywac w objawy marskosci watroby w internecie i nagle zauwazylem siniaki na ciele mowie to jest juz moj koniec mam uszkodzona watrobe dlugo nie pozyje !!!

                        pozniej odebralem wszystkie wyniki badan lacznie z ogolnymi krwi i moczu wyszla sama bartonella a wynik badan watroby wyszedl jak u noworodka , pozniej jak sie okazalo ten pan ktory ponoc leczy borelioze u mnie w miescie to jest jakis specjalista od chorob watroby a leczenie boreliozy ma tylko wpisane na papierze i nie ma nawet zielonego pojecia co to sa koinfekcje - doslownie idiota moje gratulacje !!!! bylem bliski popelnienia samobojstwa przez tego lekarza , z tego jego skierowania na biopsje watroby wogole nie skorzystalem a badanie na borelioze wyrzucilem do smieci (bylem juz w trakcie oczekiwania na wyniki borelioza + koinfekcje + badania ogolne za ktore lacznie zaplacilem ponad 1000zl w diagnostyce)

                        i tak jak juz pisalem ta bakteria bartonella henslea jest w 100% uleczalna i przy sprawnym ukladzie odpornosciowym bez innych infekcji i odpowiednio dobranych antybiotykach leczenie przewaznie zajmuje okolo 6 miesiecy , problem maja Ci ktorzy cierpia na inne choroby odzwierzece u nich tez sie da te bakterie wyleczec lecz same leczenie moze potrwac dluzej , gdzies tutaj wyczytalem ze sie nie da czy tez ze leczy sie tyle ile gruzlice 2 lata - bzdura kompletna to jest !!!
                        • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 03.05.21, 10:46
                          przedewszystkim musicie zdawac sobie sprawe ze ta bakteria jest uleczalna i wyjdziecie z tego

                          ja tez mialem ciezkie czasy nie wspominajac juz o tych przed rozpoczeciem leczenia ale w trakcie - pierwszy miesiac leczenia gdzie wiekszosc objawow znikla utrzymywaly sie glownie neurologiczne ten miesiac byl najgorszy dlugie spacery po lasach i ciagla niepewnosc czy ja z tego wyjde te antybiotyki wogole nic nie daja itd. doslownie zalamka

                          pozniej przyszedl kolejny miesiac i amoxycyklina po tych antybiotykach zaczalem czuc sie dobrze (lepiej) ale wciaz bylem odrealniony nie bylem poprostu soba jak na jakims haju , nadszedl 3-ci miesiac znow inne antybiotyki i nagle nastapil jakis wiekszy postep w leczeniu czuje sie w tej chwili tak jak przed zachorowaniem ogolnie same zdrowe psychiczne i samopoczucie jakbym zadnych antybiotykow nie bral jedyne co to mam bole czasami od toxyn tej bakterii ktore paruja mysle jeszcze z 3 miechy i nadejdzie koniec mojego cierpienia
                          • luk1988 Re: Bartonella - tłumaczenie 03.05.21, 10:47
                            teraz leci juz 4-ty miesiac leczenia i wiekszosc herxow ustepuje bolow itd. a objawy neurologiczne juz praktycznie nie wystepuja czyli jest to postep w leczeniu i oznacza ze leczenie powoli zbliza sie ku koncu
                            • patryshia90 Re: Bartonella - tłumaczenie 03.05.21, 11:32
                              Witaj bardzo szczegółowo sie rozpisales.
                              Ja robiłam badania w synevo boreliozE i koinfekcje.
                              Borelioza wyszla ujemna, a mycoplazma i yersinia w igg lekarze uznali, ze nie ma problemu,a problem ewidentnie jest. Moje cialo wyglada jakbym byla ofiara przemocy domowej ,budze sie co rusz z CZARNYMI sincami,wedrujace bole stawow,miesni,kosci i DRZENIA,WIBRACJE jakbym miala komórkę wl na wibracje w nogach... pije ziola buhnera i greposept..
                              • patryshia90 Re: Bartonella - tłumaczenie 04.05.21, 21:51
                                Spotkał sie ktos z białymi kreskami mp na rekach?wyglada jakby to były pamiatki po pazurach kota/,królika, ale nir mam kontaktu z żadnym zwierzęciem..sa biale i dość długie..
                            • lusesitka82 Re: Bartonella - tłumaczenie 29.05.21, 15:11
                              Witam serdecznie,mam bartonelle henselae od kotka,w igg 62,objawy neurologiczne,bolą stopy,szczególnie odeszwy,rece,nogi,jestem odrealniona masskrycznie,39 lat,czy moglibyśmy porozmawiać przez telefon?proszę o pomoc 603804737 Magda
                            • lusesitka82 Re: Bartonella - tłumaczenie 29.05.21, 20:53
                              Witam,czy moglibyśmy porozmawiać przez telefon,bardzo cierpię na bartonelle, moze moglby mi Pan pomóc, 603804737 pozdrawiam serdecznie Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka