zazule
02.01.08, 17:46
Hej zalożyłam CI watek i przeniosam wpis z watku Nataszki - nie
martw sie szybko sie nauczysz jak działa forum. Jak pomylisz watki
to tez sie nie martw kazdemu sie moze zdazyć.
zaz
Przeniesiony wątek:
Witam,
ja na forum jestem nowa, wiec kilka slow o sobie. Od wielu lat mam
dolegliwosci natury neurologicznej (odrealnienia, zaburzenia czucia,
zmienne stany emocjonalne itd) 3 lata temu urodzilam synka z wada
serca. Niezaqleznie w tym roku mialam kleszcza a Antek kilka (lapie
kleszcze jak tylko stanie przy drzewie). Zaczelam drazyc temat i
zrobilam mu i sobie PCR. Oba wyniki dodatnie. U Antka ELISA i WB
ujemne, u mnie WB watpliwy. Oczywiscie nie jestem w stanie
przesadzic czy to wrodzone u Antka czy nabyte. Po wizycie u dr.
Beaty rozpoczelam leczenie - TINI, TETRA, ZAMUR. Antka na razie
obserwuje. Zrobilam koinfekcje. Mi wyszla dodatnia yersinia i
mykoplazma, a Antkowi erlichioza. Troche mnie to zastanowilo.
Sprawdzilam na forum wyniki innych. Zdziwilo mnie to ze przy
erlichiozie wszyscy maja miano 64 (czyli slabo dodatnie). W koncu
rozpietosc jest duza, bo z tego co ustalilam w laboratorium w
Lublinie - o chorobie swuiadczy wynik ponad 120, czyli skala jest
duza. 64 to wynik slabo "swiecacy". Zrobilam Antkowi powtorny wynik
i wyszla erlichia ujemna. Pani zapewnila mnie ze w takim razie
spokojnie i nic nie trzeba robic. W takim razie moze nie ma co za
bardzo przywiazywac sie do tych wynikow i ich demonizowac?