artur737
14.01.08, 19:28
Kanadyjska Fundacja Choroby z Lyme wystapila do rzadu o zagwarantowane
konstutycyjnie prawo do wgladu w mozliwosci kanadyjskich laboratoriow w
zakresie wykrywania boreliozy. Kanadyjskie laboratoria sa znane z tego, ze
prawie zawsze ich wynik na borelioze jest ujemny. Oficjalnie tylko okolo 30
osob z Kanady mialo potwierdzona chorobe w kanadyjskich laboratoriach (dane
historyczne), podczas gdy wyrywkowe dane zebrane przez fundacje pozwolily na
zgromadzenie okolo 3000 takich przypadkow w, ktorych potwierdzenie choroby
uzyskano w zagranicznych laboratoriach (glownie Igenex), co jest zapewne tylko
wierzcholkiem gory lodowej zanurzonej w oceanie.
W odpowiedzi na prosbe uzyskano odpowiedz, ze ‘tego typu dane sa objete
tajemnica panstwowa 'na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych'.
Jim Wilson podejrzewa, ze w odmowie macza palce amerykanska organizacja CDC.
No wiec jest konspiracja, czy nie?