Dodaj do ulubionych

uczucie marznących dłoni

15.04.08, 20:00
mam taki dziwny objaw- gdy wychodzę na dwór(nie ma mrozu!) to mam
bardzo zimne dłonie, tak jak by był bardzo duży mróz-szczypią,palą.
po powrocie do domu po jakimś czasie to mija. co to- grzyb czy bb?
czy ktoś sie z czymś takim spotkał?
Obserwuj wątek
    • baska192 Re: uczucie marznących dłoni 15.04.08, 21:32
      Nie musze wychodzic z domu aby bylo mi zimno w rece i w stopy
      tez.Czasami nastawiam sobie 22 stopnie ciepla a rece i nogi
      zimne.Nie sadze aby byl to objaw grzybicy bo uczucie zimna pojawilo
      sie na poczatku choroby.
      • stachenka Re: uczucie marznących dłoni 15.04.08, 22:55
        Ba! A do tego jeszcze na skórze piękny fiolet w pomarańczowe ciapki.

        pl.wikipedia.org/wiki/Objaw_Raynauda
        Można próbować szukać pomocy u dermatologa.

        ---
        myslnia.bloog.pl

        Stow. Chorych Na Boreliozę
        • borelka46 Re: uczucie marznących dłoni 16.04.08, 00:04
          A może ktoś ma objaw, że żyły jakby zapadały się w tunele,wyczuwalne palcami,lub
          po naciągnięciu skóry. W opisie chorób reumatycznych znalazłam coś o chorobie
          czy zapaleniu tkanki wokół dróg żylnych i nie mogę tego już odnaleźć.
          • franiolek1 Re: uczucie marznących dłoni 16.04.08, 16:48
            Ja tez cierpie na "lodowate rece i nogi".
            Ten objaw u mnie sie pojawil po dluzszym leczeniu, dlatego mysle, ze
            u mnie jest to zwiazane z jakas koinfekcja.
            Stopy robia sie lodowate, nie moge ich ogrzac, nawet pod koldra z
            termaforem. Tylko jedna reka mi marznie, czasami nawet robi sie
            ciezkawa i slaba....Moj lekarz powiazal to z ukladem nerwowym i
            kazal kontynuowac leczenie smile Wiec sie go slucham...
            • reni5553 Re: uczucie marznących dłoni 16.04.08, 18:40
              Artur kiedyś pisał, że może to być od uwolnionych toksyn w leczeniu.
              Ja miałam bardzo zimne stopy (nie mogłam spać bez skarpet) na
              początku leczenia babs. Potem (gdzieś po 1,5-2 m-cach)jak ręką odjął.
              babs. ma toksyny (?)
              chyba nie z tego co wiem, ale może gdzież jest związek jednego z
              drugim.
              • aame-lia Re: uczucie marznących dłoni 16.04.08, 19:18
                U mnie uczucie mrozu w dłoniach lub stopach pojawiło się w trakcie
                leczenia, gdzieś po 3-4 miesiącach. Wcześniej nie znałam takich
                rzeczy, zawsze miałam wszystko ciepłe, nawet zimą.
                Teraz (w ósmym miesiącu leczenia bb, bartonelli i mykoplazm) prawa
                ręka prawie wciąż jest dużo zimniejsza od lewej. Od czasu do czasu
                bieleją mi palce rąk lub nóg i skóra robi się w nich jakaś
                odwodniona. Lewa dłoń, ta ciepła, pokrywa sie natomiast małymi
                łuszczącymi sie zmianami - co jakiś czas.
            • adomi6319 Re: uczucie marznących dłoni 16.04.08, 22:49
              Joasiu, Ty możesz to mieć od tarczycy, tak jak ja, bo marzłam w dłonie i stopy
              długo przed kleszczem.
              • franiolek1 Re: uczucie marznących dłoni 17.04.08, 09:02
                Dzieki Ala, za pomysl tarczycy. Ostatnio znowu tarczyca wysiadla -
                biorac rifa, TSH wzroslo do 9...
                Mam wiec zwiekszona tyroksyne na 100. Rozmawialam z endokrynolog na
                temat laczenia T3/T4 - dowiedzialam sie, ze jest woko tego polemika
                i ze to sa pomysly z internetu. No i w ten sposb wpadlam z jednej
                polemiki wokol bb, w polemike wokol tarczycy.
                Chcialabym miec jakas zwykla chorobe, bez polemiki, zebym mogla
                spokojnie usiasc i dac sie leczyc, lekarzom, ktorzy swietnie wiedza
                co ze mna zobic...Pomarzyc mozna smile

                Ta marznaca reka i stopy zjawiaja sie od czasu do czasu....dziwne
                Teraz doszlo jeszcze dretwienie rak w nocy. Pamietam, ze byl o tym
                watek, zalozony chyba przez Artura...musze go odgrzebac.
                Juz dawno nie bralam arte, moze to jakis podskok babs...sama nie
                wiem...
                Od dwoch dni biore tini i czuje, ze powoli mozg mi siada sad
                • adomi6319 Re: uczucie marznących dłoni 17.04.08, 13:33
                  Drętwienie rąk też miałam, ale miałam bardzo niski magnez. W krwi -
                  na dolnej granicy, co podobno świadczy, że w tkankach jeszcze mniej.
                  Od dwóch miesięcy go suplementuję (400mg dziennie) i przynajmniej od
                  miesiąca już mi ręce nie dretwieją, więc teraz zeszłam juz z dawką
                  do 300mg.
    • ponek1 Re: uczucie marznących dłoni 16.04.08, 19:51
      mam dokładnie to samo. Pojawiło sie na początku 3 miesiącu leczenia.
      (mam borel, barto i myko).
      • borelka46 Re: uczucie marznących dłoni 16.04.08, 21:54
        Ja mam te odwodnienia bez objawów łuszczenia, jakby skóra była sflaczała również
        na stopach.
    • eva-79 Re: uczucie marznących dłoni 17.04.08, 09:50
      Znam dobrze uczucie marzniecia dłoni i stóp i to od dawna wiec nie
      wiem z czym je łaczyc. Kiedys bedąc jeszcze studentka, bardzo
      schudłam-nie mogłam prawie wychodzic z domu zima bo rece i nogi
      (bardziej rece) piekły i bolały nie do wytrzymania-lekarz
      stwierdził, ze to złe krazenie konczynowe.Od tego momentu mimo ze
      waga wróciła z nawiazka,czesto marzną mi dłonie i stopy i to nie
      tylko na podwórku. tak sobie mysle, ze moze to juz wtedy były oznaki
      choroby, bo nie mogłam zrozumiec dlaczego ciagle jestem taka spieta,
      ze moje ramiona, kark i szyja to jeden zbity mięsien-tak czułam.
      Miałam tez wtedy problem zatykajacych sie uszu, a ze lekarz nie
      dopatrzył sie tam niczego złego wiec cóz przyzwyczaiłam sie.
      Mysle sobie, ze moze to bb, bo teraz po kilku miesiacach leczenia
      zauwazam te zimne rece i nogi zdecydowanie rzadziej, w sytuacjach,
      kiedy przemarzłam,lub kiedy po prostu jest mi zimno.
      • borelka46 Re: uczucie marznących dłoni 17.04.08, 10:30
        Ewa u mnie tak samo było z tym spięciem mięśniowym - napisz jakie masz
        koinfekcje - ja mam mycoplasmy i jersinie w IGG.
        • eva-79 Re: uczucie marznących dłoni 17.04.08, 11:13
          No własnie wygląda na to, ze ich nie mam. W Lublinie wyszła mi tylko
          bartonelle +64, ale PCR z Poznania ujemny, w Poznaniu badałam tez
          babeszjoze i tez ujemna.Pewnia przydałoby sie zbadac jeszcze PCrem
          chlamydie, myko. ale na razie brak mi funduszy
    • mrowkolew Re: uczucie marznących dłoni 17.04.08, 11:33
      ja też jestem tu nowa-dzięki temu forum żyje mój pies-u psów niestety w ogóle
      nie ma nic o neuroborliozie, poza wzmianką że może wystąpić

      przewertowałam już tony internetu-u mojego psa zaczęło się od guzka, który
      pojawił się w miejscu ukąszenia kleszcza (dobrze że miała tylko 5 w swoim życiu,
      z czego 3 pamiętam gdzie)-ten guzek pojawił się po ok. 2 latach, raz malał raz
      się powiększał-po usunięciu oddałam go do badania histopatologicznego, naciek
      komórek układu limfatycznego=chłoniak skóry, najpierw byłam na uczelni
      weterynaryjnej we wrocku zeby jeszcze ktoś to ocenił-stwierdzono ze taki mały i
      komórki "dorosłe"-więc raczej niegroźne,potem robiłam dodatkowe badania na
      markery CD żeby wiedzieć czy to z limfocytów T czy B (B są mniej
      złośliwe=zostaje dłużej życia, niestety badanie było w ludzkim laboratorium bo
      weterynaryjne tego jeszcze nie robią u nas, i nie wyszło)-tak przerobiłam temat
      nowotwory powodowane przez borrelię (lymphoma cutis)
      pod koniec ubiegłego roku pojawił się nowy guzek, z 3 mm srednicy-w miejscu
      gdzie pies złapał pierwszego w życiu kleszcza, ok. 7 lat temu, a w lutym
      pojawiły się objawy neurologiczne-najpierw raz na 2-3 tygodnie jednorazowo
      nietrzymanie moczu, a w lutym trudności w chodzeniu, ból kregosłupa, niedowład
      lekki ogona, i jakies takie dziwne opadanie warg,jakby miała smutny wyraz
      pyska,jakby nie miała siły utrzymać napiecia warg-po 2 tyg leków
      przeciwzapalnych niemal zero reakcji, pod koniec wręcz pies nie mógł wskoczyć na
      tapczan
      szczescie w nieszcześciu ze przypadkiem trafiłam na to forum w styczniu tego
      roku(czytajac wszystko co mozliwe o boreliozie od czasu -dzięki połaczeniu kilku
      faktów (teraz wiem że pies miał herxy w ubiegłym roku jak po zjedzeniu czegos na
      dworze dostała infekcji jelit i leczyłam ją najpierw sulfonamidem, biegunka
      przeszła w 2 dni ale pies sie bardzo źle czuł-jakby ktos z niej zycie
      wypompował, była słaba choć normalnie jadła, zmieniłam antybiotyk na lzejszą
      amoksycylinę-ale objawy utzrymały sie jeszcze kilka dni (łącznie 5+7 dni
      antybiotyki)-nie potrafiłam tego logicznie wytłumaczyć-teraz juz wiem)
      pies od 3 tygodni jest na doksy- w 2 dni ustapiła niemożnosc wskakiwania na
      tapczan-w co ja jako lek wet ledwo mogłam uwierzyć-zapalenie stawów tudzież
      syndrom cauda equina przechodzi błyskawicznie po antybiotyku-a nie po lekach
      przeciwzapalnych-herezje?, w pierwszym tygodniu miała lekkie herxy-osłabiona
      zwłaszcza pod wieczór, ale wróciła mimika "twarzy", przestała jakby tracić
      kontakt z otoczeniem-zwolnione ruchy,brak reakcji na komendy na spacerach, teraz
      chyba zaczyna się kolejny herx, ale jest słabiutki na razie-27 dni antybiotyku)
      tak doszłam do poznawania kolejnej grupy zmian w boreliozie-neuroboreliozy i TU
      CHYBA JEST ODPOWIEDŹ NA WASZE PYTANIA, owszem bardzo mozliwe jest uszkodzenie
      tarczycy i rozwój jej niedoczynnosci (podobnie jak zapalenia stawów,zapalenie
      mieśnia sercowego gdy usadowią sie tam borrelie, podobnie moze byc z tarczyca-sa
      to czesto reakcje autoimmunologiczne-w przypadku bakterii które wnikaja do
      wnętrza komórek (a tak jak wiemy robi m.in. borreli) orgnizm moze rozpoznawać
      swoje komórki(zainfekowane) jak obce-niejako zmienione przez bakterię-zaczyna je
      niszczyć jako obce
      jest tez druga możliwość-na postawie badań stwierdzono że jedna z toksyn
      borreli-neurotoksyna, ma budowę podobną do toksyny laseczki jadu
      kiełbasianego-botuliny (jak pewnie kojarzycie bardzo modny teraz tzw.
      botoks-którego teraz używa się wstrzykując pod skórę do porażania nerwów twarzy
      żeby zmniejszyć zmarszczki mimiczne, są też kremy z tą toksyną), dodatkowo przy
      neuroboreliozie np. w mózgu dochodzi do uszkadzania przez borrelię naczyń
      krwionośnych-i chyba to samo dzieje się w nerwach obwodowych i skórze-w
      przewlekłej boreliozie jest opisywane jako objaw tzw. acrodermatitis atrophicans
      (zanikowe zapalenie skóry obwodowych części ciała)-jako ktos kto ma jakieś
      pojęcie jako w sumie tez lekarz-jest to spowodowane działaniem tej botulin-like
      toksyny-zaburzenia czucia to tylko objaw, gorsze jest to ze wynikają one z
      porazenia nerwów-jak nie przechodza impulsy nerwowe-czesć ciała nie ma
      stymulacji i zaczyna zanikać, do tego niemal na pewno dołączaja sie zaburzenie
      ukrwienia(działanie innych toksyn na naczynia, a dodatkowo naczyńka krwionosne
      też maja unerwienie-stad np. w stresie kurczą nam się obwodowe naczyńka i tez
      mamy zimne ręce), życzyłabym zeby to tylko były wyniki stresu zwiazanego z
      leczeniem albo problemów z tarczycą-bo to można opanować lekami, uszkodzenia
      wynikłe z działania botulinopodobnej toksyny w zasadzie można by leczyć tylko
      jakimiś lekami poprawiajacymi ukrwienie-np. cinnaryzyna, propentofilina,
      miłorząb itp., ruchem, masażem,zmiany ciepło-zimno,ozonotreapia-czyli ogólni
      pojęta fizjoterapia-chodzi o stymulacje nerwów i ukrwienia tych chorych okolic,
      wczoraj pochłaniając nadal wszystko co znajde w necie o boreliozie znalazłam
      jeszcze coś o glutationie jako przyspieszajacym usuwanie toksyn też borreli z
      organizmu, ale neurotoksyny maja to do siebie ze wczepiaja sie niejako w nerwy i
      nie ma jak ich stamtąd usunąć-trzeba czekac az sie rozpadną same, ale
      uszkodzenia nerwów cofaja sie długo wiec moze być tak ze tej toksyny już nie ma
      a zostały tylko uszkodzenia przez nią wywołane

      o glutationie:
      www.lymesite.com/Integrated%20approach%20DAN.htm
      pl.wikipedia.org/wiki/Glutation
      o zanikowym zapaleniu obwodowych części skóry
      dermis.multimedica.de/dermisroot/en/35111/diagnose.htm
      a tu o przyczynach neuroboreliozy (wiadomo że są rózne szczepy borrelia,stad
      objawy i uszkodzenia u poszczególnych chorych mogą być różne)
      www.histopathology-india.net/lyme_disease.htm
      P.S. dziękuję Wam za to forum-tylko dzięki Waszym dokładnym opisom objawów (bóle
      oczu,bóle głowy-mojemu psu wieczorami robił się wtedy wytrzeszcz,ma też w jednym
      oku małe strąty; uczucie osłabienia, ciężkość nóg, ogólne rozbicie, utrata
      kojarznia )-udało mi się zinterpretować objawy u psa-czyli zwierzaka który nie
      może powiedzieć co go boli, i włączyć leczenie (nie potwierdzone badaniami, więc
      leczę na oko, jak znachor ale ważne że pomogło szybko i poprawa się utrzymuje),
      które mam nadzieję o ile nie wyleczy to przynajmniej usunęło te uniemożliwiające
      życie objawy, czego i Wam życzę
      ta choroba jest straszna w dużej mierze z tego względu ze albo nie wiemy jeszcze
      wszystkiego-albo jak wiemy jak działa i co uszkadza to nie wiemy jakie leki
      można dać jeszcze na te uszkodzenia, chociaż tyle,że wiadomo już o cystach i
      jakie antybiotyki i że nie tak krótko stosować jak kiedyś zalecano
      jak sprawdzałam wczoraj na stronie Państwowego Zakładu Higieny miesiecznie
      stwierdzane jest od 300-ponad 500 przypadków boreliozy,za rok 2007 ponad 700
      tyś.,dlaczego niektórzy ludzie (i psy) łapią ogromne ilosci kleszczy i nie jest
      im nic, a u innych rozwija się choroba (pomijając fakt że nie wszystkie kleszcze
      są zakażone), nie wiem-czy jak więcej zarazka to mocniej stymuluje odporność i
      nie dochodzi do "schowania" się gdzieś borreli-czyli im wiecej ugyzień tym
      mniejsza szansa na rozwój chronicznej postaci-absurd?, jakieś cechy tzw.
      nauralnej odporności-Ci którzy nie zachorowali mimo licznych kleszczy mają coś
      lub nie mają w organizmie (podobnie jak są ludzie odporni na wirus HIV co
      niedawno odkryto www.biotechnolog.pl/news-739.htm
      nie wiem nie wiem, im dalej w las...tym więcej pytań i niewiadomych
      • zazule Re: uczucie marznących dłoni 17.04.08, 11:43
        Czesc MrówkoLew, Welcom to forum

        Widze ze masz b duza wiedzesmile
        Jak masz czas to prosze załóz wątek o neurotoksynach i wklej tam te
        wszystkie wazne informacje.
        Wątek psiaka tez jak chcesz mozesz złozyc - dla wielu czworonogów
        moze byc bardzo pomocny.
        pozdr
        Zaz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka