Dodaj do ulubionych

Nieświadome chorowanie

07.05.08, 11:12
Witajcie. Jestem nowa na forum, ale z Wami od 4 m-cy. Postanowiłam opisać mój przypadek, może na coś się przyda. Kleszcza miałam w wieku 10 lat czyli 39 lat temu. Pamiętam go dokładnie,bo cała rodzina była zaangażowana w usunięcie go z mojego ciała a on nie chciał wyjść. Od 2 lat zaczęły mnie boleć stawy. Najpierw kolano - zesztywniało i spuchło, potem doszedł ból obu stawów kciuka, barków i kostki. Lekarze uważali, że z wiekiem ma prawo boleć bo to zwyrodnienie albo taki mój urok albo dziedziczne( moja mama ma obie endoprotezy). Latwo było w to uwierzyć, ale gdy we wrzśniu 2007 przestałam chodzić,bo każdy krok sprawiał cierpienie, zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście tak musi być. Ktoś ze znajomych -oczywiście - zasugerował mi, że może to borelioza? Zrobiłam głupią minę (sorry) ale cóż, tonący brzytwy się chwyta, postanowiłam przeczytać o tej tajemniczej chorobie i tak trafiłam na Wasze forum. Sami wiecie co się przeżywa czytając wątki. Zaczęło do mnie docierać co się ze mną działo przez szereg lat! Angina, której nie mogłam wyleczyć przez pół roku-co miesiąc nowy antybiotyk, kręgosłup, który bolał nawet podczas leżenia nie mówiąc o chodzeniu, też ok. pół roku, nawracające zapalenie oskrzeli przez pół roku co miesiąc inny antybiotyk, bóle serca, kołatanie też ok. pół roku , non stop kaszel, bez względu na porę roku, stany podgorączkowe 37,2 - 37,5, nocne poty - musiałam zmieniać koszule, różne wstrętne zapachy, które bardzo mi przeszkadzały aż wreszcie nieszczęsne stawy. Wiedziałam że coś niedobrego dzieje się z moim organizmem ale nikt nie potrafił mi pomóc. I tu ukłon w Waszą stronęsmile Pomogliście mi pod każdym względem. W styczniu poszłam do forumowego lekarza. Wreszcie ktoś potrafił zrozumieć moje wołanie o pomoc. Miałam zrobiony WB na 2 paski dodatni w kl. IgG. Odkleszczowe w Lublinie wszystkie wysokododatnie w kl. IgG poza babs. W kl. IgM wszędzie minus. Od 3,5 miesiąca jestem leczona. Początki były trudne, sami wiecie potężne dawki abx robią swoje ale wreszcie mogę chodzić! Co prawda chrząstki stawowe mam zniszczone(chondromalacja III stopnia) ale wiem że będzie dobrze. Musimy wierzyć, że dla nas też kiedyś zaświeci słońce. Pozdrawiam. Wdzięczna Wam Ewa.
Obserwuj wątek
    • swigonka Re: Nieświadome chorowanie 07.05.08, 12:29
      Trzymajcie się dzielnie. musimy wierzyć.....musi być dobrze!
    • ewawr Re: Nieświadome chorowanie 07.05.08, 14:49
      Mam pytanie, czy ktoś z Was się orientuje, czy wytworzone przez organizm przeciwciała pod wpływem ukąszenia kleszcza, podczas leczenia zmieniają swoją ilość? Czy po leczeniu ich już nie będzie? Wydaje mi się, że przeciwciała to w pewnym sensie obrona organizmu i "zlikwidować" się ich nie da. Co sądzicie?
      • fikemola Re: Nieświadome chorowanie 07.05.08, 15:10
        przeciwciała mogą z czasem zaniknąć... im więcej czasu upłynie od
        zakażenia tym jest ich mniej, aż elisa pokaże zero...
        (mi zaniknęły, choć początkowo były wysokie)
        • ewawr Re: Nieświadome chorowanie 07.05.08, 15:51
          Dzięki fikemolasmile czy u ciebie już po wszystkim? Bo skoro p-ciała znikają tzn, że warto po jakimś czasie zbadać koinfekcje, czy zmierzam w dobrym kierunku.
          • nataszkam Re: Nieświadome chorowanie 07.05.08, 17:54

            To zależy, co rozumiesz pod pojęciem zanikania przeciwciał- czy ich
            faktyczny zanik w organizmie, czy wyzerowanie wyników, bo mam
            wrażenie, że to drugie, a jest to całkiem mylne podejście do sprawy.
          • fikemola Re: Nieświadome chorowanie 08.05.08, 14:04
            niestety to że się nie ma przeciwciał nie znaczy że jest się
            zdrowym... no i ujemny test to też inna sprawa (są różne testy,
            różne sposoby odczytywania).
            Nie wiem dokładnie jak to działa, ale kedy moja elisa była już
            zerowa w obu klasach (kilka lat od tej wysoko dodatniej), moje
            objawy istniały nadal...
            • ewawr Re: Nieświadome chorowanie 08.05.08, 20:08
              Dziękuję. Miałam nadzieję, że łatwiej się z tym rozstać, ale jak
              widać nie ma reguły ani zasady. Pozostaje cierpliwie czekać na
              poprawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka