Temat może nie jest wygórowany i naukowy ale od jakiegoś czasu dręczy mnie
jedna sprawa.
Dwa lata temu jak choroba mnie zaatakowała schudłam 10 kg, teraz po leczeniu,
jak organizm sie uciszył i nastąpiła wznowa choroby utyłam 15 kg. Jestem
załamana! Wszyscy oczywiście mi gadają, że to normalne, bo kobieta się
zmienia, bo wiek coraz starszy itd, ale kurde, nie jest tak, wcześniej miałam
tak stałą wagę, że nie zmieniałam nawet kg w te czy wewte. A teraz przez 3-4
miesiące tyle utyłam - to nienaturalne!
Mam poważne podejrzenia że to "zasraństwo" powoduje że tyle utyłam. Jak jest u
was? Zaznaczam - że tylko poprawiłam swoje nawyki żywieniowe a nie pogorszyłam
(od paru miesięcy)