Dodaj do ulubionych

Wynik PCR a fakty

06.06.08, 17:26
Witajcie

Otrzymałem dzis negatywne wyniki panelu odkleszczowego z poznania (badania
wykonałem po tygodniu na citrosepcie). Po nie kąt cieszę się z negatywnego
wyniku jednak nie całkiem do końca gdyż czuję sie po prostu chory. Przytoczę
ponownie po krótce moją historie: ok 8 lat temu znalazłem na ciele kleszcza,
po kilku dniach pojawił się ok 10cm rumień. Przyjąłem wtedy dawkę antybiotyków
ok 2-3tyg niestety nie pamiętam dokładnie. Od ok roku miewam różne problemy
zdrowotne charakterystyczne dla boreliozy. Odwiedziłem już wielu lekarzy,
wszyscy twierdzą że jestem zdrowy próbujac mi wmówić że to nerwica. Już sam
nie wiem, może i mają rację. Co sądzicie o moim przypadku ? Dać sobie spokuj z
borelką i szukać problemów zdrowotnych w czym innym czy też drążyć temat ?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • klematis7 Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 17:36
      rumien=borelioza
      tylko 2 miesieczna kuracja wysokimi dawkami abx mogla uchronic cie
      wtedy przed borelioza. Nie wierze, ze ktos mogl ci zaaplikowac cos
      takiego 8 lat temu. Wg mnie to nic innego jak borelka. Negatywny
      wynik testu nie oznacza, ze sie nie ma tej bakterii. Ja robilam
      sobie pcr dwukrotnie w odstepie dwoch dni. Pierwszy wyszedl
      negatywny a drugi pozytywny. W boreliozie licza sie przede wszystkim
      objawy kliniczne a nie wyniki testow.
    • rrrenifer Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 17:37
      Witaj
      Nie piszesz jakie masz objawy, ale skoro twierdzisz, że typowe dla borelki to
      chyba warto poszukać głębiej w tym temacie, i przy okazji w temacie jej
      "kolegów". Co do badań, nie ma pewnych badań, każde jest obarczone ryzykiem błędu sad
      Może rozmowa z jakimś lekarzem? Tylko takim, który wie co to bb...
      • marrtinp Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 17:50
        rrrenifer napisała:

        > Witaj
        > Nie piszesz jakie masz objawy,
        Njbardziej doskwierające objawy to:

        - bóle stawów głównie kolanowych
        - bóle głowy trwające niekiedy dzień w dzień od rana do wieczora
        - "kluska" w gardle
        - tiki
        - sztywny kark
        - mrowienia kończyn
        - lekki niedowład w jednym palcu u lewej reki
        - ogólne potworne zmeczenie
        - ból jąder
        - kołatanie serca
        - czarna plamka w lewym oku.
        • klematis7 Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 17:52
          faktycznie, wszystkie z "naszej" listy sad
        • rrrenifer Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 17:54
          Potrzebny Ci prawdziwy lekarz, a nie taki, który mówi o nerwicy
          • marrtinp Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 18:01
            dodam jeszcze ze po Citrosepcie ustały bóle głowy, nie wiem czy to zbieg
            okoliczności, psychika czy po prostu reakcja na ten lek.
            • adama38 Re: Wynik PCR a fakty 08.06.08, 15:14
              marrtinp napisał:

              > dodam jeszcze ze po Citrosepcie ustały bóle głowy, nie wiem czy to
              zbieg
              > okoliczności, psychika czy po prostu reakcja na ten lek.
              nie napisaliście co z tym citroseptem,ponieważ ja też brałem
              citrosep i objawy jakby ustąpiły
        • stachenka Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 18:37
          Ja bym Ci dorzuciła jeszcze jeden objaw. Napisałeś: "po nie kąt" (wow!) i "spokuj".
          • marrtinp Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 19:10
            Z tym akurat problemy mam od urodzenia smile za co przepraszam, ale powiedz mi co
            to wnosi do tematu ?
            • zazule Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 21:15
              to dlatego ze chorzy na bb ( lub inne choroby o charakterze
              neuroinfekcji jak chalmydie pn - która mam ja) maja czasami problemy
              z poprawnym pisaniem i czytaniem. Robia mase błędów.
              Ja jestem dys ( tez od zawsze) ale jak zachorowałm to zaczełam robic
              błedy których nigdy wczesniej nie robiłam ( np nigdy nie myliłam ż z
              rz a jak zachorwałm to b czesto etc)
              Jednym z pierwszych obajwów ( kilka miesiecy przed wystapieniem
              objawów somatycznych) było błede czytanie wyrazów. Np bylo
              napisane "borelioza jest niebezpieczną choroba" a ja bym dala sobie
              uciąć głowe ze jest napisane " bakteria jest bezpieczną choroba"
              i nawet czasmi sie dziwialam dlaczego sa takie bezsensowne np tytuły
              w gazetachsmile
              Troche sie ze mnie smali w domu i w pracy ze tak mi sie myli, a ja
              nie wiedzialm dlaczego robie takie błedy w czytaniu i strasznie mnie
              to wkurzało.

              Teraz takie pomyłki w czytaniu ( po 16 miesiacach leczenia) sa
              sporadyczne . Chyba nie odbiegam od normy.
              pozdr
              zaz
    • marrtinp Re: Wynik PCR a fakty 06.06.08, 23:43
      Bardzo proszę o namiary do dobrego lekarza który nie popatrzy na mnie jak na
      głupka gdy wspomnę o borelioze. Jestem z małopolski. Mój email:marrtinp@o2.pl.
      Obecnie jestem w kropce, z jedej strony nie chcę się truć antybiotykami
      niepotrzebnie z drugiej chciałbym w końcu zdiagnozować chorobę która mnie meczy.

      Pozdrawiam
      • mama40_2007 Re: Wynik PCR a fakty 07.06.08, 01:09
        Jestem w bardzo podobnej sytuacji....też negatywny PCR, na domiar złego ja nie
        pamiętam ani kleszcza ani rumienia.Jakkolwiek wydaje mi się że moje objawy
        jeszcze nie są takie straszne... ale takie samopoczucie- ciągłe zmęczenie i bóle
        stawów o różnym natężeniu, jakieś takie otumanienie- to jest naprawdę
        upierdliwe, chciałoby się wiedzieć czy jest się chorym czy nie
        Ja też się boję antybiotykoterapii, jestem w totalnej zagwozdce ponieważ karmię
        piersią już prawie roczne dziecko, ale ma uczulenie na mleko krowie, więc
        jeszcze trochę chciałabym ją karmić.... a z drugiej strony mimo tego wyniku boję
        się że przy okazji mała się zaraża ... choć i jej wynik był negatywny
        Jesienią powtórzę PCR...ale najpierw przestanę karmić i wezmę coś silniejszego
        na rozbijanie cyst (dr Kurkiewicz pisał coś o antybiotyku plus Metro... lub
        Tini.... przez 10 dni)
        Najgorsze jest to, że nie nigdy już nie będę miała pewności czy mam to
        paskudztwo czy nie i czy nie przekazałam tego córeczce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka