Dodaj do ulubionych

leczenie dzieci

12.07.08, 15:41
jestem na forum od niedawna i dopiero sie ucze tej choroby czytając wasze
wątki.jednak jesli przyszło co do czego i zaczełam leczyć syna [3 dzień]to
dopadł mnie straszny dół i mam kompl.mętlik w głowie.mam też mnóstwo
wątpliwości i strasznie sie boję herxa.dlatego postanowiłam założyć ten watek
aby osoby leczące dzieci mogły wymieniać sie w trakcie leczenia doświadcz.w
różnych watkach oczywiście jest dużo inf.ale ja np.po 3 h czytaniu już nie
wiem co i gdzie czytałam.
bardzo mi zależy też na kontakcie z 484848a ,bo chce zapytać o leczenie synka
w usa.
czy daje sie coś na pokonanie mdłości i silnych bóli?

objawy mojego syna{9 lat] :

-oczy-szczypanie ,męty,pieczenie
-uszy:szumy,piski,ból,zatkane
-serce-bolii wali jak oszalałe
-dusznosci,problemy z przełykaniem
-dretwienia palców
-kłucia w róznych miejscach ciała
-poty nocne
-lęki,paniki
-bóle i strzelanie karku,sztywność
-nieznośny suchy kaszel,chrząkanie
proszę dzielcie sie swoimi doświadczeniami
Obserwuj wątek
    • osiulek Re: leczenie dzieci 13.07.08, 20:57
      mamusie i tatusiowie do roboty!!!!
      napiszcie choć pare słów albo choćby odeslijcie do konkretnego wątku.
      i może ktos ma maila 484848a?
      • zo_sia01 Re: leczenie dzieci 13.07.08, 21:01
        Możesz napisać na gazetowego: do nicku dokładasz @gazeta.pl
      • osiulek Re: leczenie dzieci 15.07.08, 16:55
        podbijam wątek
    • ruda27-is-me Re: leczenie dzieci 15.07.08, 21:59
      Witamsmile Ja leczę synka który ma 6 lat. W tej chwili zmagamy się z
      babeszjozą. Od 2 miesięcy leczymy się u dr Beaty. Powiem, żeby nie
      zapeszyć, wszystko gładko nam idzie. Mateusz czuje się lepiej choć
      na początku źle znosił leczenie. Miałam pewne wątpliwości dotyczące
      leczenia. Wiadomo, małe dziecko, strach o żołądek, wątrobę itp. Ale
      teraz wiem że dobrze zrobiłam. Mały ma ochotę na takie zabawy w
      których trzeba się poruszać, pobiegać, nie męczy się jak kiedyś. Nie
      męczą go bóle stawów, nie ma problemów wreszcie z żołądkiem. Ogólnie
      jest świetnie. Nie znaczy że nic mu nie jest ale jest duża poprawa.
      Jeśli masz jakieś pytanie to chętnie odpowiemsmile
      • flork74 Re: leczenie dzieci 15.07.08, 22:12
        Wspaniałe wieści.Trzymam za wielu z forum kciuki aby wytrwali w tej
        walce gdy już wytoczyli działa-abx.Pozdrawiam!
        • anyx27 Re: leczenie dzieci 15.07.08, 22:39
          Moja Julka ma wrodzona babeszjoze. czy borelioze, nie wiem. badanie
          pcr ujemne, ale wiadomo, ze przy boreliozie wrodzonej wyniki sa
          najczesciej ujemne. nie lecze jej, poniewaz nie ma objawow, a jesli
          ma tylko babeszjoze, to leczenie przyniesie wiecej problemow niz
          pozytku. a samej babeszjozy organizm moze sam sie pozbyc. wyznaje
          zasade dr Jonesa, ze leczy sie objawy, niw wyniki.
          • trimama Re: leczenie dzieci 15.07.08, 23:16
            Ja mam chorego pięciolatka. Po 28 dniach intensywnej antybiotykoterapii jedynie
            wyniki wskazują ze jest to dziecko chore.
            Cały czas mam wątpliwości czy leczyć go dalej - objawów choroby NIE MA. Cały
            czas na pewno będę trzymała rękę na pulsie i czytała to forum aby niczego nie
            przegapić....
            • katplo Re: leczenie dzieci 27.09.08, 23:10
              Witam, ja również mam 5ciolatka z wynikami pozytywnymi w kierunku
              boleriozy. Antybiotyki kupiłam, ale wciąż nie mogę się zdobyć na
              podawanie mu tego. Tak strasznie mi chorował w tamtym roku, teraz
              jest poprawa, już cały miesiąc chodzi do przedszkola, czego
              wcześniej nie było. Dziecko jest zdrowe, dobrze się czuje...Potem
              odporność zerowa, grzybice, zaparcia, brak apetytu-tego sie boję, a
              z przedszkolem to mogę się chyba pożegnać...
          • zo_sia01 Re: leczenie dzieci 16.07.08, 11:59
            anyx27 napisała:

            wyznaje
            > zasade dr Jonesa, ze leczy sie objawy, niw wyniki.

            No właśnie Anetko. Twoja Julka nie ma wrodzonej babesiozy, a tylko dodatni wynik
            w PCR. A to różnica. Nie jest chora.
            • anyx27 Re: leczenie dzieci 16.07.08, 12:03
              Zosiu, a jaka jest roznica?

              Julka ma wrodzona babeszjoze, poparta pcr.

              Ale modle sie, zeby ten paskudny pierwotniak oposcil organizm mojego
              dziecka i zeby choroba nigdy sie nie rozwinela.
              • zo_sia01 Re: leczenie dzieci 16.07.08, 12:16
                No jest różnica. Choroba to chory człowiek z objawami. Dodatni wynik to tylko
                wynik, który należy obserwować. Gdyby Twoja córka miała objawy też bym
                powiedziała, że ma babesiozę. Ale ona jest zdrowa. I tak trzymać.
                • zo_sia01 Re: leczenie dzieci 16.07.08, 12:17
                  Coś tak, jakby się było nosicielem, ale nie jest się chorym. Poza tym pojedynczy
                  wynik może w takim przypadku wcale się nie potwierdzić.
                  • anyx27 Re: leczenie dzieci 16.07.08, 12:21
                    pcr jest pewny, przeciez to nie przeciwciala, tylko DNA zywej
                    bakterii.
                    Ma wrodzona babeszjoze, ale chora, poki co, nie jest (tfu, tfu, zeby
                    nie zapeszyc!).
                    • osiulek Re: leczenie dzieci 17.07.08, 23:28
                      dzięki za wpisy.
                      u nas to dopiero 8 dni leczenia i oprócz mdłości w drugim dniu to nic
                      specjalnego sie nie dzieje.będziemy na pewno pisać na bieżąco.
                      za sugestią pielęgniarki(wspaniały człowiek)zrobiliśmy badanie u
                      neurologa(ok),zalecenie:dno oka-bo oskar nzrzeka bardzo i mruży oczy,oraz
                      eeg.zrobie badaniai szukam też opieki lekarza pediatry na miejscu bo pani dr
                      jest daleko niestety.
                      koinfekcje z lublina:
                      erlichioza ujemny
                      jersinia ujemny
                      chlamydia ujemny
                      mykoplazmy (+,-)watpliwy -co to znaczy?
                      • anyx27 Re: leczenie dzieci 17.07.08, 23:35
                        Z oczami to prawie wszyscy mamy problemy. Ja tez mruze oczy, mam
                        męty, jestem krotkowidzem i wada moja sie pogarsza, le tak
                        smiesznie, bo tylko w prawym oku. Lewe mam -0,5, a prawe -3.
                        oczywiscie okularow nie nosze. Ale dno oka, cisnienie i pole
                        widzenia mam ok. Warto oczywiscie to wszystko zbadac.

                        Watpliwy, tzn. nie ujemny, ale jeszcze nie dodatni. w sumie to nie
                        wiadomo i warto za jakis czas powtorzyc. z w poznaniu panel
                        odkleszczowy robiliscie?
                        • osiulek Re: leczenie dzieci 17.07.08, 23:45
                          tak,poznań oprócz bb dodatniej bart,i babs-ujemny
                          • aqarel Re: leczenie dzieci 18.07.08, 00:03
                            zo_sia01 napisała:

                            > anyx27 napisała:
                            >
                            > wyznaje
                            > > zasade dr Jonesa, ze leczy sie objawy, niw wyniki.
                            >
                            > No właśnie Anetko. Twoja Julka nie ma wrodzonej babesiozy, a tylko dodatni wyni
                            > k
                            > w PCR. A to różnica. Nie jest chora.

                            anyx27 napisała:

                            > Zosiu, a jaka jest roznica?
                            >
                            > Julka ma wrodzona babeszjoze, poparta pcr.
                            >
                            > Ale modle sie, zeby ten paskudny pierwotniak oposcil organizm mojego
                            > dziecka i zeby choroba nigdy sie nie rozwinela.

                            Jeśli byś teraz zrobiła małej wymaz z gardła (zakładając że nie ma zadnych
                            objawów)i wyjdzie np.paciorkowiec to byś ją leczyła? Paciorkowce są ciągle w
                            gardle...a to wcale nie oznacza że jesteśmy chorzy...dopiero gęstniejąca
                            wydzielina śluzowa, jeżeli zalega w drogach oddechowych, staje się pożywką, w
                            której mnożą się bakterie
                            • mej-22 Re: leczenie dzieci 18.07.08, 08:43
                              Witam!
                              Poszukuję lekarza w okolicy Bielska lub Krakowa dla
                              dziecka.Skutecznego.Rok temu przeszliśmy kurację ale niestety bez
                              skutku.
                              • ruda27-is-me Re: leczenie dzieci 18.07.08, 09:47
                                Jesteś w komfortowej sytuacji bo masz w Krakowie dr Beatę. Ja leczę
                                synka u niej i jestem zadowolona. Po 2 miesiącach jest duża poprawa.
                                To nie prawda, że nie przyjmuje nowych pacjentów. Pisała, że nie
                                odmówi pomocy dzieciom i pacjentom z neuroboreliozą. Podaj swoje
                                namiary to dam Ci kontakt. Nie wiem jak sprawa wygląda na forum z tą
                                pocztąsmile
                              • bapona Re: leczenie dzieci 18.07.08, 13:11
                                Leczę syna w Bielsku; myślę, że jest dobrze. Kontakt jest podany na
                                stronie Stowarzyszenia.
                                Pozdrawiam.
                                • anyx27 Re: leczenie dzieci 07.08.08, 12:12
                                  Osiulek, jak przeczytalam twoj zestaw koinfekcji, to sie za glowe
                                  zlapalam, ale za chwile przypomnialam sobie, ze mam podobny sad((
                                  Pisalas, ze leczysz syna, ale napisz cos wiecej o sobie, czy ty masz
                                  objawy? jak dlugo chorujesz (podejrzewasz)? i co z twoim 3letnim
                                  synkiem? czy oprocz tego, ze nie mowi, ma jakies inne objawy
                                  niepokojace? i co to znaczy, ze nie mowi? w ogole? pozdrawiam cie
                                  serdecznie i duzo zdrowia dla dzieciakow szczegolnie, bo to
                                  najwazniejsze smile
                                  • ahet Re: leczenie dzieci 07.08.08, 19:25
                                    Witam!!!
                                    Mam 15 -letnią córkę którą leczę na boreliozę stawowa od września ubiegłego
                                    roku.Oprócz objawów stawowych miała bóle głowy , dokuczała jej bezsenność.Po
                                    rozpoczęciu leczenia nie miała herxów. Bolały ja czasem kości przedramienia gdy
                                    zaczynała brać Tinidazol. Trwało to około 3-4 dni. Po Duomoxie miała problemy
                                    żoładkowo - jelitowe i trzeba było go wykluczyć. Po zmianie 3 zestawu
                                    antybiotyków po około półrocznym leczeniu wystąpił silny ból karku, aż z
                                    przygięciem głowy w ta bolącą stronę. To był najsilniejszy ból jaki się pojawił
                                    od początku leczenia.W kwietniu wystąpiły bóle kości podudzi , ale po przyjęciu
                                    wapna z vit. D3 ustąpiły po około 3 dniach.
                                    Bóle stawów ustapiły zupełnie dopiero gdzieś od kwietnia.Wcześniej po
                                    rozpoczęciu leczenia wycofywały sie stopniowo. Potem bolały tylko przy
                                    zwiekszonym wysiłku. Teraz w ogóle.
                                    Marta oprócz boreliozy miała bartonellę +64 - wynik z Poznania. Leczona była
                                    przez 3 miesiące Ryfampicyną. !2 sierpnia robie kontrolne badania i zobaczę co
                                    wyjdzie w wynikach , bo objawów w chwili obecnej nie ma.
                                    Gdybyś miała jakies pytania to pytaj. Bo cała historia leczenia jest strasznie
                                    długa. Ciagle zbierałam się żeby ja opisac , ale tak mi zeszło do tej pory.
                                    • osiulek Re: leczenie dzieci 07.08.08, 19:53
                                      lecze oskara już 4 tydzień.bardzo sie bałam herxów ale nic strasznego sie nie
                                      działo do tej pory.
                                      czasem miał bóle głowy ,rozsadzające,musiał dostać tab. przeciwbólowa,często
                                      mdłości,różne bóle wedrujące ,najwięcej problemów ma z
                                      oddychaniem(mykoplazmy-wynik wątpliwy)i dusznosciami,no i z suchym uporczywym
                                      kaszlem.też biegunka.
                                      natomiast z dobrych rzeczy to bardzo szybko poprawa nastąpiła z oczami
                                      -przestały go szczypać ,przestał nieustannie nimi mrugać.
                                      były dni że widziałam że czul sie b.żle ale dopóki miał zajęcie i kolegów to
                                      "latał do upadłego".
                                      już tez chyba przyzwyczaił sie do braku słodyczy ,co bylo dla niego najgorsze.
                                      najbardziej boje sie grzybicy.
                                      piszcie jak to najlepiej zauważyć.
                                      ja daje synowi 2xoptima,jog.nat,kupiłam olejek z oregano-czy dawać
                                      profilaktycznie?ma diete oczywiście .
                                      daje też:optime z pharmanexu,b-compl,wit.c,mag

                                      • ahet Re: leczenie dzieci 08.08.08, 14:37
                                        Hej Osiulek!!!
                                        Ja stosowałam dietę przez około pół roku dość rygorystycznie. nawet nauczyłam
                                        sie piec chleb. Było to dla mnie niezwykłe osiągnięcie.
                                        W tej chwili , czyli kolejne pół roku moje dziecko się zbuntowało i je normalny
                                        pszenny chleb i bułki.Nie używa zwykłego cukru do słodzenia tylko Ksylitol.POza
                                        tym je owoce,czasem zjada słodka bułkę. Gotuję tak jak wcześniej przed chorobą ,
                                        bo nie chciała już nic jeść z dietetycznych dań. Okresowo bierze Nystatynę 2x1 ,
                                        Fluconazol 1x50mg. Dostaje probiotyki ( AC Zymes , Pro Bacti4 , Lactiv Up ,,
                                        Fisioflor)Jogurty je ale owocowe bo o naturalnych nawet nie chce słyszeć.
                                        Stosuje również u niej od kwietnia oprócz antybiotyków zioła z protokołu Buhnera
                                        i inne witaminki i minerałki.
                                        Jeśli chodzi o słodycze kupowałam te dla cukrzyków lub dietetyczne , które nie
                                        zawierały normalnego cukru.Początkowo dawała radę bez słodyczy ,ale później
                                        było juz to bardzo ciężkie.
                                        Pozdrawiam!!!
                                  • osiulek Re: leczenie dzieci 07.08.08, 20:02
                                    witaj anyx27
                                    ja prawie padłam trupem dzisiaj rano jak dostałam wyniki,choc oczywiście
                                    bezpodstawnie tych badań nie robiłam...
                                    napisze w wolnej chwili wiecej,jak tylko ochłone,teraz czytam,czytam ,czytam........
                                    mój synek skończył 3 latka 3 sierpnia i prawie nic nie mówi,latam po logopedach
                                    ,niby ok,ale nie ok.nie wiadomo o co chodzi .
                                    teraz rozm z panią dr i robie jemu badania i jedziemy we wrzesniu wszyscy do
                                    bielska....
                                    pozdrawiam i zdrowka równiez
                                    • anyx27 Re: leczenie dzieci 08.08.08, 10:17
                                      Osiulek, trzymam za was kciuki smile

                                      Ja jade do Bielska pod koniec wrzesnia, bo juz pol roku nie bylam i
                                      Pani dr moze zapomniec, jak wygladam wink
                                      na szczescie narazie jezdze tylko ze swoja choroba i mam nadzieje,
                                      ze tak zostanie i moja Julka poradzi sobie sama z tym paskudztwem.
                                      pozdrawiam
      • entarin Re: leczenie dzieci 31.08.08, 20:58
        ruda27-is-me napisała:

        > Witamsmile Ja leczę synka który ma 6 lat. W tej chwili zmagamy się z
        > babeszjozą. Od 2 miesięcy leczymy się u dr Beaty. Powiem, żeby nie
        > zapeszyć, wszystko gładko nam idzie. Mateusz czuje się lepiej choć
        > na początku źle znosił leczenie. Miałam pewne wątpliwości
        dotyczące
        > leczenia. Wiadomo, małe dziecko, strach o żołądek, wątrobę itp.
        Ale
        > teraz wiem że dobrze zrobiłam. Mały ma ochotę na takie zabawy w
        > których trzeba się poruszać, pobiegać, nie męczy się jak kiedyś.
        Nie
        > męczą go bóle stawów, nie ma problemów wreszcie z żołądkiem.
        Ogólnie
        > jest świetnie. Nie znaczy że nic mu nie jest ale jest duża
        poprawa.
        > Jeśli masz jakieś pytanie to chętnie odpowiemsmile
        Witam,
        Nasz 7 letni synek trafił do Krakowa po nawrocie zapalenia stawów.
        Po wykupieniu leków wpadliśmy w rozpacz.Głównie ja. Jesteśmy w
        trakcie 2 miesiąca terapii.Oprócz bólów brzucha i sinych zębów jakoś
        idzie. Brakuje nam pomysłów na rozszerzenie diety. Może znasz jakieś
        fajne
        dozwolone produkty, na które mu nie wpadliśmy.Nie wiem ile jeszcze
        czasu potrwa kuracja (wariant optymistyczny 1,5 miesiąca).
        Pozdrowienia. Iwona

        • anyx27 Re: leczenie dzieci 31.08.08, 23:56
          Iwona, a na co juz wpadliscie? z takich rzeczy, ktore mozna jesc
          przy abx, to moja jula uwielbia np. wafle ryzowe, batony musli
          (takie dia diabetykow-bez cukru), jogurt naturalny (mozna czasem
          zmiksowac do tego jakies owoce, ale nie wszystkie), owsianke (mozesz
          dodac slodzika), chlebek chrupki zytni z konfiturami bez cukru.
          • 484848a Re: leczenie dzieci 01.09.08, 09:00
            Witaj,

            mój mail ania@logic.eu. Gdybyś chciała się skontaktować pisz śmiało.
            Pozdrawiam
            Ania
            • kurkazlotopiorkaa Re: leczenie dzieci 19.11.08, 19:16
              moje dziecko ma rok i 9 miesiecy ma boreliozę stwową wrodzoną ,ze
              wzgledu na wiek nie moze byc leczony abx,napiszcie co mogę zrobić z
              metod naturalnych lub czym wzmacniać odporność
              • anyx27 Re: leczenie dzieci 19.11.08, 19:46
                kurkazlotopiorkaa napisała:

                > moje dziecko ma rok i 9 miesiecy ma boreliozę stwową wrodzoną ,ze
                > wzgledu na wiek nie moze byc leczony abx,napiszcie co mogę zrobić
                z
                > metod naturalnych lub czym wzmacniać odporność

                Najlepsza metoda na wzmacnianie odpornosci u dziecka jest
                odpowiednia dieta. przetestowalam osobiscie. Moje prawie 4letnie
                dziecko dopiero w tym miesiacu bylo przeziebione 1szy raz w zyciu,
                rozwniez po raz 1szy mialo goraczke (zarazila sie w przedszkolu),
                nigdy nie brala abx. Od malego dbalismy o to, aby jadla duzo warzyw,
                owocow, jogurt naturalny, ciemne pieczywo, kasze, musli, brazowy
                ryz. do picia woda i naturalne soki. zero slodyczy, dosladzania,
                przyprawiania, herbaty, dziwnych napojow. i tak jest do tej pory. to
                jedzenie jest dla mojej Julki naturalne i nie mamy z tym problemow.
                na szczescie w przedszkolu nie toleruja slodyczy, a kazde dziecko ma
                praktycznie indywidualny jadlospis, wiec tez nie ma zadnych
                problemow.
                Do tego Jula dostaje tran, zamiennie z preparatami multiwitaminowymi
                i optime na dobranoc.
                U tak malych dzieci stosowanie wszelkich ziol nie jest wskazane.
              • eva-79 Re: leczenie dzieci 20.11.08, 10:34
                odpornosc mozesz wzmacniac tranem, witaminami-najlepiej
                naturalnymi,oczywiscie zdrowym odzywianiem , przebywaniem na swiezym
                powietrzu codziennie itp.
                A czy mozesz napisac cos wiecej o swoim synku-jakie ma objawy i co
                mu wyszło w testach?
                Mnie sie wydaje, ze jesli sa objawy choroby to to co napisałam
                powyzej moze byc niewystarczajace, nalezaloby wspomoc organizm
                jeszcze innymi preparatami, ale to na pewno w porozumieniu z
                lekarzem.Mysle, ze powinnas to skonsultowac z lekarzem, który leczy
                dzieci na bb i wspólnie opracowac plan działania.
    • anetaryd Re: leczenie dzieci 20.11.08, 11:09
      Moja 2 letnia córeczka Julka również jest chora na boreliozę, do
      tego w koinfekcjach wyszła bartonella dodatni 64. U Julki
      najważniejszm objawem który skłonił nas do leczenia było porażenie
      nerwu twarzowego, pojawił się tez rumień, po wyjsciu ze szpitala
      szukałam wszelkich informacji o boreliozi, zdeterminowana i załamana
      tarfiłyśmy do dr.Beaty, podjęła się leczenia Julki za co jestem
      bardzo wdzięczna, leczenia Julki trawa już prawie 4 miesiace wtym 2
      u dr. Beaty, informacje z formum bardzo mi pomogły bardzo wiele
      dowiedziałam się o chorobie i sobie leczenia, ludzie tutaj pomagają
      swoją wiedzą nawet słowem wsparcia najbardziej dziekuję anyx ona
      zawsze odpowiada na moje pytania i podnosi mnie na duchu- dziękuję.
      Na marginesie dodam że przy wypisie ze szpitala lekarze
      powinformowali nas ze moge Julkę zaszczepić na
      borelize!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • kurkazlotopiorkaa Re: leczenie dzieci 20.11.08, 20:02
        moj syn ma rok i 9 miesiecy nierobiłam bu żadnych badań ale
        borelioze ma na 100% chrupie mu w łopatkach tak jak mi a teraz
        pojawiło sie zgrubienie,podaje mu citrosept jedyne ,kupiłam ten tran
        juz ,co jeszcze moge zrobić?Dodam ze kleszcz mnie ukasil 7 lat
        temu ,diagnoze borelioza uslyszalam kiedy dziecko mialo rok i cztery
        miersiace.
        • anyx27 Re: leczenie dzieci 20.11.08, 21:01
          kurkazlotopiorkaa napisała:

          > moj syn ma rok i 9 miesiecy nierobiłam bu żadnych badań ale
          > borelioze ma na 100% chrupie mu w łopatkach tak jak mi a teraz
          > pojawiło sie zgrubienie,podaje mu citrosept jedyne ,kupiłam ten
          tran
          > juz ,co jeszcze moge zrobić?Dodam ze kleszcz mnie ukasil 7 lat
          > temu ,diagnoze borelioza uslyszalam kiedy dziecko mialo rok i
          cztery
          > miersiace.


          Ale jakie zgrubienie?

          A citrosept na wzmocnienie odpornosci? wydaje mi sie, ze dla
          dzieciaczka to nie jest najlepszy pomysl. cytrusy uczulaja, poza tym
          nie bardzo wiadomo, jak ten citrosept dziala u dzieci. warto to
          skonsultowac z lekarzem. nie wiem, u kogo sie leczysz, ale na pewno
          warto spytac.
          • anyx27 Re: leczenie dzieci 20.11.08, 21:05
            Dodam tylko, ze ja rozmawialam z moja lekarka na ten temat i
            polecila mi wlasnie tran i diete.
        • eva-79 Re: leczenie dzieci 21.11.08, 14:17
          Skoro twierdzisz, ze borelioze ma na 100% to domyslam sie, ze
          chrupanie w łopatkach nie jest jedynym objawem?
          • kurkazlotopiorkaa Re: leczenie dzieci 21.11.08, 16:26
            wlasnie ja mam taką inną borelioze niż wy...byłam na tym spotkaniu w
            wawie,rozmawiam przez gg i stwierdziłam ze jeste chyba jedna i
            niepowtazalna...otóż moje objawy to ból pleców teraz dołączyły
            nadgarstki i chrupanie ,straszne strzelanie w plecach,jakby sie
            kości o kości tarły,dosłownie jak podnosze rękę do góry to się
            omyka,jakby wyskakiwało i wskakiwało na swoje miejsce,wierzcie mi że
            nieprzesadzam! po za tym mam zaczerwienione i piekące oczy i nieraz
            zawroty głowy !właściwie to po tym że małemu strzela doszłam do
            wniosku ze cos jest nie tak i zdiagnozowałam borelle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka