Dodaj do ulubionych

Moja córka ma 5.5 roku

20.07.08, 00:47
Mój pierwszy post.

Maja ma teraz 5.5 roku. Dwa lata temu była u dziadków na leśnej
działce na wakacjach. Po kilku dniach pobytu zaczęła wysoko
gorączkować, i dziadkowie przywieźli ją do domu. Wzięłam małą na
kolana i zaczęłam głaskać po głowie. Wyczułam duże zgrubienie - to
był napity kleszcze w skórze głowy. Bałam się sama go usuwać. We
włosach, skóra napięta. Pojechaliśmy do szpitala na Litewskiej w
Warszawie, był tam dyżur chirurgiczny.
Lekarz z nas szydził - ludzie wymyslili jakieś choroby, których nie
ma. Po co mi pani głowe zawraca? trzeba było se samej wyjąć.
Antybiotyk? w głowach się poprzewracało..
Kleszcza usunął, a ja następnego dnia poprosiłam pediatrę o
antybiotyk. Dostała na 3 tyg, ale w "normalnej" dawce. Po miesiącu
zrobiłam badania, nic nie wyszło.

Niestety od tego czasu Maja zaczęła miec rzuty wysokich goraczek bez
uchwytnej przyczyny. Trwały 5-12 dni. Często bolała ją głowa. Miała
huśtawki formy i nastroju. Raz zwyżka, raz dołek. Z natury to bardzo
ruchliwe i dociekliwe dziecko. Ponieważ ma refluks III stopnia,
zazwyczaj on stanowił alibi do goraczek, pomimo czystych posiewów
moczu. Albo nerwica, stres.
Miesiąc temu znowu miała rzut goraczki, która trwała 12 dni. Objawów
innych brak, badania ok, bardzo delikatne przesunięcia w rozmazie
krwi, typowe dla morfologii dorosłych, a nie dzieci. CRP norma. Po 5
dniach włączono antybiotyk, a goraczka nadal nie do zbicia. Bardzo
opornie reaguje na leki, okłady, etc.
Postanowiłam zrobić dokłądniejsze badania na własną rękę.
Przeciwciała przeciwjądrowe, proteinogram, boleriozę. Popełniłam
błąd, ulegając opinii kierownika labu, że IGG i IGM wystarczy.
Odebrałam wyniki. IgM >200. Ale ja wierzę, ze ona jest chora.

Przeczytałam dokładnie FAQ. Wiele wątków również. Wasza wiedza jest
dla mnie źródłem zarówno strachu jak i nadziei. Nie wiem jeszcze co
robić, jak się najlepiej za to zabrać. Wątek załozyłam, żeby na
bieżąco pisać o Mai, bo inaczej nie dam rady psychicznie. Majka
miała w lutym operowane oko. Czeka nas kolejna operacja na drugie.
Źle zniosla narkozę, też miała długą goraczkę po zabiegu, oko się
gorzej przez to goiło. To moje najmłodsze dziecko. Dwójka starszych
to już studenci. Chyba tyle tytułem wstępu. Chętnie nawiążę kontakt
z innymi mamami dzieci w podobnym wieku.
serdeczności
Renika
Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 01:24
      Mozliwe, ze znalazlas przyczyne roznych problemow zdrowotnych
      swojego dziecka.
      Dobrze, ze czytasz forum i FAQ.
      Zrobilas zly test Majce - ten test jest beznadziejny. Zrob dziecko
      PCR w Poznaniu - zrob panel chorob odkleszczowych. Jezeli wyjdzie
      negatywnie, to powtorz badanie do trzech razy.
      Pozdrawiam Joasia
    • stachenka Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 01:33
      > Postanowiłam zrobić dokłądniejsze badania na własną rękę.
      > Przeciwciała przeciwjądrowe, proteinogram, boleriozę.

      > Lekarz z nas szydził - ludzie wymyslili jakieś choroby, których nie
      > ma.

      I tu się z konowałem zgodzę, bo nie ma takiej choroby jak bolerioza.

      Dr Piotr (Warszawa) zdaje się nie leczy dzieci, więc czeka Was wizyta u jednej
      lub drugiej dr Beaty - w Krakowie albo w Bielsku-Białej.

      Czytałaś FAQ więc już wiesz jakie badania trzeba zrobić.

      Z jakiego powodu Maja ma operowane oczka?
      • ooo7 Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 08:09
        Nie ma sensu robić drogiego pcr na boreliozę bo skoro był rumień i
        objawy ewidentne to raczej jest pewna. Warto sprawdzić koinfekcje w
        poznaniu. Choroba na którą chorujemy to BORELIOZA a nie bolerioza.
        Problemy refluksowe, nerwica, problemy z oczami to sprawy
        charakterystyczne dla boreliozy. Po wyleczeniu prawdopodobnie
        ustąpią. Życzę powodzenia-pamiętaj z tego da się wyjsć.
        • ren.ika Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 09:28
          Od razy chciałam edytować post jak sama siebie przeczytałam, ale nie
          widzę takiej możliwości. Nie wiem, skąd tylu ludziom bierze się ten
          czeski błąd. Bo przecież doskonale wiem, ze to borelie, etc.
          I wiedziałam, że mnie zbesztacie - ale przynajmniej ktoś się
          odezwał wink

          W Lux Medzie w waiwe przyjmuje prof. Dziubek, ale nie leczy dzieci.
          Myślę, czy się samej do niego nie umówić na wstępna wizytę. Doktor
          Beata jak czytam bardzo zajęta. Ale nie powiem - byłoby mi idealnie,
          gdyby udało się zgrać w podobnym czasie dwie wizyty. Jeździmy do
          Krakowa do prof. Wójcik. Maja miała operowanego zeza, chodzi do
          specjalnego przedszkola ortopstycznego. Jeszcze zerówka przez dnią,
          a do czasu szkoły bardzo dobrze byłoby zamknąć leczenie, wtedy jest
          cień szansy na przywrócenie widzenia obuocznego.

          Samej nerwicy ja u niej nie widzę. Jest po prostu nadruchliwa,
          nadciekawa. Ma nietypowe dla wieku pasje (biologia).
          Diagnostykę poprowadzimy. Chcę jeszcze toksokarozę wykluczyć.
          Rumienia NIE było. Za tym, ze jest chora przemawia jak dla mnie
          cykliczność jej samopoczucia. Może to nie jest idelanie 2 tyg.
          dobrze a 2 tyg. źle, ale bardzo blisko takiego schematu.




          • franiolek1 Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 10:08
            Do prof Dz nie idz, to byl podobno dobry lekarz kilkadziesiat lat
            temu. Wyciagal ludzi z boreliozy lekami dozylnymi, i zbieral laury.
            Pacjenci po kilku miesiacach zapadali na dziwne choroby, sypali sie
            ze wszsytkich stron, ale wtedy nikt juz tego nie kojarzyl z
            borelioza a profesor zbieral laury.
            Mozesz omijac szerokim lukiem Wolska i cala ich ekipe...poki co, nie
            ma tam osob, ktore chcialyby otworzyc nieco oczy na problem
            boreliozy.
            Mnie sie wydaje, ze pierwszym krokiem, zeby wykluczyc lub
            potwierdzic borelioze to PCR w Poznaniu. Nie ma co narazie umawiac
            sie z Beata - Beata powie Ci to samo: objawy w przypadku Maji nie sa
            jeszcze na tyle charakterystyczne, zeby stwierdzic borelioze. Beata
            pewnie tez zlecilaby PCR w Poznaniu. Umow sie dopiero jak bedziesz
            miala wyniki z Poznania, nawet negatywne.


            Male upomnienie - na naszym forum nie cytujemy lekarzy z nazwiska.
            Pisz jedynie pierwsza literke nazwiska, lub miejsce gdzie lekarz
            konsultuje.
            Pozdrawiam Joasia
    • ruda27-is-me Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 10:16
      ren.iko, ja leczę syna który jest w wieku Twojej Majeczki. Gdybyś
      czegoś potrzebowała chętnie odpowiem na pytania.
      • ruda27-is-me Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 10:27
        Jeśli chcesz to pisz na gazetowego maila
        • ren.ika Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 11:02
          Rozumiem.
          Wczoraj w pierwszym odruchu pojechałam an Wolską. Cofnęłam się na
          sam sposób traktowania człowieka na izbie przyjęć, byłam mimowolnym
          świadkiem łajanki.

          Zrobię badania w Poznaniu. Jutro do nich zadzwonię, bo mam
          watpliwość, czy np. zamówienie pielegniarki za 70 zł oznacza, że ona
          popilotuje wysyłkę? Jakoś się boję, ze próbki kurier źle potraktuje,
          nie dotrzyma czasu, etc. Jestem skłonna pojechać z małą osobiście.
          Nie rozumiem też, dlaczego w panelu zakażeń odkleszczowych 0101 są
          tylko wyniki jakościowe (spodziewałabym się ilościowego chociaż dla
          B.burgdoferi). Nie ma co ukrywać, jesteśmy na początku drogi.

          Buduję listę wątpliwości i pytań. Bardzo trudno będzie czekać na
          wyniki. Boję się kolejnych goraczek u Mai. Leżała półtora roku temu
          na nefrologii, miała gentamycyne i augmentin w pompie, a goraczka w
          okolicach 40 - 40.8 utrzymywała się przez 14 dni. Normalizacji CRP
          przy wypisie nie otrzymano, ale w końcu nas wypuścili (spadek w
          trzycyfrowej wartości do 70).

          Jeśli borelioza się potwierdzi, to przynajmniej wróg znajomy i można
          opracować taktyke walki. A jestem zdecydowana na długodystansową i
          bezwględną.
          • tosho Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 11:08
            >Wczoraj w pierwszym odruchu pojechałam an Wolską. Cofnęłam się na
            >sam sposób traktowania człowieka na izbie przyjęć, byłam mimowolnym
            >świadkiem łajanki.

            Ren.ika - co się tam działo ?
            • ren.ika Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 11:12
              co się działo?
              Może dla innych "nic". Ja z tych nazbyt empatycznych. Było przyjęcie
              starszej osoby, którą besztano i przestawiano jak mebel. Cofneliśmy
              się oboje z mężem. Chcieliśmy zapytać, czy można porozmawiać z kimś
              z III piętra - tam wedle informacji z portiernii są leczone dzieci.
          • leser57 Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 12:12
            ren.ika napisała:

            > Zrobię badania w Poznaniu. Jutro do nich zadzwonię, bo mam
            > watpliwość, czy np. zamówienie pielegniarki za 70 zł oznacza, że ona
            > popilotuje wysyłkę?
            Jakoś się boję, ze próbki kurier źle potraktuje,
            > nie dotrzyma czasu, etc. Jestem skłonna pojechać z małą osobiście.

            Jeżeli koszt podróży to więcej niż 40 zł, to nie ma sensu.
            Zamawiasz pakiet wysyłkowy. Na drugi dzień rano jest w najbliższej siedzibie
            UPS. Możesz sama odebrać, lub czekać na kuriera. W zestawie jest wszystko, nawet
            rękawiczki i waciki. Jest też instrukcja postępowania. Pobrać krew może każdy,
            kto to umie zrobić.
            Kurier jest solidny i próbka jest w Poznaniu na drugi dzień od nadania. Krew nie
            jest specjalnie wrażliwa. Mogą być w niej martwe bakterie, też wynik będzie
            pozytywny.
            Pozdrawiam
            Leszek

            > Nie rozumiem też, dlaczego w panelu zakażeń odkleszczowych 0101 są
            > tylko wyniki jakościowe (spodziewałabym się ilościowego chociaż dla
            > B.burgdoferi). Nie ma co ukrywać, jesteśmy na początku drogi.
            >
            > Buduję listę wątpliwości i pytań. Bardzo trudno będzie czekać na
            > wyniki. Boję się kolejnych goraczek u Mai. Leżała półtora roku temu
            > na nefrologii, miała gentamycyne i augmentin w pompie, a goraczka w
            > okolicach 40 - 40.8 utrzymywała się przez 14 dni. Normalizacji CRP
            > przy wypisie nie otrzymano, ale w końcu nas wypuścili (spadek w
            > trzycyfrowej wartości do 70).
            >
            > Jeśli borelioza się potwierdzi, to przynajmniej wróg znajomy i można
            > opracować taktyke walki. A jestem zdecydowana na długodystansową i
            > bezwględną.
            • ren.ika Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 12:29
              dziękuję za odpowiedzi.

              Czytałam procedurę zamawiania zestawu - moze faktycznie
              niepotrzebnie się obawiam. Koszt badań jest olbrzymi, ich waga dla
              leczenia jeszcze większa, tym bardziej chciałabym zminimalizować
              ryzyko zafałszowania wyników.
              Czytam www.cbdna.pl/cennik.pdf i nie mogę się zdecydować,
              który panel wykonać dziecku. Tym bardziej, że kazde pobranie krwi to
              dla niej bardzo trudne przeżycie, a ostatnio jest ciągle badana.
              0112
              i z tego, co wyczytałam na forum, prawie zawsze występują
              koinfekcje, więc od razu 0102? Czy może poczekać na wynik ilościowy,
              i dopiero wtedy rozszerzać?
              • stachenka Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 20:30
                Albo 0112 + 0102 albo 0101.
                Ja bym zrobiła to drugie. Wynik ilościowy nie jest specjalnie ważny.
                Dzieciom przed badaniem podaje się citrosept (żeby wygonić bakterię z tkanek do
                krwi), ale tu już Cię inne mamuśki dokładnie poinstruują.

                Gdzie jest to ortoptyczne przedszkole? wink Chętnie bym do takiego pochodziła
                zamiast nosić pryzmaty.
              • rrrenifer Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 20:39
                Witaj
                Z jednego pobrania zrobisz cały pakiet badań w Poznaniu.
                Poznań robi ilościowy PCR (ten czulszy) tylko na boreliozę, babesja i bartonella
                tylko jakościowe.
                Z badań można też w Lublinie zrobić co nieco (np te "brakujące" jak erlichia,
                czy mykoplazmy.
                • anyx27 Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 22:44
                  zrob caly panel za jednym razem, bedzie i taniej i mala bedzie kluta
                  raz. tylko pamietaj o citrosepcie, to szczegolnie wazne przy
                  przewleklej boreliozie, a taka ma niestety twoja corcia sad moja
                  Julka ma 3,5 roku i borelioze i babeszjoze wrodzona, ale nie ma
                  objawow (pfu,pfu!zeby nie zapeszyc!) i dlatego nie jest leczona.
                  mozesz o nas poczytac w moim watku. jednak w razie pytan, sluze
                  pomoca smile
                  • ren.ika Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 23:11
                    O citrosepcie już doczytałam, od dzisiaj Maja dostaje 3x6 kropeli.
                    Z objawów charakterystycznych dla dzieci pokrywa się jeszcze
                    subiektywna sztywność karku (nie raz była podejrzewana o zapalenie
                    opon mózgowych przy swoich goraczkach), znaczne pocenie się w nocy,
                    bóle brzucha również. Wstyd sie przyznać, ale nie jeden raz mnie
                    niecierpliwiły jej skargi, po prostu nie dawałam wiary połowie z
                    nich. Leczylismy intensywnie alergię, była odczulana na pyłkowicę.
                    Do tego stała ćwiczenia ortoptystyczne, odpływ moczowo-pęcherzowy =
                    wydawało mi się, że wystarczy jak na jedną dziewczynkę.

                    Takie fajne przedszkola są w Warszawie trzy. Na Kieleckiej,
                    Siennickiej i Pruszyńskiego. Dosyć pustawe. Czemu? Bo mają tabliczkę
                    z napisem SPECJALNE. Nawet w moim środowisku związanym z oświatą
                    pojawiały się niewybredne komentarze, jak to "marnujemy karierę
                    dziecka". Łatka w postaci czegoś niepełnosprawnego okazuje się
                    budzić lęk i złe emocje. Placówki są naprawdę wspaniałe, z czystym
                    sercem polecam. Dla dzieci słabo widzących, dla zezulców, dla dzieci
                    po operacjach onkologicznych, etc. Stała kontrola lekarska,
                    codzienne ćwiczenia w dobrze wyposazonym gabinecie ortoptystki.

                    Dzisiaj znowu się spociła wieczorem. Zmierzyłam temperaturę, ma 37.
                    Mam nadzieję, że tym razem to nie to. Od ostatniej goraczki i
                    antybiotyku mineły prawie 3 tygodnie.

                    • franiolek1 Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 23:25
                      Stachenka, Majka coreczka reniki ma rehabilitacje na oczka o jakiej
                      Ci mowilam juz dawno temu - ortoptystyka! Czyli ze spece od
                      ortoptystyki istnieja w Polsce.
                      Poszuakj i Ty takiego przedszkola dla siebie, bo mozliwe, ze te
                      okularki nosisz po nic. Moja Julka od czasu rehabilitacji nie nosi
                      okularow, nie potrzebuje ich wcale.
                      Przepraszam, ze sie wcinam w watek o Majeczce, dzielnej dziewczynce!
                      Mocno sciskam Joasia
                      • ren.ika Re: Moja córka ma 5.5 roku 20.07.08, 23:43
                        Pewnie, że istnieją smile szkoły policealne ortoptyczne też wciąż
                        działają. Pracownie są w ośrodkach zdrowia, w poliklinikach, sa tez
                        prywatne. Ale dla dzieci w wieku przedszkolnym z dużych miast
                        bezwględnie polecam specjalne przedszkola! Codzienne ćwiczenia,
                        własny lekarz, przetarte szlaki przy operacjach - bezcenne! Do tego
                        program dopasowany do innych współistniejących problemów. Choćby
                        koordynacja wzrokowo - ruchowa (tu polecam ćwiczenia Marianne
                        Frostig - można kupić przez net).
                        Rozbujałam się, ale to prawie w temacie, prawda? smile
                        W razie czego służę doświadczeniem rrenifer@wp.pl
                        Majka też nie nosi już okularów. Tylko kolejna operacja trochę mnie
                        przygnębia. szczególnie, jak sobie obejrzałam jej przebieg. I pewnie
                        leczenie BB trzeba jakoś rozplanować w czasie, żeby do znieczulenia
                        była już czysta. auuu...



                        • anyx27 Re: Moja córka ma 5.5 roku 21.07.08, 00:30
                          A co masz na mysli, z tym znieczuleniem?
                          • annakamila Re: Moja córka ma 5.5 roku 21.07.08, 10:00
                            witaj
                            Jesli chodzi o wyslanie krwi do Poznania to zapewniam ze to dosc
                            proste zagadnienie. Dzis wlasnie wysylam badanie moje i coreczki.
                            W zamowionym pakiecie za 30pln jest dokladnie wytlumaczone co robic,
                            jak przechowywac, telefony firmy kurierskiej. Samo pobranie jest
                            praktycznie bezbolesne w porownaniu ze standardowym pobraniem
                            poniewaz strzykawki sa mniejsze.
                            Moja corka i ja mialysmy wczoraj pobrana krew i obie bylysmy
                            zdziwione ze pobranie bardziej przypomina szczepionke niz pobranie.
                            pozdrawiam serdecznie
                      • stachenka Re: Moja córka ma 5.5 roku 21.07.08, 10:16
                        > Stachenka, Majka coreczka reniki ma rehabilitacje na oczka o jakiej
                        > Ci mowilam juz dawno temu - ortoptystyka!

                        Ooo, przedawno! tongue_out

                        "Przedszkola" dla siebie szukałam. Znalazłam w Elblągu, Zabrzu, Poznaniu... ale
                        nie na wyPiSdówku.
                        Nie pocieszaj mnie, że męczę się z tymi "krzywymi lustrami" po nic sad

                        Renika,
                        bardzo ciekawe w jaki sposób marnujesz karierę Majki. Pewnie za 20 lat
                        potencjalny pracodawca będzie sprawdzał jakie przedszkole skończyła wink Głupie te
                        ludzie jak nie wiem co.

                        ***
                        W pakiecie za 30zł nr tel. do kurierów są zbędne, bo za 30zł wysyłka odbywa się
                        za pośrednictwem poczty. Kurierem za 40zł.
                        • franiolek1 Re: Moja córka ma 5.5 roku 21.07.08, 11:01
                          Stachna, wybierz sie jeden raz do takiego speca, nawet do Poznania
                          czy gdzie indziej. Niech spec zrobi Ci bilans i nauczy cwiczyc.
                          Mozliwe, ze jedna wizyta wystarczy a reszte bedziesz mogla robic
                          sama.
                          Chyba, ze polubilas swoje krzywe lustra.
                          • stachenka Re: Moja córka ma 5.5 roku 21.07.08, 11:11
                            Franiu, ja już kiedyś pisałam, że duże odległości to dla mnie problem. Pewnych
                            rzeczy nie przeskoczę. Jeszcze nie.
                            • franiolek1 Re: Moja córka ma 5.5 roku 21.07.08, 11:58
                              Jak jeszcze nie, to juz zaplanuj, ze niedlugo przeskoczysz smile
                              Stachna, ja wierze, ze niedlugo to Ty bedziesz frygac. I to bez
                              okularow smile

                              Zadzwon do takiego speca i pogadaj przez telefon, bo okularami
                              mozesz jeszcze bardziej rozregulowac wzrok.

                              Jula widziala wszystko podwojnie. Spec mi pokazal, ze normalnie
                              widzenie sie rozdwaja, gdy przyblizasz dlugopis do oczu ( trzeba
                              zezowac na dlugopis) i gdy dlugopis jest o +- 3 cm od twarzy. U Juli
                              widzenie sie rozdwajalo juz od ponad trzydiestu centymetrow od
                              twarzy. Czyli praktycznie caly swiat byl podwojny. I Jula nigdy sie
                              nie skarzyla - tylko kiedys mi powiedziala, ze widzi dwie panie w
                              klasie...
                              Jula slabo czytala i nie lubila pisac. Stopnie zaczely zjezdzac
                              dramatycznie.
                              A okulisci mowili, ze ciezko sie ja bada ( bo Juli potrzeba bylo
                              dziesieciu minut, zeby powiedziec jaka literke widzi, tyle czasu
                              zajmowalo jej doprowadzanie wzroku do stabilizacji, zeby odrozniac
                              literki) i ze trzeba okulary i na nadwzrocznosc i na astygmatyzm.
                              Po rehabilitacji, dosc uciazliwej - sense trwaly gora 15 minut, dwa
                              razy w tygodniu - Julka plakala ze zmeczenia i zasypiala momentalnie
                              w samochodzie. Po 15 takich rehabilitacjach wzrok wrocil no normy i
                              Julka przestala potrzebowac okularow. Rehabilitant powiedzial, ze
                              prawdopodobnie oczy jeszcze beda potrzebowac rehabilitacji, mozliwe
                              ze w okresie dojrzewania znowu oko zacznie uciekac.
                              Gdy facet robil cwiczenia z Julka, wylaczal miesnie ktore korygowaly
                              zeza, to oko Julki uciekalo do tylu, tak, ze widzialam samo bialko.
                              A w normalnym zyciu, nie bylo absolutnie nic widac, ze Julka zezuje -
                              wzrok miala prosty, ja nic nie zauwazylam. Nikt nic nie zauwazyl,
                              nawet okulisci.

                              Dla rehabilitanta bylo oczywistym, ze zez Julki jest po boreliozie.
                              Mowil, ze czesto widzi takie duze zmiany po silnych infekcjach,
                              ktore wyniszczaja organizm.

                              Troche Ci zajelam watek renika, ale po raz pierwszy na forum
                              pojawilo sie dziecko z problemami z zezem;
                              • likorek Re: do Stachenki 21.07.08, 12:12
                                Przyjeżdżaj do Poznania to się tobą zaopiekujemy, mamy silny ośrodek
                                wsparcia.
                                • ren.ika Re: do Stachenki 21.07.08, 12:41
                                  Jaki piękny wątek okulistyczny wink
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12236
                                  Poza tym służę na priv dużym juz doświadczeniem. Własnym i całego
                                  przedszkola - nasze wszystkie dzieci są operowane, niektóre
                                  wielokrotnie. A potem rehabilitowane. same ćwiczenia sprawdzają się
                                  tylko w prostej postaci zeza zbieżnego. W rozbieżnym niestety nie ma
                                  szans na poprawę. Dobra diagnoza to podtawa, a taką można uzyskać
                                  wyłącznie u dobrego strabologa.
                                  Majka miała bardzo dyskretną postać zeza, w którą nikt nie wierzył.
                                  Oczy się rozjeżdżały na sekundę, kiedy była zmęczona. Po badaniach
                                  wyszedł spory zez, 17 st kąta.

                                  Wracając do boreliozy wink
                                  Jadę dzisiaj do naszej pediatry. Cudowny, zaangażowany lekarz starej
                                  daty. Drukuję część materiałów ze strony stowarzyszenia. Muszę
                                  zbadać, czy będziemy miały sojusznika. Wybieram się też na Zjazd.
                                  Podaję citrosept. W czwartek planuję pobranie krwi. zastanawiam się,
                                  czy zrobić jeszcze jakieś analizy. Poziom wit D? Inne podstawowe ma
                                  świeże, w lipcu robiłam dwa razy morfologie z rozmazem, ASO, CRP,
                                  proteinogram, ANO-1.

                                  • stachenka Re: do Stachenki 22.07.08, 13:02
                                    Likorek,
                                    dzięki. Jakby co będę pamiętać. A tymczasem, muszę się przede wszystkim oswoić z
                                    tematem, bo jakby nie patrzećwink jest dla mnie nowy.

                                    ***
                                    Dobra laski, nie będziemy tu dłużej Majeczce moim zezem bruździć. Chodźmy z nim
                                    do mojego wątku
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=64550152&a=64550152
                                  • stachenka Re: do Stachenki 22.07.08, 13:03
                                    A, renika, jak poszło u pediatry? Będzie sojusznik?
                                    • ren.ika Re: do Stachenki 22.07.08, 13:50
                                      Myślę, ze będzie! Wydrukowałam trochę materiałów. Będziemy w
                                      kontakcie telefonicznym. Wlewam w Majkę citrosept. Im więcej czytam,
                                      tym więcej mam wątpliwości. Te "najpilniejsze" to:
                                      1. badania w Poznaniu czy Lublinie? Chętnie bym odroczyła do "po
                                      Zjeździe", bo kusi mnie prezentacja jaka tam ma być. Z drugiej
                                      strony do Lublina bym po prostu pojechała, to moje miasto rodzinne,
                                      byłaby okazja u dziadków posiedzieć
                                      2. czytam, że większość osób robi wszystkie dostepne testy, od
                                      Elisy, przez WB do PCR. Hmmm, a ja bym chciała wybrać jedną metodę i
                                      się jej trzymać, czyli sprawdzać efekty leczenia w powtarzalny
                                      sposób. Tylko się zdecydować nie mogę wink
                                      3. CBDNA ma rekomendacje bisnesowe, ale nie ma medycznych (co mnie
                                      odrobine niepokoi). Rozumiem, że Stowarzyszenie pomagało w walidacji
                                      testów. Do 2007 wiekszość osób z forum robiła badania w IMW w
                                      Lublinie, a potem prawie wyłącznie Poznań.
                                      4. gdzie są wyszczególnione zniżki dla członków SCnB? wink
                                      • aqarel Re: 22.07.08, 14:08
                                        ren.ika napisała:

                                        > Myślę, ze będzie! Wydrukowałam trochę materiałów. Będziemy w
                                        > kontakcie telefonicznym. Wlewam w Majkę citrosept. Im więcej czytam,
                                        > tym więcej mam wątpliwości. Te "najpilniejsze" to:
                                        > 1. badania w Poznaniu czy Lublinie? Chętnie bym odroczyła do "po
                                        > Zjeździe", bo kusi mnie prezentacja jaka tam ma być. Z drugiej
                                        > strony do Lublina bym po prostu pojechała, to moje miasto rodzinne,
                                        > byłaby okazja u dziadków posiedzieć
                                        > 2. czytam, że większość osób robi wszystkie dostepne testy, od
                                        > Elisy, przez WB do PCR. Hmmm, a ja bym chciała wybrać jedną metodę i
                                        > się jej trzymać, czyli sprawdzać efekty leczenia w powtarzalny
                                        > sposób. Tylko się zdecydować nie mogę wink
                                        > 3. CBDNA ma rekomendacje bisnesowe, ale nie ma medycznych (co mnie
                                        > odrobine niepokoi). Rozumiem, że Stowarzyszenie pomagało w walidacji
                                        > testów. Do 2007 wiekszość osób z forum robiła badania w IMW w
                                        > Lublinie, a potem prawie wyłącznie Poznań.
                                        > 4. gdzie są wyszczególnione zniżki dla członków SCnB? wink

                                        Tu masz laboratorium posiadane certyfikaty: krajowy i międzynarodowy certyfikat
                                        EN ISO 9001:2000, jak również certyfikat Krajowej Izby Diagnostyki
                                        Laboratoryjnej (nr wpisu: 0318)
                                        www.rex-genetyka.pl/index.php?page=9
                                        Tu trochę do poczytania
                                        chomikuj.pl/coova/Dokumenty
                                        • ren.ika Re: 22.07.08, 15:06
                                          Aqarel, dziekuję za Chomika, są widzę teksty, na króte jeszcze nie
                                          trafiłam w swoich poszukiwaniach.
                                          Co do labu w Poznaniu moje wątpliwości są aktualne wink Norma ISO
                                          mówi jedynie, że daną czynnosć wykonujemy w podanej i opisanej
                                          kolejności (wersja dla laika, ale ja sie na tym akurat znam)
                                          Brakuje mi choćby tego, co w linku podanym do Wrocławkiego Rex
                                          Genetyka czytam:
                                          "Nasze Laboratorium od trzech lat bierze udział w międzynarodowym
                                          programie kontroli jakości badań diagnostycznych wykonywanych
                                          metodami biologii molekularnej (Quality Control for Molecular
                                          Diagnostics, West of Scotland Science Park, Glasgow, Scotland)"
                                          www.rex-genetyka.pl/index.php?page=15
                                          • nataszkam Rekomendacje REXa i co z nich wynika: 26.07.08, 16:09

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=72835647&a=73164671
                                            Nataszkam, czyli matka 11-latka, który od początku stycznia 2007r.
                                            jest na abaxach. Ja wątpliwości nie miałam- jak franiolek.
                                            Bo sama choruję.
                                      • stachenka Re: do Stachenki 22.07.08, 14:08
                                        No to super! Wsparcie na miejscu bardzo się przydaje.

                                        1. w Poznaniu, a w Lublinie ew. to czego Poznań nie robi (erlichia, mykoplazma,
                                        yersinia)
                                        2.
                                        - niektórzy od WB przez PCR po ELISĘ big_grin (trzeba było ta formalność na koniec
                                        odfajkować)
                                        - żaden z testów nie służy do monitorowania leczenia
                                        3. ???
                                        Na początku w kwestii koinfekcji nie było nic, potem był tylko Lublin, a teraz
                                        można robić badania genetyczne w Poznaniu (o wiele lepsza metoda niż ta
                                        stosowana w Lublinie).
                                        4.Na forum stowarzyszenia, czyli jak się zapiszesz, to się dowiesz.
                                        • franiolek1 Re: do Stachenki 22.07.08, 20:35
                                          Renika: pierwsza podstawowa lektura to FAQ, tam masz wiele
                                          informacji na temat testow.
                                          Bardzo sie ciesze z tego przyjaznego pediatry!
                                          No i do zobaczenia na zjezdzie smile)
                                          • ren.ika Re: 22.07.08, 21:00
                                            Ależ czytałam!
                                            Co nie oznacza, ze mam wyrobione zdanie i nie mam wątpliwości.
                                            Inaczej porusza się ktoś, kto jest na forum rok, pół roku, a inaczej
                                            ten, kto stawia pierwsze kroki i musi połknąć dosyć sporą pigułke
                                            obcych treści.
                                            Ja wiem, że się napracowaliście nad stworzeniem FAQ.
                                            Ale nie czołgajcie tak nowych, nie każdy ma tak rozwinięte zdolności
                                            przyswajania. Ja np. jestem starsza pani, hehe. Mogę się dzielić
                                            wiedzą ze swoich dziedzin.
                                            To trochę żarty, ale takie przez zaciśnięte (ze strachu) szczęki wink
                                            Nie błądzi tylko ten, kto nic nie robi.
                                            Nie ma wątpliwości ten, kto bezreflesyjny.

                                            Teraz czytam, ze nie citrosept a metronidazol.
                                            Nawet go mam w domu. Tylko z kim skonsultować dawkę (w FAQ nie ma wink
                                            Na swoim ciele bym testowała w ciemno. Na dziecku - nie mam odwagi.

                                            Czekam na ten zjazd, szczególnie na panel dyskusyjny.
                                            Majka dzisiaj zrobiła takie dzieło na temat kleszcza, ze wszyscy w
                                            domu mieli ubaw.

                                            PS - zeza u dorosłych nie ma co cwiczyć. Trzeba operować. Potem
                                            owszem, ćwiczyć - żeby nie było zrostów. Tego dnia, kiedy była
                                            operowana Maja, 1/3 wszystkich pacjentów to osoby dorosłe - do 45 r.ż
                                            Odwagi!

                                            • franiolek1 Re: 23.07.08, 02:02
                                              Swietnie, ze czytalas FAQ. On wlasnie po to zostal napisany - sa w
                                              nim podstawowe wiadomosci, a potem kazdy moze dyskutowac o swoich
                                              watpliwosciach. Kazdy z nas ma ich duzo.
                                              Uwazasz, ze ktos "czolga" tu nowych? Mialam wrazenie, ze dostalas
                                              informacje od forumowiczow...
                                              Rozumiem Twoj strach i nerwowosc, chyba wszyscy przez to
                                              przeszlismy, szczegolnie gdy chodzi o nasze dzieci.
                                              Na forum raczej nie dostaniesz informacji w jakiej dawce podac
                                              metronidazol dziecku - to jest lek na recepte i lekarz jedynie moze
                                              dostosowac dawke do wieku, wagi i potrzeby Twojej corci. Nikt z
                                              forumowiczow nie bedzie umial odpowiedziec na Twoje pytanie, a juz
                                              szczegolnie przez internet.
                                              Inna sprawa z citrosptem - to srodek naturalny, mozna go kupic bez
                                              recepty, dosc dobrze dziala gdy trzeba przygotowac sie do badania
                                              PCR. Czesto wlasnie po citro badania wracaja pozytywne - ze wzgledu
                                              na dzialanie citro na cysty bakteryjne. Napewno ktos podpowie Ci
                                              jaka dawke podac dziecku.
                                              Masz racje, ze nie chcesz testowac lekow na dziecku, ja tez bym tego
                                              nie zrobila.
                                              Mozesz zadzwonic do lekarzy, ktorzy maja doswiadczenie w leczeniu
                                              dzieci z borelioza, lub do nich napisac maile. Na tym forum sa
                                              namiary, mozesz tez spytac sie w Stowarzyszeniu.
                                              Pozdrawiam Joasia
                                              • ren.ika Re: 23.07.08, 09:35
                                                Mnie osobiście nikt, bynajmniej. Poza tym w kwestiach dzieciowych
                                                jestem jak czołg - nie do zatrzymania i nie do zrażenia wink
                                                Czytając forum od razu można wyłapać wątki nowych osób - w nich
                                                pojawia się "czytaj to czy tamto". Szybciej i prościej byloby
                                                wskazać link. Ale to szczegół. Może nawet skrzywienie zawodowe, ze
                                                tak to widzę.

                                                Metronidazol wiem jak stosować w typowych chorobach (lambrioza np.)
                                                Obawiam się, że moja pediatra nie będzie miała pojęia, że może mieć
                                                zastosowanie przed badaniem rtPCR bb. Ale to ustalę u źródła. Na
                                                razie dostaje citrosept w wersji dla dzieci, niemiecki bez goryczki -
                                                i też się waham, czy będzie skuteczny. Tyle, że ja jestem
                                                zwolennikiem medycyny klasycznej. Nie daje wiary homeo ani
                                                bioenergo. Takie są moje życiowe doświadczenia - a nigdy nie byłam
                                                osobą zdrową.

                                                Żeby nie było - uważam to forum za BARDZO pomocne! Stowarzyszenie
                                                również, jak kazdy ruch oddolny. Tylko nie potrafię się odnaleźć
                                                (jeszcze). Inne miejsca są mniej sformalizowane, pewnie dlatego.
                                                ale staram się smile

                                                • franiolek1 Re: 23.07.08, 10:57
                                                  renika
                                                  Widzisz problem w tym, ze to forum jest prowadzone przez osoby
                                                  chore, dosc ciezko.
                                                  Gdyby kazdy nowy forumowicz zadal sobie trud przeczytania pierwszej
                                                  strony forum to od razu natknal by sie na FAQ, gdyby kazdy nowy
                                                  forumowicz go przeczytal, to nie musielibysmy po raz tysieczny
                                                  powtarzac tego samego i podawac linkow.
                                                  Jako moderator czytam forum od deski do deski. Na forum jest grubo
                                                  ponad tysiac osob. Wpisow codziennie jest bardzo duzo, do tego
                                                  dochodza maile na prywatne skrzynki...To wszsytko zajmuje duzo
                                                  czasu, a mamy tez wlasne rodziny i prace zawodowa, nie wspomninajac
                                                  o leczeniu.
                                                  Dlatego moze nie dostalas potrzebnego linku, nie dostalas konkretnej
                                                  rady i odpowiedzi na pytanie, a jedynie wskazowke gdzie samej szukac
                                                  odpowiedzi.
                                                  Gdy weszlam na to forum dwa lata temu szukajac ratunku dla siebie i
                                                  dla moich dzieci, przeczytalam je od deski do deski, calosc lacznie
                                                  z archiwum. Wiem, ze sa tez inni ktorzy tak zrobili. Oczywiscie
                                                  forum wtedy bylo mniejsze, mniej rozbudowane, ale FAQa w ogole nie
                                                  bylo i trzeba bylo samemu szukac informacji....
                                                  Teraz jest troszke latwiej, ale nadal niektorych informacji nie
                                                  mozna zdobyc, jezeli sie ich ciezko nie poszuka.

                                                  W kwestiach dzieciowych jestes jak czolg, to swietnie rozumiem smile
                                                  Tez taka jestem, wiec pewnie znajdziesz namiary na lekarzy leczacych
                                                  borelioze i napiszesz maila, z pytaniem o dawke metronidazolu dla
                                                  swojej coreczki. Albo ktos z doswiadczeniem napisze Ci te dawke na
                                                  prywatnego maila.

                                                  Co do citroseptu - srodki naturalne czasami moga byc o wiele
                                                  silniejsze niz chemia. Leki klasyczne pochodza w duzej mierze z
                                                  naturalnych substancji. Nie mowie o homeopatii, ale o wyciagach z
                                                  naturalnych zrodel.
                                                  Na temat wyciagu z pestek grejpfruta sa robione badania naukowe, min
                                                  to co Ci wkleilam Brorsonow w Oslo, ktorzy sa dwoma naukowcami,
                                                  ktorzy potwierdzili istnienie cyst bakteryjnych w boreliozie. To sa
                                                  bardzo powazne badania, na wysokim poziomie, uznane przez lekarzy
                                                  wysokiego szczebla.
                                                  Moj zakaznik przepisuje niektorym chorym wyciag z pestek grejpfruta
                                                  i mowi ze u niektorych ten srodek swietnie zastepuje metro lub nawet
                                                  inne abxy. Ja tego nigdy nie probowalam, ale wiem ze niektorzy tym
                                                  sie lecza.

                                                  Jezeli zdecydujesz sie podac Maji metro, to juz nie podawaj pestek.
                                                  Skontaktuj sie z Beata z Krakowa lub Bielska - obydwie lecza dzieci
                                                  chore na borelioze, powiedza Ci jakie dawki metro podac dziecku
                                                  przed badaniem.
                                                  Mysle, ze spotkanie na zjezdzie pomoze Ci tez znalezc odpowiedzi na
                                                  pytania i ogarnac cala te skomplikowana sprawe jaka jest borelioza.
                                                  W pierwszym momencie wszyscy jestesmy przerazeni, w rozpaczy lub w
                                                  silnym stresie.
                                                  Po trochu oswajamy sie z mysla o chorobie i uczymy jak ja okielznac.
                                                  Ty jestes na poczatku drogi i walczysz o zdrowie dziecka, a to jest
                                                  bardzo trudne. Wiem co przezywasz - mialam chorego synka i
                                                  seropozytywna coreczke, sama bedac jedna noga na tamtym swiecie.

                                                  Pisz, odpowiemy najlepiej jak umiemy.


                                                  Pozdrawiam Joasia
                                                  • ren.ika Re: 23.07.08, 11:37
                                                    Dzwoniłam dzisiaj do Poznania. Pani potwierdzała, ze pacjenci często
                                                    stosują citrosept lub metronidazol, choć ich działanie na cysty nie
                                                    jest w żaden sposób potwierdzone (?). W każdym razie oni nie
                                                    rekomendują takiego postepowania (z braku badań zapewne)
                                                    Chciałam zamówić wizytę pielęgniarki, ale niestety warszawska pani
                                                    J. jest na urlopie. Dlatego zestaw idzie UPC. Pobranie i wysyłkę
                                                    planuję w poniedziałek (za dużo tego citroseptu...)


                                                    PS.
                                                    Nie mam zamiaru licytować sie na choroby, bo niestety mało kto z
                                                    jeszcze żyjących by wygrał wink Czytałam Wasze historie - bardzo
                                                    poruszające. Działanie forum ma wielki sens, to pewne! Myślę nad
                                                    akcjami propagandującymi problem chorób odkleszczowych. Ale o tym
                                                    następnym razem.
                                                  • ren.ika Re: 24.07.08, 22:13
                                                    Właśnie zamknęłam drzwi za kurierem.. ale mają godziny pracy!
                                                    Pobranie w poniedziałek, a potem to okropne czekanie na wyniki.
                                                    W zestawie pobraniowym ankieta dla Lublina - jakby informacje
                                                    zaczerpnięte z tego forum.

                                                    Uda nam się umówić z kurierem w poniedziałek na mieście? Chciałabym
                                                    zaraz po pobraniu nadać przesyłkę, żeby kurier we wtorek dostarczył
                                                    do Poznania. Jakie małe te wkłady chłodzące..

                                                    Majka od wczoraj w wyraźnie gorszej formie. Zaczyna się zawsze tak
                                                    samo - łazi w nocy, nie może spać, popłakuje "o nic", jest
                                                    rozdrażniona. Za kilka dni minie. O ile nie przyjdzie gorączka.
                                                  • annakamila Re: 25.07.08, 08:52
                                                    Przesylki kurier odbiera najwczesniej w godzinach 12- 15. Podaja
                                                    taki przedzial lub kolejny w godzinach pózniejszych. Z samego rana
                                                    niestety nie mozna. Coreczk nie musi byc na czczo do pobrania krwi.
                                                  • tajtaja Re: 25.07.08, 09:15
                                                    ja zwykle nie czekam na kuriera, już ze 2 razy zdarzyło się, że
                                                    nawalił...wytropiłam ups blisko domu i po prostu sama zawożę krew
                                        • ren.ika Re: do Stachenki 25.07.08, 23:10
                                          stachenka napisała:
                                          > - żaden z testów nie służy do monitorowania leczenia
                                          > 3. ???
                                          > Na początku w kwestii koinfekcji nie było nic, potem był tylko
                                          Lublin, a teraz
                                          > można robić badania genetyczne w Poznaniu (o wiele lepsza metoda
                                          niż ta
                                          > stosowana w Lublinie).

                                          "Centrum Badań DNA prowadzi współpracę z lekarzami specjalistami
                                          chorób odzwierzęcych i zakaźnych, którzy opiniują wyniki badań i
                                          wydają zalecenia co do dalszego postępowania z pacjentem. Pozwala to
                                          na szybsze rozpoczęcie leczenia, a w przypadku boreliozy czas i
                                          efektywność dobranej terapii są niezwykle istotne. Chorym na
                                          boreliozę proponujemy monitorowanie postępów w prowadzonej terapii
                                          antybiotykowej, co ułatwia przeprowadzenie skutecznego leczenia i
                                          jednocześnie zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań"
                                          www.zdrowie.wlkp.pl/?mod=diagnostyka_boreliozy&go=1
                                          Nadal mam wątpliwości co do akredytacji labu z Poznania. Czego mi
                                          brakuje?
                                          1.danych personalnych - jest tam jakiś diagnostyk medyczny?
                                          bo lab można otworzyć jak każdą dizałalność gospodarczą, wystrczy
                                          mieć przeszkolonego laboranta. Kierownik pracowni? lekarz analityki
                                          medycznej?
                                          2. Laboratorium badawcze powinno być akredytowane zgodnie z normą
                                          ISO 17025:2001 „Ogólne wymagania dotyczące laboratoriów badawczych i
                                          wzorcujących"
                                          Tutaj widzę ISO 9001;2001, którą mozna powiedzieć każdy stosuje na
                                          co dzień. Np. sprząta własną kuchnie w powtarzalny sposów, i gdyby
                                          to pisać, byłaby to TA norma
                                          3. ilość testów pozytywnych MOŻE sugerować, że próbki w Poznaniu są
                                          zanieczyszczane. Wtedy tragiczne byłoby leczenie osób fałszywie
                                          zdiagnozowanych.
                                          • anyx27 Re: do Stachenki 25.07.08, 23:32
                                            ren.ika napisała:

                                            > 3. ilość testów pozytywnych MOŻE sugerować, że próbki w Poznaniu

                                            > zanieczyszczane. Wtedy tragiczne byłoby leczenie osób fałszywie
                                            > zdiagnozowanych.

                                            Renika, a czy nie sądzisz, ze ilosc jest taka, poniewaz testy robia
                                            osoby chore, z jakimis tam podejrzeniami o bb. nie robia ich ludzie
                                            ot tak sobie. gdyby robili wszyscy profilaktycznie, to na pewno
                                            byloby procentowo mniej dodatnich. poza tym nikt nie leczy wynikow,
                                            tylko chorych ludzi.
                                            • stachenka Re: do Stachenki 25.07.08, 23:41
                                              U mnie w najbliższej rodzinie wszystkie 4 osoby robiły w Poznaniu PCR na
                                              borelkę. Każda brała metro albo tini. Każdy miał ważny powód, zeby zrobić test
                                              (mama - kupa objawów, ja - wiadomo, bratowa - kontrolnie po zakończonym leczeniu
                                              wczesnej borelki, brat - leśny ludek, wielokrotne gryziony przez kleszcze).
                                              Pozytywne wyniki?
                                              Tylko mój.
                                              25%

                                              A że na forum przeważają osoby z pozytywnymi testami, to nie dziwota.
                                          • stachenka Re: do Stachenki 25.07.08, 23:34
                                            Pitu, pitu z tym monitorowaniem. No chyba, że nie, to niech mi ktoś wytłumaczy.

                                            Renika, jaka ilość pozytywnych testów? Co Ty u zakaźnika byłaś na konsultacjach? wink
                                            • ren.ika Re: do Stachenki 25.07.08, 23:43
                                              Nie u zakaźniaka smile rozmawiałam z biochemikiem, który robi testy u
                                              zwierząt w PANie.
                                              Włąśnie to stwierdzenie, ze leczy się objawy a nie wyniki,
                                              najbardziej mnie przeraża. Bo objawy są tak niespecyficzne, że można
                                              przeoczyć właściwą chorobę. Mogę podać swój przykład.
                                              W dzieciństwie leczono mnie na padaczkę. Utraty przytomności, wyniki
                                              typu eeg i tk w normie. Postanowiono jednak leczyć objawowo. Dopiero
                                              w ciąży zdiagnozowali mi WPW.

                                              Przekonuje mnie też to, co powiedziała znajoma farmaceutka- jesli
                                              rtPCR jest 200 razy bardziej czuly a PCR sam jest juz bardzo czuly
                                              to przy neg PCR a pozytywnym rtPCR borelii jest jakas niewiarygodnie
                                              mala ilosc tym bardziej balabym sie ze wykrywa zanieczyszczenia
                                              • anyx27 Re: do Stachenki 25.07.08, 23:50
                                                Renika, tak, leczy sie objawy, tzn. chorego czlowieka, ktory ma
                                                objawy specyficzne + wykluczone inne choroby + w przeszlosci
                                                ugryzienie kleszcza + najczesciej koinfekcje + reakcja na leki. nikt
                                                nikogo do leczenia nie zmuszenia. najczesciej zmuszaja do tego
                                                objawy utrudniajace normalne funkcjonowanie. gdybym mogla normalnie
                                                funkcjonowac, to bym sie nie leczyla.
                                                • anyx27 Re: do Stachenki 25.07.08, 23:52
                                                  A to twoje WPW to jak najbardziej moze byc spowodowany borelka.
                                                  • anyx27 Re: do Stachenki 25.07.08, 23:54
                                                    A poza tym to jestem zmeczona i robie mnostwo bledow w swoich
                                                    postach.
                                                  • ren.ika Re: do Stachenki 25.07.08, 23:58
                                                    Czasami nie tak łatwo wykluczyć cała listę chorób, gdzie występuje
                                                    np. ból glowy i temperatura. Ja u Majki najpierw brałam pod uwagę
                                                    wszystkie zmiany rozrostowe na przykład.

                                                    WPW mam wrodzone akurat smile Ale gdybym się przyznała do innych
                                                    chorób, to jak ulał pasują do boreliozy wink Ale nią nie są.

                                                    szczerze? to marzę o tym, żeby pacjent nie musiał sie leczyć u
                                                    doktora google
                                                  • stachenka Re: do Stachenki 26.07.08, 00:25
                                                    > szczerze? to marzę o tym, żeby pacjent nie musiał sie leczyć u
                                                    > doktora google

                                                    Wszyscy o tym marzymy.

                                                    Renika, z jednej strony rozumiem, że nie chcesz, żeby Maja była tak jak Ty
                                                    kiedyś leczona z powodu błędnej diagnozy.
                                                    Ale z drugiej strony nie rozumiem, bo wiem jak koszmarnie trudno jest uzyskać
                                                    diagnozę przewlekłej boreliozy (26 lat chodzenia po lekarzach wszelkich
                                                    specjalności i w końcu i tak trzeba się było samej zdiagnozować).

                                                    I nie rozumiem, dlaczego bakterii, która nie lubi przebywać we krwi ma być w tej
                                                    krwi raczej więcej niż mniej.

                                                    (Anyx, też jestem już dzisiaj koszmarnie zmęczona. Zmieniłam leki i tak wszystko
                                                    pomieszałam, ze jestem już 20 godzin na nogach i jeszcze ze 2 mi zostało.)
                                                  • tosho Re: do Stachenki 26.07.08, 00:28
                                                    Ren.ika smile - a czytałaś zakładkę 'jakość' ?
                                                    www.cbdna.pl/
                                                  • anyx27 Re: do Stachenki 26.07.08, 00:47
                                                    Renika, twoja corka miala kleszcza, od tamtej pory ma objawy i to
                                                    bardzo dokuczliwe, ktore, nie ma co sie oklamywac, sprawiaja, ze
                                                    mala cierpi. moze jest jeszcze za mala, zeby do konca wszystko
                                                    zrozumiec, ale na pewno dobrze jej z tym nie jest. gdyby wszystkie
                                                    wyniki badan na bb i koinfekcje miala negatywne, mozna by miec
                                                    watpliwosci. ale przy takich objawach, wynikach dodatnich na bb
                                                    (i/lub koinfekcje) i wykluczeniu wielu innych chorob, ja jako matka
                                                    watpliwosci bym nie miala. ale moze dlatego, ze wiem, podobnie jak
                                                    Stachenka, jak nieleczona przez 20lat borelka zamienia zycie w
                                                    koszmar. nie zycze ci, zebys kiedys musiala miec wyrzuty sumienia,
                                                    ze nie zreagowalas w odpowiednim momencie.
                                                  • anyx27 Re: do Stachenki 26.07.08, 00:50
                                                    A tak a propos twoich chorob, to skad masz pewnosc, ze nie sa
                                                    borelioza? tylko nie pisz, ze nie mialas kleszcza, bo ja tez go nie
                                                    mialam. tzn. nie pamietam, zebym go miala, rumienia zreszta tez. ja
                                                    zanim sama sie zdiagnozowalam, tez mialam wiele chorob, dolegliwosci
                                                    i za soba wizyty u wielu specjalistow z roznych dziedzin.
                                                    zastanowilo mnie to jednak, ze jeden czlowiek nie moze miec tylu
                                                    roznych chorob, objawow. to jest niemozliwe. musi byc jedna
                                                    przyczyna tego wszystkiego. gdybym posluchala lekarzy, pewnie nigdy
                                                    bym sie nie dowiedziala, jak bardzo sie myla.
                                                  • stachenka Re: do Stachenki 26.07.08, 01:01
                                                    Ano właśnie. Czy np. moje petocje są wrodzone czy to sprawka babesii? Mam je od
                                                    zawsze, ale koktajl odkleszczowy też.
                                                  • ren.ika Re: 26.07.08, 00:57
                                                    czytałam - chyba oczywiste
                                                    bisnesowo bez zarutu
                                                    księga jakosci, polityka prywatności, etc
                                                    wolałabym prace badawcze i doniesienia medyczne + personel z
                                                    dorobkiem naukowym
                                                  • stachenka Re: 26.07.08, 01:02
                                                    Wszystkie laby tak sprawdzasz?
                                                    Zadzwoń do nich i zapytaj.
                                                  • anyx27 Re: 26.07.08, 01:04
                                                    Kobieto i co by ci daly te doniesienia medyczne i personel z
                                                    dorobkiem naukowym??? mnie badal personel z ogromnym dorobkiem
                                                    naukowym i wpisal na wypisie ze szpitala NERWICA + tężyczka.
                                                    wiekszosc osob z tego forum potraktowana zostala przez personel
                                                    naukowy jako znerwicowani hipochondrycy. to twoja sprawa, co z tym
                                                    zrobisz, ale gdybym ja wczesniej miala w d... personel naukowy, to
                                                    moje dziecko pewnie byloby teraz zdrowe.
                                                  • ren.ika Re: 26.07.08, 01:13
                                                    Po pierwsze i najważniejsze - to że czytam, szukam, wykluczam
                                                    wątpliwości - to jest moja droga do leczenia dziecka! Nie
                                                    najłatwiejsza - bo najłatwiej byłoby dopasować objawy i zastosować
                                                    leczenie. A ja chcę i będę minimalizowała ryzyko błędu (koszmarnego
                                                    błędu, jakim może być błędna diagnoza bb lub błędne wykluczenie bb).

                                                    Po drugie - moje choroby mają podłoze genetyczne, bardzo póxno
                                                    zdiagnozowane, ale potwierdzone. Więc akurat pomyłka, dr Google wink

                                                    Zrobię Mai badania tam, gdzie wynik będę mogła zaakceptować bez
                                                    dużych wątpliwości. Nie musi być w PL. Zacznę od Gdyni
                                                    assb2003.webpark.pl/historia/lublin/html/materialy/doniesienia/13-wystepowanie_borrelia-sensu_lato.htm


                                                  • anyx27 Re: 26.07.08, 01:19
                                                    Ja tez robilam badania w innych miejscach. efekt taki, ze
                                                    przeciwcial nie znaleziono, co w przypadku boreliozy poznej ( a taka
                                                    prawdopodobnie ma twoje dziecko), jest wlasciwie standardem. ale
                                                    skoro, taki wynik zaakceptujesz, to juz twoja sprawa. musisz jednak
                                                    pamietac, ze bb mozna nie miec, a jedynie koinfekcje. tam tego nie
                                                    zbadasz.

                                                    Moze ja cos zle przeczytalam, ale wydawalo mi sie, ze twoje dziecko
                                                    mialo kleszcza i objawy od tej pory.

                                                    Ja tez mialam zdiagnozowana i potwierdzona nerwice, refluks i pare
                                                    innych ciekawych schorzen. a co ztymi, ktorzy maja zdiagnozowane i
                                                    potwierdzone sm, ktore potem okazuje sie borelioza? ale ok, nie
                                                    upieram sie.

                                                  • ren.ika Re: 26.07.08, 01:20
                                                    Tak - w poważnych kwestiach wszystko TAK sprawdzam.
                                                    dzwoniłam - i odpowiedzi nie uzyskałam (proszę przeczytać w
                                                    internecie). Nie mam uprzedzeń, bo nie mam powodu. Chcę się
                                                    dowiedzieć, co jest mojemu dziecku, nie tylko dopasowując ukałdankę.
                                                    Czemu to budzi takie emocje?

                                                    Od poważnego labu oczekiwałabym pracy badawczej. Mają taki materiał
                                                    prównanwczy, tyle mogliby zrobić. Np. zmienić mapę endemiczną chorób
                                                    odkleszczowych.

                                                    Przy okazji - dostaliście z zestawem ankietę AM w Lublinie?
                                                  • anyx27 Re: 26.07.08, 01:25
                                                    jesli chcesz sie dowiedziec, co jest twojemu dziecku, to czemu tego
                                                    nie zrobisz? byl kleszcz, sa objawy. trzeba zrobic badania i tyle.
                                                    czy uwazasz, ze wszystkie bad. beda do kitu ?i te na bb i
                                                    koinfekcje? jakbys zrobila wszystkie i wyszloby jedno na plus, albo
                                                    zadne, to ok, mozna miec watpliwosci. ale narazie badan nie zrobilas
                                                    i nie wiesz, co by wyszlo, a co nie. moze najpierw je zrob, a
                                                    potem, zaleznie od wyniku rozwazaj "za" i "przeciw".

                                                    a w ankiecie AM tez cos jest nie tak???
                                                  • ren.ika Re: 26.07.08, 01:33
                                                    Specyficzne to forum, słowo daję wink

                                                    Jasno chyba napisałam, ze jesteśmy w trakcie badań. Jasno też
                                                    określiłam, że chciałabym mieć więcj danych na temat CBDNA. Może
                                                    innym nie jest to potrzebne, a mnie tak. Chcę zrobić co się da, aby
                                                    zminimalizować błąd. Szukam i chcę dyskutować, a nie się bronić.

                                                    Nie, dlaczego ma byc coś TEŻ nie tak. Po prostu zdziwiłam się
                                                    możliwościom odpowiedzi na pytanie, skąd wiesz o chorobie - od
                                                    lekarza, czy z FORUM. Nawet nie z internetu - z forum.
                                                    Nikogo innego to nie zaskoczyło? Bo mnie tak. Ale widać pogadać o
                                                    tym muszę iść gdzie indziej wink

                                                    gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/733674.html
                                                  • anyx27 Re: 26.07.08, 01:38
                                                    to ciebie jeszcze cos dziwi w naszym pieknym kraju???
                                                    ja juz sie przyzwyczailam, ze u nas nie jest normalnie.
                                                    a ty myslisz, ze my nie wolelibysmy dowiadywac sie o naszych
                                                    chorobach od lekarzy, tylko z netu?
                                                    my po prostu juz przerabialismy te wszystkie watoliwosci, badania,
                                                    wizyty lekarskie itp.

                                                    Stachna, bo wola sobie przejechac 500km w ramach wycieczki
                                                    krajoznawczej wink
                                                  • anyx27 Re: 26.07.08, 01:44
                                                    Renika, a wiesz, co mnie najbardziej zaskoczylo? ze profesor
                                                    neurologii, ordynator jednej z wroclawskich klinik, na
                                                    slowo "neuroborelioza" zrobil wielkie oczy i odeslal mnie do
                                                    psychiatry. a to personel baaardzo naukowy.

                                                  • nataszkam z forum czy z internetu... 26.07.08, 16:18
                                                    ren.ika napisała:
                                                    > Nie, dlaczego ma byc coś TEŻ nie tak. Po prostu zdziwiłam się
                                                    > możliwościom odpowiedzi na pytanie, skąd wiesz o chorobie - od
                                                    > lekarza, czy z FORUM. Nawet nie z internetu - z forum.
                                                    > Nikogo innego to nie zaskoczyło? Bo mnie tak.

                                                    Widocznie masz inną ankietę, bo w mojej są jeszce inne możliwości
                                                    odpowiedzi:
                                                    A)od znajomych
                                                    D) z mediów
                                                    E) z innego źródła (jakiego?)......

                                                    W Internecie jest choćby Borelioza Mirror czy strona założona przez
                                                    Jeffa...
                                                    A forum, to forum.

                                                    ... to którą odpowiedź Ty zaznaczyłaś?
                                                  • stachenka Re: 26.07.08, 01:29
                                                    Pewnie, że dostaliśmy.

                                                    E tam, taki materiał porównawczy na masowo zanieczyszczonych próbkach.

                                                    Ciekawe dlaczego osoby z Pomorza nie leczą się w gdańskich tropikach.
                                                  • franiolek1 Re: 26.07.08, 09:07
                                                    Przestancie dziewczyny!
                                                    Dlaczego renika mialaby wierzyc pierwszej osobie, ktora spotyka w
                                                    internecie. Renika nie zna jeszcze tej choroby, nie zna tego forum.
                                                    Przeciez gdyby weszla na inne, nawet sasiednie forum, to uslyszalaby
                                                    zupelnie inny dzwiek dzwonow.
                                                    Renika musi sprawdzac, i bardzo dobrze. Niech sprawdza, niech szuka,
                                                    niech sama odkrywa i przemysli to wszsytko. To przeciez normalna
                                                    droga kazdego z nas - czytamy duzo, i potem ustosunkowujemy sie do
                                                    tego co przeczytalismy.
                                                    To nie jest normalna sytuacja, ze pacjent odkrywa na co jest chory w
                                                    internecie. To szokuje i bulwersuje. Normalnie lekarz wie lepiej,
                                                    mozna odetchnac, bo lekarz sie zajmie. W przypadku boreliozy, tak
                                                    nie jest. Ale to wiemy my, bo przeszlismy przez te droga, na ktora
                                                    renika wlasnie w tej chwili sie kieruje.
                                                    Pielgrzymki od lekarza do lekarza, od instytutu do instytutu, z
                                                    oddzialu na oddzial juz mamy za soba. Renika dopiero zaczyna.

                                                    Renika, msz racje, dzwon, pytaj , draz i wroc na forum, zeby nam
                                                    opowiedziec jakie wnioski wyciagnelas.
                                                    Zupelnie jest mozliwe, ze na swojej drodze spotkasz jakiegos madrego
                                                    lekarza, ktory zainteresuje sie problemem, zupelnie mozliwe, ze
                                                    osoby z ktorymi bedziesz rozmawiac beda zaintersowane ta dyskusja.

                                                    Pomimo wielu zawodow, ja tez nadal szukam ludzi, ktorzy mogliby mi
                                                    pomoc w ogarnieciu tej choroby. Nadal chodze do roznych lekarzy,
                                                    ktorzy mogliby byc zainteresowani podjeciem jakiegos badania. Moze
                                                    trace czas i energie, a moze nie.

                                                    Gdy leczylam dziecko, nie szukalam dlugo, decyzje o leczeniu
                                                    podjelam w ciagu godziny, ale mnie bylo latwo - ja na borelioze
                                                    umieralam i wiedzialam jakie spustoszenie w organizmie moich dzieci
                                                    moze zrobic choroba odkleszczowa.
                                                    Bylam sponiewierana przez lekarzy, pukano sie w glowe, wymyslano od
                                                    leniuchow i Munchausenow. Bylo mi wszsytko jedno od czego beda mi
                                                    wymyslac - musialam natychmiast leczyc dzieci.

                                                    Ty nie mozesz polegac na swoim doswiadczeniu choroby, wiec musisz
                                                    odbyc droge, ktora Ci sie wydaje sluszna.

                                                    Pozdrawiam Joasia
                                                  • tosho Re: 26.07.08, 10:46
                                                    Franiolek dobrze pisze !

                                                    Co do zagranicznych labów to:

                                                    www.frylaboratories.com/
                                                    www.mdlab.com/html/testing/available_tests_alphabet.html
                                                    www.igenex.com/Website/
                                                  • estocek Renika 29.07.08, 23:33
                                                    Niestety ja tez mam duże wątpliwości co do CBDNA w Poznaniu, na wyniku podpisała
                                                    się kierownik bez naukowego tyułusad
                                                    Słyszałam od pewnej pani prof ktora dziala w tym temacie, ze niestety nie
                                                    wszyscy sa uczciwi (laboratoria).
                                                  • aqarel Re: Renika 30.07.08, 19:49
                                                    ren.ika napisała:


                                                    > 3. CBDNA ma rekomendacje bisnesowe, ale nie ma medycznych (co mnie
                                                    > odrobine niepokoi). Rozumiem, że Stowarzyszenie pomagało w >walidacji testów.
                                                    Do 2007 wiekszość osób z forum robiła badania w >IMW w Lublinie, a potem prawie
                                                    wyłącznie Poznań.

                                                    Ren.ika piszesz że CBDNA robiło walidację testów... to była walidacja podstawowa
                                                    czy walidacja wtórna.
                                                  • ren.ika Re: Renika 30.07.08, 20:58
                                                    Na stronie CBDNA w zakładce Newsy jest taka adnotacja z 25 marca o
                                                    końcowej walidacji testów m.in. Bartolnelli

                                                    Co do reszty - ja nie podważam, ja pytam.
                                                    I mam apetyt na dyskusję w sobotę na Zjeździe smile

                                                    Jutro jadę z Majka do Lubilna do rodziców. I na miejscu zrobię część
                                                    badań w IMW. Planuję trzy koinfekcje + zdeponowanie dodatkowej
                                                    próbki krwi, aby dorobić w razie potrzeby kolejne. Myślę, które na
                                                    pierwszy rzut. Pewnie te, które dają gorączki.
                                                  • aqarel Re: Renika 30.07.08, 21:33
                                                    ren.ika napisała:

                                                    > Na stronie CBDNA w zakładce Newsy jest taka adnotacja z 25 marca o
                                                    > końcowej walidacji testów m.in. Bartolnelli
                                                    >
                                                    > Co do reszty - ja nie podważam, ja pytam.
                                                    > I mam apetyt na dyskusję w sobotę na Zjeździe smile
                                                    >
                                                    > Jutro jadę z Majka do Lubilna do rodziców. I na miejscu zrobię część
                                                    > badań w IMW. Planuję trzy koinfekcje + zdeponowanie dodatkowej
                                                    > próbki krwi, aby dorobić w razie potrzeby kolejne. Myślę, które na
                                                    > pierwszy rzut. Pewnie te, które dają gorączki.

                                                    Może za jakiś czas CBDNA pochwali sie normą kompetencji międzynarodowej PN-EN
                                                    ISO/IEC 17025:2001... bo norma PN-EN ISO 9001:2001 daje nam "pewność" że
                                                    papierki odpowiednio śmigają.

                                                    PN-EN ISO/IEC 17025:2001 jest związana z kompetencjami technicznymi laboratorium
                                                    i dotyczy: wyposażenia laboratorium, spójności pomiarowej, metod badania i
                                                    wzorcowania oraz ich walidacji, personelu, warunków lokalowych i środowiskowych
                                                    pobierania próbek, postępowania z obiektami badań i wzorcowań; zapewnienia
                                                    jakości wyników oraz przedstawiania wyników.
                                                  • ren.ika Re: Renika 30.07.08, 22:02
                                                    Aquarel - dokładnie o tym samym pisałam wyżej. Co zostało poczytane
                                                    za impertynencję, czepialstwo i coś tam jeszcze wink
                                                    Ja naprawdę TYLKO dociekałam stanu faktycznego. Pokojowo.
                                                    PS.
                                                    Dzisiaj Majka narysowała schemat, który mi opisała tak:
                                                    "To są BARIERY, jakie musi pokonać kleszcz. Włosy, skóra, naczynia
                                                    krwionośne" (cytat dosłowny wink
                                                  • nataszkam Re: Renika 31.07.08, 14:48
                                                    estocek napisała:

                                                    > Niestety ja tez mam duże wątpliwości co do CBDNA w Poznaniu, na
                                                    wyniku podpisał
                                                    > a
                                                    > się kierownik bez naukowego tyułusad

                                                    www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0520.htm
                                                    § 4. Kierownikiem pracowni diagnostycznej prowadzącej działalność w
                                                    dziedzinie analityki medycznej lub bakteriologicznej powinien być
                                                    lekarz mający prawo wykonywania zawodu w Rzeczypospolitej Polskiej,
                                                    magister farmacji, magister analityki medycznej, magister biologii
                                                    lub magister chemii, posiadający co najmniej pięcioletni staż pracy
                                                    w zawodzie.

                                                    CB DNA posiada akredytację, więc ten wymógł tez musi spełniać.



                                                    > Słyszałam od pewnej pani prof ktora dziala w tym temacie, ze
                                                    niestety nie
                                                    > wszyscy sa uczciwi (laboratoria).

                                                    ... więc jako uczciwa obywatelka zapewne zgłosiła sprawę do
                                                    prokuratury. Wszak tu o zdrowie idzie. A jeśli nie zgłosiła, to z
                                                    jakiego powodu?
                                                  • ren.ika Re: Renika 01.08.08, 22:37
                                                    1.Bardzo przyjemne zniżki można wynegocjować w IMW w Lublinie. W
                                                    środę pierwszy wynik będzie, potem kolejne
                                                    2. Jutro Maja raczej zostanie w domu. Ja też mam coraz mniej ochoty.
                                                    3. Pozdrawiam smile
                                                  • stachenka Re: Renika 01.08.08, 23:47
                                                    A tam ludzie z CB DNA będą. Miałabyś okazję wypytać ich oko w oko.
                                                  • ren.ika Re: Renika 02.08.08, 23:09
                                                    Bardzo, bardzo dziękujemy za dzisiejszy Zjazd. Wszystko było cenne!
                                                    Prezentacja Stowarzyszenia niezwykle wspierająca dla chorych - brawo
                                                    za empatię, szeroką perspektywę w patrzeniu na problemy, świetny i
                                                    czytelny przekaz.
                                                    Kontakt z CBDNA mnie osobiście pozwolił lepiej zorientować się
                                                    zarówno w stanie faktycznym, jak i w pokładanych nadziejach. Na nowo
                                                    będę o tym myślała.
                                                    Spotkania "towarzyskie" naprawdę pomocne i miłe, choć miałam swoje
                                                    obawy jako nowa smile

                                                    Generalnie wszystko się naprawdę powiodło, szkoda, że nie było (a
                                                    moze jednak..?) dziennikarzy. Stowarzyszeniu wielkie aplauzo za
                                                    organizację! Po prostu dziękujemy od siebie, serdecznie.

                                                    PS. Maja przez cała drogę śpiewała z radości - tak ją ucieszył fakt
                                                    wygranej w konkursie rysunkowym. "Całe życie chciałam coś wygrać, i
                                                    mi się udało" wink A my mamy nadzieję, że wygra coś więcej - swoje
                                                    zdrowie! Czego wszystkim szczerze życzymy.
                                                  • quba1973 Re: Renika 04.08.08, 16:04
                                                    bardzo ciekawy topic. tez mam wątpliwości, niestety w moim wątku
                                                    przeczołgano mnie konkretnie i ochota na wypowiadanie się na forum w
                                                    duzej części mi przeszła.

                                                    na forum jest zapewne sporo osób posiadającą konkretną wiedzę ,z
                                                    roznych dziedzin, która była by przydatna ogólowi. niestety tacy są
                                                    często przeganiani.(teraz przeganiacie człowieka, który chce słuzyć
                                                    pomoc w opracowaniu wikipedii i forum - czy cierpicie na nadmiar
                                                    chętnych do pracy społecznej? czemu nie wykorzystać człowieka do
                                                    pracy?)

                                                    działają na własną rękę a zdobyta przez nich wiedza pozostanie ich
                                                    słodką tajemnicą.
                                                    odzywam się teraz, bo jestem po długiej rozmowie z CBDNA. niestety
                                                    moje wrazenia są takie sobie.

                                                    na żadne pytanie z zakresu epidemiologii i statystyki (moja
                                                    dziedzina)nie udzielono mi odpowiedzi.
                                                    wręcz wydaje się,że mają beznadziejną bazę danych. nie są w stanie
                                                    podać podstawowych informacji weryfikujących ich wyniki (obawiają
                                                    się czegoś?) problem wiarygodności testów jest niebagatelny.(ryzyko
                                                    błędnej diagnozy i błędnej terapii).
                                                    nie współpracują z żadnym z naukowych ośrodków. byli w stanie podać
                                                    nazwisko tylko jedego lekarza!

                                                    zachęcam do spokojnej i rzeczowej dyskusji. tak jak istotne jest
                                                    opracowanie dobrej antybiotykoterapii, tak samo istotne są
                                                    informacje na temat nieprawidłowej antybiotykoterapii.
                                                    podobnie z testami. poddawanie w wątpliwość i ewentualne wykrycie np
                                                    fałszerstwa, moze mieć kolosalne znaczenie zdrowotne dla nas.
                                                    nie przeganiajcie reniki. jesli nawet udowodni,że CBDNA jest mocno
                                                    wątpliwe to moze znajdzie drogę do innego, bardziej wiarygodnego
                                                    labu. jak ją przegonicie, to nigdy się o tym nie dowiemy.

                                                  • ren.ika Re: Renika 04.08.08, 17:02
                                                    To prawda, że nie czułam się najlepiej zakładając ten wątek. Ale
                                                    wiadomo, że rodzic jest w stanie znieść bardzo dużo, i to, co było
                                                    przysłowiową szczyptą soli, bynajmniej nie zniechęciło nas do
                                                    działania! Na samym Zjeździe lepiej widać wszystkie mechanizmy - jak
                                                    to wśród żywych osób. Dostaliśmy wielkie wsparcie, i osobiście nie
                                                    zamierzam rezygnować ani z poszukiwań, ani z dzielenia się
                                                    przemyśleniami.

                                                    Za wcześnie na konkrety. Prezentacja CBDNA nie była najlepsza.
                                                    Pomijam kwestie techniczne. Merytorycznie prezentowanie wyników na
                                                    próbie czterech osób jest pomyłką. Dlatego na dzisiaj moje wnioski
                                                    są takie - jest to laboratorium, ale NIE medyczne. Dlatego NIE
                                                    powinno stawiać diagnoz, które mogą być uznane za medyczne.
                                                    Osobiście nie wahałabym się zrobić u nich badań po świeżym
                                                    ukąszeniu - w tej jednej sytuacji rekomendowałabym własnie Real Time
                                                    PCR.
                                                    Nie można im jako ludziom zarzucić złej woli. Ale długa droga przed
                                                    nimi, ciężka praca, pokora i nauka. Czego życzę tym młodym ludziom i
                                                    wszystkim, którzy kupują badania (celowo nie piszę pajcentom).

                                                    Osobiście żałuję, że została przerwana dyskusja miedzy CBDNA a
                                                    P.Prof. z PZH.
                                                  • stachenka Re: Renika 04.08.08, 19:42
                                                    CB DNA stawia diagnozy???
                                                  • zazule Re: Renika 04.08.08, 20:30
                                                    Nie stawia. Kiedys pracowali z lekrzem i lekarz stawiał ale juz nie
                                                    wspołpracuja.
                                                  • stachenka Re: Renika 04.08.08, 20:44
                                                    No właśnie, nie stawia.

                                                    Zresztą nie wiem jak komu, ale mi również ten lekarz nie postawił diagnozy,
                                                    tylko napisał "prawdopodobnie jest pani zarażona boreliozą", co moim zdaniem
                                                    jeszcze obniżało wartość słowa "pozytywny" na wyniku, a nie zbliżało do diagnozy.
                                                  • nataszkam Po zjeździe i inne :) 06.08.08, 19:33

                                                    ren.ika napisała:

                                                    >3. ilość testów pozytywnych MOŻE sugerować, że próbki w Poznaniu są
                                                    >zanieczyszczane. Wtedy tragiczne byłoby leczenie osób fałszywie
                                                    >zdiagnozowanych.

                                                    Z ostatniej puli (czyli przez 2 tygodnie) pozytywnych było tylko ok.
                                                    10%, przy czym był to najniższy wynik w ciągu ostatniego prawie pól
                                                    roku. Zazwyczaj jest to 15-32%; średnio wyszło z tego okresu ok.
                                                    25%. Czy to jest ta wielka, przerażająca liczba pozytywnych rt
                                                    PCRów?? czyli ¾ osób, mimo podejrzenia boreliozy (większość po
                                                    incydentach z kleszczem i kupą objawów, część po tradycyjnym
                                                    leczeniu), nie znajdują jej potwierdzenia nawet w Poznaniu.

                                                    Na którym etapie, w którym momencie może dochodzić wg Ciebie do
                                                    zanieczyszcenia? Próbka krwi dostaje się do „probówki” w komorze
                                                    laminarnej z wyciągiem; potem nie jest już w ogóle otwierana- w
                                                    przeciwieństwie do zwykłego PCRa. Pomijając wyniki-leczy się jednak
                                                    chorego; wyniki to tylko dodatek. Wiem, że to trudno zaakceptować w
                                                    dobie technicyzacji w medycynie, ale akurat w chorobach
                                                    odkleszczowych nie ma innej metody.

                                                    >wolałabym prace badawcze i doniesienia medyczne + personel z
                                                    >dorobkiem naukowym
                                                    Centrum działa od ok. 2 lat, nie ma dofinansowania z budżetu
                                                    państwa. Nie ma też obowiązku publikowania czegokowliek. Co nie
                                                    oznacza, że tych publikacji nie bedzie. Na razie jest za krótki
                                                    czas, aby coś mogli opublikować. Na publikację w dobrych
                                                    czasopismach czeka się przynajmniej kilkanaście miesięcy. A przecież
                                                    wcześniej tzreba zebrać materiał...

                                                    Natomiast ciekawi mnie inna sprawa- ile (i jakiej jakości) prac
                                                    autorstwa np. osób z PZH, w tym czasie ukazało się na podobny
                                                    temat. Nooo, oni to dopiero mają materiał!

                                                    Personel medyczny z dorobkiem? A który lab- oprócz tych przy
                                                    ośrodkach naukowych („budżetowych”wink- ma takowy? REX we Wrocławiu?

                                                    >Od poważnego labu oczekiwałabym pracy badawczej. Mają taki materiał
                                                    >prównanwczy, tyle mogliby zrobić. Np. zmienić mapę endemiczną
                                                    >chorób odkleszczowych.

                                                    Szkoda, że tego nie żądasz od instytucji, która jest niejako
                                                    stworzona do tego celu- od PZH. Oni są od analiz, opracowań, zmian
                                                    mapy (opracowana jest tylko mapa zagrożenia KZM; jeśli chodzi o
                                                    boreliozę- cały obszar Polski jest uznany za teren endemiczny-
                                                    popatrz np. praca doktorska T.Chmielewskiego, jedna z prac, do
                                                    której w dalszej części daję odnośnik).

                                                    Jak ośrodek, który jako jedyny w Polsce zajmuje się rt PCRem w
                                                    chorobach odkleszczowych, może mieć materiał porównawczy? Co z czym
                                                    ma porównywac , za jakie pieniądze i w jakim celu? Co zrobiło PZH,
                                                    aby sprawdzić, czy metoda poznańska jest OK? No postarał się o
                                                    zniesienie obowiązku zgłaszania pozytywnych wyników w kierunku
                                                    boreliozy przez laby- i po problemie.
                                                  • nataszkam Re: Po zjeździe i inne :) 06.08.08, 19:39

                                                    > Prezentacja CBDNA nie była najlepsza.

                                                    Zgoda- nie „sprzedali się”- ich bład. Mnie np. bardzo zaciekawiło
                                                    porównanie zwykłego PCR z rt... Wyszłoby, dlaczego od jakiegos czasu
                                                    nie robią już zwykłego PCRa...

                                                    > Merytorycznie prezentowanie wyników na
                                                    >próbie czterech osób jest pomyłką.

                                                    Hm...No to w takim razie tzreba to też jakoś zgłosić, zwrócić uwagę
                                                    np. szanowanym czasopismom medycznym, komitetom naukowym konferencji
                                                    i sympozjum naukowych, aby wykreślili studium przypadku z metod
                                                    badawczych... Taka metoda pozwala stwierdzić, że tak BYWA. A skoro
                                                    BYWA, to może trzeba odpowiedziec na pytanie- dlaczego tak BYWA? A
                                                    do tego potrzebne sa pieniązki. Można je zdobyć np., występując o
                                                    dofinansowanie projektów badawczych. Nie zgadniesz, kto jest
                                                    recenzentem takich projektów i co robi z niewygodnymi propozycjami.
                                                    To, co zaprezentowali, to DOWÓD na to, że boreliozy CZASAMI nie
                                                    wyleczy się nawet 2 miesięczną politerapią. Dlaczego CZASAMI? No bo
                                                    tylko to można stwierdzić na podstawie studium przypadku...


                                                    >Dlatego na dzisiaj moje wnioski
                                                    >są takie - jest to laboratorium, ale NIE medyczne. Dlatego NIE
                                                    >powinno stawiać diagnoz, które mogą być uznane za medyczne.

                                                    Diagnozy medyczne stawia lekarz na podstawie wywiadu z chorym i
                                                    dodatkowo- wyników badań. Oni tylko moga wydać wynik badania.

                                                    >Osobiście nie wahałabym się zrobić u nich badań po świeżym
                                                    >ukąszeniu - w tej jednej sytuacji rekomendowałabym własnie Real
                                                    >Time PCR.

                                                    I tu się mylisz.
                                                    Przy wczesnym okresie ilość kopii DNA jest nie kilkaset, ale nawet
                                                    kilkanaście tysięcy. Nawet zwykły PCR da wynik pozytywny (jeśli jest
                                                    dobrze wykonany). Im póxniej, tym mniej krętków przebywa we krwi- tu
                                                    zwykły PCR raczej rzadko wychodzi pozytywnie, bo czułość jest ok.
                                                    1000 kopii. W przypadku rt PCR jest to 5 kopii. To cała tajemnica
                                                    sporej ilości fałszywie negatywnych wyników PCRa przy zadawnionej
                                                    chorobie i jej "nadwykrywalność' przy zastosowaniu rt PCR...

                                                    >Nie można im jako ludziom zarzucić złej woli. Ale długa droga przed
                                                    >nimi, ciężka praca, pokora i nauka. Czego życzę tym młodym ludziom
                                                    >i wszystkim, którzy kupują badania (celowo nie piszę pajcentom).

                                                    Szkoda, że tej pokory i cięzkiej pracy boją się np. naukowcy z PZH.
                                                    Ale cóż- różnica jest taka, że Poznań wykłada własne pieniązki,
                                                    metoda prób i błedów dochodzi do tego, który fragment DNA badać,
                                                    jakie odczynniki, ile cykli jest najlepsza itp. PZH od lat robi
                                                    badanie wg tego samego pzrepisu (o ile go robią w ogóle). Ale czy
                                                    mysli się godzinę w ciągu dnia, tygodnia czy miesiąca, to pierwszego
                                                    dnai każdego miesiąca PZH wypłaca swoim pracownikom te same
                                                    pieniązki- więc po co się starać?

                                                    Z osobami z CB DNA można podejśc i najnormalniej pogadać, oni
                                                    traktują swoją prace jak pasję; mają osobistą motywację- jak
                                                    powiedzial prezes- mają/ mieli bliskich z boreliozą. A czy
                                                    próbowałaś pogadać w ten sam sposób z osobą z PZH, która była na
                                                    zjeździe? Bo ja tak, ale się nie udało, bo rozmowa to wymiana zdan,
                                                    a nie monolog z rzucaniem sloganów.

                                                    A jak nazwiesz osoby, które kupują nieakredytowane badania np. WB w
                                                    PZH? I jak to jest, że TAKI lab nie ma akredytacji ani na Western
                                                    Blota, ani na PCR ? Pomijam, że wspomniana osoba zarzuca Poznaniowi
                                                    brak akredytacji, kiedy wiedzieć powinna, że nie ma miejsca w
                                                    Europie, gdzie mozna ją uzyskac, bo nikt nie zajmuje się
                                                    akredytowaniem labów, badających choroby odkleczszcowe metoda rt
                                                    PCR...)

                                                    www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=638
                                                    Tu o samej akredytacji:
                                                    www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=9
                                                  • nataszkam Re: Po zjeździe i inne :) 06.08.08, 19:42

                                                    >Osobiście żałuję, że została przerwana dyskusja miedzy CBDNA a
                                                    >P.Prof. z PZH.

                                                    Nic straconego smile Jako miejscowa masz szanse „pogadać” (czyt.
                                                    posłuchać) na Chocimskiej smile Przy okazji może Tobie zdradzi źródło
                                                    informacji o fałszywie pozytywnych PCRach z moczu czy fałszywie
                                                    dodatnim wyniku WB jeśli się go zrobi bez dodatniej ELISY smile Mnie
                                                    się to nie udało sad
                                                    Ta osoba jest od pilnowania standardów, a nie od tego, aby dostrzec
                                                    nasze problemy z diagnostyka. Może nie wiesz, że jest to kierownik
                                                    pewnego miejsca w PZH, w którym zabroniono wykonywać WB bez
                                                    pozytywnej ELISY, nie zrobią też hodowli komórkowej czy PCRa- nawet
                                                    za naszą kasę. Któż wydał taką decyzję? A no- kierownik.
                                                    Spójrz na tekst pod tabelką:
                                                    www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=558?L=0&a=act&n=56
                                                    Osoba ta jest np. współautorem publikacji, w której stwierdza się,
                                                    że stosowanie wszelkich metod dostępnych w diagnostyce zwiększa
                                                    możliwość wykrycia choroby...

                                                    Tej osoby nie interesuje nic ponad to, aby była zgodność z
                                                    Rekomendacjami dot. diagostyki w boreliozie. Gdyby te rekomendacje
                                                    spełniały nasze oczekiwania, to ani forum, ani Stowarzyszenie nie
                                                    mialoby racji bytu.

                                                    Wracając do dyskusji podczas zlotu- ta osoba przyznała publicznie,
                                                    że nie lubi internetu. mój lekarz, który był na jej „wystąpieniu”,
                                                    powiedzial wprost, że wobec tego nie ma mozliwości śledzenia na
                                                    bieżąco publikacji naukowych z tego tematu, bo dzisiaj Internet jest
                                                    najszybszym źródłem wiedzy naukowej.

                                                    Osoba ta przed laty prowadzila hodowle krętków. Ponoć w jej pracowni
                                                    te krętki latały w powietrzu, bo hodowle udawały się o wiele
                                                    częściej, niż w innych labach na świecie. Musiała z tego
                                                    zrezygnować, bo nie było to wygodne dla WIELKICH. A dzisiaj z
                                                    gnębionej sama zmieniła sie w gnębiącą, oczerniając Poznań w ten sam
                                                    sposób, jak to robiono jej- czyli bez zapoznania się z faktami. Dr
                                                    Piotr miał wyniki ujemne testów serologiznych na borelioze, tylko
                                                    dzięki własnie tym hodowlom, u tej osoby miał potwierdzenie
                                                    choroby...
                                                    Co ciekawe, nie przyjęła zaproszenia z Poznania, czyżby sie bała,
                                                    że będzie musiała sie pogodzić z ich metodą i tym samym podpaść
                                                    swoim mocodawcom?

                                                    Osoba ta nie ma pojęcia o czymś, co nazywa się własnością
                                                    intelektualną, skoro stwierdziła, że CB DNA jest labem
                                                    niewiarygodnym, bo jej nie chca powiedzieć, jaki fragment i przy
                                                    użyciu jakich odczynników robią badanie. Co ciekawe, sama nie
                                                    zdradziła, nie przekazała „przepisu” hodowli komórkowych, które
                                                    robiła. A takie hodowle sa podstawą określania np.
                                                    antybiotykowrażliwości bakterii...

                                                    Może zamiast tego, powinna zmotywować zespól do takiej samej drogi
                                                    tj. poszukania, czy przy innych starterach i odczynnikach nie
                                                    poprawia się czułość badania?

                                                    Dr Piotr podsumował tak:
                                                    >Czyli zamiast szukania
                                                    >porozumienia i wymiany doświadczeń nadal donikąd prowadzące dysputy.
                                                    >A ja mam trudnych pacjentów, powoli nie wyrabiam się bo jest ich
                                                    >coraz więcej, poza amerykanami z ILADS nie mogę się nikogo radzić.

                                                    Mój doc powiedział wprost, żeby nie tracić czasu ani sił na takie
                                                    własnie dysputy z „naukowcami”, bo oni zdania nie zmieniają i zawsze
                                                    uznają, że jest tak, jak to zbadali, opublikowali w swoich
                                                    publikacjach. Przy czym nie ma znaczenia, że to było np. 15 lat
                                                    temu... Powiedział, że nie zmienimy w tym pokoleniu ani zdania
                                                    zakaźników, ani sposobu myslenia strażników standardów, że potrzebni
                                                    sa lekarze- zapaleńcy, którzy z pasją podejdą do tematu- jak ci z
                                                    Poznania własnie. Że zmiana podejścia to wyzwanie na lata, a my nie
                                                    mamy przecież czasu czekać.
                                                  • nataszkam Po zjeździe i inne :)- chyba końcówka 06.08.08, 19:48
                                                    quba1973 napisał:
                                                    >bardzo ciekawy topic. tez mam wątpliwości, niestety w moim wątku
                                                    >przeczołgano mnie konkretnie i ochota na wypowiadanie się na forum
                                                    >w duzej części mi przeszła.

                                                    Kuba, nie bierz tego jako zarzutu- Ciebie problem boreliozy nie
                                                    dotknął osobiście, więc nie musiałes przechodzić całej tej gehenny,
                                                    jaka my- starzy wyjadacze forumowi- musieliśmy przejść, aby ratowac
                                                    zdrowie swoje i naszych bliskich. Z boku to wygląda inaczej, niż
                                                    kiedy to przeżywasz i to jakiś czas temu, kiedy nasze zdrowie
                                                    upadało, a nam nie mial kto pomóc- ani w diagnostyce, ani w
                                                    leczeniu. Dziś wchodzi się na forum i ma się wszystko podane na
                                                    tacy. A jeszcze kilkanaście miesięcy temu można było tylko o tym
                                                    pomarzyć. Niejednemu forum i CB DNA uratował ŻYCIE. Ale to tylko
                                                    historia, w której szczęśliwie nie musieliście brać udziału...

                                                    >na forum jest zapewne sporo osób posiadającą konkretną wiedzę ,z
                                                    >roznych dziedzin, która była by przydatna ogólowi. niestety tacy są
                                                    >często przeganiani.(teraz przeganiacie człowieka, który chce słuzyć
                                                    >pomoc w opracowaniu wikipedii i forum - czy cierpicie na nadmiar
                                                    >chętnych do pracy społecznej? czemu nie wykorzystać człowieka do
                                                    >pracy?)

                                                    Ależ dlaczego nie zrobi tego, tylko trabi dookoła? Przecież jeśli
                                                    coś wyjdzie z tego naprawde ekstra, to się wszyscy tam z chęcią
                                                    przeniesiemy, czyż nie? A przeganiamy go z zupełnie innego powodu-
                                                    jest totalnym ignorantem. W zasadzie nawet nie przeganiamy- odsyłamy
                                                    do FAQ, aby wreszcie się z nim zapoznał.

                                                    >odzywam się teraz, bo jestem po długiej rozmowie z CBDNA. niestety
                                                    >moje wrazenia są takie sobie.
                                                    >na żadne pytanie z zakresu epidemiologii i statystyki (moja
                                                    >dziedzina)nie udzielono mi odpowiedzi.
                                                    >wręcz wydaje się,że mają beznadziejną bazę danych.

                                                    A to oni są on analizowania danych i robienia szczególowych
                                                    statystyk?? No to poszukaj na Stronach Stowarzyszenia zapytania
                                                    poselskiego- padło pytanie o rejestrowaną liczbę przypadków
                                                    boreliozy, z podzialem na postacie (rumien, neuroborelioza,
                                                    Zapalenie przewlekłe skóry) . I wiesz, co odpisało PZH? Że nie
                                                    prowadzą tak szczegółowych statystyk!!! Odpowiedź znajdziesz też na
                                                    stronach Stowarzyszenia! czy uważasz,że TO nie jest skandal?? W
                                                    jednej z publikacji wykazują zafałszowanie zgłaszalności boreliozy-
                                                    co zrobili, jakie kroki podjęłi, by to zmienić? A no doprowadzają do
                                                    tego, że pozytywnych wyników nie tzreba już do nich zgłaszać. Dzieki
                                                    temu w Polsce mamy oazę spokoju i wolności od krętków- jak popatrzeć
                                                    na mapę Europy (Końcówka WNIOSKÓW):

                                                    www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/56-1/561_04.pdf
                                                    >nie są w stanie
                                                    >podać podstawowych informacji weryfikujących ich wyniki (obawiają
                                                    >się czegoś?) problem wiarygodności testów jest niebagatelny.(ryzyko
                                                    >błędnej diagnozy i błędnej terapii).

                                                    Gdyby choć jeden raz udowodniono niewiarygodność ich wyników, to
                                                    poszliby z torbami.... Myslisz, że do tej pory nikt sie o to nie
                                                    pokusił? Zobacz, ile problemów by to rozwiązało- choćby specjaliści
                                                    z PZH mogliby spac spokojnie... W placówkach państwowych uznano by
                                                    to za normalne, zdarzające się, bo w końcu nie myli się ten, kto nic
                                                    nie robi....
                                                    Poza tym- kto ma zrobic w Polsce, gdzie nikt inny nie stosuje rt PCR
                                                    w diagnostyce boreliozy i jej pobratymców, weryfikację zewnętrzną??
                                                    Nawet w Europie o to trudno!

                                                    >nie współpracują z żadnym z naukowych ośrodków. byli w stanie podać
                                                    >nazwisko tylko jedego lekarza!
                                                    Hm... Nie bardzo rozumiem- do czego jest im potrzebny lekarz?? skąd
                                                    wiadomo, że nie współpracują z żadnym ośrodkiem?? A muszą o
                                                    wszystkim trąbić naokoło?? Będą wyniki, to się okaże. Ośrodek jest
                                                    za młody, by już mógł chwalić się osiagnięciami na tym polu. Za to
                                                    dziwi mnie, że tego nie robi np. PZH...

                                                    >jesli nawet udowodni,że CBDNA jest mocno
                                                    >wątpliwe to moze znajdzie drogę do innego, bardziej wiarygodnego
                                                    >labu. jak ją przegonicie, to nigdy się o tym nie dowiemy.

                                                    Niee, ren.ika ma już potwierdzenie choroby innym testem; temat
                                                    powróci, jeśli z Poznania otrzyma wynik negatywny....

                                                    I jeszxze wracając do problemów z testami- ELISĘ i Western Blot
                                                    produkuje przynajmniej kilku producentów. Każdy więc czyms się
                                                    różni. Jakoś do tej pory nikt nie wpadl na pomysł, aby wybrać ten
                                                    jedyny. A czemuż ma to dotyczyc akurat RT PCR, z ośrodka, który jako
                                                    jedyny robi go w Polsce??

                                                    Pozdrawiam smile
    • zazule Re: Moja córka ma 5.5 roku 04.08.08, 18:16
      Ja sie nie zgodze ze przenetowanie wyników na grupie 4 osob to błąd.
      Na konferencajch czesto sie informuje o róznych badaniach które
      dopiero sa w formie realizacji i na ostateczne wyniki trzeba bedzie
      poczekac jeszcze troche.
      Sam fakt stwierdzenia przez Centrum badania DNA ze w zasadzie po 4
      tygodniu leczenie ( to badanie na tych 4 osobach) szansa znalezenie
      kopi DNA bb w krwi jest mala mimo infkecji, to dowód ze CBDNA
      podchodzi do sprawy uczciwie.

      • quba1973 mail 06.08.08, 11:05
        renika, mozesz podać mi maila do siebie? próbuję napisać ,ale wraca.
        mój quba1973@gazeta.pl
        • ren.ika Mam wyniki Mai 06.08.08, 16:54
          Dzwoniłam dzisiaj do Lublina.
          Bb IgM + p.41 ASPC
          Bartonella +
          reszta koinfekcji będzie może w piątek
          jestem prawdziwie wdeptana w ziemię
          • estocek Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 16:58
            trzymaj się!!!
          • zazule Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 17:05
            41 to prazek nie specyficzny. Wsumie to wynik na bb nic nie mówi.
            • nataszkam Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 17:25

              pewnie chodzi o p.41 i o Osp C...
              • zazule Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 17:40
                pewnie tak, osp jest juz specyficzne.
                Reni nie załamuj sie. Dr Basia ( USA - ona leczy długimi abx siebie
                i pacjentów) pisła mi kiedsy ze dzieci sie leczy b dobrze terapia
                abx, lepiej niz dorosłych.
                pozdr
                zaz
                • nataszkam Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 17:41
                  zazule napisała:

                  Dr Basia ( USA - ona leczy długimi abx siebie
                  > i pacjentów) pisła mi kiedsy ze dzieci sie leczy b dobrze terapia
                  > abx, lepiej niz dorosłych.

                  U mojego to się sprawdza- mimo najprawdopodobnie boreliozy wrodzonej.
                  • ren.ika Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 22:53
                    Niestety dzwoniłam tuż przed 16-tą, wszyscy prawie w drzwiach. Pani
                    się niecierpliwiła, a mnie tak zamroczyło, ze nie byłam w stanie się
                    dopytać. Był jeszcze jakiś +, ale... nie pamiętam sad
                    Załamałam się, odrobinę za dużo tej walki o zdrowie w rodzinie.

                    Chciałabym oddzielić wątek Mai od wątku "analityczno -
                    diagnostycznego". Pewnie jak będę miała komplet wyników w ręku,
                    założę oddzielny. Dzisiaj nie jestem w stanie odpowiadać na
                    powyższe. Usiłuje się skupić i... znaleźć gdzieś oparcie.
                    • franiolek1 Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 23:25
                      Wynik P41 + i osp C + to jest potwierdzenie boreliozy. U doroslego w
                      niektorych labach potrzeba trzech paskow +, u dzieci w zasadzie
                      jeden wystarczy, bo reakcje krzyzowe, ktore sie podejrzewa nie
                      dotycza dzieci 9 sa to choroby, ktorych dzieci nie lapia, ze wzgledu
                      na sposob przekazywania).
                      Reniu, Maja ma pozytywnego WB, wiec wiesz z czym walczyc.
                      Oczywiscie, ze jest to poczatek drogi i ze w tej chwili jestes w
                      szoku. Wiem co to za bol, znam to przerazenie i lapanie sie
                      jakiejkolwiek iskierki nadzieji. A to nie jest iskierka, ale wielka
                      pochodnia. Juz wiele dzieci na forum bylo leczonych i czuje sie
                      dobrze.
                      Dziecko ma silny i buzujacy uklad odpornosciowy, ktory pomoze
                      zwalczyc te chorobe. Antybiotyki mu pomoga.
                      Leczenie zazwyczaj dzieci znosza dobrze.
                      Po trochu oswoisz sie z ta choroba i z leczeniem i wyjdziecie z
                      boreliozy szybko.
                      Mysle, ze warto bys i Ty zrobila testy....dla swietego spokoju.
                      Czytaj duzo, nie ma wielu artykulow o leczeniu dzieci, ale musisz
                      odszukac to co jest. Porozmawiaj wirtualnie z 484848 - to przemila
                      dziewczyna, ktora zawiozla swojego synka na leczenie do Stanow, do
                      dr Jonesa.
                      Mozesz poprosic Stowarzyszenie o udostepnienie artykulu, o
                      boreliozie u dzieci. Jest on przetlumaczony na polski.
                      Reniu, badzdzielna, Majka Ci w tym wszystkim pomoze. Wyglada, ze to
                      dziewczynka rezolutna i pelna energii - poradzi sobie z borelioza.
                      Pozdrawiam Cie serdecznie Joasia
                    • 484848a Re: Mam wyniki Mai 06.08.08, 23:28
                      Przeżywałam to samo, kiedy sukcesywnie odbierałam wyniki Maćka -
                      jest mnij więcej w wieku twojej Mai. Z Lublina, z Poznania z UW w
                      Warszawie. Na początku szok i załamanie. Potem wzięłam się w garść i
                      zaczęlam działać konstruktywnie. W tej chwili Maciek jest na
                      leczeniu, a ja podchodzę do tego dużo spokojniej niż parę miesięcy
                      temu. Wierzę, że go z tego wyciągnę. Pomyśl sobie, że jesteśmy w
                      dużo lepszej sytuacji niż wielu rodziców, którzy nigdy nie dowiedzą
                      się co dolega ich dzieciom. Jeśli znasz wroga, to znalezienie
                      skutecznej broni przeciw niemu jest dużo łatwiejsze. Wiem po sobie,
                      bo ponad 17 lat zajęło mi odkrycie co się ze mną dzieje. Dziś już
                      wiem i paradoksalnie lepiej mi z tą wiedzą. Cieszę się, że Maciek
                      nie będzie musiał, tak jak ja, strawić pół życia na poszukiwanie
                      przyczyn swojego złego stanu. Spróbuj znaleźć w tej sytuacji to co
                      pozytywne - jest tego niewiele,ale to i tak więcej niż nic.
                      Pozdrawiam
                      Ania
                      • ren.ika Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 00:04
                        BARDZO Wam dziękuję. Ja chyba tracę odporność z wiekiem i
                        przeżyciami.
                        Jutro Maja jedzie z tatem na mini wakcje - 10 dni nad morzem. Przez
                        ten czas ja przebiję się przez dostępna literaturę. Ze strony
                        Stowarzyszenia ściągnęłam już wszystko. Przekopie jeszcze raz forum
                        bardziej analitycznie. Muszę znaleźć lekarza, któremu zaufam. Maja
                        ma chore nerki, sporą alergię wziewną (zeza pomijam wink i te
                        wyniszczające, nawracające gorączki. Ideałem byłby mądry pediatra,
                        który potrafi spojrzeć holistycznie na dziecko.
                        Będę zagadywała wszystkie mamy na tym forum z nadzieją.
                        • zazule Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 00:42
                          Renika jak przeczytał dzis cały Twoj wątek to miałm nadzije ze
                          dostaniecie WB poztywnego ( wiedziałm ze raczje pozytwny PCR nie
                          rozwiej Twoich watpliwości). To, ze Maja ma infkecje odkleszczowa
                          było dosc oczywiste ( patrzac przez pryzamt innych histori z tego
                          forum) , a wiadomo jak ciezko jest sie leczyc przy negatywnych
                          testach, a juz jak ciezko jest rodzicą podjac decyzje o leczeniu
                          dziecka.
                          Uwazam ze to szczescie dla Majki ze testy sa pozytywne i ze udało
                          sie potwierdzic infkecje. Franiolek dobrze Wam radzi powinniscie
                          wszyscy zrobic badania na bb.

                          Pierwszy moment to zawsze szok. Ten szok u mnie trwał około roku
                          zanim nabrałam do tego wszyskiego dystansu.

                          Fajnie ze pobras materiały napoczatku jak sie czyta to wszystko to
                          mozna sie przestraszyc róznych rzeczy szczegolnie ze czlowiek jest
                          pod wpływem i tak juz silnego stresu. Jednak z czasem czym bedziesz
                          wiecej wiedziec to bedzie Ci duzo łatwiej zrozumiec chorobe i sie
                          jej nie bać.

                          Trzymaj sie ciepło.

                          ps Sugeruje załozyc nowy watek na temt Majki i wkleic wszysko co
                          wazne jeszcze raz , ten watek sie troche zabałaganił. Decyzja
                          nalezy do Ciebie.




                          • annakamila Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 08:11
                            A jaki wyszedl Mai wynik PCR ?

                            Trzymam za Maje kciuki, moze droga dluga w leczeniu ale jak sie wie
                            dokad sie zmierza to juz i tak wiele.
                            • estocek Badanie Rodziny 07.08.08, 08:24
                              Dlaczego polecacie Renice zrobic badanie calej Rodziny?
                            • ren.ika Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 08:33
                              Ja czułam, że Maja jest chora. Przecież sama pociągnełam decyzje, ze
                              badam i na co badam. Tak samo jak sama zdecydowałam dać antybiotyk
                              na 3 tyg. po ukąszeniu (wiem, wiem...)
                              Jestem takim typem, który jak wie, to się mniej boi. Więc muszę
                              dociec wszystkiego, co dla laika możliwe do ogarnięcia.
                              Nowy watek założę, jak mówiłam, tylko chcę miec komplet badań.
                              To, ze wyszło akurat w Lublinie, wcale nie znaczy, ze nie zrobię
                              reszty w Poznaniu. Ja nie wiem, dlaczego tak źle mnie rozumiecie. Ja
                              nie podważałam sensu badań genetycznych, tylko dociekałam, czym się
                              róznią i co to znaczy dla pacjenta. pewnie za dużo oczekuję, a to
                              jest po prostu lab prywatny jak wiele innych, który robi zlecenie i
                              już. Nie zajmuje się badaniami, etc. Ale może kiedyś zacznie? To
                              jest ogromne pole (nawet bisnesowe, jeszcze nie zasikane). Potrzeby
                              będą rosły. Jest nadzieja, że można zbudować placówkę wiodącą w
                              Europie.
                              Idę kończyć pakowanie wakacyjne.
                              Przez 10 dni nic jej się nie stanie, prawda..?

                              PCR nie robiłam
                              Bb nie będę już powtarzała - nie widzę sensu
                              • zazule Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 08:42
                                Nic sie nie stanie przez 10 dni.
                                W naszym kraju niesety nie jest tak ze laby panstowe lub te które
                                wygrywaja przetargi sa lepsze.
                                pozdr
                                zaz
                                • ren.ika Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 08:49
                                  Istnieje ryzyko zakażeń drogą płciową. A są doniesienia o
                                  przypadkach poprzez inne płyny ustrojowe? Skoro w slinie jest
                                  bakteria - jakie warunki musiałby zostać spełnione, żeby doszło do
                                  nadkażenia?
                                  Rekomendujecie badania dla mnie - a dla starszych dzieci (już
                                  dorosłych) i męża?
                                  Czy bardziej chodziło o wersje wrodzoną - ale u Mai był kleszcz, a
                                  nawet dwa w życiu.
                              • nataszkam Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 09:50

                                Reniko, wysyłaj małą na wakacje- niech odpocznie przed rozpoczęciem
                                leczenia. Przed Tobą naprawde bardzo trudny okres- myslę, że to
                                potrwa jakieś 2 miesiące (przygotowanie do rozpoczęcia leczenia,
                                oczytanie się, no i ten chyba najwazniejszy pierszy miesiąc
                                leczenia)- potem już będzie Ci nieco łatwiej psychicznie. Mam
                                nadzieję, że masz sprawdzonego, zyczliwego pediatrę lub lekarza
                                rodzinnego, który zechce doczytać i bedzie Was wspierał. Jeśli mogę
                                coś podpowiedzieć, to poszukaj też dobrego labu, gdzie będziesz
                                małej robiła badania kontrolne- głównie chodzi mi o przygotowanie
                                pielęgniarek do pobierania krwi u małych dzieci. Z doświadczenia
                                własnego wiem, że pobieranie krwi to jedno z najbardziej
                                traumatycznych przeżyć tak dziecka, jak i matki, a nie wszystkie
                                pielęgniarki (nawet w labach przy szpitalach dziecięcych)robią to
                                doskonale.
                                Przepraszam, że Ci rozwaliłam watek- wiele osób znalazło forum z
                                informacjami o badaniach i lekarzach,ale nie zna historii, jak do
                                tego doszło. Jest to ważne, choćby z tego powodu, że dzięki paru
                                osobom mamy w Polsce naprawde niezłą sytuację w porównaniu do innych
                                krajów europejskich.
                                Nie wiem, czy badałabym całą rodzinę w kierunku chorób
                                odkleszczowych- na pewno zrobiłabym to, gdyby występowały jakieś
                                objawy, które mogłyby je sugerować. Same pozytywne, dodatnie wyniki
                                powodują jeszcze większe kontrowersje w podejściu, niż wyniki plus
                                wachlarz objawów.

                                Pozdrawiam i trzymam kciuki. na pewno na bieżąco będe śledzić Twoje
                                zmagania z chorobą córeczki.
                                • franiolek1 Re: Mam wyniki Mai 07.08.08, 10:49
                                  Proponowalam przebadac renike, bo wspominala o problemach ze
                                  zdrowiem...
                                  • ren.ika Re: Mam wyniki Mai 30.10.08, 14:31
                                    można skasować - założyłam nowy wątek
                                    długo nas nie było- zawirowania rodzinne, ale już jestem dostępna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka