ren.ika
20.07.08, 00:47
Mój pierwszy post.
Maja ma teraz 5.5 roku. Dwa lata temu była u dziadków na leśnej
działce na wakacjach. Po kilku dniach pobytu zaczęła wysoko
gorączkować, i dziadkowie przywieźli ją do domu. Wzięłam małą na
kolana i zaczęłam głaskać po głowie. Wyczułam duże zgrubienie - to
był napity kleszcze w skórze głowy. Bałam się sama go usuwać. We
włosach, skóra napięta. Pojechaliśmy do szpitala na Litewskiej w
Warszawie, był tam dyżur chirurgiczny.
Lekarz z nas szydził - ludzie wymyslili jakieś choroby, których nie
ma. Po co mi pani głowe zawraca? trzeba było se samej wyjąć.
Antybiotyk? w głowach się poprzewracało..
Kleszcza usunął, a ja następnego dnia poprosiłam pediatrę o
antybiotyk. Dostała na 3 tyg, ale w "normalnej" dawce. Po miesiącu
zrobiłam badania, nic nie wyszło.
Niestety od tego czasu Maja zaczęła miec rzuty wysokich goraczek bez
uchwytnej przyczyny. Trwały 5-12 dni. Często bolała ją głowa. Miała
huśtawki formy i nastroju. Raz zwyżka, raz dołek. Z natury to bardzo
ruchliwe i dociekliwe dziecko. Ponieważ ma refluks III stopnia,
zazwyczaj on stanowił alibi do goraczek, pomimo czystych posiewów
moczu. Albo nerwica, stres.
Miesiąc temu znowu miała rzut goraczki, która trwała 12 dni. Objawów
innych brak, badania ok, bardzo delikatne przesunięcia w rozmazie
krwi, typowe dla morfologii dorosłych, a nie dzieci. CRP norma. Po 5
dniach włączono antybiotyk, a goraczka nadal nie do zbicia. Bardzo
opornie reaguje na leki, okłady, etc.
Postanowiłam zrobić dokłądniejsze badania na własną rękę.
Przeciwciała przeciwjądrowe, proteinogram, boleriozę. Popełniłam
błąd, ulegając opinii kierownika labu, że IGG i IGM wystarczy.
Odebrałam wyniki. IgM >200. Ale ja wierzę, ze ona jest chora.
Przeczytałam dokładnie FAQ. Wiele wątków również. Wasza wiedza jest
dla mnie źródłem zarówno strachu jak i nadziei. Nie wiem jeszcze co
robić, jak się najlepiej za to zabrać. Wątek załozyłam, żeby na
bieżąco pisać o Mai, bo inaczej nie dam rady psychicznie. Majka
miała w lutym operowane oko. Czeka nas kolejna operacja na drugie.
Źle zniosla narkozę, też miała długą goraczkę po zabiegu, oko się
gorzej przez to goiło. To moje najmłodsze dziecko. Dwójka starszych
to już studenci. Chyba tyle tytułem wstępu. Chętnie nawiążę kontakt
z innymi mamami dzieci w podobnym wieku.
serdeczności
Renika