Dodaj do ulubionych

Borelioza a użądlenie osy

20.08.08, 00:06
Jestem nowa na tym forum i na początek mam dwa pytania.
1) Czy od użądlenia osy można zachorować na boreliozę czy tylko od kleszcza?
2) Czy boreliozą można się zarazić - czemu leczy to lekarz zakaźny?
Obserwuj wątek
    • stachenka Re: Borelioza a użądlenie osy 20.08.08, 00:38
      A ja podejrzewam moją pierwszą w życiu osę o to, że mnie "doprawiła" (potworny
      ból głowy, wrażenie b. wysokiej gorączki, silne kołatanie serca, silne poty,
      moje pierwsze skoki ciśnienia, otępienie, nietrzeźwośćwink niemożność utrzymania
      głowy czy wielkie trudności w otwarciu powiek... rozpalona do czerwoności
      stachna leżała przez kilka dni ledwo przytomna i słuchała jak szaleńczo
      napierdziela jej serducho - brrr... nie lubię tego wspomnienia).

      Zakaźnicy leczą boreliozę? Eeee... wolne żarty wink
    • depakinka11 Re: Borelioza a użądlenie osy 20.08.08, 01:25
      Witam!
      Ja bedac na wizycie Doktor miala ankiete
      wktora zawierala pytania na ktore musialam
      odpowiedziec(ankieta do badan na koinfekcje)

      czy mialam doczynienie
      -z pchlami
      -komarami
      Moze cos w tym jest???

      Pozdrawiam nie spiacych!
      -muchami
      -psami
      -kotami.
        • stef63 Re: Borelioza a użądlenie osy 20.08.08, 19:12
          Trochę poczytałam FAQ (trochę bo nie miałam czasu, ale przeczytam wszystko) i
          jestem przerażona, ponieważ wiele objawów boreliozy pasuje do moich objawów.
          Jakieś 5 lat temu bardzo bolały mnie stawy (wszystkie: małe i duże). Chodziłam
          od lekarza do lekarza i nie było wiadomo dlaczego bolą. Badania wykonane w
          kierunku reumatoidalnego zapalenia stawów niczego nie wykazały. Miałam duży ból
          i sztywność, ale bez obrzęków. Bolały mnie jakieś 1,5 roku i w końcu same
          przestały boleć, chociaż nie do końca bo od tego już czasu ciągle pobolewają
          mnie pojedyncze stawy (a to ręka, a to stopa, a to kolano, a to łokcie). Od
          wczoraj bolą mnie znowu wszystkie stawy. Mam takie uczucie jak przy zaczynającym
          się przeziębieniu - bolą stawy, bolą mięśnie, łamie w kościach, boli kark, a nie
          jestem przeziębiona. Miesiąc temu miałam po raz trzeci zapalenie twardówki w oku
          i okulista powiedział mi, że na zapalenie twardówki chorują najczęściej ludzie
          którzy są chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów. To samo białko buduje stawy
          i to samo białko buduje twardówkę. Dzisiaj zrobiłam badania krwi w kierunku
          stawów i wyszły dobrze. Oto one: białko CRP 1,7 mg/l, odczyn lateksowy 5,24,
          miano ASO 60,6, OB 10/26, morfologia trochę słaba, ale ja zawsze mam nie bardzo
          no i żelazo 47,4 ale to też jest mój problem od dawna. Mam też inne objawy takie
          jak: uderzenia gorąca (rzadko – mam 45 lat więc to może być związane z moim
          wiekiem), stale jestem zmęczona – tu winowajcą może być kiepskie żelazo, mam
          skurcze łydek, są dni że bardzo często oddaję mocz, a nie bolą mnie nerki ani
          pęcherz, bolą mnie żebra, ale to z kolei może być spowodowane mastopatią którą
          mam (boli mnie pierś bolą żebra, nie boli pierś żebra nie bolą). Czasami mam
          szumy w uszach, kiepsko śpię, jestem nadwrażliwa na chemikalia i zapachy, ale
          jestem też migrenowcem i bardzo często boli mnie głowa nie migrenowo (migreny
          mam ponad 20 lat). Przez ostatnich kilka lat miałam też duże problemy z gardłem.
          Średnio co dwa miesiące brałam antybiotyki na chore gardło. Dwa lata temu
          kupiłam sobie pościel z owczej wełny i od 1,5 roku nie miałam ani jednej anginy.
          Czy to jest powód czy nie to nie wiem, ale faktem jest, że nie mam już problemów
          z gardłem i nic mi nie wiadomo żebym była alergikiem. Przypadkowo na innym forum
          przeczytałam post osoby mającej podobne objawy do moich i się przeraziłam,
          ponieważ okazało się że ta osoba ma boreliozę. W ten oto sposób trafiłam na to
          forum. Nie przypominam sobie żebym miała jakiś kontakt z kleszczem. Kilka lat
          temu użądliła mnie osa – stąd moje pytanie czy od osy można się zarazić. Nie
          udało mi się niestety wycisnąć całego żądła osy i trochę mi zostało. W miejscu
          użądlenia mam ślad który się powiększa. Osa użądliła mnie w palec u lewej ręki –
          ręka bolała mnie przez dwa tygodnie do barku, a palec był spuchnięty. Dlatego
          zastanawiam się czy nie zrobić badań w kierunku boreliozy. Już sama nie wiem co
          mam zrobić. Wyniki niby dobre a stawy znowu mnie bolą. Może jutro pójdę do
          lekarza pierwszego kontaktu. Rozważam też pójście do reumatologa, ale na
          prywatną wizytę (nie będę czekać tygodniami bo mnie boli).
              • stef63 Re: Borelioza a użądlenie osy ciąg dalszy 31.08.08, 14:44
                Byłam na prywatnej wizycie u reumatologa, powiedział mi że mam kostno-stawowy
                stan zapalny, że prawdopodobnie jakaś infekcja poszła mi na stawy. Przepisał mi
                Olfen 100 SR, Elmetacin i Gelatum Aluminii Phosphorici na ochronę żołądka. Na
                początku trochę pomogło, ostre objawy ustąpiły, ale w 7 dniu brania znowu
                wróciły i od 4 dnia zaczął mnie bardzo boleć brzuch i miałam biegunkę więc to
                odstawiłam. Teraz ostry ból ustąpił, ale bolą mnie pojedyncze stawy. Wieczorem
                tego samego dnia kiedy byłam u reumatologa dostałam kolejny raz zapalenie
                twardówki w oku (które ma związek ze stawami). Przeczytałam całe FAQ i wiele
                postów i pomyślałam sobie jeszcze o grzybicy. Z tego co przeczytałam na Forum to
                borelioza i grzybica dają wiele podobnych objawów. Ja w swoim życiu wzięłam
                wiele antybiotyków i mało kiedy brałam w tym czasie leki przeciwgrzybicze. Jakiś
                czas temu leczyłam dość długo nawracającą grzybicę pochwy. Po każdym wzięciu
                antybiotyku zaraz miałam kłopoty z grzybicą pochwy. Myślę, że to zawsze było
                trochę podleczone lub zaleczone, ale nigdy wyleczone. Na zapalenie twardówki
                biorę antybiotk w kroplach do oka (Tobradex) i już po kilku kroplach odczuwam
                swędzenie pochwy. Pomyślałam sobie więc o zastosowaniu diety przeciwgrzybiczej,
                priobiotykach i jakiś lekach przeciwgrzybiczych. Może najpierw pójdę w tym
                kierunku.
                • anyx27 Re: Borelioza a użądlenie osy ciąg dalszy 31.08.08, 17:16
                  Przy boreliozie odpornosc jest oslabiona i latwiej zlapac grzybice.
                  ja, jeszcze przed leczeniem boreliozy i przed diagnoza, mialam
                  zawalony jezor i dosc czesto grzybice pochwy. na twoim miejscu
                  zrobilabym pcr w poznaniu na borelke i koinfekcje. przy stawach
                  bardziej prawdopodobna jest borelioza, niz sama grzybica, ktora moze
                  przypaletala sie tak przy okazji. pozdrawiam
      • stef63 Re: Borelioza a użądlenie osy 06.09.08, 22:43
        Bóle stawów trwają nadal, byłam u lekarza pierwszego kontaktu i teraz biorę
        antybiotyk Bioraceff 500 mg co 12 godz. Mam wrażenie że po antybiotyku jest
        trochę lepiej. Jestem w 70 % zdecydowana zrobić badania w Poznaniu rt PCR i
        panel na koinfekcje. W związku z tym mam pytanie czy jeżeli jakieś badanie
        będzie pozytywne to powinnam jak najszybciej podjąć leczenie czy np. mogę
        leczenie odłożyć za rok, czy wtedy będę musiała zrobić nowe badania, czy będzie
        można się oprzeć na tych. Nie jestem gotowa psychicznie na leczenie taką ilością
        antybiotyków. Przerażają mnie skutki uboczne leczenia antybiotykami, zwłaszcza
        że przeczytałam na forum że nie wszystkim leczenie pomaga (np. historia
        welwiczia1). Mam jeszcze jedno pytanie: badanie krwi do Poznania to trzeba robić
        na czczo, czy może być po posiłku.
        • anyx27 Re: Borelioza a użądlenie osy 06.09.08, 23:16
          nie musisz byc na czczo, ale powinnas 3dni przed badaniem brac
          citrosept (bez recepty, 3xdziennie wsumie tyle kropli, ile wazysz).
          to twoja decyzja, czy zaczniesz sie leczyc. ale jak borelka zwali
          cie z nog, to uwierz, ani watpliwosci, ani obaw, miec nie bedziesz.
          jak ja dowiedzialam sie, na co choruje, bylam juz w takim stanie, ze
          nie wahalam sie ani minuty. pozdrawiam, duzo zdrowia zycze i madrej
          decyzji smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka