Dodaj do ulubionych

Po powrocie z Puszczy Białowieskiej

27.08.08, 13:25
Wrociliśmy właśnie z lasów białowieskich (tak,tak, z samego "jądra
ciemności" smile
18 sierpnia 6.5 letni nasz Kuba chodził po typowo kleszczowych
zaroślach. 19 sierpnia mówił że ma "przepuklinę" na kostce
nogi.Myśleliśmy że sobie żartuje i nie obejrzeliśmy tego. 20
sierpnia mówił że go swędzi, drapał się po kostce i zaobserwowaliśmy
coś co mogło przypominać rumień, okrągłe około 5 cm średnicy,
jaśniejsze w odcieniu na obrzeżach i cieplejsze w dotyku miejsce
wokół kostki. Kleszcza nie miał, ani śladu po ukąszeniu.
(Może zdrapał - bo mówił że swędzi?)
21 sierpnia dostał wieczorem ni z tego ni z owego gorączki
38st.,szybko wzrosła do 38.7, podaliśmy Panadol - zaczęła spadać,
rano było 37.5 a potem spadła do normy. Całą noc prawie nie spał,
miał bardzo silny ból głowy i gardła, zgrzytał zębami przez sen i
jęczał, miał kłopoty z przełykaniem śliny. Żona jako laryngolog
obejrzała mu gardło - było zaczerwienione. Objawy całkowicie
ustąpiły po upływie doby i nie rozwinęło się przeziębienie. Nasze
pozostałe młodsze dwoje dzieci takich objawów nie miało mimo że piły
z jednej butelki i całowały się, więc to raczej nie było
przeziębienienie ani inna infekcja dróg oddechowych, zresztą nie
było żadnych czynników sprzyjających przeziębieniu - było ciepło,
żadnych lodów, zimnych napojów, przegrzania. Na skórze Kuba nadal ma
zgrubienie.
Po powrocie z domu i poczytaniu o boreliozie moja
żona(lekarz)zadecydowała ze dajemy Amoksycylinę (Hiconcil), 50mg na
każdy kg ciała na dobę podzielone na 3 dawki co 8 godzin
przez 6 tygodni, tak na wszelki wypadek. Rozterki były wielkie, bo
to rok szkolny się zaczyna i wiadomo że antybiotyki nieobojętne dla
organizmu. Żona mówi że za parę tygodni trzeba będzie zrobić jakiś
test.
Marcin
Obserwuj wątek
    • zo_sia01 Re: Po powrocie z Puszczy Białowieskiej 27.08.08, 16:17
      Amoksycylina jest dobrym lekiem, ale stosuje się ją w dużych dawkach do 100
      mg/kg/dobę. 50 to trochę mało, radziłabym zwiększyć do 70-80. 6 tygodni leczenia
      to minimum, ale wszystko zależy jak to leczenie będzie wyglądać, czy nie
      wystąpią inne objawy. Jeśli wystąpią - leczenie do ustąpienia objawów + 2-4 m-cy.

      Był rumień, były też objawy grypopodobne. Rumień to już pewne rozpoznanie
      boreliozy, testów nie trzeba robić tylko trzeba leczyć.

      Z testów można wysłać krew do Poznania do CBDNA na PCR rt - wykrywa krętki we
      krwi lub po 6 tygodniach zrobić test Western Blot na boreliozę.
      • kolotwor Re: Po powrocie z Puszczy Białowieskiej 27.08.08, 16:32
        > Amoksycylina jest dobrym lekiem, ale stosuje się ją w dużych dawkach
        do 100
        > mg/kg/dobę. 50 to trochę mało, radziłabym zwiększyć do 70-80.

        Pamiętajmy że to dziecko, w dodatku dosyć chude i o wzroście poniżej
        przeciętnej. Mam nadzieję że ta dawka wystarczy podana na tak wczesnym
        (tydzien po ugryzieniu) etapie. Zresztą tak pisze dr Burrascano w
        swoim artykule.
        • swigonka Re: Po powrocie z Puszczy Białowieskiej 27.08.08, 16:46
          może zapytaj dr Beaty. namiary masz w wątku "jestem lekarzem" Pani
          dr odpowiada na maile mimo, iz jest na urlopie. pozdrawiam.
        • zo_sia01 Re: Po powrocie z Puszczy Białowieskiej 27.08.08, 17:44
          kolotwor napisał:

          > Pamiętajmy że to dziecko, w dodatku dosyć chude i o wzroście poniżej
          > przeciętnej. Mam nadzieję że ta dawka wystarczy podana na tak wczesnym
          > (tydzien po ugryzieniu) etapie. Zresztą tak pisze dr Burrascano w
          > swoim artykule.


          Po co pytać skoro się wie lepiej? Amoksycylina jest stosowana w dawkach do
          100mg/kg masy ciała u dzieci w leczeniu zapaleń oskrzeli płuc, a my mówimy o
          boreliozie.

          Jakie znaczenie ma, że to chude dziecko skoro leki stosuje się na kilogram masy
          ciała?

          W boreliozie antybiotyki nie szkodzą, one ratują życie i zdrowie, proszę
          poczytać sobie parę wątków do czego może doprowadzić nieleczona lub źle leczona
          borelioza.

          Działaniom ubocznym antybiotyków przeciwdziałamy stosują suplementy, probiotyki
          i dietę.
          • kolotwor Re: Po powrocie z Puszczy Białowieskiej 28.08.08, 11:32
            > Po co pytać skoro się wie lepiej?

            Dziękuje ale jeśli dokładnie przeczytasz mój pierwszy post, nie
            zauważysz w nim żadnego pytania. Twoje sugestie odnoszą się do
            leczenia osoby dorosłej.
            Osobne zasady dawkowania Amoksycyliny odnoszą się do dzieci z masą
            mniejszą niż 20 kg, u których dawkę leku przelicza się względem masy
            ciała.
            W każdym raziem dziękujemy za porady.

    • franiolek1 Re: zosiu 28.08.08, 13:00
      Mama tego dzieciaczka jest lekarzem, wiec moze spokojnie podac
      dziecku odpowiednia dawke leku.
      Zosia podala faktycznie dawki lekow wedlug wagi ciala, wiec to nie
      ma znaczenia czy dziecko jest szczuple czy grubsze - tyle ile kilko
      tyle mg lub gr antybiotyku.
      W boreliozie, leczenie czy dziecka czy doroslego wymaga silniejszych
      dawek antybiotyku niz w innych infekcjach.
      Na etapie rumienia leczenie powinna trwac cc 2 miesiace. Jezeli
      pojawia sie inne objawy, co jest mozliwe, gdyz u tego dziecka byly
      juz objawy infekcji rozsianej - to leczenie powinno trwac az do
      calkowitego ustapienia objawow i jeszcze troche.
      Na stronie Stowarzyszenia mozecie znalezc artykul dr Anny Crorson, w
      tlumaczeniu na polski. Ta lekarka opisuje bazujac sie na swoim
      doswiadczeniu w leczeniu dzieci z bb, jak moze wygladac ta choroba u
      dzieci i jak ona ja leczy.
      Pzdr Joasia
      • kolotwor Re: zosiu 28.08.08, 13:25
        Dziekuję, to min. po przeczytaniu Pani historii żonie zapaliły się
        czerwone światełka alarmowe i natychmiast podała antybiotyk. Bardzo
        cenne doświadczenia zostały w niej opisane. Co do dawkowania żona
        pracuje na oddziale dziecięcym więc na pewno wie co robi. Poza tym
        zawsze pomaga modlitwa smile
        • franiolek1 Re: zosiu 28.08.08, 13:38
          Marcin
          My tu do siebie mowimy na "Ty", nie ma pan i panow smile)

          Jezeli Kuba dostaje 2 gr dziennie amoksycyliny to jest to dobre
          leczenie, wedlug mnie. Moje dzieciaki wazyly tez jakies 20 kg i
          dostawaly wlasnie taka dawke. Franio byl leczony dlugo, bo mial
          objawy rozsianej boreliozy. Julka objawow nie miala i lczenie bylo
          krotkie. Wszsytko dobrze sie zakonczylo - dzieci od ponad roku nie
          maja juz boreliozy, sa tez sero negatywne i PCR rt tez wyszedl
          negatywny. Mamy wiec wielka nadzieje, ze ich przygoda z borelioza
          jest przeszloscia.
          Po kilku tygodniach leczenia, podalam im metronidazol i flubendazol.
          U Frania po flubendazolu nastapil herx, wiec leczenie zostalo
          wydluzone.
          Ja tez drzalam o moje dzieciaki - bo leczenie zaczelam pod koniec
          wakacji i pocztek roku na antybiotykach wydawal mi sie katastrofa.
          Ale nic sie zlego nie dzialo. Dzieciaki swietnie zniosly leczenie, i
          bez problemu potem przezyly odstawianie antybiotykow. Zadnych
          atrakcji , infekcji, katarkow, nic takiego. Dlatego mam nadzieje, ze
          i Kuba dobrze to zniesie.
          Wielka pomoca byly u nas probiotyki.Dowiedzcie sie o dobre
          probiotyki i jezeli mozecie to sprowadzcie je ze Stanow. Podawalm
          tez nystatyne w syropie, plukali nia usta i polykali, przed spaniem.
          Szorowalismy tez jezory szczoteczkami sparzanymi wrzatkiem.
          I w czasie antybiotykoterapii, trzeba zrobic sobie wolne od
          slodyczy, co nie jest latwe, ale tak czy inaczej dobre smile
          Pozdrawiam serdecznie Joasia
          • kolotwor Re: zosiu 28.08.08, 13:51
            > Jezeli Kuba dostaje 2 gr dziennie amoksycyliny to jest to dobre

            Hmm, to już nie wiem, bo jeśli umiem liczyć (a byłem kiepski z matmy
            więc może się mylę) to dostaje 1 gr dziennie, bo przecież:
            50mg x 20 kg = 1000mg dziennie?Takie dawkowanie jest zresztą podawane
            we wszystkich artykułach na stronie Stowarzyszenia.
            pozdrawiam dziękując. Marcin.
            • anyx27 Re: 28.08.08, 14:02
              no jak modlitwa na borelioze by pomagala, to ja juz dawno zdrowa bym
              byla, bo moja babcia to zdrowaski za mnie 5razy dziennie odmawia wink
              ale niestety... wiec lepiej na leczenie postawcie, nie na modlitwe.
              • kolotwor Re: 28.08.08, 14:15
                Tak zrobimy smile Dla tago napisałem: "Poza tym" zawsze pomaga modlitwa,
                aby jednocześnie pamiętać o czymś ważniejszym od zdrowia.
    • franiolek1 Re: 28.08.08, 15:38
      tak, lepiej sie skupic na leczeniu Kuby, a o modlitwie mozna
      podyskutowac w grupie wsparcia - to watek podpiety na poczatku forum.
      Nie wiem gdzie jest informacja o 50 mg na kg wagi u dzieci....Pomoz
      znalezc....
      • glowa_do_gory Re: 28.08.08, 16:17
        Rozmawiałam z mądrym zakaźnikiem, dokładnie obeznanym we wszystkich metodach leczenia boreliozy (w zeszłym roku miał 2000 !!!! przypadków, tak, tak borelka zatacza coraz szerse kręgi) i stwierdził, że z reguły (są wyjątki, jak widać na forum) na wczesnym etapie rozwojowym choroby dzieci wychodzą z tego "świetnie" (cytuję) więc jest nadziejasmile. A co do modlitwy - popieram Cię całym sercem. Gdyby nie modlitwa nie poradziłabym sobie ani ja, ani moja chorująca mama ani z diagnozą, ani z walką z chorobą.
        • stachenka Re: 28.08.08, 16:27
          Gdyby nie dr Beata z Bielska, "mądry zakaźnik" brzmiałoby jak "kwadratowe koło"...
          A cóż to za zakaźnik, ten z którym rozmawiałaś? Skoro taki obeznany we
          wszystkich metodach leczenia, to dlaczego my go jeszcze nie znamy?
          • glowa_do_gory Re: 28.08.08, 16:44
            No cóż, nie jest zwolennikiem metody długotrwałego leczenia antybiotykowego, jest członkiem Polskiego Towarzystwa Epidemiologicznego... Sami widzicie, że raczej nie byłby tu powitany z otwartymi ramionami. Zresztą starszy, mocno zajęty pracą pan. Rozmawialiśmy dośc długo nad sposobami leczenia boreliozy, znał lekarzy, którzy lecz długo, ale on nie jest przekonany, zwłaszcza, że zgłaszają się do niego pacjenci, którzy tej długiej antybiotykoterapii nie wytrzymują. No i sam ma pacjentów, którym pomaga, choć są i tacy, którym nie...jego słowa "przewlekła, wielonarządowa choroba". Ale nie wygląda to w każdym razie tak czarno-biało, samo towarzystwo długo podobno debatowało nad przyjęciem linii leczenia. Wybrało "mniej inwazyjną", ale z tego co widzę, śledzą wyniki z obu stron. W każdym razie zachorowań notuje się bardzo dużo, potwierdziła to też farmaceutka w jednej z aptek, i wygląda na to, że przynajmniej częśći zakażonych leczenie standardowe w jakimś stopniu pomaga, oczywiście, we wczesnym stadium.
            To co piszę teraz jest sprawozdaniem z rozmowy z lekarzem, sama nie mam ani części wiedzy, który Wy macie. Więc jakby posypały się tu gromy, to proszę nie na mniesmile To, że tu jestem świadczy o tym, że poszukiuję alternatywnych metod leczenia nie godząc się z "wyrokiem"
      • kolotwor Re: 28.08.08, 16:57
        > Nie wiem gdzie jest informacja o 50 mg na kg wagi u dzieci....Pomoz
        > znalezc....
        a chociażby tu, w polecanym przez forumowiczów artykule dr
        Burrascano(i jeszcze w kilku artykułach na tej i podobnych stronach)
        www.borelioza.org/materialy_lyme/b-tlumaczenie.pdf
        strona 9, po lewej na samym dole (Dobór antybiotyków - podawanie
        doustne)

        • zo_sia01 Re: 28.08.08, 17:23
          Rzeczywiście w artykule Burrascano jest mowa o dawce amoksycyliny 50 mg/kg/dobę.

          Wg mnie to za mała dawka, w leczeniu boreliozy stosuje się dużo większe dawki
          również u dzieci.

          Ale z drugiej strony - wiecie o co chodzi, znacie problem boreliozy, wiecie jak
          może wyglądać, bo czytaliście i artykuł i forum i w razie czego zadziałacie.

          Odporność dzieci jest lepsza niż dorosłych, lepiej radzą sobie z wieloma
          chorobami, prawdopodobnie z boreliozą również. Rozumiem, ze boicie się tak dużej
          dawki. Życzę, żeby to leczenie okazało się skuteczne, by Kuba wyzdrowiał i
          byście zapomnieli o tej chorobie.Pozdrawiam.
          • franiolek1 Re: 28.08.08, 17:36
            Ale z drugiej strony, w tej chwili Kuba jest na samym poczatku tej
            pierunskiej choroby. Jezeli bedzie odpowiednio leczony, to mozliwe,
            ze tak jak u moich dzieci, za dwa miesiace bedzie po wszsytkim. A
            sami widzicie, jak jest z borelioza u doroslych, ktorzy dostali zbyt
            mala dawke antybiotyku.
            Czytajcie, pytajcie, zasiegajcie roznych opinii - apotem sami
            ustawcie leczenie Kuby. Macie ten luksus, ze Twoja Marcienie zona
            moze sama dyrygowac tym leczeniem. Wystarczy, ze bedzie miala
            wszsytkie informacje w reku i ze z Toba ustali jeden kierunek.
            Pisz jak idzie leczenie Kuby i pisz, jezeli macie watpliwosci.
            Zawsze kilka glow to lepiej niz dwie, nawet bardzo madre smile
            Pozdrawiam Joasia
            • kolotwor Re: 29.08.08, 10:02
              Dzięki za opinie. Co do wielkości dawki napiszcie proszę na podstawie
              jakich badań naukowych lub artykułów sugerujecie większą? Wskażcie
              źródła takich sugestii.
              Pozdrawiam
              Marcin
              • zo_sia01 Re: 29.08.08, 11:43
                Marcinie, ja nie podam Ci źródeł, nie znajdę ich teraz, dla mnie to już kwestia
                doświadczenia. Amoksycylina w niskich dawkach, a taką jest dawka 50 mg/kg/dobę
                zabije krętki we krwi, ale nie spenetruje do tkanek. Dlatego borelioza wymaga
                większych dawek antybiotyków, bo mało krętków jest we krwi, a bardzo dużo ich i
                bardzo szybko od ugryzienia przez kleszcza pojawia się w narządach.

                Ja rozumiem Wasz strach przed antybiotykami, zwłaszcza że chodzi o dziecko. Ale
                wierzcie mi, że dzieci dobrze tolerują to leczenie, a zagrożenie, że krętki
                przetrwają w organizmie gdy zastosujemy zbyt małe dawki leków jest ogromne. Do
                czego to prowadzi - widzicie na forum.

                Sami musicie się przekonać, tutaj nikt za Was nie podejmie decyzji. Wiem że to
                jest trudne w obliczu mitu o szkodliwości antybiotyków, jakim nas wszędzie
                karmią. Dajcie suplementy, dajcie osłonę na grzyba, dietę, kontrolujcie krew. I
                leczcie Kubusia tak, żebyście byli pewni, że kiedyś borelioza nie obudzi się w
                jego organizmie.
                • kolotwor Re: 29.08.08, 12:24
                  To nie jest kwestia strachu, żona stosuje antybiotyki i wie że są
                  one niezbędne. Kilka razy podane uchroniły nas od poważnych chorób.
                  Prosiłem o źródła, ponieważ na własną rękę nie będziemy podawać
                  zawyżonych, nigdzie nie potwierdzonych dawek. Nigdzie nie zetknąłem
                  się z tak wysoką dawką jak sugerujesz. Za kilka dni wraca z urlopu
                  dr Kurkiewicz. Będziemy go prosić o radę i zobaczymy. Na razie jest
                  5 dzień antybiotyku.
                  dzięki.

                  • franiolek1 Re: 29.08.08, 12:33
                    Piotr nie leczy dzieci. Powinienes nawiazac kontakt z Beata z
                    Krakowa lub Bielska. To sa dwie lekarki leczace dzieciaczki.
                    • anyx27 Re: 29.08.08, 12:37
                      Marcinie, napisalam ci wiadomosc na maila gazetowego. skoro tutaj
                      nie wolno zadawac pytan.
              • franiolek1 Re: 29.08.08, 12:31
                O leczeniu boreliozy u dzieci jest bardzo malo tekstow. W zasadzie
                ten tekst Crorson jest jedynym....potem jest jeszcze kilka dobnych
                artykulow, ale nic konkretnego.

                Dawkowanie amoxycyliny 100 mg/kg/dobe to raczej wynik doswiadczenia
                lekarzy, a nie badan naukowych. Dawki nalezy podawac wyzsze u
                doroslych i u dzieci rowniez, by zwiekszyc przenikanie antybiotyku
                do tkanek.
                Moje dzieci byly leczone wlasnie takimi dawkami, tak tez sa leczone
                dzieci u lekarzy amerykanskich, trzeba poszukac watkow na Lymenecie.

                No a potem, to juz musicie sami sie naradzic i zadecydowac. Mniejsze
                dawki prawdopodobnie tez dzialaja w czesci przypadkow, ale ryzyko
                jest duze. Nawrot choroby, to juz borelioza chroniczna i zupelnie
                inna bajka, niz dzisiejsza borelioza Kuby.

                Mozecie skontaktowac sie z Beata z Krakowa lub Bielska - obie
                lekarki lecza dzieci i napewno zgodza sie na rozmowe o leczeniu
                Kuby.
                Jako lekarz , Twoja Marcinie zona, moze rowniez napisac do dr
                Jones'a - moze mailowo poprosic o rade. Jego namiary znajdziecie w
                watku 484848 - mamy Maciusia, ktora niedawno byla u tego
                nadzwyczajnego lekarza z wielkim doswiadczeniem.
                Ja bym jednak nie zwlekala, bo czas to Wasz wrog, tak juz jest w
                boreliozie.
                Pozdrawiam Joasia


                Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                • kolotwor Re: 29.08.08, 12:38
                  Ta odpowiedź mnie satysfakcjonuje. Zaraz napiszę do dr Beaty z
                  Krakowa. Dzięki.
                  • kolotwor Re: 29.08.08, 13:19
                    Dr Beata z Krakowa jest na urlopie. Nie umiem znależć danych do tej z
                    Bielska, możesz pomóc?
                    dziękuję
                    • zo_sia01 Re: 29.08.08, 13:24
                      U tej z Bielska leczy się m.in Aneta - anyx - może będzie tak miła i Ci prześle
                      maila do niej, bo na forum go nie ma. Albo wyślij maila do Klematis7.
                    • swigonka Re: 29.08.08, 13:26
                      dr Beata jest na urlopie ale odpowiada na maile, jeśli chodzi o
                      leczenie dziecka to tym bardziej możecie na Nią liczyć! smile
                      bb.werbowy@poczta.onet.pl
                      dr z Beislka nie podała na forum adresu do Siebie. Jesli chcesz tel
                      do któregos z lekarzy to tylko drogą "na priv"
                      • kolotwor Re: 29.08.08, 13:33
                        > dr Beata jest na urlopie ale odpowiada na maile,
                        Dobrze, więc zaczekam na odpowiedz.
                      • ren.ika Re: 29.08.08, 13:36
                        "dr Jones wcale nie jest zwolennikiem bardzo wysokich dawek leków"
                        To cytat z wątku 484848a forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                        f=26140&w=70169120&a=79178103
                        Mnie też nurtuje pytanie, czy leczenie agresywne i długotrwałe jest
                        wskazane dla młodszych dzieci.
                        • zo_sia01 Re: 29.08.08, 13:43
                          To prawda, z relacji Ani wynikało, że leczenie nie będzie dużymi dawkami leków.
                          Tylko, że nie stosuje się dużych dawek wszystkich antybiotyków - to znaczy
                          zależy to od lekarza. Ale lekarze amerykańscy zgodnie stosują duże dawki
                          doxycykliny i amoksycyliny.
                        • kolotwor Re: 29.08.08, 13:45
                          Ano właśnie, co człowiek to opinia. Póki nie dostaniemy odpowiedzi co
                          zaufam żonie zwłaszcza że do tej pory jej diagnozy były zawsze trafne.
                          Przy dużej dawce wzrasta ryzyko objawów niepożądanych i co będzie jak
                          będzie trzeba z tego względu odstawić ten lek?
                          • ren.ika Re: 29.08.08, 13:50
                            Nie do końca o to chodzi. W leczeniu długotrwałym, ponad
                            kilkumiesięcznym, jest ryzyko uszkodzenia narządów, które u dziecka
                            wciąż się kształtują. Połacznie wysokiej dawki i długiego czasu
                            stosowania bywa po prostu ryzykowne.
                            Myśląc o mojej córce (ma prawie 6 lat) jest to największy dylemat,
                            którego nie potrafię rozstrzygnąć.

                            PS. Szukam namiarów na dr Jonsa i NIE widzę. Może jednak mam
                            boreliozę? Ma ktoś stroną z adresem, mailem, telefonem - cokolwiek?
                          • zo_sia01 Re: 29.08.08, 14:02
                            Marcin! Postawiliście prawidłową diagnozę, wiecie dużo o boreliozie, myślę, że
                            jest dobrze. Masz rację wstrzymując się z decyzją. Musisz uzyskać odpowiedź od
                            kogoś, komu możesz zaufać. Jesteś w tej komfortowej sytuacji, że są już lekarze
                            w Polsce, którzy znają problem i którzy udzielą Ci odpowiedzi. Ja przed laty
                            musiałam zaufać osobom, których nie znałam, nie wiedziałam kim są. Ale od tego
                            zależało moje życie.

                            Piszesz o możliwym nasileniu działań niepożądanych u dziecka przy zwiększeniu
                            dawki. To jest teoria. Pewnie, że jest to możliwe. Tak samo jak przy łączeniu
                            różnych antybiotyków. Ale poczytaj forum to bądź Lymenet - na szczęście nic się
                            nie dzieje. Przejściowy wzrost transaminaz, który mija po zmniejszeniu dawki lub
                            zmianie leku, grzybica - ta zagraża nawet przy małych dawkach, bo leczenie jest
                            długie.

                            Nie piszę tego, żeby Ciebie przekonać - jesteś inteligentnym człowiekiem i
                            wiesz, że nie należy ufać przypadkowym osobom w tak ważnych kwestiach. Chcę,
                            żebyś wyrobił sobie zdanie do czasu odpowiedzi od lekarza.

                            To dawkowanie nie zostało wymyślone przez nas, ono istnieje i najlepiej leczy
                            wczesną boreliozę, dzieci Franiolka są tego dowodem.
                            pozdrawiam.
                            • zo_sia01 Re: 29.08.08, 14:05
                              Reniko, narządy u 6-letniego człowieczka rosną, a nie kształtują się - płuco ma
                              swoje płaty, serce swoje jamy. Wszystko tylko rośnie razem z małym człowiekiem.
                              O uszkodzeniu narządów nie słyszałam. Czytałam opis jednego dorosłego pacjenta z
                              uszkodzoną wątroba po leczeniu cpn, ale wątrobę uratowano dzięki m.in NAC.
                              • zo_sia01 Re: 29.08.08, 14:08
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=80941651&a=80960640
                                • ren.ika Re: 29.08.08, 14:45
                                  Dziękuję, chwilę potem znalzałam ten wątek z namiarem.

                                  Oczywiście, że kształtowanie narządów ma miejsce w okresie
                                  prenatalnym, ale nie zgodzę się, że potem "tylko" rośnie. Problem
                                  pojawia się, kiedy rosnie nieharmonijnie albo przestaje rosnąć. Tak
                                  jak mojemu dziecku lewa nerka. Wczoraj neurolog stwierdziła
                                  zaburzenia odruchów również w przewadze lewostronne.

                                  Powiem tak - nie wahałabym się podać 2-3 misiące antybiotyku nawet w
                                  bardzo dużej dawce przy świeżym zakażeniu! Dałabym wiele, aby cofnąć
                                  czas. Bo 3 tyg augmentinu nie zabezpieczyło mojego dziecka.

                                  "Najszybciej rośnie dziecko między 5 a 6 rokiem życia. W 6 roku
                                  życia waga ciała powiększa się o około 2 kg natomiast wzrost
                                  zwiększa się o około 5 cm. Wydłużają się nogi, dzięki zmniejszającej
                                  się ilości tkanki tłuszczowej dziecko smukleje. Kości i mięśnie
                                  rosną szybko. Wzrasta siła mięśni i sprawność neuromotoryczna. W
                                  dalszym ciągu jednak słabe są wiązadła co bywa przyczyną
                                  występowania urazów i wad postawy, właszcza skrzywień kręgosłupa.
                                  Rozwój narządów wewnętrznych w okresie przedszkolnym polega na
                                  rozwoju samych narządów jak również synchronizacji między ich
                                  wielkością i masą całego ciała. Serce i płuca pracują wydajniej .
                                  Normalizuje się tętno i ciśnienie krwi. Zmniejsza się liczba
                                  oddechów.
                                  W dalszym ciągu doskonali się struktura i funkcja kory mózgowej.
                                  Wzrasta waga mózgu, zmienia się wielkość poszczególnych pól i okolic
                                  kory, dojrzewają komórki nerwowe, co wiąże się z coraz bardziej
                                  doskonałym ich funkcjonowaniem. Mimo tak postępującemu rozwojowi
                                  układ nerwowy dziecka jest dalej podatny na zmęczenie"
    • nataszkam Odnośnie dawek 29.08.08, 16:52

      Pytałeś o publikacje, dotyczące dawkowania w boreliozie. To temat
      zawiły i trzeba przypomnieć sobie pewne istotne sprawy z
      farmakologii oraz doczytać o samej bakterii (Zawiłości boreliozy-
      Tomasa Griera), aby zauważyć sprzeczności miedzy zdrowym rozsądkiem,
      a np. oficjalnymi zaleceniami odnośnie leczenia boreliozy.

      Całe szczęscie, że Twoja żona jest lekarzem, więc problemów
      większych nie będzie:
      Jesli bakteria przebywa wewnątrzkomórkowo i ma rózne postacie
      (klasyczna, tj. krętek, a także cysta i L- bez ściany komórkowekj,
      no i pęchezryki- blebs), to pod uwage tzreba brać antybiotyk/
      antybiotyki działające:
      - na każą z tych postaci
      - wewnątrzkomórkowo
      - długo- w zależności od cyklu rozwojowego bakterii

      Z farmakologii wiesz, że:

      - Nie wszystkie antybiotyki działają wewnątrzkomórkowo.
      - Standardowe dawki leków mogą nie przenikać do wnętrza komórki

      Dlatego ważny jest nie tylko wybór antybiotyku, ale tez jego dawka.

      Jaką dawkę i jaki antybiotyk wybrać- tu pomoże znajomość
      farmakologii, ale też korzystanie z doświadczeń tych, którzy leczą
      boreliozę (w zakażeniach bakteriami wewnątrzkomórkowymi nie zawsze
      doświadczenia in vitro dają się odnieśc do in vivo...).

      "Na pocieszenie" dodam, że nie ma żadnych doniesień z badan, które
      by wskazywały na skuteczność leczenia snandardowego. Logika
      wskazuje, że trudno oczekiwac cudu, tj. sukcesu przy takim podejściu.

      Na koniec- czasami "bycie" lekarzem szkodzi- bardziej ufa się
      standardom, bez wnikania w ich podstawy, niż w swój zdrowy rozsądek.

      Pozdrawiam i zyczę trafnego wyboru.

      PS Ja też uważałam, że abaxy zabijają. Tak mnie nauczono na studiach.
      A teraz moje dziecko kończy 20 miesiąc leczenia i wreszcie prawie
      całkowicie powróciło do zdrowia. Jest coraz lepiej, a nie coraz
      gorzej. Dlatego mogę powiedzieć z własnych doświadczeń, ze
      antybiotyki nie zabijają, a wracają do życia. Zabija borelioza.
      • ren.ika Re: Odnośnie dawek 29.08.08, 22:07
        Wiadomo, z czego jest zbudowana ta ściana komórkowa? Peptydoglikan?
        To jest w sumie ciekawe, czy nie wytworzyła jakiejś nietypowej
        ochrony, skoro spory i cysty umożliwiają bakterii przetrwanie w
        roztworze antybiotyków.
        I jaka jest pokusa, żeby wyhodować antybiogram, auuu....
        bioinfo.mol.uj.edu.pl/articles/Klak05
        • franiolek1 Re: Odnośnie dawek 30.08.08, 00:38
          Dr Jones nieleczy wysokimi dawkami lekow boreliozy wrodzone lub
          chroniczne. Wiadomo wtedy, ze leczenie bedzie dlugie, a herxy moga
          byc potezne. W boreliozie chronicznej nalezy sie nastawic na
          leczenie wieloletnie i zlozone - w takim przypadku podaniewysokich
          dawek antybiotyku ma mniejsze znaczenie, a wrecz moze byc
          niekorzystne jezeli wystepuja silne herxy.
          Inaczej jest w swiezej boreliozie, takiej jak w przypadku Kuby - w
          tej chwili jest wlasciwy jeszcze moment by sie tego swinstwa pozbyc
          na zawsze. Dlatego nie zwlekajcie ze zbieraniem informacji, bo liczy
          sie kazdy dzien i szkoda dzieciaczka.
          Kretki szybko znikaja z krwi i gdy juz sie pochowaja, to jest bardzo
          trudno je wygonic.
          Gdy zauwazylam, ze moj syn ( 6 lat) jest chory, pobieglam do
          dyzurnego lekarza rodzinnego ( moj byl na urlopie) a ten przepisal
          mu 1.5gr na tydzien z komentarzem: to uspokoji znerwicowana matke.
          Ja wiedzialam ze to jest za malo, wzielam Frania pod pache,
          kroplowki przytroczylam do pasa i pognalam do szpitala dzieciecego w
          Paryzu. Wparowalam do gabinetu profesora, bez zadnego umawiania sie,
          ani listu polecajacego. Wyszlam z recepta na 2 gr amoxy przez
          miesiac. Wszsytko zalatwilam w ciagu kilku godzin - mialam naprawde
          wrazenie , ze jest to wyscig z czasem i ze Franek musi dostac
          leczenie jak najszybciej. Franio leki przyjmowal piec miesiecy - i
          naprawde jest zdrowy teraz jak ryba smile
          Spieszcie sie wiec - kontaktujcie, dzwoncie, piszcie, byleby
          szybciej. Powodzenia Marcinie, mocno trzymam kciuki za Kube i Was
          dwoje. Pozdrawiam Joasia
          • kolotwor Re: Odnośnie dawek 01.09.08, 11:39
            Obecnie dawka wynosi 1.2g dzinnie. Żadnych objawów nie
            zaobserwowaliśmy.
          • koala101-0 Re: Odnośnie dawek 01.09.08, 12:43
            franiołku a ja też powinnam brać leki przez 5 miesięcy? Biorę dopiero 8 tydzień...
          • kolotwor Re: Odnośnie dawek 19.09.08, 14:30
            > Spieszcie sie wiec - kontaktujcie, dzwoncie, piszcie, byleby
            > szybciej.

            Ponieważ kontakt z dr Beatą jest niemożliwy a dr Kurkiewicz nie
            potwierdził stosowania tak wysokich dawek u dzieci pozostajemy przy
            tym co jest. Chyba że znasz jakiś sposób aby skontaktować się z dr
            Beatą bo na maile nie odpowiada, na furum natomiast odpowiada tylko
            na wybrane pytania (na pewno z braku czasu co jest zrozumiałe)
            U nas póki co wszystko dobrze. Pozdrawiam
            • kolotwor Re: Odnośnie dawek 12.12.08, 15:41
              W końcu podnieślśmy dawkę, leczenie dawno zakończone. Minęły prawie
              cztery miesiące od zakażenia (rzekomego) i nic się nie dzieje. Żadnych
              testow nie zrobiliśmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka