katplo
27.09.08, 18:06
Baaaardzo proszę o pomoc i radę!!! Odebrałam wynik mojego 5 letniego
synka Real Time PCR ,400 kopii DNA bakterii boreliozy. Dziecko czuje
się znakomicie, dzisiaj mija czwarty tydzień od ugryzienia. Nie ma
żadnych objawów. Dodam, że strasznie mi choruje i na myśl o tak
długotrwałym podawaniu antybiotyku ogarnia mnie przerażenie,
odporność zerowa, grzybice i koniec z przedszkolem. Czytałam forum,
wiem jakie mogą być skutki rozwijąjącej się boreliozy, dlatego
zdecydowałam się na leczenie, ale mam 2 pytania: tyle lekarzy
podważa wiarygodność tego testu PCR, wiem, że Państwo na forum NIE.
Gdzieś tam napisali, że DNA boreliozy jest podobne do DNA jakiejś
innej bakterii i tu może nastąpić pomyłka a czasem te dwa testy
badające przeciwciała wychodzą negatywnie a PCR pozytywnie. I co
wtedy, jeżeli nie ma żadnych objawów? Gdybym miała pewność, że ten
test świadczy faktycznie o zakażeniu i dziecko miało choć jeden
objaw, nie zastanawiałabym się nad antybiotykiem. Poza tym zrobiłam
specjalnie test ilościowy -400 kopii DNA a żaden lekarz nie potrafi
mi tego zinterpretować!!! Myślałąm, że od ilości tych kopii będzie
zależało jak silny antybiotyk podać i jak dawkować, ale lekarze nie
znają tego testu. Mam zalecony Amoksiklav 2 razy dziennie po 10 ml.
Pytałam lekarzy (bo byłam u kilku), czy mogłabym podać Citrosept na
rozpad tych ewentualnych cyst, bo naszpikuję dziecko antybiotykami a
po miesiącach czy latach jakaś cysta pęknie i zakażenie od początku.
Powiedzieli mi, że nie ma takiej potrzeby, wystarczy jeden główny
antybiotyk, a tak w ogóle to nie wiadomo, czy dziecko ma jakieś
cysty i po co go obciążać następnymi lekami. Co robić podawać ten
Citrosept, czy nie? Jeżeli tak, to w jakich dawkach? Czekać 2
tygodnie i zrobić któryś z testów na przeciwciała i dopiero jak
również wyjdzie pozytywnie to podać antybiotyk? Czy ta analiza
ilościowa się w ogóle do czegoś przyda?
Baaaaardzo proszę o radę, to jest niespełna 5cioletnie dziecko, nie
chciałabym mu zrobić krzywdy!