ewcia6666
07.10.08, 16:39
Witam wszystkich, wlasnie rozmawialam z bardzo mila Pania ze Stowarzyszenia.
Powiedziala, ze tu mam sie skierowac. Opowiem od poczatku. Mieszkam w
Niemczech i niestety dopiero ucze sie niemieckiego. Dlatego jest mi latwiej
dowiedziec sie czegos po polsku. Objawy mam jak powiedziala ta Pani jak w
boreliozie. W zeszlym roku wystapily zawroty glowy, dosc mocne. Lekarz zrobil
badania - wszystko ok, tylko straszna anemia. Dostalam zelazo i to wszystko.
zawroty glowy nie ustapily, ale myslalam ze to z tej mojej chronicznej anemii.
Tearz przed 2 miesiacami zawroty sie nasilily i z dnia na dzien jest gorzej.
Mialam badany blednik i ok. Czasem kreci mi sie tak mocno w glowie, ze mam
mdlosci i chce mi sie wymiotywac, do tego pogarsza mi sie wzrok. Czasem sie
rozmazuje. Ogolnie coraz gorzej widze. Acha rok temu mialam tomografie glowy
iwszystko bylo w jak najlepszym porzadku. Od paru miesiecy mam zapalenie
pecherza. Teraz to juz prawie raz czy 2 na tydzien musze brac furagin, bo tak
boli. Mam juz zapas w domowej apteczce. Od mniej wiecej pol roku doszly
klopoty z obojczykiem z prawej strony, czasem bolal mniej czasem bardziej, ale
zwalalam to na zle spanie. Od poniedzialku mam silne bole w stawie lokciowym w
tej prawej rece. Nie moge dobrze zlapac kubka z herbata czy zmienic biegu w
aucie, czuje mrowienie. Nie wiem czy to borelioza czy nie. Wyniki nawet nie
wiem czy Elisy czy czego innego dostane jutro lub w czwartek. Dzis dostalam
wyniki morfologii i znow straszna anemia, mimo ze zelazo biore nonstop- 3 razy
dziennie. Jutro ide do lekarza i nie wiem co mam mu powiedziec. Czy to
borelioza? Czy poczekac na wyniki? Czy dami odpowiednie leki? Boje sie bardzo.
Nie mam ochoty juz na nic. Ciagle jestem zmeczona, i tymi zawrotami glowy, nie
mozna sie na niczym skupic... Co dalej??? Pozdrawiam serdecznie wszystkich