Dodaj do ulubionych

Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionka

14.10.08, 13:51
Witajcie. Ponieważ oststnio temat boreliozy i chlamydii jest nam w rodzinie bliski (jesteśmy na etapie badań bo jak wcześniej pisałam córkę ukąsił kleszcz, mój tato ugryziony 2 lata temu i ma pewne objawy, u córki jest chlamydia z przedszkola więc i my robimy badania)więc u różnych xródeł pytamy, dowiadujemy się itp.

Do rzeczy. Generalnie zauważyłam tendencję że badania w Poznaniu to zdzieranie pieniędzy, że sa niewiarygodne, że zakład nie ma jakiś tam akredytacji, że wyniki nie są uznawane przez lekarzy, za to uznawane są np z Diagnostyki serologiczne na IGG i IGM, że z tymi badaniami są same problemy bo jest za dużo fałszywie pozytywnych i fałszywie negatywnych wyników (są to słowa lekarza ze szpitala zakaźnego). Krótko mówiąc ja jako matka zostałam w wielu miejscach podsumowana że mam za dużo pieniędzy i za dużo czasu do wymyślania problemów...
Więc pytam....o co chodzi. Daczego jest taka opinia wśród lekarzy o Poznaniu???

Po drugie... Wczoraj lekarka badająca mojego tatę (poszedł z zapaleniem gardła) w rozmowie o boreliozie zarzekała się wraz z pielęgniarkami że jest szczepionka na boreliozę... na sugestię że może chodzi o szczepionkę na odkleszczowe zapalenei opon zarzekały się że nie, ze chodzi o BORELIOZĘ... Słyszał ktoś o takiej szczepionce? Moze słyszała o jakeijś któa kiedyś była ale ją wycofali...
Obserwuj wątek
    • jmgpk6 Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 14.10.08, 14:03
      Same bzdury.Lab jest b.dobry,szczepionki nie ma a lekarze głupki..
      jmgpk6
      • tom94 Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 16.10.08, 21:16
        jmgpk6 napisał:

        > Same bzdury.Lab jest b.dobry,szczepionki nie ma a lekarze głupki..
        > jmgpk6

        troche mi przykro
        • arrakis74 Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 16.10.08, 21:59
          Jestes lekarzem ?
          • zo_sia01 Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 16.10.08, 22:04
            Arrakis, daruj sobie, co za pytanie! Dr Tomasz jest jednym z LLMD. Na przyszłość
            użyj wyszukiwarki - to naprawdę nie boli.
            • arrakis74 Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 17.10.08, 00:06
              Pytanie było czysto z ciekawości i nie miało zadnych podtekstów. Dr
              Tomasz nie ma swojego wątku więc nie skojarzyłem, że jest również
              LLMD. Jeżeli poczuł się Pan urażony - przepraszam. A tobie Zosiu
              proponuję mniej emocji, choć z własnego doświadczenia wiem, ze może
              to być trudne.

              Pozdrawiam
        • stachenka Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 16.10.08, 22:03
          A jak pacjentowi przykro, kiedy lekarze wyrabiają w nim taką opinię.


          "lekarze głupki",
          ale na naszym forum zawsze w domyśle jest kilka wyjątków.
          • zo_sia01 Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 16.10.08, 22:06
            stachenka napisała:

            > A jak pacjentowi przykro, kiedy lekarze wyrabiają w nim taką opinię.

            Fakt. Dlatego lepiej nigdy nie uogólniać, bo z każdej strony może komuś zrobić
            się przykro.
    • arrakis74 Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 14.10.08, 14:10
      Pytasz o co chodzi? więc odpowiadam. jak zwykle jak nie wiadomo o co
      chodzi to chodzi o kasę. A jak do tego dojdzie stosunek większości
      personelu medycznego do pacjenta to juz jest dramat. No bo co by
      było gdyby wyniki z Poznania były uznawane i na ich podstawie
      ordynowane własciwe leczenie? - NFZ miałby poważne problemy
      finansowe. A reputacja lekarzy skazujacych pacjenta na cierpienie
      poprzez 3 tyg leczenia byłaby mocno nadszarpnięta. A tak "beton"
      zakaźniczy może zawsze powiedzieć: badania niewiarygodne, obowiazuja
      standardy, a tak wogóle "ma Pani za duzo pieniędzy i czasu, a może
      wizyta u lekarza "od głowy" by się przydała". I w ten sposób mają
      problem z głowy - i oto też im w tym chodzi, jak najmniej wysiłku
      zwłaszcza tego umysłowego, bo moze zaszkodzić.
      II temat - bezpiecznej szczepionki na bb dla ludzi nie ma na razie -
      panie albo nie wiedzą, albo udają że nie wiedzą.

      obie sytuacje świadczą o poziomie wiedzy większości "lekarzy" -
      CZŁOWIEKU LECZ SIĘ SAM !!!!
      • wmalgosia Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 14.10.08, 18:09
        Była szczepionka (ale nie u nas ),ale została wycofana .U ludzi szczepionych
        wywoływała boreliozę.
    • nataszkam Re: Skąd wiadomo że rtPCR w Poznaniu + szczepionk 14.10.08, 18:13
      betty261 napisała:

      > Do rzeczy. Generalnie zauważyłam tendencję że badania w Poznaniu
      to zdzieranie
      > pieniędzy, że sa niewiarygodne, że zakład nie ma jakiś tam
      akredytacji, że wyni
      > ki nie są uznawane przez lekarzy,

      Generalnie zauwazyłam taką tendencję, że u tych lekarzy jakoś nikt z
      forum się nie leczy i o ich sukcesach jakoś nie słychac. dziwne,
      prawda?
      I generalnie te wyniki sa uznawane przez naszych LLMD. Dziwne,
      prawda?
      • betty261 dlaczego dziwne? 14.10.08, 21:16
        Nie bardzo rozumiem twojego tonu wypowiedzi. To co napisałaś to ja
        wiem. Gdybym nie wiedziała nie napisałabym z czym się spotykam na
        każdym kroku. Tylko nie bardzo wiem jak na to reagować, na zaczepny
        ton wypowiedzi lekarzy do których się zwracam, tak samo jak na twój
        zaczepny ton wypowiedzi. Tylko na szczęście twoim zaczepnym tonem
        nie muszę się przejmować ale lekarzy tak... bo z nimi mam kontakt,
        jestem z Wrocławia więc daleko od lekarzy rekomendowanych przez
        Stowarzyszenie. Jeste na początku drogi i mam nadzieję ze ten
        początek jest zarówno jej końcem. Ale na wszelki wypadek oswajam się
        z tym z czym mogę się zmierzyć i musze przyjąć jakiś front myślenia,
        jakąś odpowiedź na mądrzenie się lekarzy, którzy robią na mnie
        wielkie oczy i wygadują ze jak nie ma rumienia to ABSOLUTNIE na
        wszelki wypadek nie daje się antybiotyku, a borelioza to generalnie
        wydumany problem...

        I to nie ja wymyśliłam te frazesy tylko się z nimi spotkiałam, co
        wyraźnei zaznaczyłam, nie podważając niczyjej opini a tym bardziej
        autorytetu lekarzy LLMD... i jak na razie nic nie jest dla mnie
        dziwne, przyjmuję fakty.
        • nataszkam Re: dlaczego dziwne? 15.10.08, 17:40
          betty261 napisała:

          > Nie bardzo rozumiem twojego tonu wypowiedzi. To co napisałaś to ja
          > wiem. Gdybym nie wiedziała nie napisałabym z czym się spotykam na
          > każdym kroku. Tylko nie bardzo wiem jak na to reagować, na
          zaczepny
          > ton wypowiedzi lekarzy do których się zwracam,

          A trzeba? czy lekarz, negujący rtPCR czy zapierający się , że jest
          szczepionka na boreliozę jest w stanie Ci pomóc?

          tak samo jak na twój
          > zaczepny ton wypowiedzi.

          Dlaczego zaczepny? Tyle razy na forum byl wałkowany temat lekarzy,
          negujących rtPCR- i tak kazdy w Twojej sytuacji szuka ostatecznie
          pomocy u forumowych lekarzy. Bo szkoda zdrowia i energii.
          Sa ponoć przypadki leczenia "poza forum", czyli przekonania swojego
          rodzinnego czy znajomego lekarza, ale nie ma ani jednego lekarza,
          który odwazyłby się na "specjalizację odkleszczową" jawną po
          dostarczeniu materiałow z forum. No przepraszam- jest taki w
          Lublinie, ale to dlatego, że to jego znajoma zachorowała, a nie
          pacjentka...

          Tylko na szczęście twoim zaczepnym tonem
          > nie muszę się przejmować ale lekarzy tak... bo z nimi mam kontakt,

          Ale po co Ci taki kontakt, kiedy on niczego nie wnosi, oprócz
          zszarganych nerwów?


          > jestem z Wrocławia więc daleko od lekarzy rekomendowanych przez
          > Stowarzyszenie.

          Ja jestem z Lublina; przez rok co miesiąc jeździliśmy do Krakowa.Są
          tacy, którzy jeżdżą tam z Wybrzeża...


          Jeste na początku drogi i mam nadzieję ze ten
          > początek jest zarówno jej końcem.

          I oby tak się stało, jednak mao prawdopodobne, że pomoże Wam lekarz
          negujący rtPCR.

          Ale na wszelki wypadek oswajam się
          > z tym z czym mogę się zmierzyć i musze przyjąć jakiś front
          myślenia,
          > jakąś odpowiedź na mądrzenie się lekarzy,

          Ależ proszę- co Ci da jakakolwiek odpowiedź? Przekonasz lekarza? no
          daj spokój! Lekarz, który się wymądrza,to taki, któremu brak pokory
          i uważa, że pozjadał wszystkie rozumy- taki o chorobach
          odkleszczowych (o pradon, boreliozie i KZM, bo inne nie istnieją)-
          wszystko wie, więcej wiedzieć się nie da.

          którzy robią na mnie
          > wielkie oczy i wygadują ze jak nie ma rumienia to ABSOLUTNIE na
          > wszelki wypadek nie daje się antybiotyku, a borelioza to
          generalnie
          > wydumany problem...

          Możesz zasypać takiego lekarza publikacjami, np. o tym, jaka mamy
          genialną straż ochrony pogranicza (jesteśmy oazą spokoju w
          porównaniu do krajów sąsiednich, bo tak boreliozy jest kilkanaście
          razy więcej w przeliczeniu na te samą liczbe mieszkańców), artykuł
          Sokołowskiej (pierwszy w j. polskim o kontrowersjach) i tysiąc
          innych, np. o tym, że rumien występuje rzadko, a u dzieci to prawie
          zasada, że go nie ma itp. Możesz dac mu też publikacje Francuzów o
          przydatności rtPCR w diagnostyce boreliozy czy generalnie o biologii
          molekularnej - wątpię szczerez, że wie, czym się różni rt PCR od
          zwykłego PCRa, a skoro nie wie, to niech dziób zamknie i się nie
          odzywa. A jak wie, to niech zgłasza do prokuratury, skoro taki
          obrońca ucisnionych się znalazł uncertain

          >
          > I to nie ja wymyśliłam te frazesy tylko się z nimi spotkiałam,

          Jest sporo wątków "smiesznych", od choćby mój niedawny "Dynamitu
          pilnie poszukuję"- miejsce w sam raz dla opisywania takich
          historyjek...

          co
          > wyraźnei zaznaczyłam, nie podważając niczyjej opini a tym bardziej
          > autorytetu lekarzy LLMD...

          Ja akurat tego nie doszukałam się w Twojej wypowiedzi, więc
          zareagowałam, jak wyżej...

          i jak na razie nic nie jest dla mnie
          > dziwne, przyjmuję fakty.

          Czyli jakie konkretnie, bo już się pogubiłam sad
          • anyx27 Betty... 15.10.08, 18:18
            Ja tez jesttem z wrocławia i co z tego? przez 5 lat chodzilam do
            lekarzy w tym zasranym miescie, 2 razy lezalam w szpitalu i
            wychodzilam z diagnoza nerwica. i gdybym przejmowala sie
            kilometrami, to nie wiem, czy jeszcze bym tu pisala. Nie rozumiem
            takiego podejscia. trzeba sie cieszyc, ze do najblizszego lekarza
            mamy tylko 2h drogi. bo to jest TYLKO w porownaniu z tym, co mozemy
            stracic nie pokonujac tej odleglosci. ja wiem, jak sie jezdzi po
            wroclawiu i mysle, ze wiecej czasu spedzasz w korkach codziennie.
        • gosia_g13 Re: dlaczego dziwne? 16.10.08, 19:43
          ja myślę,że betty chciała się po prostu podzielić tym co spotyka ją
          na drodze w tej trudnej dla niej sytuacji.Ona jest na jej początku i
          jak większość z nas metodą prób i błędów znajdzie w końcu dobrą
          drogę i sposób na wyleczenie .Z informacji ,które uzyskałam wynika
          jednoznacznie, iż fachową pomoc znajdziemy u naszych forumowych
          lekarzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka