betty261
14.10.08, 13:51
Witajcie. Ponieważ oststnio temat boreliozy i chlamydii jest nam w rodzinie bliski (jesteśmy na etapie badań bo jak wcześniej pisałam córkę ukąsił kleszcz, mój tato ugryziony 2 lata temu i ma pewne objawy, u córki jest chlamydia z przedszkola więc i my robimy badania)więc u różnych xródeł pytamy, dowiadujemy się itp.
Do rzeczy. Generalnie zauważyłam tendencję że badania w Poznaniu to zdzieranie pieniędzy, że sa niewiarygodne, że zakład nie ma jakiś tam akredytacji, że wyniki nie są uznawane przez lekarzy, za to uznawane są np z Diagnostyki serologiczne na IGG i IGM, że z tymi badaniami są same problemy bo jest za dużo fałszywie pozytywnych i fałszywie negatywnych wyników (są to słowa lekarza ze szpitala zakaźnego). Krótko mówiąc ja jako matka zostałam w wielu miejscach podsumowana że mam za dużo pieniędzy i za dużo czasu do wymyślania problemów...
Więc pytam....o co chodzi. Daczego jest taka opinia wśród lekarzy o Poznaniu???
Po drugie... Wczoraj lekarka badająca mojego tatę (poszedł z zapaleniem gardła) w rozmowie o boreliozie zarzekała się wraz z pielęgniarkami że jest szczepionka na boreliozę... na sugestię że może chodzi o szczepionkę na odkleszczowe zapalenei opon zarzekały się że nie, ze chodzi o BORELIOZĘ... Słyszał ktoś o takiej szczepionce? Moze słyszała o jakeijś któa kiedyś była ale ją wycofali...