Dodaj do ulubionych

Wróg czai się w lesie- artykul

15.11.08, 01:01
www.dz.com.pl/?tekst,3241
KUŹNIA RACIBORSKA: W położonej wśród lasów gminie ruszyły badania mieszkańców,
mające wykryć boreliozę, groźną chorobę zakaźną przenoszoną przez kleszcze.

Z badań finansowanych przez gminę będzie mogło skorzystać 330 osób. Lekarze
podejrzewają jednak, że problem może dotyczyć większej liczby mieszkańców
Kuźni Raciborskiej.

- Obawiamy się, że wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że są zakażone
chorobą. Na pięciu pacjentów, %07u których podejrzewamy boreliozę, nasza
diagnoza sprawdza się w czterech przypadkach. To alarmujące wyniki - mówi
Roman Głowski, kierownik Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego "Amicus Med" w Kuźni.

Szacuje się, że co trzeci kleszcz żyjący w śląskich lasach, parkach i ogrodach
przenosi groźną dla człowieka chorobę. Potwierdzają to leśnicy, którzy co roku
chodzą na badania krwi. - Ponad 60 procent pracowników Lasów Państwowych jest
zakażonych. A 20 procent walczy już z poważnym stadium choroby i co roku
trafia do szpitali - mówi Zenon Pietras, nadleśniczy z Rud Raciborskich. - Sam
jestem nosicielem - dodaje.

Tymczasem, mimo że mamy już listopad, w lasach wcale nie jest jeszcze
bezpiecznie. Z powodu wysokich temperatur wciąż można natknąć się nie tylko na
grzyby. - Kleszcze, które zwykle o tej porze przygotowywały się już do
zimowania, są ciągle aktywne. Występują teraz młode osobniki, tak zwane nimfy.
Praktycznie nie widać ich gołym okiem - mówi Pietras.

- Dwa tygodnie temu zostałem ukąszony. Zauważyłem mały punkcik na skórze.
Dopiero pod lupą dostrzegłem, że czarna kropka ma nogi - mówi. Najgorsze jest
jednak to, że choroba u większości zakażonych rozwija się na początku
bezobjawowo. Typowy rumień na skórze występuje tylko u 40 proc. pacjentów.
Dlatego lekarze stwierdzają boreliozę dopiero w późnej fazie, gdy zaatakuje
już stawy, układ nerwowy, a nawet mięsień sercowy. Często pierwszym objawem są
bóle podobne do reumatycznych, więc leczenie ogranicza się do aplikowania
środków przeciwbólowych.

- Jestem nieuleczalnie chory, bo za późno stwierdzono u mnie boreliozę. Od 20
lat mam problemy ze stawami, ale wcześniej mówiono mi, że to reumatyzm.
Leczyłem się sam, próbowałem pokrzyw, ale nie pomagało - mówi Ryszard Haider,
łowczy koła łowieckiego "Odyniec" z Rud, który dopiero pięć lat temu
dowiedział się, że jest poważnie chory. - Od tego czasu co roku trafiam na
oddział zakaźny szpitala w Raciborzu - mówi 73-letni mężczyzna.

Badania prowadzone w Kuźni mają cel profilaktyczny. - U kogo szybko wykryjemy
boreliozę, mamy szansę go wyleczyć - mówi Głowski.

Więcej chorych

Kleszcze zakażone krętkiem borelia można spotkać wszędzie, nawet w miejskich
parkach i ogródkach.

Z roku na rok będzie ich przybywać, tak samo jak pacjentów borykających się z
boreliozą. - To choroba zakaźna, więc każdy przypadek jest rejestrowany w
inspektoratach sanitarnych - mówi Anna Szczerba-Sachs, dyrektor Wojewódzkiej
Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach. O ile w 1999 r.
zarejestrowano w Polsce 891 przypadków zachorowań, to od początku tego roku
już 6461. Z meldunku Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie wynika, że w
okresie od 16 do 31 października na boreliozę zachorowało w Polsce aż 595
osób. Wzrasta też liczba zachorowań na Śląsku. Od początku roku rozpoznano już
ponad 1100 przypadków.

Aleksander Król
Obserwuj wątek
    • dx771 Re: Wróg czai się w lesie- artykul 15.11.08, 09:47
      Świetnie że ta tematyka staje się "oficjalnym" tematem przynajmniej na szczeblu gminnym, kiedy tylko lekarzy będzie więcej?
      Myśle że wiele gmin z tej okolicy byłoby zainteresowane tematem, ale bez leczenia....
    • dartom.www Re: Wróg czai się w lesie- artykul 15.11.08, 10:56
      po 1'
      "jestem nieuleczalnie chory..." - takimi standardami to nic nie da sie wyleczyc,
      nawet sraczki wink i dlatego ten pan jest nieuleczalnie chory

      po 2'
      "Badania prowadzone w Kuźni mają cel profilaktyczny. - U kogo szybko wykryjemy
      boreliozę, mamy szansę go wyleczyć - mówi Głowski."
      -
      • dobbiaco Re: Wróg czai się w lesie- artykul 15.11.08, 12:01
        Skąd się wzięła ta Elisa??Francuska??Wycofać to niedorobione
        badanie!!Może wobec innych chorób jest miarodajna;wobecbb-kompletnie
        bezużyteczna..Choć mnie..uczyniła łąskę;dała "wartość graniczną
        'dla borelii i dodatnią dla yersinii.."Graniczna dla borelii",to
        ..wielkie zwycięstwo!Dzięki temu przekazano mnie na Western Blota-
        darmowego-który wyszedł dodatni!I tylko ten test powinien być
        uzywany;PCR też mnie oszukał;dając bb i babeszję ujemną..Ale ..nie
        zażywałam Citropepsu-tępy rekin..Cóż,dobrze,że się coś dzieje..Tylko
        ,żeby nie skonstatowawszy,że właśnie"dzieje się tak dużo i na tak
        poważną skalę"-nie zaczęto umniejszać skali zjawiska..epidemii,która
        nas ogarnia w pstępie geometrycznym..Pozdrawiam!
      • stachenka Re: Wróg czai się w lesie- artykul 04.12.08, 23:16
        I to mówi nasz uleczalnie chory Tomek? wink
        Ile Ty chłopie już jesteś na forum? Brałeś w tym czasie choć przez miesiąc abaxy
        na wszystkie formy borelii?
        • tintirinka Re: Wróg czai się w lesie- artykul 05.12.08, 10:20
          Mi elisa pomogła, ale chyba fuksem... Wyszła dodatnia i mi i córce, na
          szczescie!!!! Mieszkamy w takim miejscu, gdzie lasy, pola i krzaki i niestety
          kleszcze co jakis czas nas gryzą. Mnie ugryzła nimfa, w glowe i zdrapalam ją nie
          wiedzac, ze sie franca wyrzygała. Za pare dni powiekszyly mi sie wezly chlonne
          na glowie i szyji. Od razu powiedzieli ze to borelka i najpierw standartowe
          leczenie, ale i tak dluzsze niz normalnie. Pani doktor chyba troche sie znala,
          bo teraz moge stwierdzic ze nawet nawet dobrala ok te antybiotyki. Ale wszytko
          poszlo dobrze, bo ELISA wyszla pozytywnie. Dzieki Ci Boże za tę Elise wtedy, bo
          tak to by mnie nie leczyli wogole.... W moim przypadku przydala sie - szczesie w
          nieszczesiu!
          Pozdrawiam!
          • stachenka Re: Wróg czai się w lesie- artykul 05.12.08, 14:02
            Fajnie, tylko że w b.wielu przypadkach się nie przydaje, a wręcz szkodzi, bo z
            jej powodu chory spotyka w gabinecie "lekarza" pukającego się w czółko.
          • renia.rek Re: Wróg czai się w lesie- artykul 05.12.08, 14:52
            I mi ELISA pomogła przekonać męża że jest chory.Dwa lata temu 2 razy
            rumień,Elisa 2 razy wysoko dodatnia(IgG),następnie szpital,punkcja i WB od góry
            do dołu ujemny.Pani zakażnik stwierdziła"Udało się nam pana wyleczyć" a że była
            młoda,sympatyczna to komu się wierzy?Przecież nie nawiedzonej żonie która czyta
            forum.To że dzwoni w uszach,rzuca na ścianę i noga nieco kulawa to wszystko od
            kręgosłupa(wg pani zakażnik)
            • mangurr123 Re: Wróg czai się w lesie- artykul 05.12.08, 22:18
              Ja tez wiele zawdzięczam, elisie dzięki temu ze była + poszedłem w
              kierunku boreliozy ,potem WB na zakaznym + i dalej szukałem reszta
              ujemna ale objawy są ...sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka