Dodaj do ulubionych

Moja historia choroby

28.01.09, 16:38
Witam i pozdrawiam Wszystkich, zanim zdecydowałam się założyć konto na tym
forum, sporo czytałam i starałam się zdobyć jak najwięcej informacji na temat
boreliozy.Jednak czym więcej wiedzy zdobywałam tym bardziej otwierały mi się
oczy jak małe pojęcie na temat tej choroby jest wśród lekarzy zakaźników.
Ale może zacznę od początku. 2 lata temu ugryzł mnie kleszcz, zauważyłam
> i wyjęłam go na następny dzień, wcześniej chyba rozdrapałam bo myślałam
> że to jakaś krostka. Po dwóch czy trzech miesiącach gdy już zapomniałam
> o całej sprawie na wierzchniej stronie uda wyszła mi czerwona plama
> (kleszcz ugryzł mnie na tylnej części uda), mało doświadczona w tej
> materii i nieświadoma zagrożenia myślałam że to jakiejś uczulenie.
> Utrzymywało się dwa miesiące i ustąpiło. 7 miesięcy temu dostałam
> zapalenia mięśni, po terapii lekami przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi
> ustąpiło po 3 tygodniach. W między czasie coś dziwnego zaczęło się dziać
> z moim organizmem, ogólne osłabienie, zawroty głowy, wieczorne dreszcze
> i sporadyczne spadki temperatury ciała, kołatania serca i ból żołądka.
> Kołatania serca miałam już wcześniej ponieważ mam wypadanie płatka
> zastawki trójdzielnej. Bóle brzucha mnie zaniepokoiły, więc zrobiłam
> badania i okazało się, że mam helikobacter pylori. Gastrolog przepisał
> mi dwa antybiotyki: metronidazol i clarytromycynę + lek osłonowy,
> godzinę po zażyciu lekarstw miałam odlot, zaczęło spadać mi ciśnienie,
> puls leciał tak że nie można było go zmierzyć, zawroty głowy i straszne
> dreszcze. Syn wezwał pogotowie, dostałam leki przeciwalergiczne i chyba
> coś na serce po czym doszłam do siebie. Terapię przerwałam. Ponieważ
> jestem alergikiem i mam uczulenie na penicylinę myślałam, że znowu
> uczulił mnie jakiś lek. Trzy tygodnie temu dostałam dosyć silnej
> arytmii, nie pomagały leki wcześniej przepisane przez lekarza
> kardiologa, po paru dniach doszedł straszny ból mięśni i stawów,
> sztywność karku, nie mogłam ruszać głową, myślałam że to grypa. Po dwóch
> tygodniach niedospanych nocy i małej poprawy stwierdziłam, że coś jest
> nie tak, zaczęłam wędrówkę po lekarzach. Na kolejnej z wizyt ktoś
> wysłuchał mnie dokładnie i zapytał czy ugryzł mnie kiedyś kleszcz,
> trafiłam do poradni chorób zakaźnych, pobrano mi krew na wykonanie
> testów i z wynikiem mam się zgłosić do lekarza. Wynik jest ujemny.
> Minęły 3 tygodnie a moje dolegliwości nie mijają, jestem już wyczerpana,
> zdezorientowana i zmartwiona całą moją sytuacją, boję się że stracę
> pracę. Dostałam skierowanie do szpitala z podejrzeniem boreliozy. Wiem,
> że tylko paru lekarzy w Polsce leczy to schorzenie skutecznie i
> zastanawiam się dlaczego tak jest. Przecież mamy 21 wiek, lekarze jeżdżą
> na sympozja, doszkalają się, wymieniają wiadomościami. Niestety w chwili
> obecnej jestem już tak osłabiona, że jedyne co mogłam zrobić to iść do
> szpitala w swoim miejscu zamieszkania , czyli w Szczecinie i poddać się
leczeniu.
>Pan doktor na izbie przyjęć wypisał mi receptę na doxy na 3 tygodnie i kazał
jeść po 2 tabletki dziennie. Po drugiej dobie leczenia wróciły objawy tak
silne jak na początku choroby, dreszcze, przyspieszony puls, potworne bóle
mięśni. Wiedząc, że tak może być, starałam się to wszystko przeczekać, po
dwóch dniach męki znowu poprawa. Jestem zdecydowana na leczenie metodą ILADS
ale mieszkam na samej północy Polski, wszyscy lekarze ze Stowarzyszenia
przyjmują na południu więc oprócz kosztów leczenia dochodzą też duże koszty
dojazdów. Poza tym zastanawiam się, że skoro po tak małych dawkach jednego
antybiotyku miałam takie sensacje, to co będzie jak zacznę rozbijać cysty, czy
będę mogła normalnie pracować? Piszcie proszę, jeżeli też macie lub mieliście
podobne wątpliwości, podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami bo czuję się
bardzo samotna z tą chorobą.
Gosia

Obserwuj wątek
    • niebieskaaa Re: Moja historia choroby 28.01.09, 16:57
      witaj maljan. no cóż. każdy z nas miał wątpliwości i to ogromne. ta
      choroba pozwala na ciągłe zderzenia z rzeczywistością. obala mity i
      pokornie musimy przyjąć fakt, że łatwo nie jest.
      odnośnie leczenia. kurację czasem jest trudno wytrzymać, ale są też
      naprawdę bardzo dobre dni i tego trzeba się trzymać. jeżeli chodzi o
      lekarza może nie będziesz musiała jeździć na wizytę zbyt często w
      końcu istnieją również inne formy kontaktu.
      • 1-ludka Re: Moja historia choroby 28.01.09, 17:42
        Ja np.tez po normalnych dawkach mam sensacje dlatego cysty bede
        rozbijac dopiero po przeszlo dwoch miesiacach leczenia.Tez sie
        boje,ale tu wlasnie trzeba wybrac metode leczenia ale moze
        przekonasz jakiegos lekarza u siebie i bedzie"nadzorowal" leczenie?
        Pozdrawiam
        • maljan18 Re: Moja historia choroby 28.01.09, 19:31
          Może to niewielkie pocieszenie ale jest mi lżej jak wiem, że nie jestem ze swoim
          problemem sama. Dzisiaj odebrałam test WB, pisze że jest ujemny chociaż w teście
          IgM pasek VlsE jest mocno zabarwiony, czyli +. Nie wiem jak mam to rozumieć, czy
          robić kolejny test PCR?
          • kurkazlotopiorkaa Re: Moja historia choroby 30.01.09, 20:13
            masz lekarza w warszawie,doktora piotra .
            boreliozę masz widoczną bez zadnych testów
            po 1 miałaś rumień
            po 2 po antybiotykach poczułaś siż żle a to są tzw herxy
            po 3 masz jakiś + w wynikach a to dla naszych lekarzy znaczy dużo
            Napisz na moje gg 667063 lub na kurkazlotopiorkaa@gazeta.pl ile
            mogę tyle pomogęsmile
            • doxycyklina Re: Moja historia choroby 30.01.09, 22:59
              czesc, jak byl rumien masz borelioze. niektorzy lekarze rodzinni prowadza leczenie konsultujac sie z dr Piotrem z Warszawy. Pogadaj ze swoim lekarzem. Nie jestes sama w tej chorobie (niestety coraz wiecej ludzi na to zapada, wg niektorych mamy juz epidemie chorob odkleszczowych). Co do testow WB i Elisa - mialem kilkanascie Elis i 4 WB wszystko negatywne PCR tez negatywne. Nie mialem rumienia. Ale pamietam kleszcza, od ugryzienia ciagle chorowalem, w koncu objawy neurologiczne i wszystko bylo jasne. 3maj sie tam wilku morski smile
              • maljan18 Re: Moja historia choroby 31.01.09, 21:53
                Witam, dzwoniłam do dr Piotra z W-wy i w poniedziałek umówiona jestem na wizytę.
                Mam nadzieję, że podjęłam właściwą decyzję, boję się bardzo, i mojej reakcji
                organizmu na tak agresywne leczenie, i tego czy moja kieszeń to wytrzyma. Na
                razie nie najlepiej się czuję, ciągle bóle mięśni, osłabienie, męczy mnie
                najdrobniejszy wysiłek, dodatkowo złapałam ogromnego doła, prawie codziennie
                płaczę i czekam że może zdarzy się cud i ten koszmarny sen się skończy. Jeszcze
                niedawno byłam pełną energii, wesołą kobietą, nie zrażały mnie żadne
                przeciwności losu bo zawsze sobie powtarzałam, że jak jest zdrowie to każdy
                problem można jakoś rozwiązać. A teraz kolejny życiowy egzamin, czy uda mi się
                go zdać? Pozdrawiam wszystkich
                • dor-ast Re: Moja historia choroby 31.01.09, 23:23
                  podjęłaś dobrą decyzję,ja po kilku miesiącach nieskutecznego leczenia u
                  zakaźników zdecydowałam się na wizytę u dr Piotra,nie jest lekko ale jest szansa
                  na wyleczenie
                  • maljan18 Re: Moja historia choroby 06.02.09, 09:01
                    No i po wizycie u dr Piotra, mam nadal jeszcze stosować leczenie unidoksem po
                    200 mg dziennie i po jakimś czasie sukcesywnie zwiększać dawkę.Tak dawno nie
                    byłam w Warszawie, że nie mogłam jej poznać, zrobiła się taka nowoczesna, tyle
                    nowych, pięknych budynków. Tylko szkoda że nie miałam czasu ani siły żeby trochę
                    połazić i pozwiedzać. Po przyjeździe z Warszawy dostałam silnego ataku korzonków
                    przez dwa dni leżałam całkowicie unieruchomiona, dzisiaj wstałam ale jestem cała
                    obolała i ogólnie czuję się strasznie. Dwa tyg. biorę antybiotyk a tu zamiast
                    poprawy ciągle dochodzą mi nowe objawy, kołatania serca + okropne osłabienie, do
                    tego doszły różne swędzonki. Zaczęłam stosować nystatynę, tylko nie bardzo wiem
                    jak. Czy razem z unidoxem, i czy od czasu wzięcia nystatyny też muszą upłynąć 2
                    godz. zanim wezmę witaminy. Gubię się w tych lekach, chyba przez całe swoje
                    życie nie brałam tyle specyfików a to przecież dopiero początek. W poniedziałek
                    miałam iść do pracy ale chyba nie dam rady. Znowu zaczynają się różne
                    wątpliwości, jak taka krucha kobieta jak ja ma przeżyć tak długą i agresywną
                    terapię, czy nie siądzie mi coś po drodze, i czy tyle chemii przez tak długi
                    czas w organizmie całkiem go nie osłabi. Czy tego nie powinno się robić w
                    warunkach klinicznych, czy w naszym kraju wszystko musi być takie pokręcone i
                    chore? Przepraszam, że nie potrafię z siebie wykrzesać nawet odrobiny poczucia
                    humoru, ale na prawdę mam sporego doła. Pozdrawiam wszystkich
                    Gosia
                    • a.guzia Re: Moja historia choroby 06.02.09, 09:12
                      Najważniejsze, że zaczęłaś dobre leczenie,a objawy rzeczywiście będą się
                      nasilać, niektóre będą zanikać inne będą dochodzić - wiem to z własnego
                      doświadczenia. Zaczęłam 5 mc leczenia i jeszcze nie jest tak jak powinno.
                      Wszystko pojawiło się po 2 dawkach unidox i trzyma do dziś (głównie bóle
                      stawowe, obrzmienia i trzeszczący kark) Głowa do góry smile Walka jest trudna i
                      mozolna, ale jest szansa na zwycięstwosmile Trzymam za Ciebie kciuki
                      • maljan18 Re: Moja historia choroby 06.02.09, 09:45
                        A jak radzicie sobie z pracą, nauką? Przecież nie sposób siedzieć cały czas na
                        zwolnieniu.
                        • a.guzia Re: Moja historia choroby 06.02.09, 13:06
                          Ja pracuję, choć bywały wcześniej dni, że nie wytrzymywałam i siedziałam w domu.
                          Oby takich było jak najmniej.
                          • anyx27 Re: Moja historia choroby 06.02.09, 13:17
                            A ja musiałam odejść z pracy na etat i zaczęłam pracę w domu. Różnie
                            to jest niestety sad a poprawa nastąpiła po 3mies. leczenia, potem
                            znów pogorszenie i na kolejną poprawę czekałam prawie rok. Warto smile
                            • doxycyklina Re: Moja historia choroby 07.02.09, 18:17
                              ja pracowalem caly czas i pracuje nadal, na szczescie choroba w momencie diagnozy choroba jeszcze po mnie nie szalała
                              • maljan18 Re: Moja historia choroby 09.02.09, 10:06
                                Uff,trochę oddechu, od dwóch dni czuję się dosyć znośnie, jeszcze doskwierają mi korzonki i trochę bolą mięśnia,ale ogólnie jest trochę lepiej. Szkoda tylko, że jestem taka słaba, nadal zwolnienie z pracy. Za 2 dni zwiększam dawkę unidoxu. Niewiele ludzi wspiera mnie w mojej decyzji stosowania tej terapii. Wiele osób twierdzi, że taka długa antybiotykoterapia jeszcze bardziej osłabi mój organizm, i że już całkiem nie będzie miał siły się bronić przed niczym. Czytałam też takie opinie,że terapia powinna trwać góra parę miesięcy,duże dawki + lek na rozbicie cyst i koniec, z resztą organizm sam powinien się rozprawić. Tym bardziej, że niektórzy lekarze ze stowarzyszenia nie wierzą, że krętki można pokonać do końca w 100%.Przecież komórki rakowe też każdy z nas ma w sobie,czym jesteśmy silniejsi tym mniejsze szanse na rozwinięcie się raka. No ale decyzję co do sposobu leczenia każdy z nas musi podjąć indywidualnie,biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw. Mi choroba tak dała popalić, że postanowiłam kontynuować tyle ile się da. Pozdrawiam
                                • maljan18 Re: Moja historia choroby 13.02.09, 09:10
                                  Witam Wszystkich forumowiczów.,już 2 dzień jestem na zwiększonej dawce
                                  antybiotyku, czuję się całkiem dobrze tylko jestem bardzo słaba i trochę kręci
                                  mi się w głowie. Postanowiłam, że jak do niedzieli obędzie się bez żadnych
                                  sensacji to w poniedziałek wracam do pracy. Aż strach po tak długim czasie się
                                  tam pojawić, moja szefowa twierdzi że z boreliozą można pracować, ludzie nie
                                  mają pojęcia jaka to ciężka choroba, porównują ją do grypy. Ale co tam, nie będę
                                  się tym przejmować najważniejsze że czuję się lepiej i oby tak dalej. Szkoda
                                  tylko że teraz będę miała o wiele mniej czasu żeby tu zaglądać. Pozdrawiam
                                  Wszystkich
                                  • a.guzia Re: Moja historia choroby 13.02.09, 09:26
                                    Zatem dużo siły zarówno do walki jak i do pracy życzęsmile Trzymam kciukiwink
                                    • maljan18 Re: Moja historia choroby 13.02.09, 10:16
                                      Dzięki guzia za słowa otuchy, ostatnio czytałam Twój wątek i też życzę ci
                                      wytrwałości.
                                      • maljan18 Re: Moja historia choroby 19.02.09, 12:36
                                        Ostatnio byłam na dawno umówionej wizycie u lekarza zakaźnika, pani profesor
                                        stwierdziła,że moje wyniki są wątpliwe,że nie ma pewności co do tego czy to
                                        rzeczywiście borelioza i nakazała zakończenie antybiotykoterapii. Dostałam
                                        skierowanie do szpitala na badania i mam się tam zgłosić po miesięcznej przerwie
                                        bez leków. Lekarstwa nadal biorę, na razie 300g unidoksu jak zalecił Pan dr,ale
                                        dodatkowo wprowadziłam citrosept, dzisiaj 1-szy raz, nie wiem czy dobrze
                                        zrobiłam. Czuję się o wiele lepiej chociaż utrzymuje się mały ból mięśni i
                                        stawów,jestem też bardzo słaba.W poniedziałek muszę wrócić do pracy bo sytuacja
                                        wygląda nie wesoło, nie wiem czy mnie nie zwolnią. Niestety mam taką pracę, że
                                        nie jestem pewna czy dam radę ciągnąć kurację i pracować. Z kolei jak stracę
                                        pracę, to nie będę miała nawet na leki. Jutro mija 5 tydzień leczenia więc muszę
                                        zrobić wyniki,ciekawa jestem czy wszystko w porządku. Czy ktoś z Was też ma
                                        takie dylematy jak ja, nie bardzo mam się kogo poradzić, a chciała bym podjąć
                                        słuszną decyzję.
                                        • a.guzia Re: Moja historia choroby 19.02.09, 19:10
                                          Ja bym nie kończyła leczenia, chociażby ze względu na Twoje dolegliwości stawowo
                                          - mięśniowe. Ja też swojego czasu byłam u Pani zakaźnik i kazała odstawić leki,
                                          mimo iż wyniki były wysoko pozytywne. Dała mi receptę na lek przeciwdepresyjny i
                                          powiedziała, żebym za 3 m-ce powtórzyła ELISE. Wyśmiałam ją w duchu i sobie
                                          poszłam. Oczywiście więcej się u niej nie pojawiłamsmile Nie żałuję, że podjęłam
                                          taką decyzję, bo dzięki temu dziś czuję się lepiejsmile choć do końca jeszcze
                                          kawałek drogi zostało. Przemyśl to bardzo dokładnie. W końcu chodzi tu o Twoje
                                          zdrowie i dalsze życie. Nie załamuj się i idź do przoduwink Zdrówka życzę
                                          • michal056 Re: Moja historia choroby 19.02.09, 21:47
                                            Jak brak Ci funduszy, to zajrzyj do dzisiejszego wątku Anyx
                                            pt.,,Dla zainteresowanych,,
                                            • maljan18 Re: Moja historia choroby 24.02.09, 10:33
                                              Witam Wszystkich, pierwszy dzień w pracy mam za sobą,uff-było ciężko,po powrocie
                                              do domu mięśnia i stawy znowu ostro dały znać o sobie i kondycja już nie taka
                                              jak wcześniej, ale może muszę po prostu wejść w ten rytm. Nerwy też w kiepskim
                                              stanie, wszystko mnie denerwuje i drażni. Po długich przemyśleniach postanowiłam
                                              leczyć się tyle ile dam radę, (unidox-6 tydzień). Ostatnio mam dosyć spory
                                              problem z gardłem i przełykiem, mam bardzo przesuszoną śluzówkę, ciągle chrząkam
                                              i odkrztuszam chociaż staram się bardzo dużo pić. Chyba będę zmuszona
                                              skontaktować się z Panem dr po poradę. Może ktoś miał podobne problemy, bardzo
                                              proszę o poradę. Humor u mnie też ostatnio nie bardzo, to wszystko chyba trochę
                                              mnie przerasta. Dokoła widzę wiele uśmiechniętych twarzy, kobiety mają problem
                                              jaką fryzurę zrobić sobie na wiosnę lub jaki ciuszek kupić, inni już planują
                                              wakacje, a moje myśli krążą ostatnio tylko wokół tego samego, czy dam radę
                                              przetrzymać to wszystko, czy starczy mi wytrwałości, siły i kasy na leczenie, i
                                              czy ta terapia przyniesie u mnie zamierzone efekty. Kurcze, niesprawiedliwe jest
                                              to życie. Piszę to wszystko bo pewnie nie jedna osoba jest w podobnej sytuacji
                                              co ja i będzie dla niej pocieszeniem, że nie jest z tym problemem sama.
                                              Pozdrawiam Wszystkich walczących i tych którzy nie dali rady i musieli się
                                              poddać.
                                              • 1.teresa Re: Moja historia choroby 24.02.09, 11:31
                                                Tez leczę się u dr Piotra. Jestem osłabiona. Leczę się od 15
                                                stycznia. Tini biorę co drugi dzień ,dziś jest ten drugi i mam
                                                zamało czasu zeby wziąść wszystkie leki.Rośnie mi ciśnienie i
                                                puls.Jak u ciebie z grzebicą pochwy -ja nie brałam zadnych
                                                osłonowych "kobiecych' i zaczełam miec problem . Od wczoraj stosuję
                                                lactovaginal.pozdrawiam teresa
                                                • anyx27 Re: Moja historia choroby 24.02.09, 11:51
                                                  Teresko, jesli masz grzybice pochwy, to nie powinnas brac
                                                  lactovaginalu, tylko cos na grzyba. lactovaginal bierze sie
                                                  ptofilaktycznie, zeby zapobiec grzybowi lub po leczeniu.
                                                  • 1.teresa citrosept 24.02.09, 12:10
                                                    Citrosept jest wzmacnający czy usuwający toksyny.
                                        • orchidea.j Re: Moja historia choroby 24.02.09, 12:21
                                          Witaj,

                                          ja też miałam tysiące wątpliwości, a lekarz, do którgo miałam
                                          zaufanie od lat, zakaźnik z tytułem doktora nazwał lekarzy leczących
                                          z godnie z ILADS oszołomami, naciągaczami i krętaczami.Inni byli
                                          mniej więcej tego samego zdania. To spowodowało, że nie od razu
                                          zdecydowałam się na intensywne leczenie. Po 4 tygodniach na Duomoxie
                                          2x1000 i 10 dniowej przerwie wszystko wróciło: bóle stawów, zawroty
                                          głowy, otepiające zmęczenie i generalnie "dół" psychiczny. Teraz
                                          leczę się u dra Piotra, stosuję się grzecznie do zaleceń i
                                          przyrzekłam sobie, że nie przerwę kuracji. Przez
                                          różnych "życzliwych" lekarzy straciłam 6 tygodni czasu, nie
                                          powtarzaj mojego błędu!!! Pozdrawiam,Justyna P.S. smile
                                          • 1.teresa Re: Moja historia choroby 24.02.09, 14:25
                                            Przepraszam maljan ze zaśmiecam Twoj wątek.Ale chyba leczymy się u
                                            tego samego lekarza /Justyna tez/,mozna powymieniać: doswiadczenia"
                                            Ja biorę unidex po małym posiłku bo inaczej nie utrzyma się w
                                            zołądku ,popijam siemieniem . Potem po godzinie biorę tini a po 30
                                            minutach ACC. A dalej to się nie wyrabiam , bo po2 godz powinnam
                                            brać probiotyki . A witaminy . CANDITA. pozdrawiam Teresa
                                            • 1.teresa Re: Moja historia choroby 24.02.09, 14:26
                                              Doczytałam ze maljan leczy się gdzie indziej
                                              • 1.teresa Re: Moja historia choroby 24.02.09, 14:28
                                                1.teresa napisała:

                                                > Doczytałam ze maljan leczy się gdzie indziej
                                                Czy mozna zegnać na boreliozę ze się nie pamięta co przed chwilą
                                                się czytało. Leczymy się u Dr Piotra.
              • kasia081 Re: Moja historia choroby 24.02.09, 14:37
                Nie mialem rumienia
                > . Ale pamietam kleszcza, od ugryzienia ciagle chorowalem, w koncu
                objawy neurologiczne i wszystko bylo jasne.
                ile czasu upłynęło od ugryzienia do właściwego leczenia?
                • kasia081 Re: Moja historia choroby 24.02.09, 14:40
                  pytanie powyżej do doxycykliny tylko cytat nie wyszedł.
                  • maljan18 Re: Moja historia choroby 24.02.09, 20:46
                    Leczę się u dr Piotra z Warszawy i choć zawiodłam się wiele razy na różnych
                    lekarzach to Pan dr wzbudził moje zaufanie, tym bardziej że sam leczy się na
                    boreliozę. Niestety nie zaczęłam stosować żadnego dopochwowego środka
                    przeciwgrzybicznego. co zamierzam teraz nadrobić puki jeszcze z tymi sprawami
                    jest o.k. Te wszystkie dodatkowe specyfiki tak spustoszyły mi kieszeń, że coś
                    musiałam sobie odpuścić. Dostałam maila od dr Piotra w sprawie wysuszonej
                    śluzówki gardła. Dr twierdzi, że to chrząkanie to jakaś infekcja i kazał mi
                    odstawić antybiotyki na 4 dni. Nie wiedziałam. że tak można.
                    Teresko. napisz mi skąd Ty jesteś,
                    • maljan18 Re: Moja historia choroby 24.02.09, 20:50
                      Ja też biorę unidox po posiłku, siemię popijam w ciągu dnia o ile znajdę czas bo
                      w pracy to ciężko. Witaminy i probiotyki biorę 2 godz. po ntybiotyku lub 2 godz.
                      przed.
                      • maljan18 Re: Moja historia choroby 25.02.09, 09:22
                        Czy oglądaliście wczoraj w tv na 2 programie Expres reporterów? Pokazywali
                        historię kobiety chorej na neuroboreliozę, osiem lat temu normalna, sprawna
                        kobieta, dzisiaj leży sparaliżowana,może tylko mówić i płakać,zajmuje się nią
                        mąż. Nikt nie potrafił jej pomóc,takie rzeczy zdarzają się coraz częściej,
                        wszyscy chórem stwierdzili że to skandal. Co się dzieje, to nie pierwszy taki
                        przypadek który oglądałam, jestem tym wszystkim przerażona i oburzona. Czy nasi
                        zakaźnicy nie widzą co się dzieje, a może nie chcą widzieć? Próbowałam dzwonić
                        do programu ale mi się nie udało.
                        • maljan18 Re: Moja historia choroby 28.02.09, 19:13
                          I tak dobiega końca 4 dzień bez antybiotyku, a ja chrząkam dalej. Dzisiaj miałam
                          bardzo męczącą noc, coś jak herx, ale przecież od paru dni nie biorę leków. Co
                          chwilę budziłam się z kołatającym sercem, miałam dziwne dreszcze,spadła mi temp.
                          ciała,bóle które ostatnio utrzymywały się na stałym średnim poziomie nagle się
                          nasiliły. Ponieważ pracuję w przychodni rodzinnej i mam styczność z przeróżnymi
                          chorobami,myślałam że zaczyna się jakiejś grypsko,ale dzisiaj poza ogólnym
                          osłabieniem i zawrotami głowy nic nie doszło. Już sama nie wiem co o tym myśleć,
                          chyba czas wracać do antybiotyku.
                          We wtorek roztrzygnął się moje losy w pracy, podczas mojej miesięcznej
                          nieobecności zatrudnili nowe osoby. Ciężko jest w pracy ale bez niej będzie
                          jeszcze ciężej. Poza tym jak jestem między ludźmi to mniej myślę,i czas szybciej
                          leci a każdy kolejny dzień zbliża mnie do zdrowia. A poza tym znowu chandra,
                          chyba przydałby się jakiś psycholog.
                          • miki_88 Re: Moja historia choroby 03.03.09, 19:43
                            Witaj,
                            czy bb u Ciebie potwierdziły jakieś testy przed i po podjęciu
                            leczenia?
                            • maljan18 Re: Moja historia choroby 04.03.09, 13:48
                              Zanim zaczęłam leczenie zrobiłam test ELIZA - wynik ujemny, w trakcie leczenia
                              WB - wątpliwy,tzn. w klasie IgM - pasek VisE dodatni. Opiniowało mi ten wynik
                              dwóch lekarzy zakaźników, i każdy inaczej. Ponoć ten wynik jest ujemny, a ten
                              jeden + w klasie IgM może świadczyć o tym,że mój organizm miał do czynienia z
                              jakąś bakterią ale ją zwalczył. Zdecydowałam, że sprawa jest na tyle poważna że
                              będę się leczyć metodą ILADS, 7 tydzień na antybiotykach.
                              • maljan18 Re: Moja historia choroby 07.03.09, 15:05
                                Witam Wszystkich,
                                Ostatnio po rozmowie z zaprzyjaźnionym lekarzem z pracy dałam się namówić na
                                wizytę u homeopaty, irydologa. Po prawie 3 godzinnej wizycie i wymianie zdań pan
                                dr stwierdził, że pomorze mi przetrwać tak długą antybiotykoterapię i będzie
                                wspomagał mój organizm przez wzmacnianie odporności i leprze oczyszczanie z
                                toksyn. Dostałam probiotyk i 3 rodzaje kropli do rozcieńczenia z wodą, niestety
                                2 z nich od razu musiałam odstawić ponieważ są z etanolem, i trochę się boję je
                                brać. Pozostałe leki stosuję od 2 dni i czuję się dosyć dziwnie. Mam okrepne
                                gazy,boli mnie brzuch i kręci mi się w głowie. Ponoć przejściowo może być
                                pogorszenie, zobaczymy jak będzie dalej. Niedawno zwiększyłam też dawkę unidoxu,
                                4 tabl dziennie, może to ma jakiś wpływ. Poza tym czuję się coraz lepiej,
                                mięśnia i stawy bolą o wiele mniej, właściwie czuję je tylko po zmęczeniu. Czy
                                ktoś z Was też stosuje jakiejś leki homeopatyczne, i jakie macie doświadczenia w
                                tym temacie? Pozdrawiam Gosia
                                • 5_monika Re: Moja historia choroby 11.03.09, 14:30
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
                                  zapytaj tez na forum Alergie
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
                                  którejś dziewczyny mąż był leczony homeopatycznie z powodzeniem

                                  pzdr
                    • 1.teresa R Do maljan 18 09.03.09, 16:14
                      Probowalam wysłać do Ciebie wiadomość na pocztę gazetową ale nie
                      poszła. Teresa
                      • maljan18 Re: R Do maljan 18 09.03.09, 20:49
                        W tej chwili nie mam gg bo i tak niewiele czasu spędzam przy kompie ale możesz
                        pisać na mojego prywatnego maila: maljan18@wp.pl pozdrawiam Gosia
                        • maljan18 Herx po citrogreep 12.03.09, 09:14
                          Ponieważ ostatnio czułam się dosyć dobrze a niedługo będę wprowadzać tinidazol
                          postanowiłam trochę przygotować organizm i wzięłam wczoraj citrogreep (to samo
                          co citrosept tylko trochę silniejszy). Zgodnie z zaleceniem na ulotce 2 x po 15
                          kropli. 2godz. po wieczornej dawce antybiotyku zaczęłam czuć się coraz gorzej.
                          Efekt był taki, że dostałam bardzo silnych dreszczy, skóra mnie piekła a dłonie
                          miałam całe mokre, ciśnienie skoczyło mi 110/150 a puls 105. Dzwoniłam do
                          doktora Piotra, stwierdził że najprawdopodobniej mam herxa i kazał przeczekać.
                          Noc była ciężka, ale ponieważ już wiem co to jest postanowiłam się uspokoić i
                          przeczekać. Dzisiaj jest lepiej, choć jestem tak słaba jakbym w nocy stoczyła
                          jakiś bój. Nie wiem czy dalej brać ten "citro", może po prostu na razie
                          zmniejszę dawkę o połowę. Poza tym ostatnio mam takie swędzonki i bóle tylnej
                          części ciała, że ciężko mi usiedzieć na 4 literach. Nie chciałabym przerywać
                          terapii a boję się, że urodziło się tam coś niedobrego. Nie umiem sobie z tym
                          poradzić. Kurcze, a już było tak dobrze. Dodam jeszcze, że cały czas ścisła
                          dietka, nie folguję sobie ani, ani.
                          • 1.teresa Re: Herx po citrogreep 12.03.09, 14:44
                            Ja biorę tak jak ty Unidox 2-o-2, ACC 2tab i co drugi dzień
                            Tini.Biore tez citrosept , ale nic po nim u mnie nie dzieje. Zato
                            dzis na wg zalecen leki ziołowe wziełam na czczo, dostałam silnych
                            bóli żołądka ibrzucha z kolką.Promieniowało pod zebra. Najbardziej
                            bolała prawa strona . Nie mogłam sie połozyć bo było
                            gorzej .Najlepij jak chodziłam . Z rozpędu zjadłam dwa kartacze i
                            teraz trochę lepiej.A moze citrogreep zareagował z z homeopateczymi
                            lekami .Pozdrawiam
                          • 5_monika Re: Herx po citrogreep 12.03.09, 15:40
                            Citroseptu nie wolno stosować w czasie kuracji z antybiotykiem
                            • maljan18 Re: Herx po citrogreep 23.03.09, 14:24
                              Odstawiłam zioła, citrogreep i od jakiegoś czasu moje samopoczucie uległo
                              wyraźnej poprawie. Całe noce przesypiam, budzę się wypoczęta i mam ochotę do
                              życia,czuję wyraźną poprawę jakości życia,gdyby mogło już tak zostać.Nie
                              pamiętam kiedy miałam tak dobry puls (zazwyczaj był podwyższony),ciśnienie
                              niskie ale dobre, utrzymuje się na stałym poziomie. Myślę, że w powrocie do
                              zdrowia dużo daje nastawienie psychiczne. Ja przestałam użalać się nad sobą,jest
                              problem i trzeba do niego podejść spokojnie,ze zdrowym rozsądkiem. Nie zawsze
                              jest lekko i bywają chwile zwątpienia ale nie można się poddawać, jak to mówia
                              dwa kroki do tyłu jeden przodu. Niedługo czeka mnie kolejna wizyta u dr Piotra
                              i pewnie trzeba będzie dołączyć tini. Pewnie znowu zacznie się zabawa, ale na
                              razie o tym nie myślę. Czy ktoś z okolic Szczecina też wybiera się w najbliższym
                              czasie na wizytę lekarską do Warszawy? Razem byłoby raźniej. Pozdrawiam
                              Wszystkich Gosia
                              • piwis78 Re: Herx po citrogreep 23.03.09, 14:47
                                witaj ja jestem w podobnej stuacji ....ja mialem herx po serbrze
                                koloidalnym Piotr
                              • 1.teresa Re: Herx po citrogreep 23.03.09, 17:28
                                Cieszę się ze czujesz się lepiej.Ja tini biorę 3 miesiąc co drugi
                                dzien 2 tabletki i wtedy mam szumy w głowie , wzmocnione w uszach.
                                2 -3 godziny po unidoxie jest tak sobie a potem da się zyć.Tylko
                                ciągle jestem głodna. Pozdrawiam Teresa
                                • maljan18 Znowu gorzej 28.03.09, 21:23
                                  Znowu pogorszenie, niestety. Pierwzy raz od 2 dni wstałam trochę do komputera,
                                  chyba jakaś wirusówka. Byłam w swojej przychodni rodzinnej po recepty,i trochę
                                  posiedziałam sobie z chorymi pacjentami. Mam gorączkę i jestem bardzo osłabiona,
                                  mam bóle brzucha, a ciśnienie skacze mi raz bardzo w górę a za 2 godziny znowu
                                  leci max. w dół. A już było tak fajnie.
                                  • maljan18 Re: Znowu gorzej 02.04.09, 14:41
                                    Moje dalsze leczenie stoi pod znakiem zapytania. Niestety nadal mam spore
                                    problemy z jelitami i żołądkiem, a ostatnio doszła jeszcze okropna sztywność
                                    karku. Nie mogę ruszać głową. Wydaje mi się, że chyba powinnam zmienić abx na
                                    jakiś łagodniejszy dla przew. pokarmowego. Leczenie dożylne raczej odpada,
                                    wszystkie dożylne ABXy nowej generacji są robione na bazie penicyliny , a jestem
                                    na nią uczulona. I masz babo placek, tak bardzo chciałam a tu znowu kłody pod
                                    nogami. Zgłupiałam już całkiem i nie wiem co dalej robić.
                                    • maljan18 I co dalej? 18.04.09, 21:02
                                      Jestem w kropce, pomóżcie. 3 m-c na unidoxie, myślałam że już będzie o.k., po
                                      około 1,5 m-ca leczenia czułam się już całkiem fajnie. Potem miałam dwie
                                      przerwy w braniu abx, raz infekcja grypopodobna 4 dni a później ból brzucha i
                                      jelit tydzień. Po powrocie do leków mój organizm zaczął dziwnie reagować, 10 dni
                                      dobrze i znowu dreszcze, skoki ciśnienia, zawroty głowy, potem 2 tygodnie o.k. i
                                      znowu jazda. Właśnie dziś miałam taką kolejną noc, całą nieprzespaną, dzisiaj
                                      boli mnie cały brzuch, jelita, lekarz rodzinny podejrzewa zapalenie jelit,
                                      lekarz prowadzący proponuje zmienić abx. Nie wiem co dalej robić, czy inny abx
                                      nie będzie podrażniał żołądka? A kiedy zacznę robijać te cholerne cysty. Kiedyś
                                      jak lekarz rodzinny przepisał mi metronidazol i clarytromycynę (helicobacter) to
                                      miałam taki odlot że wylądowałamw szpitalu. Poradźcie co robić, proszę. Nie chcę
                                      znowu robić przerwy,ale jest nieciekawie.
                                      • reni5553 Re: I co dalej? 18.04.09, 21:17
                                        do jakiej dawki unidoxu doszłaś ?
                                        i czy brałaś coś na cysty ? (tini, metro) Rozumiem, że nie jesteś w
                                        stanie brać tini...(??)

                                        cykliczność nawracających objawów może być herxem
                                        /bardzo prawdopodobne, że nim jest/
                                        w leczeniu mogą być (oczywiście nie muszą) również herxy jelitowe
                                        sama kiedyś takie doświadczyłam-wściekłe, bardzo silne, napadowe
                                        bóle jelit, które po kilku miesiącach leczenia ustąpiły.
                                        żołądek może podrażniać też unidox. Ja np. nie byłam go w stanie
                                        brać przed jedzeniem, a i 2 godz. po były problemem.
                                        w naszym leczeniu trzeba też pamiętać o rzekomobłoniastym zapaleniu
                                        jelit (silny ból, wysoka gorączka), które też jest możliwe, ale nie
                                        tak częste.
                                        jest wiele możliwych odpowiedzi na to, od czego masz bóle jelit i
                                        żołądka.
                                        ja w moim przypadku wiążę swoje objawy jelitowo-żołądkowe z
                                        bartonellą.
                                        u Ciebie może być inaczej
                                        lub podobnie
                                        • maljan18 Re: I co dalej? 19.04.09, 07:52
                                          O dłuższego czasu biorę max. dawkę unidoxu, tini jeszcze nie zdążyłam włączyć
                                          choć zamierzałam. Wczoraj nie brałam abx, a dzisiaj wcale nie czuję się lepiej,
                                          piecze mnie skóra, doszedł ból mięśni i stawów, bolą mnie stopy i jestem
                                          okropnie słaba, nadal bóle brzucha. Nie wiem co robić....., jest niedziela więc
                                          do lekarza nie pójdę, zresztą moja rodzinna i tak sama nie podejmie decyzji co
                                          do zmiany leków, ona kompletnie się nie zna na leczeniu boreliozy. Poradź coś
                                          Reni, dr forumowy zasugerował zmianę unidoxu na ciphin, nie wiem czy dobrze
                                          telefonicznie zrozumiałam. Ale czy do czasu brania nowego abx zrezygnować z
                                          unidoxu?. W tej chwili nie mam ani siły ani kasy żeby jechać do lekarza na drugi
                                          koniec Polski, a leczenie na odległość to nie robota. Robiłam PCR w Poznaniu na
                                          bartonellę, wynik ujemny.
                                          • reni5553 Re: I co dalej? 19.04.09, 16:37
                                            Trudno doradzić nie będąc lekarzem
                                            napiszę na podstawie doświadczeń
                                            abx raczej nie należy przerywac, przerywamy lub zmniejszamy dawki w
                                            przypadku dużych herxów, bardzo złego samopoczucia. Każda przerwa w
                                            braniu leków nie jest dobra. Jeśli herxy są do zniesienia należałoby
                                            przyjmować nadal abx.

                                            Są różne osłony na żołądek przy dolegliwościach po lekach
                                            moim wypróbowanym to mielone siemie lniane wypijane naczczo. Ale czy
                                            to Ci pomoże ? czy to raczej "żrący" unidox tak Ci rozdrażnił ten
                                            żołądek (???)
                                            Czy może masz do czynienia z herxem ?
                                            ja np. jak nie mogłam tolerować unidoxu - przeszłam na doxycyklinę
                                            (nazwa handlowa) było trochę lepiej. Natomiast bóle brzucha
                                            generalnie miałam nie będąc na doxy tylko na innych antybiotykach.

                                            decyzję musi podjąć lekarz prowadzący Twoje leczenie.
                                            gdzie mieszkasz ? bo chyba nie doczytałam
                                            • maljan18 Re: I co dalej? 19.04.09, 16:53
                                              Dzięki Reni smile, jestem ze Szczecina. Od dzisiaj znowu jestem na unidoxie, brzuch
                                              nadal boli ale troszkę jakby mniej, biorę debridat na jelita. Myślałam o zmianie
                                              abx na ciphin, tak jak zalecił mi dr Piotr, ale gdzieś doczytałam, że jest on z
                                              grupy chemioterapeutyków i też może powodować różne dolegliwości sad. A skąd Ty
                                              jesteś?
                                              • reni5553 Re: I co dalej? 19.04.09, 19:53
                                                maljan18
                                                odbierz meila gazetowego
                                                • maljan18 Przerwałam abx 06.05.09, 09:41
                                                  Niestety ale musiałam przerwać abx. W ostatnim okresie mój organizm coraz
                                                  bardziej zaczynał wariować. Na początku myślałam, że to herxy ale objawy zaczęły
                                                  być coraz gorsze zamiast sukcesywnie ustępować. Po każdym przyjęciu abx trzęsłam
                                                  się jak w febrze, mocno spadała mi temp. ciała, szalał puls i ciśnienie. Parę
                                                  razy było u mnie pogotowie, w końcu trafiłam do szpitala na zakaźny. Oczywiście
                                                  zalecenie, odstawić wszystkie leki. Poleżałam trochę, a w między czasie zrobiono
                                                  mi szereg badań, między innymi WB, IGG ujemne, IGM ujemne, podwyższone próby
                                                  wątrobowe i białe ciałka krwi. Usłyszałam,że moje dolegliwości to na pewno nie
                                                  borelioza tylko reakcja organizmu na przedawkowanie abx. Teraz jestem w domu,
                                                  abx nie biorę od ok. 3 tygodni i czuję się lepiej. W ciągu dnia dolegliwości są
                                                  prawie nie odczuwalne ale w nocy nadal bolą mnie stawy i mięśnia. Ponieważ nie
                                                  jestem pewna czy moje pogorszenie nastąpiło z powodu herxów czy może była to
                                                  reakcja organizmu na abx postanowiłam zrobić przerwę i trochę się poobserwować.
                                                  Dużo czytałam na temat ziół, myślę też nad kroplami MMS, myślę że dla osób źle
                                                  tolerujących abx jest to jakaś alternatywa. W tej chwili jednak zostałam bez
                                                  pracy i deficytem na koncie więc i tak mam zawiązane ręce, żyję nadzieją że moje
                                                  w miarę dobre samopoczucie utrzyma się jak najdłużej, a przynajmniej do czasu
                                                  abym podreperowała swój budżet domowy. Pozdrawiam wszystkich, Gosia
                                                  • maljan18 Nadal bez abx 25.05.09, 08:27
                                                    Witam, już prawie 1,5 m-ca bez abx. Po w miarę dobrym okresie ostatnio znowu
                                                    pogorszenie. Pojawiły się dreszcze, zawroty głowy, obniżyła się temp. ciała,
                                                    trochę też zaostrzyły się bóle stawów i mięśni. Doszedł też nowy objaw, a
                                                    mianowicie duszenie, jakby kurczył mi się przełyk, aż trudno czasem przełykać
                                                    ślinę. Na razie oczyszczam organizm metodą dr jonasza, wprowadziłam też moroznik
                                                    kaukaski(kto nie zna tego ziółka to warto poczytać), nie wszędzie można go
                                                    dostać i często spotyka się podróby. Co do dalszego leczenia, po
                                                    przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, postanowiłam zamówić zioła Buhnera.
                                                    Przede wszystkim stawiam na rdest. Przypadkiem poznałam osobę która metodami
                                                    naturalnymi, a między innymi rdestem wyleczyła z boreliozy swojego syna.
                                                    Nie jest mi lekko i czasami też nachodzą mnie chwile zwątpienia ale jeszcze mam
                                                    nadzieję i wierzę, że mimo wszystko mi się uda smile
                                                    Pozdrawiam wszystkich
                                                    Gosia
                                                  • maljan18 Re: Nadal bez abx 09.06.09, 18:30
                                                    Czuję się coraz gorzej sad , nadal czekam na zioła
                                                  • 1-ludka Re: Nadal bez abx 09.06.09, 22:21
                                                    Moze nie kazdy organizm moze zniesc abx w takich dawkach?Ciekawa jestem czy poczujesz sie lepiej po rozpoczeciu terapi ziolami,czekam na dalsze twoje relacje z leczenia.Pozdrawiam
                                                  • maljan18 Zaczęłam terapię ziołami 17.06.09, 11:05
                                                    Witam Wszystkich,
                                                    Podtrzymuję wątek, bo mam nadzieję że moje doświadczenia być może komuś się
                                                    przydadzą. Moja przesyłka z ziołami przyszła bardzo szybko (10 dni od chwili
                                                    zamówienia) i bez żadnych problemów. Wprawdzie na paczce jest informacja, że
                                                    była na granicy komisyjnie otwierana ale nie musiałam nic dopłacać.
                                                    Ponieważ moje samopoczucie spadało linią pochyłą w dół (coraz gorszy ból
                                                    wszystkich mięśni i stawów, zawroty głowy), tydzień temu zaczęłam wprowadzać
                                                    rdest w minimalnych dawkach. Dzięki życzliwości pewnych osób z forum, które
                                                    leczą się ziołami, leczenie mogłam zacząć zanim przyszła moja przesyłka. Na
                                                    minimalnych dawkach nic specjalnie się nie działo, jedyne co zauważyłam to
                                                    lekkie wyciszenie, trochę spokojniejszy sen. Po paru dniach czyli wczoraj z rana
                                                    postanowiłam zwiększyć dawkę do 1 grama (wcześniej brałam 1/2 grama) i ponieważ
                                                    w ciągu dnia było o.k. wieczorem też wzięłam zwiększoną dawkę. No i się zaczęło,
                                                    miałam taki sam odlot jak przy zwiększaniu dawek abx. Trzęsłam się cała jakbym
                                                    miała delirium alkoholowe, puls bardzo wysoki, nawet nie byłam w stanie
                                                    zmierzyć, piekła cała skóra, a na rękach pojawiły się czerwone pręgi. starałam
                                                    się dużo pić i wzięłam 2 razy po 10 tabl. chlorelli. Po paru godzinach zaczęło
                                                    powoli przechodzić, jeszcze nad ranem małe kołatania serca, a teraz ogromne
                                                    wyczerpanie. Na razie wróciłam do 1/2 tabl.
                                                    Myślę, że te ziółka są na prawdę silne. Jeśli ktoś miał mocne reakcje na abx
                                                    musi wprowadzać je powoli i bardzo ostrożnie.
                                                    To na razie tyle, pozdrawiam wszystkich.
                                                    Gosia
                                                  • maljan18 Re: Zaczęłam terapię ziołami 14.07.09, 22:29
                                                    ^
                                                  • maljan18 Re: Zaczęłam terapię ziołami 01.08.09, 20:03
                                                    Czas znowu coś napisać. Biorę zioła już przeszło miesiąc. Dzieje się wiele,
                                                    parę dni lepiej, a później znowu przez parę dni zaliczam doła.
                                                    Na razie doszłam do 1 grama rdestu, a ostatnie próby zwiększenia dawki kończyły
                                                    się mega herxem. Ostatnio było naprawdę nieciekawie, tak bardzo spadło mi
                                                    ciśnienie, że zasłabłam na ulicy, przez kolejne dwa dni też problemy z
                                                    ciśnieniem i zasłabnięcia. W chwili obecnej boli mnie prawie wszystko, oprócz
                                                    tego doszły bardzo silne bóle głowy, które po jakimś czasie same ustępują.
                                                    Stwierdziłam, że coraz gorzej wychodzi mi czytanie własnego organizmu, często
                                                    już sama nie wiem czy to herx czy może pogorszenie objawów. Zauważyłam też
                                                    jednak coś bardziej optymistycznego, mianowicie to że po wielu miesiącach
                                                    obniżonej temp. ciała tzn. nie przekraczającej 36 stopni a często i niższej, od
                                                    jakiegoś czasu moja temp. wzrosła, zaczęło się od małej gorączki a w chwili
                                                    obecnej utrzymuje się 36,6. Drugim dobrym objawem jest to, że w tych tzw.
                                                    lepszych dniach mam trochę więcej siły i energii. Fakty te pozwalają mi mieć
                                                    nadzieję, że mimo wszystkich wątpliwości droga którą wybrałam jest słuszna.
                                                    Jeszcze jako ciekawostkę dodam, że ostatnio na wizycie u reumatologa
                                                    dowiedziałam się, że skoro żadne wyniki nie potwierdzają boreliozy to znaczy że
                                                    najprawdopodobniej mam tocznia, oczywiście pan dr chce włączyć sterydy. Badanie
                                                    przeciwciał jądrowych ANA nie potwierdziły tej diagnozy, ciekawe jaka teraz
                                                    będzie decyzja pana dr.
                                                    Pozdrawiam wszystkich cierpiących i walczących.
                                                    Gosia
                                                  • maljan18 Re: Zaczęłam terapię ziołami 14.08.09, 23:20
                                                    ^
                                                  • maljan18 Re: Zaczęłam terapię ziołami 14.08.09, 23:22
                                                    Nie za wesoło ze mną, dalej na ziołach.
                                                  • maljan18 Re: Zaczęłam terapię ziołami 07.09.09, 12:05
                                                    ^
                                                  • dor-ast Re: Zaczęłam terapię ziołami 07.09.09, 14:56
                                                    Gosia przeczytałam cały twój wątek co u ciebie jak leczenie
                                                    ziołami,jak się czujesz?
                                                  • maljan18 Re: Zaczęłam terapię ziołami 30.09.09, 22:38
                                                    Witam, kurcze gdybym wiedziała że jeszcze kogoś interesuje moje leczenie to
                                                    odpowiedziałabym szybciej.
                                                    Od czasu gdy zaczęłam stosować zioła zaobserwowałam systematyczną powolną
                                                    poprawę. Idzie to bardzo powoli ale też dawki ziół staram się zwiększać bardzo
                                                    ostrożnie (po ziołach też niestety dość mocno herxuję).Nadal miewam zjazdy
                                                    samopoczucia ale są jakby łagodniejsze i trochę krótsze. Mniej mnie bolą mięśnia
                                                    i stawy, nie mam zawrotów głowy, coraz częściej normalna temp. ciała. Nie jest
                                                    to jeszcze super forma, jeszcze jestem dosyć słaba, mam dość niskie ciśnienie
                                                    ale postawiłam na zioła i staram się tego konsekwentnie trzymać. Ostatnio
                                                    najbardziej dokucza mi suchość w gardle, muszę ciągle coś popijać, jest to
                                                    cholernie denerwujące. Może ktoś też miał taką dolegliwość i mógłby coś
                                                    poradzić. Pozdrawiam wszystkich, i pytajcie jak chcecie wiedzieć coś więcej,
                                                    Gosia


                                                  • 1-ludka Re: Zaczęłam terapię ziołami 01.10.09, 10:12
                                                    Mnie tez bardzo to interesuje,byc moze sie w przyszlosci przezuce na
                                                    ziolka.A te suchosc w gardle tez mialam i niestety tylko popijanie
                                                    wody mi pomagalo choc na krotko ale zawsze cos lepiej.Pisz raz na
                                                    jakis czas jak tam terapia.Pozdrawiam
                                                  • kleszczorak Re: Zaczęłam terapię ziołami 01.10.09, 19:09
                                                    maljan18 napisała:
                                                    >Ostatnio najbardziej dokucza mi suchość w gardle, muszę ciągle coś popijać, jest to cholernie denerwujące. Może ktoś też miał taką dolegliwość i mógłby coś poradzić.<

                                                    Na suchość w gardle rozgryzałam kapsułkę z tranem.
                                                    Pomogło na nauczycielskie gardło w bardzo trudnej sytuacji.
                                                    Pozdrawiam
    • izek.1 Re: Moja historia choroby 01.10.09, 11:39
      Jak tylko masz siłę to pisz,bo czytamy..Ja swój wątek też staram się co jakiś
      czas uzupełniać z myślą,że może ktoś znajdzie tam jakąs wskazówkę dla
      siebie.Pozdrawiam.
      • maljan18 Re: Moja historia choroby 01.10.09, 20:55
        Bardzo wam dziękuje za porady, cieszę się że nie jestem sama w swojej walce smile
        • emvaldi Re: Moja historia choroby 02.10.09, 00:10
          Wiesz ja w sumie przez pierwszych parę miesięcy byłem na ziołach
          tzn. rdest (w sumie w różnych formach proszku i kapsułek)oraz Cats
          Claw a teraz od miesiąca dołączyłem unidox 2 x po 200 więc całkiem
          odwrotnie niż u Ciebie smile
          największe herxy miałem na początku jak wprowadzłem Cats Claw (jakoś
          tak przy 4 gramach się zaczęło smile) ...........a potem już raczej
          taka powolna bardzo powolna poprawa. Zauważyłem, że Unidox (nie
          licząc pobolewania po wzięciu dawki (biorę w środku posiłku i
          jeszcze czasem dołączam siemie lniane) trochę mi psuje parametry
          krwi ale chyba działa pewnie też na te krętki smile
          Napisz jaką dawkę bierzesz w tej chwili tego rdestu i w jakiej
          formie (proszek, tabletki czy kapsułki) ????
          pozdrawiam
          • maljan18 Re: Moja historia choroby 01.11.09, 17:22
            Witam,
            nadal wcinam ziółka i nadal obserwuję powolną systematyczną poprawę.
            Niektóre objawy prawie całkiem ustąpiły, unormował się puls i ciśnienie, jest
            niskie ale stabilne, mam więcej siły. Okresowo pojawiają się inne objawy, np.
            drętwienie kończyn i ból stawów ale są jakby łagodniejsze. Coraz rzadziej mam
            nieprzespane noce. Jestem nadal na bardzo małej dawce ziół (biorę rdest i
            andrographis) ale staram się sukcesywnie zwiększać chociaż po 1/4 kapsułki.
            Myślę, że nie bez znaczenia jest tutaj odpowiednia dieta, wyeliminowałam cukier,
            pozwalam sobie tylko na łyżeczkę miodu dziennie ew. powidła bez cukru, pieczywo
            tylko żytnie razowe, przetwory też tylko z mąki razowej, poza tym oczywiście
            inne suplementy, probiotyki.
            Oprócz leczenia, bardzo ważne jest nastawienie psychiczne. Ostatnio dużo na ten
            temat czytałam, i sądzę że w wielu przypadkach sami jesteśmy winni tego że
            leczenie nic nie daje lub idzie w złym kierunku. Każda terapia może być
            skuteczna jeśli nauczymy się wsłuchiwać w swój własny organizm i obserwować
            znaki które próbuje nam wysyłać.
            Ważne jest pozytywne nastawienie do tego co robimy i wiara w skuteczność naszego
            wyboru. Poza tym z własnych obserwacji ludzi i świata wnioskuję, że ludzie
            pogodni, życzliwie nastawieni do siebie i innych ludzi jeśli już zachorują to
            szybciej wracają do zdrowia.
            Sama jestem przykładem, że trudno zmienić wieloletnie nawyki myślowe.
            Zwalczyć strach, nieufność, złość na niesprawiedliwość losu, wszystkie te
            negatywne emocje zamienić na pozytywne, zaufać że nasze decyzje okażą się
            słuszne. Wierzę że to działa i bardzo pomaga w leczeniusmile Pozdrawiam,
            Gosia
            • ewa475 Re: Moja historia choroby 01.11.09, 18:55
              Z wielką uwagą czytam Twój wątek,coraz bardziej dojrzewa we mnie chęć dołożenia
              sobie ziół,Twoja determinacja jest zaraźliwasmile
              Pisz,to dla nas bardzo ważne.
              Mam kłopot z ziołami,próbowałam chińskich,ciężkie długotrwałe bóle głowy,nie
              dało się wytrzymać.
              Z zalecanych ziół piłam Smilax,na oczyszczanie raczej bo nie za wielkie ilości.
              I Sagradin w sporych dawkach dość długi czas.
              Obecnie zjadam korzeń Omanu na babesję,no i herxuję.Nie biorę wiele,a tu by
              trzeba się przekonać i zwiększać dawkę!
              Z ziołami to tak jest,że trudno powiedzieć,dlatego Twoje spostrzeżenia i opis są
              tak ważne.
              Pozdrawiam serdecznie,Ewa.
              • szila2008 Re: Moja historia choroby 01.11.09, 19:21
                Ja również przeczytałam twój wątek.Po twoim ostatnim wpisie już
                czuć,że z tobą lepiej.A znalazłaś pracę?Ja jestem już 8 miesięcy na
                abx i nie wiem ile jeszcze uda się pociągnąć szczególnie,że zamiast
                lepiej jest gorzej.Tymi ziołami jestem zainteresowana od
                początku.Kupiłam nawet książkę niestety po angielsku cziężko
                czytać.Czy możesz coś więcej napisać o ziołach?Jakie bierzesz,gdzie
                zamawiasz i ile kosztują?Jeśli to nie problem dla ciebie.Wiem,że
                jest o tym wątek ale bardzo długi i nie umiem się w nim odnależć.
              • naszakasia Re: Moja historia choroby 01.11.09, 19:22
                Ja "zajadam" się Betuleco. Próbował ktoś? Wyciąg z brzozy na bazie alkoholu. Nie
                należy do rarytasów, ale podobno pomaga. Oczyszcza organizm.
                • maljan18 Re: Moja historia choroby 02.11.09, 10:34
                  Niektóre zioła mają bardzo silne działanie, więc nie ma sensu na siłę pakować w
                  siebie książkowe dawki. Każdy organizm jest inny, na jednych działa już
                  minimalna dawka i powoli dochodzą do siebie, a ktoś inny nawet na dużych dawkach
                  słabo wraca do zdrowia. Są osoby które mają problem z oczyszczaniem się z
                  toksyn, a jest to niestety przypadłość wielu osób z długoletnią chorobą i
                  brakiem odporności, wtedy leczenie idzie bardzo opornie. Myślę, że trzeba się
                  obserwować i nie robić nic na siłę. Ja wiele informacji czerpałam właśnie z
                  wątku Protokół Buhnera, bardzo pomagają mi Kinga i Paweł z forum.
                  Z moim leczeniem też bywało już bardzo różnie, bywałam zniechęcona i gdyby nie
                  ich pomoc to może nawet bym już się poddała.
                  Szila pytałaś mnie o pracę, mam to szczęście, że udało mi się załatwić
                  świadczenie rehabilitacyjne, oczywiście nie na boreliozę tylko na fibromialgię,
                  więc przynajmniej przez najbliższe pół roku mogę się skupić na leczeniu.
                  Pozdrawiam smile
                  • maljan18 Re: Moja historia choroby 02.11.09, 10:47
                    Podaję adres sklepu, w którym ja zamawiam zioła:
                    www.1stchineseherbs.com/lyme_disease.html
                    Zamawiam tam rdest, andrographis, kapsułki żelowe, a przy pierwszym zamówieniu
                    dodatkowo maszynkę do kapsułkowania.
                    Wydaje mi się, że koszt leczenia jest mniejszy niż przy abx-ach
                    • szila2008 Re: Moja historia choroby 02.11.09, 13:10
                      Dzękuję za informację.
                      • maljan18 Re: Moja historia choroby 17.11.09, 14:39
                        ^
                        • maljan18 Re Infekcja bakteryjna 28.11.09, 23:01
                          Witam,
                          właśnie zaczynam wychodzić na prostą po przebytej infekcji bakteryjnej.
                          Trwało to dosyć długo, prawie 2 tygodnie, w międzyczasie 2 razy miałam wrażenie że już jest lepiej i chyba trochę się przeforsowałam, bo objawy wracały. W czasie choroby trochę wariował mi puls i skakało ciśnienie ale teraz wszystko wraca do normy, poza tym żadnych innych objawów boreliozy. Jedyne co w ostatnim czasie nie daje mi spokoju to moja nadwątlona psychika, niestety ale też trochę ulegam medialnemu szumowi wokół świńskiej grypy. Nawet próbuję sama sobie tłumaczyć, że przecież grypa istniała od zawsze, jedni przechodzili ją lżej a inni ciężej ale nigdy aż tak nie straszono ludzi. Swoją drogą to dość dziwne, a nawet podejrzane.
                          Ale nie dajmy się zwariować, chyba najgorsze dla nas co może być to strach, a można go wyczuć w wielu wypowiedziach na forum.
                          Pozdrawiam wszystkich i życzę aby udało się nam zachować do tego wszystkiego trochę dystansu,
                          Gosia
                          • szila2008 Re: Re Infekcja bakteryjna 29.11.09, 15:37
                            Najlepiej nie myśleć o najgorszym a nawet unikać słuchania tych
                            tematów.Już samo nasze leczenie objęte jest dużym ryzykiem,albo
                            np.chinolony o których też piszą wiele złego.Ja poprostu nie czytam
                            i nie oglądam zagrożenień bo potem nie dałabym psychicznie rady.Co
                            ma być to i tak będzie a wierzę,że nad nami ktoś czuwa.
                            • maljan18 Re: Re Infekcja bakteryjna 04.01.10, 23:37
                              ^
                              • maljan18 Re:Problemy jelitowe 15.02.10, 12:23
                                Witam,
                                po przeszło półrocznym leczeniu ziołami ze skutkiem pozytywnym musiałam zrobić
                                przerwę na podreperowanie żołądka i jelit, które bardzo mocno dawały mi już
                                ostatnio w kość. W czasie tej przerwy stosowałam aloes i olej z rokitnika,
                                wprawdzie żołądek trochę podreperowałam ale z jelitami jest różnie. Po tygodniu
                                stosowania powyższych suplementów zaczęły pojawiać się bóle stawów i mięśni, a
                                ja ogólnie czułam się rozbita. Ponieważ nie wiem czy te dolegliwości są skutkiem
                                stosowania aloesu ( też jest bakteriobójczy), czy może przyczyniła się do tego 2
                                tygodniowa abstynencja od ziół postanowiłam znowu wrócić do mojego ziołowego
                                zestawu, czyli rdest i andro. Jeśli jelita się nie uspokoją będę musiała przejść
                                na odwary.
                                Po mimo pojawiających się znowu bóli to i tak moja kondycja w chwili obecnej
                                jest o wiele lepsza niż ta sprzed 6 miesięcy gdzie przynajmniej 2 razy w
                                tygodniu miałam okresy odlotu, kiedy nie wiedziałam czy wzywać pogotowie czy uda
                                mi się samej to jakoś przetrwać. Na pewno jestem silniejsza, ciśnienie,
                                temperatura, wyniki w tym próby wątrobowe, wszystko o.k. Normalnie funkcjonuję,
                                choć nie jest to kondycja taka jak parę lat temu przed chorobą kiedy miałam na
                                prawdę dużo energii. Wieczorem jestem już bardzo zmęczona i szybciej chodzę spać
                                t.j. o godz. 22. Myślę, że mój organizm jest już dosyć zmęczony długotrwałą
                                walką, ale wierzę, że droga którą wybrałam jest słuszna więc będę się tego
                                trzymać, pozdrawiam
                                Gosia
                                • szila2008 Re:Problemy jelitowe 15.02.10, 13:23
                                  Swoim wpisem dajesz nadzieję tym którym abx nie bardzo
                                  pomagają,np.mi.Jednak lepiej brać zioła niż nic nie dające
                                  abx.Czekam na przetłumaczenie książki.Pozdrawiam,Wiola
                                  • piwis78 Re:Problemy jelitowe 15.02.10, 14:34
                                    dolaczam sie do ciebie i myśle ze ziola są dobre. Piwis78
                                    • kleszczorak Re:Problemy jelitowe 15.02.10, 15:22
                                      Dobrze, że piszesz.
                                      Gdy nasze trzustki i wątroby powiedzą dość jest nadzieja, że walki nie zakończymy.

                                      Pozdrawiam
                                      • maljan18 Re:Problemy jelitowe 16.02.10, 09:40
                                        Nie twierdzę, że abx są złe, przecież sama zdecydowałam się na leczenie metodą
                                        ILADS i musiałam przerwać bo po krótkotrwałej remisji organizm z dnia na dzień
                                        zaczął mi siadać. Wiadomo, że biorąc abx nasz organizm ma do przerobienia
                                        podwójną ilość toksyn, z bakterii i z antybiotyku, więc nie dziwne, że czasami
                                        już nie daje rady. Jak już kiedyś wspominałam każdy człowiek jest inny, więc
                                        trzeba się uważnie obserwować i wyciągać wnioski z tych obserwacji. Trochę też
                                        zaufać sobie i swojej intuicji, nie robić nic na siłę, bo jakaś "mądra głowa"
                                        powiedziała, że tak trzeba.

                                        kleszczorak napisała:

                                        > Dobrze, że piszesz.
                                        > Gdy nasze trzustki i wątroby powiedzą dość jest nadzieja, że walki nie zakończy
                                        > my.
                                        >
                                        > Pozdrawiam
                                        Jeśli trzustka odmówi posłuszeństwa to już raczej nic nie pomoże,
                                        jest to organ bez którego raczej żyć się nie da, a niestety nie regeneruje się i
                                        na wymianę też nie można liczyć.
                                        • pepefresh Re:Problemy jelitowe 16.02.10, 12:02
                                          z moich informacji aloes jest zdecydowanie nie wskazany przy
                                          leczeniu boleriozy,tez sie leczę ziołami dopiero pierwszy miesiąc i
                                          już czuję poprawę,a mam neuroboleriozę i byłem już
                                          umierający,najcenniejsze informacje zawdzięczam evaldi z forum.
                                          mam nadzieję ,że nie będę zmuszony brać abx wystarczy poczytać dużo
                                          o antybiotykach o ich składzie ,działaniu i o odporności bakteri na
                                          nie i tyle,ja wysiadłem po 5 dniach biotraksonu,tini i azitroxu ,o
                                          skutkach ubocznych abx duzo sie nie mówi ,firmy farmaceutyczne
                                          utrzymuja szpitale ,kliniki,szkolenia itd,mam znajomych pracujących
                                          na wysokich stanowiskach w firmach farmaceutycznych i wiem co tam
                                          się dzieje aż strach o tym pisać jaką moc maja pieniądze.
                                          Mam nadzieję,że nie będę musial brać abx,a jeżeli juz to pulsacyjnie
                                          a na rozbijanie cyst to citrosept a nie tini który masakruje ścięgna
                                          i stawy przecież abx wypłukują wapń z kości a wiadomo czym to grozi.
                                          moim zdaniem ciągłe branie abx prowokuje bakterie do zamykania się w
                                          cysty nawet na kilka lat co jest udowodnione,z tąd też wybór w razie
                                          potrzeby metody pulsacyjnej.Na razie biorę zioła i suplementy ,kilka
                                          dolegliwości,które dręczyły mnie kilka lat już ustąpiła,zobaczymy co
                                          będzie dalej...
                                          • szila2008 Re:Problemy jelitowe 16.02.10, 12:42
                                            A co dokładnie bierzecie z ziół?
                                            • pepefresh Re:Problemy jelitowe 16.02.10, 13:20
                                              zioła
                                              rdest japoński +resveratrol dodatkowo w kapsułkach
                                              cats claw proszek
                                              andrographis
                                              eleuthero -syberyjski
                                              liść oliwny ale konkretny z najlepszego zródła na bart i inne
                                              brzydale
                                              za 2 tygodnie dołącze jeszcze stephanie oraz kurkumine te dwie to
                                              na oczy i mięśnie
                                              dodatkowo protokół na stawy i mięśnie gdyz bolerioza nam to po
                                              prostu zjada (osteoporoza,osteopenia)występuje przy każdych
                                              zakażeniach przewleklych więc trzeba wspomóc organizm w
                                              regeneracji,jeżeli chcesz to opiszę to dokładniej.


                                              • maroli1 Re:Problemy jelitowe 16.02.10, 15:56
                                                Witam!!!
                                                Czy moglibyście napisać czy te zioła można kupić w Polsce?
                                                • maljan18 Re:Problemy jelitowe 16.02.10, 17:06
                                                  Ja stosuję rdest japoński i andrographis, zamawiam je przez internet z Ameryki w
                                                  sklepie rekomendowanym przez Buhnera. Ale wiem, że niektóre zioła jak np. cats
                                                  claw, lub liść oliwny można kupić w Polsce.
                                                  Wszystkie ważne informacje dotyczące leczenia ziołami są zawarte w wątku
                                                  Protokół Buhnera. Szczególnie warte uwagi są wpisy osób, którzy na ziołach
                                                  wrócili do zdrowia.
                                                  Zastanawiam się czemu aloes jest niewskazany przy leczeniu boreliozy? Nigdzie
                                                  nie znalazłam takiej informacji, więc czy może mi to ktoś dokładniej wytłumaczyć.
                                                  • szila2008 Re:Problemy jelitowe 16.02.10, 17:35
                                                    Czy te odpowiedniki dostępne w naszych sklepach zielarskich są tak
                                                    samo wartościowe?
                                                  • pepefresh Re:majlan ---aloes 16.02.10, 19:28
                                                    Tak mówiąc krótko to można wywołać nim wielką GastroStrofę
                                                    Aloes jest świetny jako stosowany zewnętrznie …………. Natomiast jako
                                                    napój trzeba rozważyć za i przeciw,
                                                    z kilku źródeł wyczytałem, że trzeba na niego uważać gdyż można
                                                    nabawić się zapalenia całego przewodu pokarmowego.
                                                    Nawet Buhner, który jest największym w USA ekspertem od ziół i
                                                    napisał o nich sporo poczytnych książek pisze o Aloesie stosowanym
                                                    wewnętrznie:
                                                    Przeciwskazania: Hemoroidy, ciąża
                                                    Działania uboczne: Aloes zażywany wewnętrznie wywołuje podrażnienia
                                                    i piekący świąd w okolicy odbytu oraz powoduje aktywne zapalenia
                                                    przewodu pokarmowego.
                                                    Aloes się świetnie sprzedaje bo firmy robią na nim niezły biznes ale
                                                    trzeba rozważyć czy nie narobi więcej szkód niż pożytku
                                                  • maljan18 Re:majlan ---aloes 16.02.10, 21:47
                                                    Dziękuję za informacje na temat aloesu, kurcze, nie mam pomysłu co stosować na
                                                    te jelita.
                                                    Jeśli chodzi o nasze krajowe ziółka to wydaje mi się, że wiele zależy od firmy,
                                                    która takowe produkuje. Ja zażywałam cats clow firmy NOW, są to suplementy
                                                    dobrze przyswajalne, do produkcji których są używane same
                                                    naturalne składniki. Ale czy to prawda, któż to wie, trzeba samemu spróbować.
                                                  • pepefresh Re:majlan ---aloes 16.02.10, 22:48
                                                    a co stosujesz na ochronę i oczyszczanie układu pokarmowego? ,czy
                                                    wyeliminowałas wszelkie przetwory mleczne bo to bardzo ważne, cukry
                                                    itd.
                                                    bardzo wazne sa witaminy i to tylko te odpowiednie dla nas z
                                                    protokołu Buhnera i w odpowiednich ilościach,bo te witaminki z
                                                    poskich aptek to prawie jak placebo.
                                                  • emvaldi Probiotyki 17.02.10, 09:09
                                                    A probiotyki to Ty stosujesz ???? i jeśli tak to jakie ...........
                                                    przy boreliozie jest obniżona odporność do tego stres oraz zła dieta
                                                    i jesteś o krok od rozrostu drożdżaków. Te nasze zioła choć
                                                    teoretycznie mają działanie przeciwgrzybiczne to jest wielkie
                                                    prawdopodobieństwo, że w dawkach, które stosujemy mogą chyba też
                                                    troszkę niszczą florę bakteryjną w jelitach więc cały czas trzeba
                                                    jej pilnować i ją odbudowywać.
                                                  • maljan18 Re: Probiotyki 17.02.10, 11:58
                                                    Od niedawna piję siemię lniane, probiotyki też stosuję choć przyznaję, że po
                                                    odstawieniu abx zeszłam do niskich dawek. Poza tym magnez z wit. B6 firmy OLIMP,
                                                    selen z wit.E oraz chlorellę, od niedawna aloes z olejem z oliwek i cytryną.
                                                    Staram się nie jeść białej mąki i cukru ale poza tym nie stosuję jakiejś bardzo
                                                    rygorystycznej diety, myślałam że przy ziołach nie muszę. Kiedyś miałam
                                                    zdiagnozowaną helicobakterię i wrzody żołądka, więc myślałam, że odezwały się
                                                    stare problemy. Teraz myślę, że chyba problem jest bardziej złożony, ponieważ z
                                                    jelitami też dzieją się różne dziwne rzeczy.
                                                  • emvaldi Re: Probiotyki 17.02.10, 13:08
                                                    Aloes może zrobić wiele krzywdy w jelitach smile
                                                    Wystarczy poczytać na forach jakie problemy mają ludzie, którzy
                                                    opijali się Aloesem ....... np:

                                                    Wysłany: 19-11-2008


                                                    ---------------------------------------------------------------------
                                                    -----------

                                                    renataszneler, ja również mam nieokreślone zapalenie jelit.Aloesu
                                                    próbowałam i na mnie nie działał dobrze.Dosłownie po kilku minutach
                                                    od wypicia,gotowało mi się w brzuszku.No ale może na Ciebie podziała
                                                    inaczej.Pozdrawiam!





                                                    Piciu
                                                    Mistrzunio


                                                    Pomógł: 2 razy
                                                    Wiek: 35
                                                    Dołączył: 02 Wrz 2006
                                                    Posty: 285
                                                    Skąd: Kościan-Wielkopolska
                                                    Wysłany: 27-11-2008


                                                    ---------------------------------------------------------------------
                                                    -----------

                                                    Oj pamiętam sok z Aloesu który mi rodzinka z Australii
                                                    przysłała ,miał być panaceum na moje jelita, a okazało się że jazde
                                                    po nim miałem że.... eh....do dziś pamiętam.

                                                    Wysłany: 16-12-2008


                                                    ---------------------------------------------------------------------
                                                    -----------

                                                    Pandzia, nie no jasne, ze sie zastosuje. Ja chcialam kupic tabletki
                                                    takie na usuniecie opuchlizny, ale powiedzial, ze mam sobie darowac
                                                    na razie z powodu zawartosci aloesu, gdyz on zle wplywa na jelita
                                                    jesli choruja.
                                                    Nie mam zamiaru robic nic w tym temacie, gdyz to swietny specjalista
                                                    i mu po prostu ufam
                                                    Rowniez pozdrawiam.
                                                  • emvaldi Re: Probiotyki 17.02.10, 13:17
                                                    Dziennie 1 kapsułka Optimy plus mikstura taka zupa, którą tu prawie
                                                    wszyscy piją i oczywiście dieta jakaś mądra - polecam książkę Dieta
                                                    Stwórcy - to chyba jak dotychczas najmądrzejsze podejście do sprawd
                                                    zdrowotno- żywnościowych.
                                                    W 1994 r. Jordan Rubin był tylko cieniem dawnego siebie. W wyniku
                                                    choroby Leśniowskiego-Crohna w ciągu kilku miesięcy schudł ponad 35
                                                    kg, tak że w skrajnym stadium choroby ważył 47 kg – mierząc 182 cm
                                                    wzrostu. System odpornościowy młodego człowieka załamał się, przez
                                                    co zaczęły go trapić coraz straszniejsze dolegliwości: pasożyty
                                                    wewnętrzne, anemia, uczulenie pokarmowe, cukrzyca, rozdzierający ból
                                                    w okolicach brzucha, wycieńczająca i nieustanna biegunka, problemy z
                                                    krążeniem krwi, chroniczne zmęczenie, dolegliwości wątroby,
                                                    artretyzm, bezsenność, utrata owłosienia, doznał także infekcji
                                                    prostaty i pęcherza moczowego; wpadł w ciężką depresję.
                                                    Młody chłopak próbował ratować się na wiele sposobów, ale nie
                                                    pomogły mu ani medycyna konwencjonalna, ani alternatywna. Ponad 70
                                                    lekarzy w siedmiu krajach wypróbowało na nim 500 różnych terapii,
                                                    wszystko na nic. Ostatni ze specjalistów, który podjął się jego
                                                    leczenia, w końcu odesłał go do domu na wózku inwalidzkim – tylko po
                                                    to, aby mógł umrzeć w spokoju.
                                                    Jednak Rubin nie poddawał się, a sił dodawała mu wiara w Boga. Jak
                                                    sam przyznaje – ocalał, gdyż zaufał tylko i wyłącznie Stwórcy. Z
                                                    pożywienia wyeliminował rzeczy zakazane w Starym Testamencie, sięgał
                                                    wyłącznie po ekologiczne, naturalne produkty. Do pożywienia dołączył
                                                    zbawienne szczepy bakterii, obecne w glebie i produktach
                                                    sfermentowanych, które nie występują w przemysłowo produkowanej
                                                    żywności. Zmiana sposobu odżywiania się przyniosła efekt –
                                                    dolegliwości mijały jedna po drugiej. Po wyzdrowieniu nie doznał
                                                    nawrotu żadnego z objawów choroby.
                                                  • maljan18 Re: Probiotyki 18.02.10, 16:22
                                                    Łykam ten aloes od dwóch tygodni, w małych ilościach - 2 łyżki dziennie i nie
                                                    zauważyłam raczej nic niepokojącego ze strony przewodu pokarmowego. Przestał
                                                    mnie boleć żołądek więc uważam, że chyba na razie jest o.k. Co do książki o
                                                    terapii Gersona, to zamierzam ją kupić.
                                                    Ta dieta to na pewno nie głupia sprawa, może uda mi się zastosować coś z tych
                                                    porad w praktyce. Dziękuję za porady i pozdrawiam.
                                                  • emvaldi Re: Probiotyki 18.02.10, 16:42
                                                    Nie chodziło mi o książkę z terapią Gersona, którą również czytałem -
                                                    ona jest ok ale w przypadku np.raka - tyle, że nie jest to dieta do
                                                    stosowania na całe życie smile

                                                    Miałem na myśli książkę "Dieta Stwórcy"
                                                    www.dobryskarbiec.pl/osc/dieta-stworcy-p-4599.html
                                                    To jest prawdziwa rewelacja - nie spotkałem się (a znam naprawdę
                                                    sporo podejść kulinarnych do zagadnienia zdrowia) z takim
                                                    fenomenalnym, mądrym i potwierdzonym naukowo podejściem do tej
                                                    dziedziny naszego życia.


                                                  • emvaldi Re: Probiotyki 18.02.10, 16:47
                                                    a co do aloesu to ja też kiedyś go popijałem ale to był duży błąd -
                                                    aloes może czasem pomóc w podrażnieniach śluzówki żołądka ale za to
                                                    potrafi uderzyć w jelita powodując ich aktywne zapalenie co może
                                                    mieć dużo gorsze skutki niż zaczerwieniona błona żołądkowa smile
                                                  • maljan18 Re: Probiotyki 18.02.10, 18:56
                                                    Miałam na myśli właśnie tą książkę "Dieta Stwórcy"smile No po tym wszystkim co
                                                    piszesz o tym aloesie to już teraz rzeczywiście mam wątpliwości,chyba go
                                                    odstawię, tylko szkoda mi kasywink
                                                    Gdybyś mógł mi napisać, gdzie mogę zamówić optimę i jakie to są koszty?
                                                  • emvaldi Re: Probiotyki 18.02.10, 19:26
                                                    Nie martw się ja też mam kupioną jeszcze całą litrową nierozpoczętą
                                                    butlę Aloesu i to w wersji BIO, która nie była tania sad
                                                    Optimę możesz kupić tutaj:
                                                    www.iherb.com/Nature-s-Way-Primadophilus-Optima-True-Potency-35-Billion-CFU-60-Vcaps/4932?at=0
                                                    to jest duża butelka 60 kapsułek.
                                                    do tego doliczą Ci Vat od całości zamówienia plus koszty przesyłki
                                                    (najlepiej przez UPS) - więc opłaca się robić zamówinia w okolicach
                                                    100 do 120 USD gdyż koszt przesyłki wtedy się rozkłada na więcej
                                                    supelmentów.
                                                    Najważniejsze, że jest zima i paczki z Optimą z Iherb.com (gdyż
                                                    celnicy ją dobrze znają i nie ma kłopotów z odprawą tak jak w
                                                    przypadku innych suplementów) idą do Polski nawet w 4 dni. To jest
                                                    bardzo ważne gdyż Optima aby nie traciła na mocy musi być
                                                    przechowywana w lodówce.
                                                    Jedna kapsułka dziennie ........najlepiej na noc przed snem plus
                                                    mikstura i za czas jakiś powinnaś czuć się lepiej smile


                                                  • emvaldi Re: Probiotyki 18.02.10, 19:29
                                                    Koszty przesyłki opłacasz razem z kwotą zamówienia kartą kredytową.
                                                    Vat płacisz kurierowi UPS przy odbiorze przesyłki w Polsce.
                                                  • maljan18 Re: Probiotyki 11.04.10, 15:13
                                                    ^
                                                  • maljan18 Re: Probiotyki 20.04.10, 14:35
                                                    U mnie ostatnio niestety duże pogorszenie, chyba przechodzę jakąś infekcję
                                                    bakteryjną, choć do końca sama nie wiem co mi jest.
                                                    Ostatnio było całkiem o.k., pomijając oczywiście krótki okres po zwiększeniu
                                                    dawki rdestu. Mój mąż rozchorował się na jakąś infekcję grypopodobną, u niego
                                                    wszystkie objawy książkowe wysoka temp., ból mięśni, osłabienie. Po paru
                                                    godzinach mnie także powaliło, mięśnia mnie nie bolały, temp. raz rosła do 37,5
                                                    potem 37, aż po 2 dniach spadła do 35,5, bardzo silne osłabienie. On już prawie
                                                    zdrowy a ja ledwo zwlekam się z łóżka. W tej chorobie już wszystko przestaje
                                                    mnie dziwić, sama nie wiem czy się od niego zaraziłam, czy może miałam jakiegoś
                                                    dziwnego herxa. A może już już zrobiłam się taka przewrażliwiona i sam strach
                                                    przed infekcją wywołał takie objawy.
                                                    Na razie wzięłam na przetrzymanie, popijam rosołek i czekam na lepsze dni.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • szila2008 Re: Probiotyki 21.04.10, 21:28
                                                    Jakoś na wiosnę duzo jest pogorszeń,dziwne.
                                                  • maljan18 Re: Probiotyki 03.06.10, 13:13
                                                    ^
                                                  • maljan18 Poprawa 01.07.10, 16:47
                                                    Nie chce zapeszac ale prawie od miesiaca czuje sie bardzo dobrze. Ziol na razie
                                                    nie zwiekszam poniewaz stosuje miksture oczyszczajaca (aloes w minimalnej
                                                    ilisci), oliwa z oliwek, cytryna. Lepsze okresy trwaja coraz dluzej, oby tak
                                                    dalej a bedzie o.k. Przepraszam za bledy ale chwilowo nie mam polskich znakow w
                                                    klawiaturze. Pozdrawiam wszystkich Gosia
                                                  • pepefresh Re: Poprawa 01.07.10, 18:22
                                                    u mnie tez dobrze ,przechodzę chyba na pulsacyjne
                                                    ziołowanie,ciągnąłem 6 miechow cały protokoł łącznie z tym na
                                                    tkankę,pozdrawiam
                                                  • xsenia.pl do Pepefresh 01.07.10, 22:31
                                                    czesc.jestem bardzo zainteresowana ziolami, ale nie mam o nich
                                                    zielonego pojecia.czy mozesz mi jakos pomoc.dziekuje serdecznie.
                                                  • maljan18 Re: do Pepefresh 05.07.10, 13:05
                                                    Myślę ze 6 m-cy to jednak za krotko, tu chodzi o max.podniesienie organizmu.
                                                    Xsenia, jeśli jesteś zainteresowana leczeniem ziołami to czytaj protokół
                                                    Buhnera, tam znajdziesz wszystko włącznie z dawkowaniem
                                                  • pepefresh Re: do Pepefresh 05.07.10, 20:11
                                                    zioła zamawiasz w sklepie internetowym
                                                    www.1stchineseherbs.com.,,część ziół na i.herb.com i suplementy na
                                                    tkankę łączna,,wchodzisz na strone wpisujesz kod produktu ,płacisz
                                                    karta i tyle jak będziesz robic zamówienie to daj znac to ci podam
                                                    nazwy,co i ile brac i co kupic tez ci podam,Lidia_podlejska2op.pl
                                                  • xsenia.pl Re: do Pepefresh 08.07.10, 18:32
                                                    bardzo bym chciala wyprobowac te ziola ale nie mam zielonego pojecia
                                                    co i jak trzeba zrobic, jestem bezradna w tym temacie.czy mozecie
                                                    jakos pomoc.jak sie zamawia te ziola i jakie.dziekuje.
                                                  • maljan18 Poprawa 18.11.10, 21:53
                                                    Witam wszystkich i przepraszam, że tak długo nie pisałam ale moje życie nabrało takiego tempa, że ostatnio bardzo rzadko siadam do komputera.
                                                    Czuję się dobrze i na tyle stabilnie żeby móc normalnie funkcjonować. Pracuję, zajmuję się domem, biegam po sklepach i chodzę na spacery. Jestem szczęśliwa i cieszę się każdym normalnie spędzonym dniem jak dziecko, szczególnie jak przypomnę sobie co się ze mną działo jeszcze nie tak dawno.
                                                    Wiem, że nie jestem całkiem zdrowa, czasami coś poboli tu czy tam, na jesień odzywają się stawy, szybciej też się męczę niż kiedyś, ale w porównaniu z tym co było kiedyś to jest niebo i ziemia albo odwrotnie.
                                                    Domyślam się, że dzisiaj jest dobrze a jutro może być różnie ale na razie nie zaprzątam sobie tym głowy tym bardziej, że od kiedy zaczęłam stosować zioła to cały czas małymi kroczkiami następowała poprawa.
                                                    Zastanawiam się co miało największy wpływ na mój powrót do zdrowia, na pewno wielką rolę odegrały tu zioła, dieta, suplementy i gimnastyka ale jak sięgam pamięcią wstecz to spektakularna poprawa nastąpiła gdy po długim zmaganiu się z samą sobą otworzyłam swoje serce dla Boga, oddałam się w Jego ręce i automatycznie zrzuciłam z siebie ogromny ciężar dostając w zamian spokój i ukojenie.
                                                    Może niektórych zanudzam tymi wywodami ale własnie takie są moje odczucia.
                                                    Pozdrawiam wszystkich
                                                    Gosia
                                                  • pepefresh Re: Poprawa 24.11.10, 17:52
                                                    ciesze się ,że u Ciebie coraz lepiej,u mnie też ,niektóre osoby tu na forum twierdzą ,że metody których używamy w leczeniu to jakaś kpina i czary ,niech tam będzie mogą to być czary ważne ,że działają,pozdrawiam.
                                                  • xsenia.pl Re: Poprawa-do Pepefresh 24.11.10, 19:55
                                                    Pisalam do Ciebie meila w sprawie ziół ale niestety nie otrzymalam odpowiedzi.jak mozesz prosze o odpisanie.pozdrawiam.
                                                  • pepefresh Re: Poprawa-do Pepefresh 24.11.10, 23:07
                                                    pisz na gg 28648692 bo na poczte forum to wogóle nie wchodzę i na to forum też coraz mniej bo jak coś napisze o ziołach to niektórzy fascynaci abx zaraz ujadają bez sensu i nic konstruktywnego z tego nie wynika.pzdr.
                                                  • 1.teresa zioła 25.03.11, 11:51
                                                    Co u Ciebie słychać ,jak leczenie?
                                                  • maljan18 Re: zioła 11.07.11, 09:58
                                                    ^

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka