Witam Wszystkich!
Choruję prawdopodobnie od kilku lat, diagnozę postawiono rok temu, leczę się i
śledzę forum prawie 12 miesięcy.
Od dawna noszę się z zamiarem rozpoczęcia własnego wątku z opisem przypadku,
ale to wymaga mobilizacji, której cały czas mi brakuje.
Tymczasem, mam do Was prośbę o pomoc, bo jeden z objawów nie daje mi spokoju
od dłuższego czasu.
Parę miesięcy temu zaczęły mi doskwierać problemy żylne (krążeniowe?) –
nabrzmiałe, czasem bolesne i gruzłowate żyły na całym ciele, pajączki, sina
lub marmurkowa skóra. Najgorzej wyglądają ręce i nogi, i niestety brzuch,
który jest usiany siatką mniejszych i większych wystających żył, przy czym
niektóre z nich sprawiają wrażenie poskręcanych. Poza tym zmienił mi się
wygląd pępka, który z wklęsłego i małego stał się duży i wypukły jak u kobiet
w ciąży. Obserwuję też na brzuchu jakby „bloki” („zbitki”

mięśniowe (w czasie
choroby wielokrotnie pojawiały się u mnie bardzo bolesne skurcze mięśni
brzucha). Dodam, że wcześniej mój brzuch był płaski i dość umięśniony (należę
do osób raczej chudych). Proszę powiedzcie czy borelioza lub jej leczenie mogą
wywoływać taki efekt? Czy ktoś z Was zaobserwował u siebie podobny objaw? Z
góry dziękuję za pomoc.