an-qa
19.07.09, 00:07
Witam
Wydaje mi się, że mogę być kolejną ofiarą boreliozy.
Na przełomie kwietnia i maja znalazłam na udzie kleszcza, usunęłam
go, ale w miejscu ugryzienia powstal siniec wielkości 1-2cm. Kiedy
po dwóch tygodniach nie zniknął poszłam do lekarza. Dostałam
doksycyklinę i skierowanie do dermatologa, który kazał wykonać
badani krwi na okoliczność boreliozy (nie pamiętam co to było za
badanie, ale przypuszczam, że jakieś podstawowe). Po kilku dniach
przyszły wyniki gdzie wyszło, że jest OK.
Minął miesiąc a na mojej drugiej nodze pojawił się kolejny siniak.
Najpierw myślałam, że się uderzyłam, ale gdy zaczął blednąć od
środka a obwódka zrobiła się różowa to się zaniepokoiłam.
Nic mnie nie boli, nie sztywnieje, nie mam gorączki ani żadnych
innych objawów,, o których czytałam na forum.
Tylko ten rumień.
Ale, czy to możliwe, żeby wyniki były błędne?
Bo może to był zwykły siniak a ja niepotrzebnie panikuję.
Ale jeśli to borelioza to chyba lepiej zacząć leczenie wcześniej.
Jak myślicie co powinnam zrobić, czy już iść do lekarza, czy czekać.
I do jakiego lekarza się udać, bo ten dermatolog jakoś mi tu nie
pasuje. Może ktoś zna na terenie śląska dobrego lekarza, do którego
ewentualnie mogła bym się udać?
Pozdrawiam Anna