mpppm
09.11.13, 14:26
"Zdziwieni policjanci podeszli do mężczyzny, by go wylegitymować. 32-latek próbował w popłochu wyłączyć urządzenie. Jak się okazało, miał za pazuchą elektroniczny skaner z nastawionymi częstotliwościami policyjnymi. W trakcie interwencji funkcjonariuszy przez cały czas słychać było głos oficera dyżurnego."
"Mężczyzna tłumaczył, że nie wiedział, iż podsłuchiwanie policji jest karane. Po przesłuchaniu zwolniono go do domu, ale za podsłuchiwanie policji grozi mu grzywna, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności do dwóch lat."
Czytaj więcej na www.rmf24.pl/fakty/polska/news-wpadl-na-podsluchiwaniu-policji,nId,208770?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=msie
Sprawa z 2008r. Jednak dotyczy również naszych Siedlec.
Już kilka minut po zdarzeniu informacja jest na stronie www.
Oficer dyżurny straży, policji, dyżurny pogotowia w pierwszej kolejności kilka minut po zgłoszeniu informują media? Czy to nie jest chore?
www.tygodniksiedlecki.com/t22630-wybuch.w.szczeglacinie.htm
zdarzenie o 14.00 teraz jest 14.25 a informacja już była.