Gość: Bambi Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 13:16 Egzamin przed komisją na studia prawnicze: Egzaminator: - Dlaczego zdecydował sie Pan studiować na Wydziale Prawa Student: - Tato, nie wygłupiaj się.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 14:43 Odkryto nieznany list sw. Pawla do Koryntian. Zaczynal sie od slow: "Nie wyrzucajcie tego listu. To nie jest spam......" ---------------------------------- Wylowil wedkarz stara butelke. Widzi w srodku siedzi Dzin. Zaczyna wiec > pocierac szklo. > Trze, trze i nic. Nagle slyszy przytlumiony glos: > - Korek wyciagnij glupi ***** ---------------------------------- - Czesc tato, wrócilem!!! > Ojciec siedzacy przed komputerem, nie odrywajac wzroku od monitora pyta: > - A gdzies ty byl? > - W wojsku tato ---------------------------------- Hrabia do hrabiny: > - Czy bylabys sklonna odbyc ze mna stosunek? > - Nie... > - A czy moglabys sie polozyc to ja bym odbyl? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 18:03 W autobusie komunikacji miejskiej, > w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok. 4-5latek) mówi: > - Mamo ja chce usiąść! > - Ależ synku nie ma miejsca. > - Mamo! Ja chce usiąść !! > - Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca! > - Mamo! Ja chce usiąść !!!! Bo cos powiem !!! > - Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!! > Na to synuś na cały glos: > - A tata powiedział, ze masz zimna dupę !!!!!!! > ---------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 10:19 Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz. Już na następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców, który poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć spodnie aby mógł zbadać bolące miejsce i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie ma majtek. - Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał - Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ? - Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym panu spróbować. Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i wstąpił też do sklepu aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu założył je na tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po gospodarce, zadał świniom i poszedł spać. Rano jak miał to w zwyczaju szybko poleciał za stodołę walnąć porannego stolca. Jako, że był mróz, szybko zdjął spodnie kucnął nadął się, postawił klocka i podnosząc się zerknął za siebie. Na śniegu nie było nic. Wtedy przypomniał sobie o kalesonach : - Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej. Zaczął zapinać spodnie i znowu z podziwem dla wiedzy doktora powiedział : - I faktycznie bardziej ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi troche wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 10:43 Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda dziewczyna, całuje faceta w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością: - Kto to był?! - Moja kochanka - odpowiada mąż. - Wystarczy! Chcę rozwodu! - Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale oczywiście możesz zrobić jak zechcesz. W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną: - Kim jest ta dziewczyna obok Karola? - To jego kochanka - informuje ją mąż. - Nasza jest sympatyczniejsza. *************************************************** Malutki, bialy facet wchodzi do windy. Jest juz tam taki wielki Murzyn. Kiedy winda rusza, Murzyn mowi: - 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe jadro, Turner Brown. Malutki facet mdleje. Murzyn podnosi go z podlogi, cuci uderzeniami w twarz, potrzasa nim i pyta: - Kurcze, facet, cos nie tak? Malutki, bialy czlowiek odpowiada: - Przepraszam pana, ale prosze powtorzyc, co pan mowil. Murzyn patrzy z gory na czlowieczka i mowi: - 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe jadro. Nazywam sie Turner Brown. Malutki, bialy czlowiek mowi: - Dzieki Bogu, myslalem, ze pan mowi "turn around". *************************************************** Wchodzi murzyn w Moskwie do baru, patrzy po pólkach i nie wie co zamówic.Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklanke spirytusu.Barman otwiera lodówke,wyjmuje zmrozona butelke i nalewa do szklanki. Rusek wypija, robi "huuu" i nic. Murrzyn krzyczy "Dla mnie to samo!". Barman nalewa, murzyn wypija,zaczyna sie skrecac, kaszlec, rzygac,lzy mu ciekna a rusek klepie go w plecy i pyta: "Co koleś, za zimne?" *************************************************** Facet spędza popołudnie u kochanki. Nagle niespodziewanie do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi: - Kochanie, proszę cię wynieś śmieci. Facet w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach: - Ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna, ale ona to wymyśliła. Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi: - Kochanie, proszę wynieś te śmieci. Facet nic nie mówiąc bierze worek, idzie w kierunku śmietnika i mruczy do siebie pod nosem: - Cholera, cały dzień w domu siedzi i nawet nie może śmieci wynieść... *************************************************** W parku na ławce siedzi młoda, atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać. - Jaką książkę pani czyta? - "Geografię seksu". - I jaka jest główna myśl tej książki? - Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie. - Pani pozwoli, że się przedstawię: nazywam się Mojżesz Winnetou. *************************************************** Żona do swojego kochanka w łóżku: - Pamiętaj, jak wejdzie mój mąż to udajemy, że się nie znamy... *************************************************** Wchodzi sekretarka do gabinetu szefa. - Mam dla pana złą wiadomość... - Ale dlaczego zawsze masz dla mnie złe wiadomości? - żali się szef. - Nie mogłabyś przynajmniej raz powiedzieć mi czegoś dobrego? - No dobrze. Niech będzie dobra wiadomość - zgadza się sekretarka - Nie jest pan bezpłodny... *************************************************** Na pogotowie przywieźli faceta z nożem wbitym między żebra, lekarz przyjmujący: - Boli pana? - Tylko jak się śmieję. *************************************************** Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptem: - Kochanie, myślisz o tym co ja?? - Taaak! - I ile ci wyszło?? *************************************************** Jak poinformowała TVP, jest niemal na 100% pewne, że polska reprezentacja piłkarska pojedzie do Niemiec na Mistrzostwa Świata w 2006 roku... Trener Janas oznajmił, że każdy z naszych zawodników zebrał już po 20 kodów kreskowych ze Snikersów... *************************************************** Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika: - A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka. - A kogo by mi pani poleciła? *************************************************** Rozmowa dwóch dresów: - Siemano! Co robisz w sylwestra? - Klatke i triceps... *************************************************** Jak donosi telewizja wczoraj policyjne oddziały prewencji rozgoniły przy użyciu pałek demonstrację masochistów. Jeszcze nigdy obie strony nie miały takiej frajdy. *************************************************** W gabinecie chirurga, ze złamaną ręką siedzi nowy ruski: - Ma pan złamana rękę będziemy musieli założyć gips. - Koleś jaki gips? Kładź marmur ja płacę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Polak potrafi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:01 "Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto po przejrzeniu dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciągu czterech sekund odkręcić wszystkie koła od samochodu, nie dysponując przy tym żadnymi potrzebnymi narzędziami. Team Ferrari uznał to za mistrzowskie osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach o zwycięstwie lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko decyduje czas pobytu w boksie i zaproponował im pracę. Projekt jednak zakonczono równie szybko, jak go rozpoczęto: młodzi mechanicy co prawda zmienili wszystkie koła w ciągu czterech sekund, ale równocześnie kompletnie przelakierowali bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Google IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:29 elgoog.rb-hosting.de/index.cgi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Wiosna idzie ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 12:09 Facet chciał pozbyć się kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo, w lewo i tak aż na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta żony: - Jest kot? - Jest - odpowiada żona. - To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu! ----------------------------------------------------------- Tata jak przyszedłem na świat? - No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie . - Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a . - Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla . - Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "Ustawienia" . - Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem . - Wiec nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy" . ----------------------------------------------------------- Szli przez las Kubus i Prosiaczek. Prosiaczek zapytal: - Dokad idziemy Kubusiu? - Idziemy bic swiniaka. - A jak nam ucieknie? - pyta Prosiaczek Kubus na to: - Ja ci, cholera, uciekne! ----------------------------------------------------------- Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda Panie Doktorze? ----------------------------------------------------------- Przychodzi dziewczyna do spowiedzi. - Grzeszę co noc - mówi do księdza. - Ale jak? - pyta spowiednik. - No.. rozbieram się... leżę naga... i tak wodzę paluszkiem... - I co?! - pyta ksiądz. - Najpierw piersi..., później schodzę niżej... niżej... niżej.. .najniżej.. - I....?! I CO DALEJ...? - I wydłubuję brud spomiędzy palców i wącham. ----------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Autostrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:26 Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika Republiki. Francuz zaprasza go do okna: - Widzi pan tam autostradę? - Tak. - Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a róznicę przekazała mi. Dwa lata pózniej minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu: - Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, ze prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana... Polski minister podchodzi do okna: - Widzi pan tam autostradę? - Nie. - No właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Fotoradar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:31 Otóż wracał z jakiegoś szkolenia do swojej pracy, ogólnie pełen luz, uśmiech na twarzy, muzyczka leci, jednym słowem podróżnicza sielanka. Gdy jechał tak sobie, w pewnym momencie wyrwał go z tej miłej jazdy błysk flesza. Lekko zbity z tropu spogląda za siebie i zauważa stojący fotoradar, patrzy na licznik i ze zdziwieniem stwierdza że jedzie niecałe 50 km/h. Nie dało mu to spokoju, więc zawrócił i przejeżdża jeszce raz koło radaru z prędkością ok. 30 km/h......znowu błysk. Rozbawiony sytuacją postanawia poraz ostatni dać szanse radarowi, -może głupie urządzenie zepsute - myśli i znowu przejeżdża koło "sprytnego" radaru z prędkością 10km/h z przyklejona rozbawioną gębą do przedniej szyby.....tak, tak - znowu flesz. Ubawiony już na maksa jedzie do firmy, opowiada kolegom o całym zajściu, wszyscy mają ubaw po pachy. Wraca do domu, opowiada żonie i teściom o wszystkim, rodzinka cała rozbawiona. Po ok. dwóch tygodniach, gdy już wszyscy zapomnieli o sprawie, do drzwi znajomego zawitała Poczta Polska. Zdziwiony odbiera list polecony, otwiera go a tam.. trzy mandaty, każdy po sto złotych za....jazdę bez zapiętych pasów!! Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: Fotoradar 24.03.05, 08:49 No to nieźle Cię te trzy fotki kosztowały :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: Fotoradar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 09:05 zarejestrowano zdjęcia takiego auta ;) : www.crazyrussian.com/motor/pix/cars/skoda/skodahatul6lb.jpg www.crazyrussian.com/motor/pix/cars/skoda/skodaelol8at.jpg www.crazyrussian.com/motor/pix/cars/skoda/skodacockpit5iz.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:41 Leci amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi.Podchodzi do niego miła stewardessa i pyta: --Życzy pan sobie obiad? --A jaki jest wybór? --Tak lub Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi o studentach .... ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:59 Student przychodzi do sali egzaminacyjnej. Profesor trzyma w ręku trzy kartki z zestawami pytań i każe zdającemu wylosować jedną. Student bierze kartkę, ale po przeczytaniu prosi o pozwolenie na kolejne losowanie. Profesor zgodził się. Następny zestaw pytań także nie odpowiadał studentowi, więc prosi profesora o kolejne losowanie. Profesor na to: - Idź już. Dostajesz tróję. Zadowolony student wychodzi z sali, a asystent profesora pyta: - Dlaczego on student dostał tróję, przecież nie odpowiedział na żadne pytanie?! - Ale coś wiedział, bo szukał! - odpowiada profesor. ----------------------------------------------------- Rozmawiają dwaj studenci: - Jak mam napisać rodzicom, że znów oblałem egzaminy? - pyta jeden. - Napisz... - radzi drugi - ..."Już po egzaminach, u mnie nic nowego!'. ----------------------------------------------------- Wracający z imprezy studenci pytają taksówkarza: - Zawiózł by nas pan do akademika za dychę? - Nie. - A za trzy, cztery? - Dobra. Dojeżdżają. - Jesteśmy na miejscu - mówi facet. - No to chłopaki... Trzy cztery! Dzzziiięęęękkkkkuuujjeemmyyy! ----------------------------------------------------- Profesor do studentów w czasie wykładu: - Gdyby ci na końcu zachowywali się tak cicho jak ci na środku, co rozwiązują krzyżówki, to ci z przodu mogliby spokojnie spać. ----------------------------------------------------- Na egzaminie na uczelnię o profilu informatycznym komisja pyta kandydata, jakie zna komendy jakiegoś języka programowania. - Góra, dół, lewo, prawo i fajer... ----------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Superman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:52 Późno w nocy wraca mąż do domu. W przedpokoju zdejmuje płaszcz i zaczyna tłumaczyć się stojącej w drzwiach pokoju żonie : - Wiesz kochanie po pracy skoczyliśmy z kolegami na piwko. - Tak mój Supermenie - odpowiada żona - A potem poszliśmy całą grupą na mecz Górnika Łęczna. - Tak mój Supermenie. - Po meczu zaszliśmy do Ździśka Maliniaka pogadać o nowym cyklu produkcyjnym w naszym zakładzie. - Tak mój Supermenie - odpowiada jak katarynka żona Mąż już nieźle zirytowany pyta podniesionym głosem : - Czego do cholery jasnej nazywasz mnie cały czas Supermenem ? - Bo tylko Supermen zawsze zakłada majtki na spodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 16:17 - Słyszałeś? szef zmarł... - Tak... i cały czas się zastanawiam kto jeszcze... - Jak to "kto jeszcze"? - No tak, w nekrologu bylo "wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników" ---------------------------------------------------------- Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi: - Wszyscy nienormalni mają wstać! Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje jeden student. - No proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta studenta. - Czemu uważa się pan za nienormalnego? - Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi... ---------------------------------------------------------- Trzech turystów: Polak, Szkot i Niemiec wybrało się w Alpy na wycieczkę. Niestety z powodu złej pogody wszyscy zaginęli, ratownicy po kilku tygodniach przerwali poszukiwania i w gazetach pojawiły się nekrologi. Wkrótce w jednej z redakcji dzwoni telefon i z Hawajów odzywa się Niemiec z prośbą o anulowanie jego nekrologu! Redaktor gazety krzyczy: - Ty żyjesz!! Jakim cudem?? Niemiec opowiada: - Zamarzliśmy i powędrowaliśmy wszyscy do Św. Piotra, który zatrzymał nas u wejścia do Bramy Niebieskiej i powiedział że jeszcze jesteśmy za młodzi żeby umrzeć, więc jeżeli Ubezpieczenie pokryje koszt 500 euro, może nas wysłać z powrotem na ziemię. Złapałem za telefon, porozmawiałem z moim agentem, zapłacił, a ja zażyczyłem sobie żeby wylądować na Hawajach. No i mam wakacje! - Ale co ze Szkotem i Polakiem??? - Jak ich ostatnio widziałem, Szkot targował się o cenę, a Polak wysyłał papiery do ZUS-u... ---------------------------------------------------------- Wychodzi baca rano przed chate i mowi: -Jaki ladny dzisiaj dzien! A echo z przyzwyczajenia: -Mać...mać...mać... ---------------------------------------------------------- Ponieważ Pan Bog interesuje się losem studentow, na poczatku tego semestru poslal jednego z aniolow na Ziemie, aby ten zdal mu relacje, jak to studenci sie uczą. Aniol rzekl : - Uniwerek nic nie robi. Medycyna kuje. Politechnika chleje. Po pewnym czasie, Pan Bog znowu poprosil aniola o sprawdzenie, co dzieje się ze studentami. - Uniwerek zaczyna się uczyć. Medycyna kuje. Politechnika chleje. Tuz przed sesja aniol znowu odwiedzil Ziemie. - I coz porabiaja nasi studenci? - spytał Pan Bog. - Uniwerek sie uczy. Medycyna kuje, a Politechnika modli sie. - I oni zdadza! - rzekl Pan Bog ---------------------------------------------------------- W ZOO miejskim padł goryl. Rozpoczęto więc starania o sprowadzenie nowego, ale ponieważ zajmuje to trochę czasu, kierownictwo zamieściło ogłoszenie o pracy. Zgłosił się gość, więc mu wyjaśniono, co ma robić. Chuśtał się więc w przebraniu goryla codziennie aż razu pewnego przesadził i przeleciawszy ogrodzenie wpadł do klatki z lwem. Biega od kraty do kraty i drze się: - Lew, lew, ratunkuu!!! Lew patrzy z przerażeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje: - Ty, cicho bądź, bo nas obu z tej roboty wywalą! ---------------------------------------------------------- Podczas zbiorki kompanii kapral mówi do zolnierzy: - Ci, co znaja sie na muzyce - wystap! Z szeregu wystepuje czterech. - Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wniesc pianino na ósme pietro ---------------------------------------------------------- Pewnego razu do wojska stacjonujacego na pustyni przyjechal general, no i pyta zolnierza jak tam jego zycie seksualne, a on mówi: - No, niby do miasta daleko, ale mamy taka stara wielbladzice, wiec nie ma problemu. Pyta drugiego, a on tez odpowiada mu to samo, pyta trzeciego a ten znowu odpowiada mu to samo, w koncu general kazal sie zaprowadzic do tej wielbladzicy. Wychodzi od niej po pól godziny i mówi: - No, ta wasza wielbladzica jest stara, ale jeszcze moze byc. - Jasne, ze moze byc - do miasta zawsze mozna dojechac ---------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
karolciasuzi1 Re: FUN - Wątek śmiechu 12.01.07, 19:16 Do lekarza przychodzi facet: - Panie doktorze od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teściowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego śmierdzącego oddechu, koślawych żółtych zębów... - No, to faktycznie wygląda bardzo groźnie - przerywa lekarz. - No właśnie. A krokodyl wygląda jeszcze groźniej. Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcy: - Jest cukier w kostkach? - Nie ma! - Odpowiada sprzedawca - A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej? Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to: - Długo pani nie pociągnie, bo ja o piątej kończę Przychodzi baba do lekarza i od progu skacze sztywno na dwóch nogach: - Panie doktorze, czy mógłby pan sprawdzić czy sobie dobrze spiralę założyłam? Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na kozetce. - Co się pani tak rozkłada? - A co, mam gnić w poczekalni?! Przychodzi baba do lekarza. - Proszę się rozebrać - A gdzie mam położyć ubranie? - Obok mojego... Przychodzi baba do lekarza z córką. - Ania, stań prosto żeby pan doktor zobaczył, jaka jesteś krzywa. Przychodzi baba do lekarza a lekarz do niej: - Niech pani stąd wyjdzie bo już kawały zaczynają o nas opowiadać i KONIEC! Odpowiedz Link Zgłoś
irozwad Re: FUN - Wątek śmiechu 15.01.07, 01:03 guru anielskiego spokoju: bydlaku.patrz.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi UWAGA! ! Trzeba miec dobre łącze :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:58 Naprawde goscie sa niesamowici :) www.koreus.com/files/200406/umbilical_brothers.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariano Re: UWAGA! ! Trzeba miec dobre łącze :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 20:34 Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań : - A ile masz lat ? - Siedem ... - A do kościółka chodzisz ? - Chodzę ... - Co niedziela ? - Co niedziela .. - Z całą rodziną ? - Z całą ... - A do którego ? - Do Carrefoura .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariano Re: Wątek reaktywacja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 20:39 Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań : - A ile masz lat ? - Siedem ... - A do kościółka chodzisz ? - Chodzę ... - Co niedziela ? - Co niedziela .. - Z całą rodziną ? - Z całą ... - A do którego ? - Do Carrefoura .... Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta: - Ma Pan Whiskas? Potrzebuje go dla mój kot. - A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca. - No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep. - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas. Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi: - Ja chcieć kupic Pedigripal dla mój pies. Sprzedawca odpowiada: - A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chińczyk oburzony: - Ja nie chodzić z pies na zakupy! - Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal.Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z duża papierowa torba i mówi do sprzedawcy: - Pan tu włożyć ręka. - A po co? - Pan włożyć!! Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi: - Pan pomacać! Miękkie? - No tak... - Cieple? - No tak.. Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi: - Ja chcieć kupić papier toaletowy !!!! Kasztanka Marszałka dzwoni do Legionowa. - Dzień dobry tu Kasztanka, mogę z Józkiem prosić? - Co za głupie żarty - facet się rozłączył. po chwili znowu telefon. - Co się rozłączasz matole? Wiesz jak ciężko jest wybrać numer kopytem?! Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych. - Kochanie co oznacza ta szklanka na opakowaniu? - To znaczy, że zakup trzeba opić, Do chirurga zgłosił się poszkodowany w wypadku. W czasie pracy w tartaku piła obcięła mu palce obu rąk. Lekarz ogląda ręce i mówi: - To nic takiego, zaraz wszystkie paluszki przyszyjemy. Przywiózł pan ze sobą palce? Pacjent: - Nie panie doktorze. Jakoś nie udało mi się ich podnieść z ziemi Panie doktorze jestem impotentem. Co mam robić? - Niech pan sobie znajdzie nowego konika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi ------------- THE END OF THREAD ----------------- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:45 to mój ostatni wpis w tym wątku :), bo juz sam go konserwuje : Szpital, odprawa oddziału, atmosfera gorąca, starzy, młodzi, lekarze, lekarki... Nagle jedna z młodych zrywa się: - "Panie ordynatorze, ale ja zapomniałam pieczątki!". - "Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego narzędzia pracy lekarza?". - "Myślałam, że najważniejszym narzędziem pracy doktora jest głowa..." - burknęła urażona. ... Palec ordynatora spoczął na karcie choroby: - "Koleżanko...... niech pani podejdzie i pi*****nie tu głową...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n_l Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:57 Zacznij wobec tego czytać na FH wątki "Czego robić nie należy" i "z życia pilotów". Tylko nie przy szefie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 15:32 ja mam co czytać :)) tylko mi sie przeklejać już nie chce , a co będe sam tu siedział w tym wątku :) Coziennie dostaje pocztę z takim "SPAMEM" ;) - poranna porcja rozrywki P.S. na FH ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariano Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:25 Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:48 ale że co ? ze ostatni FUN-wątek Ci sie nie podobał ? :) mnie się tam ordynator podobał :) P.S. ostatnio to słyszałem u Leszka M., czyżbyś ... ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- 30.03.05, 11:10 FH czyli Forum Humorum,cienizna ale te wątki są boskie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariano Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 07:29 Z zeszytów szkolnych: Żeby obrobić skórę, garbarz daje jej w skórę. Ślimaki są jadalne, ale tylko we Francji. Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko jeden raz. Wsrod wirusow rozrozniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy W XIX wieku kompozytorzy na papierze nutowym pisali na siebie donosy. W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończona szczęśliwie. Układ oddechowy przechodząc przez nos i gardło wpada do żołądka. Rubens malował bez ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
krzycho1252 Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- 13.04.05, 20:31 Mężczyzna roku. www.mp3s.pl/mezczyznaroku/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.m Re: ------------- THE END OF THREAD ------------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:26 Świetny dowcip, rewelacyjny wprost. Tylko brać przykład... Odpowiedz Link Zgłoś
filmmix test filmowy 15.04.05, 13:17 a ja w wolnej chwili polecam test z wiedzy o filmie :))) www.i-am-bored.com/bored_link.cfm?link_id=8979 ja odgadłam tylko 19 tytułów za pierwszym podejściem :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: test filmowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 14:45 dobre niestety wynik mniejszy miałem :( a w nagrode z cyklu "winda" (koniecznie z dzwiekiem) www.chilloutzone.de/files/05010702.html www.chilloutzone.de/files/05010701.html Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Z lotniska 22.04.05, 02:08 Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak więc z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w Pan Am 747) poniższej wymiany zdań między kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206: Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania." Ground: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki." Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się. Kontrola naziemna: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?" Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki." Kontrola (z arogancką niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?" Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeing, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj" Mechanik z Pan Am 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co ponizej: Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start. Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku. Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mówić po angielsku? Nierozpoznany głos (z pięknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliście tę cholerną wojnę! © annika_vik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie_stara Re: Z lotniska IP: *.dip.t-dialin.net 22.04.05, 10:40 He, he, "z życia pilotów" to także mój ulubiony wątek i cieszę się, że ludzie zadali sobie trudu tłumaczenia tych kawałków, bo niestety angielski znam jeno z widzenia... Kawy nie chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n_l Re: Z lotniska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 13:36 chętnie,chętnie... Może czwarta postawi mnie w końcu na nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Opowiesci informatyków 22.04.05, 19:37 Z jakiegoś Usenetu wygooglałem > OPOWIEŚCI INFORMATYKÓW > > 1) Kiedyś pracowałem z babeczką, której podmieniłem wygaszacz na czarny > ekran. Nie było widać nic - po prostu czarny monitor. Ona oczywiście nie > wiedziała, że to wygaszacz i przyszła kiedyś do mnie z prośbą, żebym > włączył jej komputer. Podszedłem do sprawy fachowo. Zamyśliłem się, > chrząknąłem, znowu zamyśliłem, a potem poinformowałem ją, że jeden z > kabli w komputerze jest luźny. I trzeba mocno huknąć dłonią w biurko, > żeby zaczął stykać. I dla przykładu uderzyłem mocno w biurko, co okazało > się nad wyraz skuteczne. Oczywiście chodziło o to, żeby poruszyć myszkę > i wyłączyć wygaszacz. Tak mi się ta zabawa spodobała, że byłem ciekaw > kiedy kobitka się zorientuje... Po dwóch miesiącach, kiedy widziałem jak > szkoli nową osobę, i uczy ją umiejętnie uderzać w biurko "...bo kabelek > jest luźny" nie wytrzymałem. Podszedłem i wyjawiłem całą prawdę... Wiem, > mięczak ze mnie... > > 2) Kiedyś stworzyłem efekt graficzny, który wyglądał jak przesuwające > się światło w kserokopiarce. Oczywiście nie mogłem się oprzeć i > wbudowałem go w program w biurze. Pracownikom zaś powiedziałem, że mamy > teraz zawansowany program i oprócz logowania muszą jeszcze przykładać > rękę do ekranu - wtedy ekran skanuje ich odciski palców. Przez prawie > miesiąc miałem ubaw, patrząc jak pięcioro głąbów przed każdym > załogowaniem przykłada rękę do ekranu i czeka aż ekran zeskanuje ich > odciski. Oczywiście bawiłbym się dłużej, gdyby nie szef, który wszedł do > biura z rozdziawioną szczęką, wziął mnie na bok i kazał mi to > natychmiast odinstalować... > > 3) Siedzę sobie w kanciapie z kumplem i nagle wpada zaaferowana kobieta. > [cenzura] dyskietką w ręku i mówi, że stacja jej padła. Pouczyłem ją, że > trzeba było zadzwonić (akurat bym się ruszył), ale w końcu mnie namówi > ła i razem z kumplem poszliśmy obadać sprawę. Dochodzimy do jej biurka, > ja patrzę, a ona wkłada dyskietkę do góry nogami i krzyczy, że "Stacja > nie działa, a ona MUSI zgrać co trzeba!". Patrzę na kumpla, on na mnie, > widzę że kumpel już ma powiedzieć Pani w czym rzecz, więc gestem ręki go > uciszam i mówię: - Bo widzi Pani. Ktoś sfuszerował sprawę! Ma Pani > komputer postawiony do góry nogami... - po czym przekręciłem jednostkę i > wyszedłem z pokoju z kumplem, żeby się wyśmiać. > > 4) Zadzwoniła do nas kobitka i stwierdziła, że jakiś idiota odłączył jej > LAN. W życiu babki nie widziałem, ani jej komputera, ale idę do niej. > Akurat nie było jej w boksie, ale już widzę, co jest grane. Panienka > przesunęła sobie komputer z prawej strony boksu na lewą. A że kabel z > sieci był za krótki, to go odłączyła. Przesunąłem komputer z powrotem na > prawą stronę, wpiąłem dyndającą wtyczkę i napisałem kartkę: "DZIAŁA > TYLKO PO TEJ STRONIE BOKSU!" > > 5) Szef firmy pojawił się w biurze w laptopem. Miał ważną pracę do > zrobienia więc rozłożył się w swoim gabinecie ze sprzętem. Nagle słyszę > jak mnie wzywa do siebie. Szef: Mam z tym problem. Jak się włącza > Windows, to po kilku sekundach wszystko gaśnie... Ja: Czy bateria jest > naładowana? Szef: (tonem nie znoszącym sprzeciwu) Oczywiście, że jest! > Ja idę, a Ty to napraw. Po czym szef wyszedł z gabinetu. No więc > zasiadłem do sprzętu, włączam i faktycznie, Winda się ładuje i wszystko > znika. Miałem naprawdę ciężki dzień, ale nic, próbuję dalej. Wciąż z tym > samym rezultatem... Już miałem zapłakać, gdy zauważyłem, że kabel > zasilający jest odłączony. Podłączyłem do sieci i laptop śmigał jak > nowiutki, a więc bateria nie była naładowana, ha!. Zadzwoniłem, > powiedziałem, że to potrwa jeszcze z 3 godziny i zabrałem się za > układanie pasjansa (przecież, to był ciężki dzień), aż w końcu zjawił > się szef. Zaskoczony, że tak szybko się uporałem spytał jak to zrobiłem. > Uśmiechnąłem się i powiedziałem: - Musiałem shakować Pana rejestr, > ponieważ wirus spowodował konflikt między portem myszy, a UART w > CONFIG.SYS. To był ciężki kawałek roboty, ale udało mi się skonwertować > Pański kernel z binarnego na hexagonalny i wejść przez furtkę w IRQ do > BIOSU... A on to kupił.. ===================================================================== ... ostatnio znajoma zamiosla komputer do reklamacji (zreszta komp psuje sie co dwa tygodnie non stop - a to grafika, a to dysk ....) wiec jak go zaniosla do serwisu do sklepu to tam pan jej powiedzial ze to dlatego ze za duzo pracuje na komputerze. Godzinka, no w porywach wiatru dwie dziennie i koniec .... i najlepsze jest to ze na koniec uslyszala ze oni moga to sprawdzic, wiec jak nastepnym razem przyniesie znowu popsuty to sie okaze czy nie z winy tego ze przekroczyla limit dzienny .... ==================================================== ۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞۞ A tak przy okazji,może ktoś ma ochotę przetłumaczyć z angielskiego na poniedziałek 105 stron technicznego tekstu,tak po koleżeńsku...??? Nikt,naprawdę nikt? Wiedziałem :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: Opowiesci informatyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 14:11 > A tak przy okazji,może ktoś ma ochotę przetłumaczyć z angielskiego nie ma sprawy pod warunkiem ze napiszesz mi na poniedzialek dwa projkety i wycenę prac dla klienta :) Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: Opowiesci informatyków cd 24.04.05, 02:12 wygooglane gdzieś w archiwach usenetu: ====================================== przychodzi panienka i mowi: "nic nie widac na moim komputerze". 10 minut probowalem bezskutecznie dociekac o co jej tak naprawde chodzi, a po przyjsciu na jej stanowisko okazalo sie, ze serwisant zabral jej monitor do naprawy. ===================================== Szukałem rozwiązania pewnego problemu z LaTeX-em. Zapuściłem groups.google, znalazłem odpowiedź, zastosowałem i oczywiście zadziałało. Na koniec rzuciłem jeszcze okiem, z czyjej rady skorzystałem... okazało się, że ze swojej. :) ▲▽▲▽▲▽▲▽▲▽▲▽▲▽▲ jak Twoja robota,moja skończona :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadziu Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 18:55 Turysta pyta bacę: - Baco, dlaczego wywiesiliście przed drzawiami tabliczkę " Uwaga, pies " skoro macie takiego małego pieska ? - Bo już mi go trzy razy zdeptali . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 19:25 Spotykaja sie dwie kolezanki: - Co slychac u Ciebie - Dziekuje, nic nowego, a co u Ciebie - Jestem juz miesiac po slubie, ale jakos sie nie uklada - Tak? Dlaczego? - Co ja zrobie, np. ugotuje, wyprasuje, to maz komentuje " Wiesz kochanie, bardzo smaczne, albo bardzo ladnie to zrobilas, ale mama by smaczniej przyprawila, lub mocniejsze kanty przy prasowaniu... - Obojetnie co nie zrobie, to MAMA BY TO LEPIEJ ZROBILA. - Wiesz dziwie sie Tobie, jestes tak krotko po slubie to wez GO na SEX... Mlodej zonie ten pomysl przypadl do gustu i w oczekiwaniu na meza ubrala wspaniale sexowne ciuszki (czarna koronkowa bielizne)... Wchodzi maz, patrzyyyyyyyyy i... - A Ty co tak na czarno??? MAMUSI SIE COS STALO!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
no_login Re: FUN - Wątek śmiechu 24.04.05, 14:47 Coś z ebaya,polski już ruszył (wygrzebane z prhn) ►▻►▻►▻►▻►▻►▻►▻►▻ Heh, kiedyś czytałem o niezłym numerze jaki ktos zrobił na ebay.com, w skrócie: koles wystawił do sprzedazy kilka tysięcy super wibratorów :-) reklamując że sa extra duże, miłe w dotyku naj naj naj :-) itp.... Wycenił te cuda na około 30$ z asztukę a podobno średnie ceny w sexshopach to około 100$. W aukcji wzięło udział kilka tysięcy osób!!! Warunek był jeden, wpłata z góry. Po tygodniu od zakończenia aukcji, rozesłał do wszystkich czeki na 30$ (te które wpłacili) z informacją że niestety transport zaginął, statek zatonął czy coś w tym stylu. No i teraz spytacie co w tym dziwnego w końcu facet oddał pieniądze... ano fajne w tym jest to że na czekach poza imieniem i nazwiskiem był dopisek że jest to zwrot za zakup MEGA SUPER WIBRATORA DO SEXU ANALNEGO I NIE TYLKO. :-))))))) Jaki był efekt tego? a no taki że czeki zrealizowało tylko 3% osób. Reszta machnęła ręką na te 30$, wyceniając swój wstyd w banku lub na poczcie na więcej niż 30$. Ludzie po prostu wstydzili się pójść i odebrać swoje pieniądze. A po miesiącu ważnośc czeków wygasła i kolesiowi zostało 97% pieniedzy na koncie których ludzie po prostu nie odebrali ;_))))))))) pozdrawiam wszystkich emati ►▻►▻►▻►▻►▻►▻►▻►▻ Odpowiedz Link Zgłoś
no_login matematyczno-medyczne 24.04.05, 15:49 znowu z prhn ►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄ Przychodzi wektor do lekarza, a lekarz mówi: kto pana tu skierował? Przychodzi ciąg Cauchy'ego w przestrzeni zwartej do lekarza, a lekarz mówi : co pan taki ograniczony? Przychodzi endomorfizm do lekarza, a lekarz mówi : ale ma pan trywialne jądro.Przychodzi zbiór do lekarza, a lekarz mówi: jest pan skończony. Przychodzi zmienna do lekarza, a lekarz mówi: pani tu nie stała! Przychodzi sinusoida do lekarza, a lekarz mówi: znowu ma pani okres? Przychodzi jedynka do lekarza, a lekarz mówi: pani nie jest pierwsza. Przychodzi stożek do lekarza, a lekarz mówi: coś pan taki ścięty? Przychodzi wielomian do lekarza, a lekarz mówi: uwaga, stopień! Przychodzi zbiór pusty do lekarza, a lekarz mówi: następny proszę! Przychodzi rozkład do lekarza, a lekarz mówi: czy pan jest normalny? Przychodzi "i" do lekarza, a lekarz mówi: coś się pani uroiło! Przychodzi funkcja nieciągła do lekarza, a lekarz mówi: co, nikt nie chce pani zróżniczkować? Przychodzi iloraz do lekarza, a lekarz pyta: a gdzie reszta? Przychodzi hiperboloida jednopowłokowa do lekarza, a lekarz mówi: co pani taka prostolinijna? Przychodzi element do lekarza, a lekarz woła: policja! Przychodzi CRAY do lekarki, a lekarka mówi: jest pan dla mnie za szybki! Przychodzi pamięć do lekarza, a lekarz mówi: kto panią tak skasował? Przychodzi liczba do lekarza, a lekarz mówi: jest pani pierwsza! Przychodzi ciąg Cauchy'ego do lekarza, a lekarz mówi: proszę się tam z tyłu nie tłoczyć! ►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 17:03 Wściekły upał, duchota w zatłoczonym autobusie, a tu jakiś swołocz cichcem bąka puścił. SMRÓD! Ludzie zaczynają się burzyć: - Co za chamstwo! Jak można w takim ścisku! Żadnego szacunku dla innych! KTO TO ZROBIŁ?! Nikt się oczywiście nie przyznaje. Jeden z pasażerów deklaruje, że znajdzie winowajcę. Wyciąga długi kawał sznurka i prosi, żeby wszyscy w autobusie chwycili go prawą ręką. Sznurek rozwija się, wędruje po autobusie zygzakami, żeby dotrzeć do wszystkich, wszyscy łapią go prawą ręką. - No jak, wszyscy trzymają sznurek prawą ręką?! - Taaaak! - Ten, kto puścił bąka, też? - Tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 17:04 wehate.org/img/owned_aaight.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Oznaki sukcesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 17:11 Oznaki sukcesu na poszczególnych etapach życia: 4 lata - nie sikać w majtki, 12 lat - mieć przyjaciół, 18 lat - posiadać prawo jazdy, 20 lat - uprawiać seks, 35 lat - dużo zarabiać, 60 lat - uprawiać seks, 70 lat - posiadać prawo jazdy, 75 lat - mieć przyjaciół, 80 lat - nie sikać w majtki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Miało juz nie być .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 10:48 Do autobusu wsiada grupa wyrostków. W autobusie wszystkie miejsca siedzące są jednak zajęte przez starsze panie. Jeden z chłopaków mówi do drugiego: - Szkoda, że jeszcze nie wymyślono takiego proszku, że gdy się dmuchnie to te wszystkie staruchy znikają. Na to jedna z kobiet się odwraca i mówi: - Synku, nie martw się: jak się zestarzejesz to taki proszek na pewno już wymyślą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariano Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:27 Matematyka - ćwiczenia, dr inż. Krzysztof B: Czy wiecie czym sie rozni prosta od mojej zony? Studenci: - nie Dr: - prosta jest nieograniczona Politechnika Świętokrzyska Konstrukcje Stalowe, mgr P.: Jeden z pierwszych wykładów. Na tablicy ładny dwuteownik. A mgr tak oto rzecze: - Prosze państwa, proszę spojrzeć na tablice... Zwracam się w szczególności do pań - tego w Avonie nie znajdziecie... Politechnika Krakowska Dr T. - Fizyka: O elektronie: - No i ten elektron tak tu zapie... Chwila zastanowienia...: - ... no bardzo szybko sie porusza... Politechnika Gdańska Prawo Konstytucyjne, dr Ch.: Doktor Ch. opowiada nam na zajęciach o tworzeniu prawa w polskim sejmie: - Siedzą ci posłowie w tym sejmie, debatują, burza mózgów... no w każdym razie burza... Uniwersytet Warszawski Główny Reanimator. Wykład z ratownictwa: - (...) ważna jest odpowiednia kolejność czynności przy ratowaniu porażonego prądem. Sam przekonałem się o tym, próbując parę lat temu, na wakacjach, ratować mojego jamnika, który przegryzł kabel prowadzący prąd do namiotu. Zamiast odłączyć prąd, złapałem jamnika za uszy próbowałem go odciągnąć. Niestety, sam zostałem porażony prądem... Z sali: - ...bo to był pies-przewodnik!!! Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi Doktor M.: - W Średniowieczu jak miało się problemy z sąsiadem, to brało się kumpli, paliło mu chatę, gwałciło bydło i odjeżdżało na żonie... Politechnika Radomska Koniec wykładu z historii starożytnej... Profesor na koncu wykładu: - Czy są jakieś pytania? Student: - Czy moze pan prof. coś powtórzyć? Profesor (zaciekawiony): - Od którego momentu? Student: - Od "dzień dobry"!!! Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej Nestor wrocławskich chirurgów Prof. M. czyta na wykładzie błędy studentów na kolokwium: - "Penis może mieć nawet do 30 m" - no to ładnie, czyli ja tu stoję i prowadzę wykład, a mój mały kieruje ruchem na Placu Grunwaldzkim??? Akademia Medyczna we Wrocławiu Mechanika ogólna I rok, pierwszy wykład. Dr N. odnośnie ilości osób kończących Wydział Mechaniczny: - Popatrzcie sobie w lewo, potem w prawo - tych kolegów za 5 lat tu nie zobaczycie... Politechnika Łódzka Wykład: - Przepraszam państwa za spóźnienie - nawiasem mówiąc myślałam, że na sali będzie ze 2-3 studentów, a reszta roztropnie da nogę. Noo, ale jak już jesteście to trudno - w końcu to nie starsze roczniki... Akademia Medyczna we Wrocławiu Budowa maszyn: Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Toteż, kiedy na egzaminie stawiła się cała kompania i aula była do ostatniego miejsca wypełniona, wykładowca ze zdziwieniem zaczął: - Panowie - nie wiedziałem, że Was jest aż tylu. Pewnie większość z Was mnie nie zna, więc pozwolicie, że się przedstawię. Moje nazwisko Ś., a przedmiot i dzisiejszy egzamin to - budowa maszyn. Szkoła Główna Służby Pożarniczej Polonistyka, dr. O.: Na poprawce do studentki która była średnio przygotowana: - Pani to chyba częściej nogi rozkłada niż książkę... Uniwersytet Łódzki Prof. W. z podstaw prawa: - Witam ludzi... i kobiety... Akademia Ekonomiczna w Katowicach Chemia. Wykład na auli: Profesor W. do kolejnych osób wchodzących już po rozpoczęciu wykładu: - Panowie odrobinę szacunku. Nie dla mnie, bo widzę, że mnie macie w dupie, ale dla kolegów, którzy nie mogą spać w tylnych rzędach, bo wychodząc zamieszanie robicie. Szkoła Główna Służby Pożarniczej Prawo Międzynarodowe, mgr K.: Kolokwium się zbliża, a pan mgr postanawia, że będzie delikatny i nie powie tego wprost: - Napiszą mi państwo za jakiś czas pracę semestralną... - A poda pan magister tematy?? - Tematy? No pewnie: "Prawo Międzynarodowe Publiczne - The best of" Uniwersytet Warszawski Historia prawa publicznego, prawo. Zajęcia przedświąteczne, padają kolejne naprawdę genialne dygresje. Temat ćwiczeń nagle schodzi na Św.Mikołaja. Dr zaczyna udowadniać, że Św. Mikołaj móglby być masonem. Na tablicy rysuje czapkę Mikołaja, spogląda na nią przez chwilę krytycznym okiem i mówi: - Kurde, na co ja robiłem doktorat, skoro nawet czapki nie umiem narysować?! Uniwersytet A.Mickiewicza Prof. Zdzisław F. - wykład z elektroniki: - Ten egzamin nie jest trudny, jeśli się do niego przygotujecie. Nie zmienia to jednak faktu, że właśnie jesteśmy w trakcie ustalania piątego terminu... Politechnika Śląska Mgr Stanisław Ł.: - Niech pan powie byle co, byle dobrze. - Nie wiem. - Prawidłowa odpowiedź... Politechnika Śląska Dr M. - sieci komputerowe: - To musi działac z dwóch powodów. Po pierwsze, bo fizyka musi działać, a po drugie, bo ja to przeliczyłem! Politechnika Śląska Doc. dr inż. Zdzisław P.: - Ten procesor potrzebuje MURZYNA - przepraszam - niewolnika, który wykona CZARNĄ - przepraszam - robotę... Politechnika Śląska Dr R. Matematyka. Wyklad z matematyki. R. mowi: - Jakoś tak wypada, że całki robimy zawsze w okresie Świąt. A po Świętach zawsze jest Sylwester. Weźmy taki wzór, wykres wygląda tak...taki kieliszek! Natomiast drugi kieliszek, z drugiego wzoru wygląda tak. Ten pierwszy możemy użyć do szampana, a drugi... hm... - Do wódki! - głos z sali. - A tam do wódki! Do wina! - odpowiada R. - Wóde to się z gwinta pije!!! W kieliszku to się do ścianek przykleja i marnuje. Kawałek wykładu później: - Różnica w pojemności tych kieliszków jak widać wynosi 50%. Siedem,osiem kolejek i naprawdę... widać po co całki liczyć. Politechnika Łódzka Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty z układu płciowego męskiego i co jakiś czas padają teksty typu: "Kto ma przekrój przez nasieniowód" albo "Mam przekrój przez najądrze chce ktoś?". Nagle jeden student (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło: - Mam penisa!!! A asystentka mu na to: - No to wcześnie się pan zorientował... Akademia Medyczna w Katowicach Epidemiologia: - Jak się kogoś uratuje to fajnie, a jak koleś umrze to ups... Ale trzeba skubańca w statystyce umieścić... Akademia Medyczna w Gdańsku Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D. Student sie wynurza udając mądralę: - A ja mam na ten temat odmienną koncepcję, nazwijmy ją antykoncepcją... Doktor D.: - Jak na pana patrzę to myśle, że to nie byłby taki głupi pomysł... Uniwersytet Mikołaja Kopernika Pewien mgr na ćw. z matematyki. Po piętnastu minutach rozwiązywania na tablicy całki, która była zadana jako praca domowa (ale oczywiście nikomu nie wyszła) po cichu do siebie: - Ku.. to znowu nie wychodzi... Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie Fizjologia studiowania. Profesor na fizjologii: - Bo wiecie, że kobiety studiują za-wzięcie, a panowie za-żarcie?? Akademia Rolnicza w Krakowie Wykład. Mechanika : - Do rozwiązania tego zadania niech przyjdzie koleżanka z tamtego rzędu. Wyniki nie będą lepsze niż kolegi, ale przynajmniej będzie miło popatrzeć... Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie Elektrotechnika, dr O. Wykład. Niefortunnie usnęło się jednemu ze studentów z pierwszego rzędu, więc usłużny kolega go budzi, szturchając łokciem. Na to Dr O.: - Po jaką cholerę go pan budził?! Po cichu spał i nikomu nie przeszkadzał! Politechnika Śląska Prof. dr hab. inż. Zbigniew C. Podczas wykładu z Analizy Algorytmów, temat: "Wyszukiwanie wzorca w tekście": - (...) sprawdzamy czy Ala się zgadza. Jak się nie zgadza, to posuwamy Alę tak długo, aż się zgodzi... Politechnika Śląska Znajomy wchodził do rektora po wpis. Wchodzi do sekretarki, mówi "dzień dobry", w tym momencie z gabinetu obok wychodzi rektor i mówi: - Ku.. wódka mi się wylała... Spojrzenie na studentów: - ... ale to nie moja wina... Drugie spojrzenie: - ... a wy nic nie widzieliście! Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie Anatomia: - ...bo życie studenckie to piękna sprawa... - ...ale nie na waszym kierunku Akademia Rolnicza we Wrocławiu Krajoznawstwo prof. H. Pan prof. H. zanosił się kaszlem. Jedna ze studentek pyta: - Jest pan chory? - No niestety - odpowiada H. - To ja mam coś dla pana - mówi studentka grzebi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:53 > mówi studentka grzebi oj cos ucieło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambi Re: FUN - Wątek śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 17:57 www.akacje6.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1921 Odpowiedz Link Zgłoś