Dodaj do ulubionych

Opiekunka do dziecka - żalę się

19.03.05, 20:05
Przeczytałam sobie jeszcze raz wątek o tym, ile płacicie opiekunkom (bodaj z
listopada) i naprawdę nie wiem skąd je wytrzasneliście :-(. U mnie za 1/2
etatu (ok. 20 godzin tygodniowo) chcą od 400 zł :-(. Jedna "wspaniałomyślna"
studenta spuściła na 350, ale nie pracuje w wakacje i ferie :-(. Ehh... Jak
tak dalej pójdzie to będę musiała chyba z pracy zrezygnować i poczekać aż mój
malec dorośnie do przedszkola ;-(.
Wiem, że tutaj poza tematami okołopolitycznymi nikt się wzrusza. Ale a nóż
widelec może ktoś się ulituje i poszpera w swoich kontaktach? Proszę, pomóżcie
kobiecie w potrzebie. Piwo stawiam, a może i 2 albo jeszcze więcej ;-).
Obserwuj wątek
    • Gość: yess Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 20:24
      Podaj jakis namiar, a moze pomoge. Mam kilka adresow i osob chętnych do pomocy.
      Swoją drogą stawki są różne od 3 do 5 złotych za godzinę. W zależności co dana
      osoba ma jeszcze dodatkowego robić: pomóc przygotować obiad, posprzątać, zrobić
      pranie.
      Może coś da się zorganizować.
      • megica Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 19.03.05, 20:29
        Nie jestem zbyt wymagająca - chcę tylko, żeby opiekowała się dzieckiem. Obiad
        spokojnie zdążę sama upitrasić, posprzątać też. Mój email:
        megica(małpa)gazeta(kropka)pl
        • Gość: eteka Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 20:49
          > Nie jestem zbyt wymagająca - chcę tylko, żeby opiekowała się dzieckiem. Obiad
          > spokojnie zdążę sama upitrasić, posprzątać też
          A duża ta twoja dziecina?siedzę w domu z ośmiomiesięczną, jak chcesz możesz podrzucać i swojego bąbla. Jak coś pisz - ed_yta@tlen.pl
          • megica Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 20.03.05, 08:07
            Rok starszy od Twojej. Ale takie rozwiązanie nie sprawdziło się właśnie u nas.
            Bo sama pomyśl - co zrobić, gdy jedno zachoruje?
            • eteka Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 20.03.05, 12:47
              Masz rację dopiero później to mi wpadło do głowy ;-)Życzę powodzenia w poszukiwaniach niedługo to mnie pewnie też czeka, a co myślisz o siedleckich żłobkach???
              • megica Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 20.03.05, 13:16
                O żłobkach nic nie myślę ;-). Uważam, że to naprawdę ostateczność. Teoretycznie
                mój maluch mógłby pójść za kilka miesięcy do przedszkola (przyjmują w większości
                już 2-latki), ale z moim obserwacji wynika, że to jeszcze za wcześnie. Nie chcę
                mieć zapłakanego i nieszczęśliwego synka :-(.
    • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 20.03.05, 13:37
      moze zdecydujesz się kogoś przyjąć do opieki z mieszkaniem i wyzywieniem? to całkiem niegłupi pomysł. Jestes bardziej dyspozycyjna, sporo mniej takiej osobie płacisz a dziecko ma opiekę?
      • megica Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 20.03.05, 14:38
        mama_pysiaczkow napisała:
        > moze zdecydujesz się kogoś przyjąć do opieki z mieszkaniem i wyzywieniem? to ca
        > łkiem niegłupi pomysł. Jestes bardziej dyspozycyjna, sporo mniej takiej osobie
        > płacisz a dziecko ma opiekę?

        Do 2-pokojowego mieszkania? Całkiem gienialny pomysł...
      • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 07:48
        No prosze mama_pysiaczków juz myslałem ze sie wyprowadziłaś z forum ;) .
        A co do opieki zrób tak :
        ogłoszenie w gazecie lokalnej. Potem telefonicznie weryfikacja wstępna , i z
        kilkoma osobami (tych obiecujacych) sie umów prosząc o wpisanie swoich wymagań
        oraz doświadczeniem bo mozesz pozapominać (taka miniankieta). Nastepnie zostaje
        wybrac. Wiem że jest to dość proacochłonne ale gwarantuje że bedziesz miała
        wybór (ja swego czasu otrzymałem ok 50 telefonów :( ) no ale znalazłem :).
        • megica Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 21.03.05, 10:29
          Dzięki za radę - chyba tak będę musiała zrobić. Chyba za bardzo liczyłam na
          pomoc "osób trzecich". Mam nadzieję, że do wakacji zdążę znaleźć, bo wtedy to
          już naprawdę ostatni dzwonek.
          • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 12:05
            Jesli dasz ogloszenie do konca przyszlego tyg. to w ciagu 2 tyg. znajdziesz :)
            nie ma innej mozliwosci no chyba ze jestes baaardzo wymagajaca. Ja stawiam na
            osoby z doswiadczeniem, no ale mama_pysiaczkow z tego co pamietam jest innego
            zdania (moje dziecko w kazdym razie jest pod opieka starszej osoby i jestem
            zadowolony)
            • megica Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 21.03.05, 12:34
              Gość portalu: Bambi napisał(a):
              > Jesli dasz ogloszenie do konca przyszlego tyg. to w ciagu 2 tyg. znajdziesz :)

              W tym tygodniu wyjeżdżamy na święta, więc dam ogłoszenie tuż po. Mam nadzieję,
              że się nie mylisz :-).

              > nie ma innej mozliwosci no chyba ze jestes baaardzo wymagajaca.

              Wiesz, u mnie problemem jest te 1/2 etatu. Takie odniosłam wrażenie. Jak ktoś
              już się decyduje na opiekę, to chce i zarobić. Widzę, że to jest na pewno więcej
              niż 1/2 kwoty jaką dostaje osoba, która opiekuje się w większym wymiarze godzin.
              Ale te 400 zł szczerze mówiąc mnie zastrzeliło.
            • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 21.03.05, 12:56
              Gość portalu: Bambi napisał(a):

              > Jesli dasz ogloszenie do konca przyszlego tyg. to w ciagu 2 tyg. znajdziesz :)
              > nie ma innej mozliwosci no chyba ze jestes baaardzo wymagajaca. Ja stawiam na
              > osoby z doswiadczeniem, no ale mama_pysiaczkow z tego co pamietam jest innego
              > zdania (moje dziecko w kazdym razie jest pod opieka starszej osoby i jestem
              > zadowolony)

              Bambi, mama_pysiaczkow stawia na doświadczenie niani również :-)...
              jednak ze swojego doświadczenia, mogę smiało powiedzieć, ze młoda niania moze
              być równie dobra jak starsza (w naszym wypadku młoda okazuje się lepsza niz
              starsza :-). Ale wszystko zalezy od konkretnej osoby.
              • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 23:29
                Nie wiem co moja TŻ ale .... cieszę sie że jestes ;))))
                • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 22.03.05, 13:26
                  Gość portalu: Bambi napisał(a):

                  > Nie wiem co moja TŻ ale .... cieszę sie że jestes ;))))

                  ... cały czas :-))))
                  • Gość: TŻ Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:03
                    > ... cały czas :-))))
                    ja też :-))))))))))))
    • eteka żłobki... 21.03.05, 14:19
      A ja wrócę do żłobków...co z nimi nie tak?Trochę może jestem niedoinformowana w tym temacie, ale za to ciekawa...Ktoś coś wie o siedleckich żłobkach?
    • moler1 Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 23.03.05, 16:34
      megica napisała:

      > Przeczytałam sobie jeszcze raz wątek o tym, ile płacicie opiekunkom (bodaj z
      > listopada) i naprawdę nie wiem skąd je wytrzasneliście :-(. U mnie za 1/2
      > etatu (ok. 20 godzin tygodniowo) chcą od 400 zł :-(. Jedna "wspaniałomyślna"
      > studenta spuściła na 350, ale nie pracuje w wakacje i ferie :-(. Ehh... Jak
      > tak dalej pójdzie to będę musiała chyba z pracy zrezygnować i poczekać aż mój
      > malec dorośnie do przedszkola ;-(.

      zaraz zaraz, skupmy się nad tymi oszałamiającymi kwotami jakich żądają
      krwiożerczo-kapitalistyczne opiekunki do dziecka. Zakładając, iż czym mniej
      godzin, tym stawka godzinowa wyższa przyjmijmy, że opiekunka otrzymuje
      maksymalną stawkę rynkową, czyli 5zł za godzinę. Oznacza to, że, przyjmując
      nieco zaniżone założenie, że miesiąc ma równo 4 tygodnie, opiekunka otrzymuje
      nieadekwatne do swojej pracy 400zł za 20 godzin tygodniowo (1/2 etatu), czyli
      100 zł tygodniowo, czyli 20zł dziennie...jest to stawka (sic!) maksymalna!!!
      Do licha, we łebie by mi się przewróciło od takiej kasy...
      Zawsze uważałem, że największymi złodziejami są politycy i opiekunki do
      dziecka...tak, te profesje mają największą przyszłość w tym kraju.
      • megica Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 23.03.05, 17:24
        moler1 napisał:
        > zaraz zaraz, skupmy się nad tymi oszałamiającymi kwotami jakich żądają
        > krwiożerczo-kapitalistyczne opiekunki do dziecka.

        Skupmy się również na zarobkach w naszym mieście. Załóżmy, że kobieta zarabia
        przeciętnie ok. 1 tys. pracując na całym etacie (co nie jest znowu takim
        ewenementem - minimalne wynagrodzenie wynosi 620 zł, więc kreślony przeze mnie
        scenariusz nie jest zjawiskiem mało spotykanym). Jeśli pracuje na 1/2 etatu
        dostaje 500 zł. Załóżmy, że miesiąc ma 4 tygodnie - równa się to 80 godzinom
        pracy w miesiącu. Podzielmy 500/80=6,25 zł za godzinę pracy - opiekunce dałbyś z
        tego 5 zł? Dziennie Twoja żona zarobiłaby 25 zł.... Opiekunka 20. Nic tylko iść
        do pracy. A niech chociaż opiekunka sobie zarobi.
        • moler1 Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 09:23
          megica napisała:
          >
          > Skupmy się również na zarobkach w naszym mieście. Załóżmy, że kobieta zarabia
          > przeciętnie ok. 1 tys. pracując na całym etacie (co nie jest znowu takim
          > ewenementem - minimalne wynagrodzenie wynosi 620 zł, więc kreślony przeze mnie
          > scenariusz nie jest zjawiskiem mało spotykanym). Jeśli pracuje na 1/2 etatu
          > dostaje 500 zł. Załóżmy, że miesiąc ma 4 tygodnie - równa się to 80 godzinom
          > pracy w miesiącu. Podzielmy 500/80=6,25 zł za godzinę pracy - opiekunce
          dałbyś
          > z
          > tego 5 zł? Dziennie Twoja żona zarobiłaby 25 zł.... Opiekunka 20. Nic tylko
          iść
          > do pracy. A niech chociaż opiekunka sobie zarobi.

          Pomijając fakt, że warunki płacowe w Siedlcach są skandaliczne (chyba się
          zgadzamy) skupmy się na kolejnym aspekcie :-) Podałaś mi słuszne wyliczenie
          dochodów przeciętnej młodej, siedleckiej Mamy. Zarówno w tym wpisie jak i w
          poprzednich, wystąpują elementy pretensjonalizmu wobec wygórowanych żądań
          opiekunek do dziecka. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że niektóre Mamy chcą
          przerzucić zdzierstwo płacowe na opiekunki (robią tak, bo z kolei ich
          pracodawcy również tak robią i łańcuszek się ciągnie...) płacąc im
          skandalicznie niskie stawki. Argument, że sama dostaję mało nie jest żadnym
          argumentem, bo jaką pensję dostaje Mama szukająca opiekunki do dziecka, samej
          Opiekunki nie powinno interesować. Podsumowując brutalnie: Jeżeli ktoś zarabia
          500 zł (1/2 etatu) to go na opiekunkę nie stać, będąc jeszcze bardziej
          brutalnym i świadomym, że właśnie kładę głowę pod nóż rozwścieczonych Mam,
          przypominam, że Opiekunki do dziecka nie chodziły za Mamami z prośbą, aby te
          rodziły dzieci, ani Opiekunki do dziecka nie zobowiązywały się, że
          wpaniałomyślnie zajmą się ich pociechami za głodowe stawki w momencie, gdy Mama
          wraca do pracy. Więc do kogo pretensje?
          Życie jest cholernie brutalne i jestem oburzony zdziwieniem forumowych Mam, że
          400zł (czy też 350zł) jest kwotą niewyobrażalną. To, że sami zarabiamy niewiele
          więcej jest zupełnie inną sprawą.
          • Gość: yess Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 24.03.05, 09:51
            Odrobinę się nie zgadzam. Mimo wszystko oddzielić należy dwa moim zdaniem dosyć
            istotne elementy. Praca zarobkowa (i co za tym idzie pensja oraz przebywanie
            między innymi osobami) oraz notoryczne nie pracowanie przez młodą mamę (i co za
            tym idzie swego rodzaju zaniedbanie własnej osoby poprzez brak kontaktu z żywym
            otoczeniem jakie występuje w pracy). Powody niepodejmowania pracy są różne.
            Bardzo często (jeśli nie najczęściej) powodem jest owa niska pensja i
            konieczość zatrudnienia opiekunki. Oczywiście generalizując zupełnie
            zrozumiałym jest, że cała pensja z 1/2 etatu ma iść dla opiekunki. Jednak
            pamiętajcie szanowna Panie, że ciągłe siedzenie w domu i zajmowanie się nim w
            brew pozorom nie jest tak do końca pozytywne. Może więc jednak warto nieco
            zaryzykwać i oddać część wypłaty opiekunce mając możliwość kontaktu z drugą
            osobą.
            To o czym pisał Bambi czyli poszukiwania to jak najbardziej konieczna sprawa.
            Poszukiwania, negocjacje oraz wyraźne postawienia zadań przed przyszłą
            opiekunką to podstawa. Kiedy podjęliśmy decyzję o poszukiwaniu opiekunki
            mieliśmy kilka ofert. Cennik jak już podawano od 3 zł do 5 zł w zależności od
            miejsca zamieszkania, nakładanych obowiązków.
            Chcę jednak jeszcze zwrócić uwagę na jeden aspekt. Skoro płace są niskie,
            poprzez odpowiednie poszukiwania można znaleźć opiekunkę, która chcą dorobić
            będzie siedziała z dzieckiem za 3 zł. Więc nie dajcie się zwariować że każdy ma
            płacić po 5 zł za godzinę w myśl przytaczanej zasady "im mniej godzin tym
            stawka wyższa". Siedzenie z dzieckiem to nie ma być główna praca (swoją drogą
            ile opiekunek ma podpisaną jakąkolwiek umowę ;). Do zajęcie dodatkowe, a co za
            tym idzie również dodatkowe, a nie główne pieniądze.
            Rozpisawszy się nieco kończę już.
          • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 09:53
            No niestety musze zgnieść Twoja argumentację :
            raz piszesz :
            > niektóre Mamy chcą przerzucić zdzierstwo płacowe na opiekunki

            a chwilę potem :

            > Życie jest cholernie brutalne

            z jednej strony wytykasz chęć obnizania kosztów traktujac to jako "zdzierstwo" a
            zaraz potem piszesz że życie jest brutalne. Tak sie składa że zycie jest
            brutalne i dla forumowych mam i nie forumowych a także dla opiekunek. To rynek
            decyduje o tym czy ich oczekiania i potrzeby się spotkają.

            > płacąc im
            > skandalicznie niskie stawki.

            Jesli jest popyt i podaż i te krzywe sie spotkają to wszystko jest ok. Płacą
            tyle ile mogą jeśli ktoś nie jest zainteresowany poprostu nie przyjmie ofery i
            tyle - MAMY WOLNY RYNEK: nie ma obowiązku płacenia ryczałtu za opikunki jak
            równiez nie ma obowiązku przyjmowania pracy.

            >Argument, że sama dostaję mało nie jest żadnym
            > argumentem,

            A tutaj żeś mnie rozbawił setnie. Jak sobie to wyobrażasz ?? jak zarabia sie
            mało to będzie sie płacić więcej w imię zaniechania wyzysku opiekunek ?? czy Ty
            czasem nie przespałeś zmiany ustrojowej ??.

            > Jeżeli ktoś zarabia
            > 500 zł (1/2 etatu) to go na opiekunkę nie stać

            Błąd !! jesli ktoś zarabia mało to oferuje tyle ile może , jesli znajdzie się
            podaż w takiej cenie to wszystko jest ok.


            > że Opiekunki do dziecka nie chodziły za Mamami z prośbą, aby te
            > rodziły dzieci

            No to to już czysta demagogia. Gdybys troche poczytał na temat ekonomii i
            prognoz to sam dopłaciłbyś tym mamom aby rodziły więcej tych dzieci.

            > zajmą się ich pociechami za głodowe stawki

            No ale z tego co widzę to te stawki nie są takie głodowe.
            Co więcej przypomnę iż w 99,9% opiekunki nie odprowadzają podatku dochodowego -
            jest to normalnie szara strefa - pomyśl zanim zaczniesz obruszać sie na innych.
            Rząd przygotowuje juz ustawę która będzie umozliwiać odliczanie od podatku
            wydatków na opiekunki co spowoduje obniżenie realnej płacy opiekunek bo nie
            sądzę aby nagle mamy zgodziły se płacić więcej - prawdopodobnie dla dobra
            wszystkich zostanie po staremu.
            • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 10:28
              Gość portalu: Bambi napisał(a):

              > Jesli jest popyt i podaż i te krzywe sie spotkają to wszystko jest ok. Płacą
              > tyle ile mogą jeśli ktoś nie jest zainteresowany poprostu nie przyjmie ofery i
              > tyle - MAMY WOLNY RYNEK: nie ma obowiązku płacenia ryczałtu za opikunki jak
              > równiez nie ma obowiązku przyjmowania pracy.

              Zgadza się z teoretycznego punktu widzenia. Jednak naprawde jest tak, ze jak
              mama musi wrócić do pracy (a niektóre musza bo inaczej stracą tę pracę a
              znalezienie kolejnej nie jest proste) to szukają opiekunki i nawet jezeli ich
              skłonnośc do płacenia jest zdecydowanie ponizej oczekiwań opiekunek to i tak ją
              biorą. I płaca - same borykając sie z każdym groszem lub wspierane przez
              najblizsza rodzinę...


              >
              > >Argument, że sama dostaję mało nie jest żadnym
              > > argumentem,
              >
              > A tutaj żeś mnie rozbawił setnie. Jak sobie to wyobrażasz ?? jak zarabia sie
              > mało to będzie sie płacić więcej w imię zaniechania wyzysku opiekunek ?? czy
              Ty
              > czasem nie przespałeś zmiany ustrojowej ??.

              Myślę, ze źle tutaj odczytałeś intencję autora ... Ja się z nim zgadzam :-)))
              co nie znaczy, ze mam zamiar się zadłuzać aby opiekunka mogła dobrze żyć.


              >
              > > Jeżeli ktoś zarabia
              > > 500 zł (1/2 etatu) to go na opiekunkę nie stać
              >
              > Błąd !! jesli ktoś zarabia mało to oferuje tyle ile może , jesli znajdzie się
              > podaż w takiej cenie to wszystko jest ok.
              >
              Zgadzam sie z Bambi w 100%

              >
              > > że Opiekunki do dziecka nie chodziły za Mamami z prośbą, aby te
              > > rodziły dzieci
              >
              > No to to już czysta demagogia. Gdybys troche poczytał na temat ekonomii i
              > prognoz to sam dopłaciłbyś tym mamom aby rodziły więcej tych dzieci.

              Mały przyrost naturalny jest olbrzymim problemem ale ilosc musi przechodzić w
              jakość. Zastanowiłeś sie, ze ludzie z tzw marginesu maja najwięcej dzieci?
              Bieda rodzi biedę....(bez dalszych komentarzy).

              > > zajmą się ich pociechami za głodowe stawki
              >
              > No ale z tego co widzę to te stawki nie są takie głodowe.
              > Co więcej przypomnę iż w 99,9% opiekunki nie odprowadzają podatku
              dochodowego -
              > jest to normalnie szara strefa - pomyśl zanim zaczniesz obruszać sie na
              innych.
              > Rząd przygotowuje juz ustawę która będzie umozliwiać odliczanie od podatku
              > wydatków na opiekunki co spowoduje obniżenie realnej płacy opiekunek bo nie
              > sądzę aby nagle mamy zgodziły se płacić więcej - prawdopodobnie dla dobra
              > wszystkich zostanie po staremu.

              Praca opiekunki (mam na myśli dobrą opiekunkę) jest bardzo ciężka.
              Natomiast sądzę, ze stawki pójda jednak w górę po zmianach (na które czekam z
              utęsknieniem :-).
              • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 10:43
                Droga mamo_pysiaczków znowu mnie wciagasz w dyskusję w której siebie nie
                przekonamy (przynajmniej w pewnych elementach które za chwile przedstawię ;) ) :

                > Zgadza się z teoretycznego punktu widzenia.

                Ale to nie jest teoria ! Dokładnie potwierdzasz to co piszę :
                jeśli chciałbym zapłacić 2 zł dopóki nie znajdę kogos kto zgodzi sie na taka
                płacę mam problem - moja krzywa popytu nie przetnie sie z krzywa podaży (brak
                komproimus). Czyli najlepszym rozwiązaniem jest wykoanine oferty pracy zebranie
                kandydatów i sprawdzenie czy moja przywa podazy ma szanse zblizyć sie do tej
                przedstawionej w ofertach , ot cała filozofia :). Jeśli mama rozważa równiez
                inne elementy to znaczy że jest skłonna opłacic koszty utraconych moziwości (ew.
                utrata pracy) wówczas skłonna jest zapłacic więcej - tak więc nie jest to teoria
                sama empiria :)

                > Myślę, ze źle tutaj odczytałeś intencję autora ... Ja się z nim zgadzam :-)))

                No zaraz zaraz .... jesli ktoś dostaje mało i nie ma z czego opłacic opiekunki
                to jest GŁÓWNY argument aby obniżyć swoje koszty .... eeee na mamo_pysiaczków
                bez żartów

                > co nie znaczy, ze mam zamiar się zadłuzać aby opiekunka mogła dobrze żyć.

                Tu nawet nie chodzi o zadłuzanie ale wyznaczenie kosztu utrzymania pracy.

                > ale ilosc musi przechodzić w
                > jakość.

                Zgadam sie i piszę tutaj w konekście mamy pracujacej poszukującej pracy. Mając
                na uwadze ten przykład jest to mama sprawna intelektualnie , posługujaca sie
                internetem więc myslę o tzw "ogóle" a nie marginiesie bo tam żadne reguły się
                nie sprawdzają. Zresztę tam raczej opiekunek nie potrzebują :).

                > Natomiast sądzę, ze stawki pójda jednak w górę po zmianach (na które czekam z
                > utęsknieniem :-)

                No i tutaj się nie zgadzamy , stawki pójdą ale w wyniku podaktów. Z punktu
                widzenia mamy zwiększą się koszty które będziesz mogła odebrać w rozliczeniu
                rocznym (rok czasu), Ale zapłacić będziesz musiała więcej juz teraz. Idąc tym
                tropem nie będziesz skłonna zapłacić całą podwyżkę sama (wartość pieniądza w
                czasie) i przeniesiesz ją na opiekunkę. Kwestia negocjacji o ile się zgodzi
                zmniejszyć (czy wogólne sie zgodzi). Stracą i mamy i opiekunki inaczej się nie da.




                • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 10:58
                  Gość portalu: Bambi napisał(a):

                  > Droga mamo_pysiaczków znowu mnie wciagasz w dyskusję w której siebie nie
                  > przekonamy (przynajmniej w pewnych elementach które za chwile
                  przedstawię ;) )
                  > :

                  Wcale Cię nie wciągam w dyskusję:-) W wielu kwestiach myślimy podobnie chociaż
                  jak dobrze wiesz są rózne szkoły ekonomii - raz sprawdza się ta innym razem
                  inna, prawda? :-). Poprostu "zaatakowałeś" kogoś z kim w pewnej częsci również
                  sie zgadzam. Tylko tyle :-)...

                  • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:18
                    > Wcale Cię nie wciągam w dyskusję:-)

                    Ależ ja się cieszę z tego :). Nie miało to na celu zabicia tego wątku , więc
                    proszę czekam, przekonaj mnie w tych elementach w których się nie zgadzamy ;)

                    > Poprostu "zaatakowałeś" kogoś

                    wcale nie zaatakowałem tylko chciałem wykazać bezzasadność argumentów. Wypowiedż
                    troche tęskniąca za tzw. "sprawiedliwościa społeczną" może dlatego odebrałas to
                    jako atak, ale to nie był atak . Mojego ataku na tym forum jeszcze nigdy nie
                    było :)
                    • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 11:32
                      Gość portalu: Bambi napisał(a):

                      > > Wcale Cię nie wciągam w dyskusję:-)
                      >
                      > Ależ ja się cieszę z tego :). Nie miało to na celu zabicia tego wątku , więc
                      > proszę czekam, przekonaj mnie w tych elementach w których się nie zgadzamy ;)

                      Ale po co mam Cię przekonywać? :-). Chyba dobrze, ze się czasami nie zgadzamy.

                      > > Poprostu "zaatakowałeś" kogoś
                      >
                      > wcale nie zaatakowałem tylko chciałem wykazać bezzasadność argumentów.
                      Wypowied
                      > ż
                      > troche tęskniąca za tzw. "sprawiedliwościa społeczną" może dlatego odebrałas
                      to
                      > jako atak, ale to nie był atak . Mojego ataku na tym forum jeszcze nigdy nie
                      > było :)

                      Ja odebrałam tę wypowiedź (moler1)z zupełnie przeciwnym oddźwiękiem :-)))
                      • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:45
                        > Ale po co mam Cię przekonywać? :-).

                        Einstein mówił : dyskutuj z ludźmi inteligentnymi bo oni ciebie rozwijają.

                        > zupełnie przeciwnym

                        no to czekamy na autora ... :)
                        • mama_pysiaczkow apel do moler1 :-))))))))))))))))))))) 24.03.05, 11:51
                          Gość portalu: Bambi napisał(a):

                          > > zupełnie przeciwnym
                          >
                          > no to czekamy na autora ... :)

                          czekasz, ze moler1 wypowie się co miał na myśli w swoim poscie?... OK
                          zatem Drogi moler1 - kto zrozumiał Cię właściwie?
                          • moler1 Re: apel do moler1 :-))))))))))))))))))))) 24.03.05, 12:52
                            mama_pysiaczkow napisała:

                            > Gość portalu: Bambi napisał(a):
                            >
                            > > > zupełnie przeciwnym
                            > >
                            > > no to czekamy na autora ... :)
                            >
                            > czekasz, ze moler1 wypowie się co miał na myśli w swoim poscie?... OK
                            > zatem Drogi moler1 - kto zrozumiał Cię właściwie?


                            no cóż, Bambi z całą pewnością intelektem nie błysnął :-(
                            • Gość: Bambi Re: apel do moler1 :-))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 13:01
                              he he widze za próbujesz ratować sie inwektywami jesli tak to dla mnie EOT
                              ponieważ zawsze prowadzę dyskusje z ludźmi inteligentnymi. Jeśli chcesz
                              dyskutować to zapraszam tutaj :
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=21865250&a=22035093
                      • moler1 Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 12:40
                        mama_pysiaczkow napisała:

                        >
                        > Ja odebrałam tę wypowiedź (moler1)z zupełnie przeciwnym oddźwiękiem :-)))

                        Mamo Pysiaczków, bardzo podbudowałem się tym, że od czasu do czasu forumowicze
                        używają szarych komórek, czego jesteś żywym przykładem.

                        Bardzo dziękuję i pozdrawiam
                        • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 12:44
                          > Mamo Pysiaczków, bardzo podbudowałem się tym

                          Twoja euforia jest przedwczesna a za to ja się cieszę że czasem ktoś myśli :))))
                          vide :
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=21865250&a=22034813
                        • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 13:13
                          moler1 napisał:

                          > Mamo Pysiaczków, bardzo podbudowałem się tym, że od czasu do czasu
                          forumowicze
                          > używają szarych komórek, czego jesteś żywym przykładem.
                          >
                          > Bardzo dziękuję i pozdrawiam

                          Również pozdrawiam - mam jednak wrazenie (z natępnych twoich wypowiedzi),
                          ze "pogubiłeś" się w swoich wywodach ekonomicznych - szkoda :-). Tu Bambi
                          jest "górą".
                    • moler1 Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 12:31
                      Gość portalu: Bambi napisał(a):

                      >
                      > wcale nie zaatakowałem tylko chciałem wykazać bezzasadność argumentów.

                      no i nie wyszło :-)))
                      • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 12:43
                        > no i nie wyszło :-)))

                        ale co atak czy argumenty ? bo ataku nie było a kontrargumnetów tez nie więc jak
                        dla mnie wyjaśniłem wszystko :)
                        • moler1 Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 12:57
                          Gość portalu: Bambi napisał(a):

                          > > no i nie wyszło :-)))
                          >
                          > ale co atak czy argumenty ? bo ataku nie było a kontrargumnetów tez nie więc
                          ja
                          > k
                          > dla mnie wyjaśniłem wszystko :)

                          hmmm, no jak dla Ciebie to pewnie tak ;-)
                          • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 13:02
                            jak napisałem wyżej ciąg dalszy jest tutaj :
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=21865250&a=22035093
                • Gość: n_l Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:24
                  Tiaaa,zaczyna się pasjonująca dyskusja(piszę poważnie).
                  Tylko zastanawia mnie jakie wnioski wyciągniecie.
                  Czy w końcu ktoś zauważy że świat staje na głowie
                  i gospodarka przestaje być czymś co ma służyć człowiekowi,
                  a staje się panem i władcą zwykłego ludzia[1].
                  To gospodarka wymaga abyś był gotów do służby na każde
                  wezwenie,gospodarka wymaga abyś dla jej dobra odciął
                  się od swoich korzeni i wyprowadził się na drugi
                  koniec kraju/kontynentu (BTW pozdrowienia dla Kuby),itd,itp.
                  To gospodarka wymaga abyś kobieto dzieci nie rodziła
                  bo załamie się Twoja kariera a jak już urodzisz to
                  jak najszybciej do roboty,do roboty,bo konkurencja czeka...
                  To "gospodarka" wymaga abyś wobec swojego pracownika(opiekunki
                  w tym przypadku) zachowywał/zachowywała się tak jak wobec
                  Ciebie się zachowują...[2][teraz już nie jest off-topic :-)]
                  Sorry,że tak wylewam to co leży mi na wątrobie,ale gdyby
                  tak trochę elementu ludzkiego do tych wywodów ekonomicznych...
                  Wiem że to nie jest dżezi/jazzy[3][4],ale...
                  [1] ludź-l.p. słowa ludzie
                  [2] teraz już nie jest off-topic :-)
                  [3] HELP,jak to nowe słowo się pisze?
                  [4] dawniej "cool" lub "trendy"
                  • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:43
                    Drogi n_l ale własnie jest zawsze tak ze świat nie składa się dwóch kolorów,
                    świat to wiele odcieni co więcej wiele barw.
                    Nikt nie zapomina o tym co piszesz ale akurat rozmawiamy o aspektach
                    ekonomicznych. Nie chciałbym pisać iż byli już tacy którzy kwestionowali
                    ekonomię której przedsatwicielami byli np. A.Smith - ale tamtym nie wyszło.
                    Nie piszę iż jest jedyny posób myślenia ale wchodzimy (wraz z Twoim postem) na
                    tematy z gruntu filozoficzne, dotykamy pytaniami zagadnień egzystencjalnych. Mój
                    wywód ma słuzyc przedstawieniu zjawisk z którymi mamy do czynienia , co nie
                    oznacza iz nie mam do nich stosunku osobistego, to tak jakby mieć prestensje iż
                    2+2 jest równe 4.
                    Nie przeczę również iż kapitalizm jest najlepszym modelem ekonomicznym ale
                    akurat nikt nie wymyslił lepszego... idąc dalej co się musi stac aby się to
                    zmieniło . Pytanie dość przewrotne ale odpiwedź niestety przerażająca : musi
                    nastąić katastrofa , wielu ludzi musi umrzeć, wiele państw obrócić w nicość tak
                    aby zacząć budować inny (lepszy?) świat.
                    Niestety zmianie musi podlegac mentalnosc wszystkich ludzi co IMHO nie jest
                    mozliwe w najbliższych 100 latach. Być może gdy osiągniemy apogeum rozwoju cos
                    się zmieni( niektórzy twierdza ze jest to rok 2012 23 grudnia).
                    Jak ropocząłeś ten tor wątku myśle że nie dotyczy to tylko ekonomii ale również
                    kierunek w którym człowiek zmierza: świat mikro i makro, zamiast w kierunku
                    duchowym. Człowiek zmierza do odkrywania atomów , antymaterii, chce sięgac do
                    gwiazd tak naprawdę niewiele wiedząc o sobie.
                    Zgadzam się iż zawsze trzeba mysleć w swoich działaniach o ludziach którzy będą
                    zamieszani w wyniki tych działań, ale jesli sami bedziemy mysleć to nic sie nie
                    zmieni.

                    Czasem myśle że chciałbym zostac pustelnikiem - kuszące zajęcie z dali od tego
                    wyścigu szczurów ale czy to jest rozwiązanie ?
            • moler1 Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 24.03.05, 11:53
              Gość portalu: Bambi napisał(a):

              > No niestety musze zgnieść Twoja argumentację :
              > raz piszesz :
              > > niektóre Mamy chcą przerzucić zdzierstwo płacowe na opiekunki
              >
              > a chwilę potem :
              >
              > > Życie jest cholernie brutalne
              >
              > z jednej strony wytykasz chęć obnizania kosztów traktujac to
              jako "zdzierstwo"
              > a
              > zaraz potem piszesz że życie jest brutalne.


              przyznaję, mało konsekwentnie to zabrzmiało. Przyznaję również, że życie jest
              brutalne dla obu stron. W mojej wypowiedzi chodziło raczej o podkreślenie
              nieuzasadnionej, w moich oczach, pretensjonalnośći, wobec niskich, w moich
              oczach ;-), stawek jakie dostają opiekunki do dziecka w Siedlcach.

              Tak sie składa że zycie jest
              > brutalne i dla forumowych mam i nie forumowych a także dla opiekunek. To rynek
              > decyduje o tym czy ich oczekiania i potrzeby się spotkają.

              nigdy temu nie zaprzeczałem, ani nie próbowałem tego podważać.
              >
              > > płacąc im
              > > skandalicznie niskie stawki.
              >
              > Jesli jest popyt i podaż i te krzywe sie spotkają to wszystko jest ok. Płacą
              > tyle ile mogą jeśli ktoś nie jest zainteresowany poprostu nie przyjmie ofery i
              > tyle - MAMY WOLNY RYNEK: nie ma obowiązku płacenia ryczałtu za opikunki jak
              > równiez nie ma obowiązku przyjmowania pracy.

              Teraz ja odwrócę sytuację:-) Dlaczego zatem mamy przyjmują oferty pracy, które
              nie pozwalają im godnie zapłacić za opiekę swojego dziecka? :-)
              >
              > >Argument, że sama dostaję mało nie jest żadnym
              > > argumentem,
              >
              > A tutaj żeś mnie rozbawił setnie. Jak sobie to wyobrażasz ?? jak zarabia sie
              > mało to będzie sie płacić więcej w imię zaniechania wyzysku opiekunek ?? czy
              Ty
              > czasem nie przespałeś zmiany ustrojowej ??.


              A tutaj, to Ty mnie rozśmieszyłeś, bo pogubiłeś się w mojej stosunkowo
              nieskomplikowanej wypowiedzi :-))) Polecam lekturę ponownie :-)))
              >
              > > Jeżeli ktoś zarabia
              > > 500 zł (1/2 etatu) to go na opiekunkę nie stać
              >
              > Błąd !! jesli ktoś zarabia mało to oferuje tyle ile może , jesli znajdzie się
              > podaż w takiej cenie to wszystko jest ok.

              Podaż ok,
              ale co ma znaczyć oferuje ile może? Wedle uznania? Epoki Ci się pomyliły. Dla
              przypomnienia podpowiadam, że marksizm się nie sprawdził :-)
              >
              >
              > > że Opiekunki do dziecka nie chodziły za Mamami z prośbą, aby te
              > > rodziły dzieci
              >
              > No to to już czysta demagogia. Gdybys troche poczytał na temat ekonomii i
              > prognoz to sam dopłaciłbyś tym mamom aby rodziły więcej tych dzieci.

              teraz to Ty robisz demagogię. Brzmi to trochę jak program LPR :-)
              Kolego, o naszej przyszłości stanowić będzie rozsądny program emerytalny,
              którego jak dotąd nie widać, a nie liczba narodzonych pociech.
              Gdyby tak nie było to njieuzasadniłbyś funkcjonowania Kanady, Norwegii i tym
              podobnych. Zgodnie z Twoim myśleniem, jedną z największych potęg gospodarczych
              powinien być Pakistan :-))) Wybacz mi, ale z cała sympatią do Ciebie, o
              ekonomii nie masz zielonego pojęcia :-(
              >
              > > zajmą się ich pociechami za głodowe stawki
              >
              > No ale z tego co widzę to te stawki nie są takie głodowe.

              ??? 3-5 zł jest ok ???

              > Co więcej przypomnę iż w 99,9% opiekunki nie odprowadzają podatku
              dochodowego -
              > jest to normalnie szara strefa - pomyśl zanim zaczniesz obruszać sie na
              innych.
              ani nie są odprowadzane stawki ubezpieczeniowe za opiekunki...masz rację, jest
              to szara strefa :-)

              > Rząd przygotowuje juz ustawę która będzie umozliwiać odliczanie od podatku
              > wydatków na opiekunki co spowoduje obniżenie realnej płacy opiekunek bo nie
              > sądzę aby nagle mamy zgodziły se płacić więcej - prawdopodobnie dla dobra
              > wszystkich zostanie po staremu.
              :-)
              • mama_pysiaczkow tym razem mój błąd w ocenie :-((( 24.03.05, 12:13
                moler1 napisał:

                > Teraz ja odwrócę sytuację:-) Dlaczego zatem mamy przyjmują oferty pracy,
                które
                > nie pozwalają im godnie zapłacić za opiekę swojego dziecka? :-)

                Dlaczego kobiety zarabiają duzo mniej niż mężczyźni? Dlaczego męzczyzna
                ubiegający się o pracę jest bardziej atrakcyjny niż kobieta (mimo, ze czasami
                jest ona mądrzejsza)?
                Dlaczego uważa się, kobieta posiadająca dzieci będzie częściej nieobecna w
                pracy?

                Mnozyć pytania dalej?

                > Podaż ok,
                > ale co ma znaczyć oferuje ile może? Wedle uznania? Epoki Ci się pomyliły. Dla
                > przypomnienia podpowiadam, że marksizm się nie sprawdził :-)

                DOKŁADNIE TAK JAK NAPISAŁEŚ - "Wedle uznania" - nikt nikogo nie zmusza do
                placenia. Po tym stwierdzeniu (i tych późniejszych) musze przeprosić Bambi'ego

                -Wybacz Bambi, miałes racje :-)))
                • moler1 Re: tym razem mój błąd w ocenie :-((( 24.03.05, 15:09
                  mama_pysiaczkow napisała:

                  > moler1 napisał:
                  >
                  > > Teraz ja odwrócę sytuację:-) Dlaczego zatem mamy przyjmują oferty pracy,
                  > które
                  > > nie pozwalają im godnie zapłacić za opiekę swojego dziecka? :-)
                  >
                  > Dlaczego kobiety zarabiają duzo mniej niż mężczyźni? Dlaczego męzczyzna
                  > ubiegający się o pracę jest bardziej atrakcyjny niż kobieta (mimo, ze czasami
                  > jest ona mądrzejsza)?
                  > Dlaczego uważa się, kobieta posiadająca dzieci będzie częściej nieobecna w
                  > pracy?
                  >
                  > Mnozyć pytania dalej?

                  Mamo Pysiaczków, aby w sposób wąściwy ocenić moją wypowiedż, należało
                  przytoczyć fragment, który wywołał taki komentarz. Robię to zatem za Ciebie:
                  (Bambi) (...)jeśli ktoś nie jest zainteresowany poprostu nie przyjmie ofery i
                  > tyle - MAMY WOLNY RYNEK: nie ma obowiązku płacenia ryczałtu za opikunki jak
                  > równiez nie ma obowiązku przyjmowania pracy.

                  Teraz ja odwrócę sytuację:-) Dlaczego zatem mamy przyjmują oferty pracy, które
                  nie pozwalają im godnie zapłacić za opiekę swojego dziecka? :-)

                  Wydawało mi się, że ironia jest stosunkowo klarowna... był to absurd w
                  odpowiedzi na absurd forumowicza Bambiego (ponoszę tutaj porażkę tłumacząc
                  takie zjawiska...). O pętli, w którą jesteśmy zawikłami poprzez tego rodzaju
                  zjawiska pisałem we wcześniejszych wpisach bardzo wyraźnie.
                  Mamo Pysiaczków, aby uniknąć nieporozumiem, powiem jasno i wyraźnie: ja,
                  forumowicz, który podpisuje się nickiem Moler1, jestem wrogiem i przeciwnikiem
                  wszelkiej dyskryminacji kobiet pracujących. Dostrzegam panujące nierówności
                  jakimi są: niższe wynagrodzenie za tę samą pracę, dłuższy etap awansu, obawy
                  pracodawców przed kobietami w ciąży itd, itp, a za propozycję podpisania
                  formularza wypowiedzenia umowy in blanco (były takie przypadki w Siedlcach)
                  wykorzystywane po zajściu w ciąże karałbym więzieniem.
                  Jaśniej nie potrafię...



                  >
                  > > Podaż ok,
                  > > ale co ma znaczyć oferuje ile może? Wedle uznania? Epoki Ci się pomyliły.
                  > Dla
                  > > przypomnienia podpowiadam, że marksizm się nie sprawdził :-)
                  >
                  > DOKŁADNIE TAK JAK NAPISAŁEŚ - "Wedle uznania" - nikt nikogo nie zmusza do
                  > placenia.

                  Mamo Pysiaczków, zatem wedle uznania, czy wedle stawki rynkowej, bo już nie
                  nadążam :-)
                  Gwoli wyjaśnienia, jeżeli ktoś znajdzie opiekunkę, która zgodzi się pracować
                  nawet za 15 zł miesięcznie, to nie ma sprawy i należy się z tego cieszyć.
                  Jednak z przykrością później czyta się o Mamach, które narzekają, że 5 zł za
                  godzinę to dużo, bo same mają niewiele więcej. Z tego samego założenia
                  wychodzą przecież ich pracodawcy wobec tych Mam (problem nie dotyczy tylko mam,
                  ale generalnie ludu pracującego ;-) ). To jest właśnie ten popyt i podaż, o
                  którym słusznie wspominał Bambi, lecz zapomnial nadmienić o stymulacji tych
                  zjawisk. (Bambi, wiesz o czym mówię? Na pewno sobie poradzisz, to przecież
                  podstawy ekonomii :-) )
                  Czy naprawdę trudno jest dostrzeć tę pętlę, o której mówiłem wcześniej?


                  Po tym stwierdzeniu (i tych późniejszych) musze przeprosić Bambi'ego
                  >
                  > -Wybacz Bambi, miałes racje :-)))

                  Proszę mi wybaczyć moją bezczelność, ale Szanowny Pan Bambi jest zwykłym
                  chłopkiem roztropkiem ekonomicznym i nie trzeba być geniuszem, aby to
                  dostrzeć ;-)
                  • mama_pysiaczkow Re: tym razem mój błąd w ocenie :-((( 24.03.05, 15:47
                    Drogi Moler1
                    Już wczesniej ustaliliśmy, ze Twój pierwszy post odczytałam właściwie - tak jak to chciałeś przedstawić (w przeciwieństwie do Bambi'ego jednak ja Bambi'ego wypowiedzi lubię, w niektórych punktach zgadzam się z nim). Ale to był pierwszy wpis - a "rozpętał" on dyskusję w której uważam, ze to Ty w wielu punktach nie masz racji.

                    ostatnio napisałeś:
                    > Mamo Pysiaczków, zatem wedle uznania, czy wedle stawki rynkowej, bo już nie
                    > nadążam :-)

                    czy nie widzisz znaku równości w tym kontekście pomiędzy oboma stwierdzeniami?

                    > Gwoli wyjaśnienia, jeżeli ktoś znajdzie opiekunkę, która zgodzi się pracować
                    > nawet za 15 zł miesięcznie, to nie ma sprawy i należy się z tego cieszyć.
                    > Jednak z przykrością później czyta się o Mamach, które narzekają, że 5 zł za
                    > godzinę to dużo, bo same mają niewiele więcej. Z tego samego założenia
                    > wychodzą przecież ich pracodawcy wobec tych Mam (problem nie dotyczy tylko
                    > mam,ale generalnie ludu pracującego ;-) )

                    Tu się z tobą zgodzę. Ale to już aspekty makroekonomiczne gospodarki... wiele watków znajdziesz na ten temat i tu i na innych forach.

                    A tak z innej beczki - raczej nie obrażaj ludzi tylko dlatego, ze nie podpisujesz się imieniem i nazwiskiem. Nie warto.
                    • moler1 Re: tym razem mój błąd w ocenie :-((( 24.03.05, 16:41
                      mama_pysiaczkow napisała:

                      > Drogi Moler1
                      > Już wczesniej ustaliliśmy, ze Twój pierwszy post odczytałam właściwie - tak
                      jak
                      > to chciałeś przedstawić (w przeciwieństwie do Bambi'ego jednak ja Bambi'ego
                      wy
                      > powiedzi lubię, w niektórych punktach zgadzam się z nim). Ale to był pierwszy
                      w
                      > pis - a "rozpętał" on dyskusję w której uważam, ze to Ty w wielu punktach nie
                      m
                      > asz racji.

                      ok, w jednej ze swoich wypowiedzi stwierdziałaś (chyba TY), że nie we wszystkim
                      należy sięzgadzam :-) masz rację i szanuję.

                      >
                      > ostatnio napisałeś:
                      > > Mamo Pysiaczków, zatem wedle uznania, czy wedle stawki rynkowej, bo już n
                      > ie
                      > > nadążam :-)
                      >
                      > czy nie widzisz znaku równości w tym kontekście pomiędzy oboma stwierdzeniami?

                      no właśnie nie bardzo ;-)
                      >
                      > > Gwoli wyjaśnienia, jeżeli ktoś znajdzie opiekunkę, która zgodzi się praco
                      > wać
                      > > nawet za 15 zł miesięcznie, to nie ma sprawy i należy się z tego cieszyć.
                      >
                      > > Jednak z przykrością później czyta się o Mamach, które narzekają, że 5 zł
                      > za
                      > > godzinę to dużo, bo same mają niewiele więcej. Z tego samego założenia
                      > > wychodzą przecież ich pracodawcy wobec tych Mam (problem nie dotyczy tylk
                      > o
                      > > mam,ale generalnie ludu pracującego ;-) )
                      >
                      > Tu się z tobą zgodzę. Ale to już aspekty makroekonomiczne gospodarki... wiele
                      w
                      > atków znajdziesz na ten temat i tu i na innych forach.


                      i to właśnie chciałem przekazać
                      >
                      > A tak z innej beczki - raczej nie obrażaj ludzi tylko dlatego, ze nie
                      podpisuje
                      > sz się imieniem i nazwiskiem. Nie warto.

                      Zatem bardzo proszę, Łukasz Ciembroniewicz, kiedyś z Żytniej (dalszych
                      szczegółów chyba nie muszę zdradzać). W związku z tym chyba oficjalnie mogę
                      stwierdzić, że np: niejaki Bambi skutecznie kreuje się na idiotę (nie pierwszy
                      raz na tym forum i z całą pewnością nie ostatni), co też potwierdza w kolejnym
                      swoim wpisie, który, przyznaję czytałem :-))))))

                      Podsumowując, to co chciałem powiedzieć to powiedziałem, na razie zmykam
                      oddając głos oszołomom (Bambi, nie krępuj się :-) ), a Ciebie Mamo Pysiaczków
                      serdecznie pozdrawiam mając nadzieję, że mimo wszystko w żadnym stopniu Cię nie
                      obraziłem, bo nie taki był mój cel.
                      • Gość: Bambi Re: tym razem mój błąd w ocenie :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 17:48
                        > oddając głos oszołomom

                        no cóz zadałem sobie pytanie czy mozna byc takim ... hmmm ... ułomnym? a jednak.
                        Problemy z artykulacja myśli nie pojawiaja sie u molera1 pierwszy raz. Być może
                        szkoła numer 9 w Siedlcach nie zadbała o to ?(post: Data: 25.06.2004 13:34) a
                        może to wynik bycia "kibolem" ? (post Data: 13.07.2004 10:00). No cóz
                        zarzucanie niezroumienia jest typowe dla niego a oto kilka przykładów :

                        Data: 13.07.2004 12:59
                        "Zauważyłem, Drogi Forumowiczu, że wyjątkowo często bierzesz udział w dyskusjach
                        w wielu wątkach, poruszając tematy, o których albo nie masz zielonego pojęcia,
                        albo wypowiadając się nie wnosisz nic do dyskusji."

                        zwróćcie uwagę kto to pisze ? :P, ale to nie jedyny wątek ze problemami
                        artykulacji molera1 :

                        Data: 23.08.2004 08:40
                        "Przecież bzdur się nie komentuje, a wpływu
                        na brak zrozumienia słowa pisanego w Twoim przypadku nie mam"

                        ale w innym mailu znowu (tym razem do Westwinda) :

                        Data: 23.08.2004 08:44
                        "No właśnie obawiam się Drogi Przyjacielu, że czegoś nie zrozumiałeś ;-)"

                        no razowcowi też się dostało :

                        Data: 26.08.2004 08:48
                        "To przeczytaj jeszcze kilka razy, aż do skutku. Czytaj różnymi technikami
                        (parafrazując Pana Plepsa czytaj powoli :-) ). Może nadejdzie kiedyś dzień, gdy
                        zrozumiesz :-)"

                        idąc dalej w poszukiwaniach przczyn tej jednostki chorobwej w dyskusji z mariano
                        moler1 wyraził swoje ciągotki :

                        Data: 14.09.2004 08:41
                        " i dlaczego nie
                        mogę swobodnie sprzedawać drugów czy też broni? "

                        i brat_szczepana tez oberwał :

                        Data: 15.09.2004 17:32
                        "Stuknij się w czaszkę, tylko tak mocno"

                        Czasem ma problemy żołądkowe :

                        Data: 21.09.2004 11:35
                        "rzyg, rzyg, rzyg."

                        a obrażanie weszło mu w krew :

                        "Data: 18.08.2004 08:51
                        " iż na mój GUST jesteś
                        idiotą, "

                        ale jest wszystko sie wyjasnia w dalszej czesci posta na pytanie :

                        "ile ty masz lat"

                        padła odpowiedź

                        "256 w marcu skończyłem"

                        to poprostu uwiąd starczy ...

                        a tak na koniec masz
                        >>>>>>>>>>> PLONK <<<<<<<<<<<<<<
                  • Gość: Bambi Re: tym razem mój błąd w ocenie :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 15:51
                    > Wydawało mi się, że ironia jest stosunkowo klarowna...

                    tak massz rację wydawało Ci się .... wiele rzeczy innych również Ci się wydaje

                    > jestem wrogiem i przeciwnikiem
                    > wszelkiej dyskryminacji kobiet pracujących

                    ale o jakiej dyskryminacji piszesz skoro nie to jest przedmiotem sporu ?!?

                    > Mamo Pysiaczków, zatem wedle uznania, czy wedle stawki rynkowej

                    drogi "chłopku ekonomiczny"(opt.cit) wedle uznania oznacza że wyznaczasz taka
                    właśnie cenę jaką uważasz. Jeśli nikt nie zareaguje na to wycenę oznacza to że
                    odbiega ona od rynku. Ale to RYNEK o tym decyduje a nie osoba składająca ofertę.
                    Mylisz pojęcia (wypowiadasz sie na tematy których nie rozumiesz) cena rynkowa to
                    nie jest to samo co wartość rynkowa !!

                    > ale generalnie ludu pracującego ;-)

                    no mówiłem ze marksista pierwsza klasa

                    > Proszę mi wybaczyć moją bezczelność, ale Szanowny Pan Bambi jest zwykłym
                    > chłopkiem roztropkiem ekonomicznym i nie trzeba być geniuszem, aby to
                    > dostrzeć ;-)

                    Nie trzeba być równiez geniuszem aby dostrzec iż nie bardzo masz pojęcie w
                    tamacie w którym zabierasz głos. Wypowiedzi są chaotyczne bez wątku myślowego do
                    czego się sam przyznałeś. Nie potrafisz prowadzić dyskusji w sposób przemyślany
                    a argumnety na które nie potrafisz odpowiedzieć traktujesz w sposób osobisty i
                    (zgodnie ze swoją pscychiką) atakujesz inwektywami.
                    Tak więc wróć do swojej piaskownicy , zabierz zabawki i zaopatrz sie w
                    egzemplarz D.Begg i S.Fisher "Ekonomia" to tak na początek potem jakos pójdzie :)

              • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 12:19
                > Dlaczego zatem mamy przyjmują oferty pracy

                ano sytuacja jest zgoła inna , to najczęściej mamy maja juz pracę i nie chcą jej
                utracić więc zanim zatrudni opiekunkę juz pracuje a wtedy jeszcze nie kalkuluje
                ile to kosztować będzie opiekunka. Idąc Twoim tokiem rozumowania w wieku 6 lat
                powineneś zaprogramować swoje zycie.

                > Polecam lekturę ponownie

                więc czytamy co nastepuje :
                "Argument, że sama dostaję mało nie jest żadnym
                argumentem, bo jaką pensję dostaje Mama szukająca opiekunki do dziecka, samej
                Opiekunki nie powinno interesować."

                Ale mówimy o mamach a to mamy inicjują cały proces opiekunka bez potrzebującej
                mamy może chodzić sobie na spacer do parku oglądać łabędzie. W takiej sytuacji
                dezawuowanie problemu kosztów opiekunki w świetle dochodów otrymywanych przez
                mamy jest naprawde śmieszny i nie ma wiele wsplnego z racjonalnym myśleniem.
                Napisz prosze co chciałes napisać bo może słowa znam ale nie rozumiem co do mnie
                mówisz?

                > Podaż ok,
                > ale co ma znaczyć oferuje ile może? Wedle uznania? Epoki Ci się pomyliły. Dla
                > przypomnienia podpowiadam, że marksizm się nie sprawdził :-)

                No widzę ze to Ty masz problemy z intepretacją tekstu. Jak płacisz to jak
                myslisz ? płacisz wedle Twojego uznania, to znaczy tyle_ile_uznasz za stosowne
                uwzględniając takie czynniki jak ryzyko utraty pracy , sytuacje na rynku ,
                ogólne ceny itp. Cały tekst Twojego posta w obronie "wyzyskiwanych" opiekunek to
                raczej marksizm i to Twoja domena ja raczej zmierzam w kieunku Keynesistów jesli
                juz.

                > stanowić będzie rozsądny program emerytalny,

                ojazoooo znowu musze tłumaczyć dlaczego nie o tym decyduje przyszłośc . Co z
                tego że będziesz miał kase (bo o to chodzi Tobie) zadaj sobie pytanie ilu
                potrzeba będzie pracowników do utrzymania takiej armii emerytów : lekarzy,
                pielegniarek itp. Tutaj nie chodzi o pieniądze w sposób bezpośredni. Wówczas
                bedzie to co aktualnie dzieje sie w Europie zachodniej potrzebuja ludzi do pracy
                jak myslisz dlaczego ? przeciez tak doskonale sobie radzą.
                Mój profesor mawiał ża 100 lat idąc po Siedlach (nasze dzieci) spostrzegając
                białego człowieka wpadniecie sobie w ręce i będziecie płakać ..

                > jedną z największych potęg gospodarczych
                > powinien być Pakistan

                przeczytaj jeszcze raz , a co do Pakistanu to za 60 lat to właśnie Pakistańczycy
                będa tworzyć klasę średnią .....w Polsce bo natywnych Polaków to juz nie będzie.

                > ekonomii nie masz zielonego pojęcia

                dziekuje za troskę , jak dotychczas sobie radzę :)

                > ??? 3-5 zł jest ok ???

                Przecież nikt nie zmusza do pracy za te pieniądze. To jest cena wystawiona przez
                mamy, jeśli nie jest interesująca (cena) to przecież nie zmusisz do pracy za te
                pieniądze. To też jest ocena opiekunki która przyjmuje (lub nie) dana ofertę pracy.
                Normalnie marksita z Ciebie pierwsza klasa. Ustal w takim razie minimalną stawkę
                dopuszczaną przez państwo , do tego jakis organ kontrolny i będziesz zadowolony.
              • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 17:46
                W trosce o rozwój intelektualny i poniższe zdanie :

                > Kolego, o naszej przyszłości stanowić będzie rozsądny program emerytalny,
                > którego jak dotąd nie widać, a nie liczba narodzonych pociech.
                > Gdyby tak nie było to njieuzasadniłbyś funkcjonowania Kanady, Norwegii i tym
                > podobnych.

                polecam link :
                www.am.gdynia.pl/~beata/PodatekPlaconyDziecmi.html
                Jesli masz troche pojęcia o ekonomii to zastanów się nad długiem publicznym gdy
                wejdziemy w ten niż demograficzny.

                , o
                > ekonomii nie masz zielonego pojęcia :-(

                na pewno autor tego linka tez nie ma (dr.S.Kluza pracuje w Instytucie Statystyki
                i Demografii SGH oraz jest głównym ekonomistą BGŻ S.A.)
                • agnieszka_chabrzyk skończone :-) 24.03.05, 19:18
                  Witam, muszę przyznać, że z dużym zainteresowaniem przeczytałam wszystkie
                  wypowiedzi, bo wątek rzeczywiście wydaje się być ciekawy. Sama mam dwuletnie
                  dziecko, korzystam z pomocy opiekunki, ale dzieje się to w znacznie innych
                  warunkach. Rekonesans cenowy siedleckich opiekunek jest jednak bardzo ciekawy.
                  Zabieram głos jednak z innej przyczyny, bo zastanawiam się dlaczego tak mało
                  jest głosów kobiet, a tak dużo mężczyzn, w szczególności dwóch panów.
                  Bardziej zainteresował mnie jednak Bambi, bo szczególnie w ostatnich jego
                  wpisach zauważyłam, że bardzo ambicjonalnie sprawę potraktował. Otóż, Bambi,
                  stanowczo stwierdzam, że ty na prawdę sprawiasz wrażenie oszołoma - padł
                  wcześniej taki zarzut - gdyż ja osobiście całkiem inaczej rozumiałam większość
                  wypowiedzi Moler1, a twoje poźniejsze interpretacje są poprostu porażające! Nie
                  chcę się skupiać na ekonomii, gdyż mimo że posiadam tytuł magistra ekonomii z
                  UW, to nie czuję się w tym specjalistką. W swoim życiu zawodowym skupiłam się
                  na innej kwestii. Chciałam się skupić na tak prostej kwestii, jak zwykłe
                  rozgarnięcie człowiecze, którego ci brakuje. Znam twoje wpisy, tak jak i
                  moler1, z innych wątków, no może jednego, w którym też brałam udział i byłam
                  tak jak i teraz zirytowana takim ograniczeniem jaki prezentujesz. Nie będę
                  teraz tego wyszukiwać, bo aż tak swojego psyche jeszcze nie skrzywiłam, aby
                  poświęcić na to choćby 10 minut - o ile dobrze pamiętam, sprawa dotyczyła
                  depilacji kobiet. Podumowując te dwa wątki wyrobiłam sobie zdanie mało
                  pochlebne.
                  Jeżeli chcesz podyskutować, to zapraszam do korespondecji mailowej, gwarantuję,
                  że odpowiem, chcociaż otwarcie mówię, że nic miłego ode mnie usłyszysz, chyba,
                  że mnie zadziwisz jakimś błyskiem, czego się nie spodziewam.

                  Korzystając z okazji, chciałam pozdrowić Pana No-login, z którym miałam kiedyś
                  przyjemność wymienić kilka sympatycznych zdań na tym forum.

                  Z pozdrowieniami
                  AC

                  • Gość: n_l Re:Re:Re:Re:czyli n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 20:12
                    Jeśli pozwolicie to znowu kilka uwag off-topicowych.
                    1)cytaty,cytaty,cytaty....please...wiem że to wymaga
                    trochę pracy ale niech każdy wiersz cytatu rozpoczyna
                    się takim oto symbolem " > ",jeżeli cytat jest podwójny
                    to wtedy analogicznie,powinno być " >> ",znacznie ułatwi
                    to czytanie :-)
                    2)i nie wyciagajcie na podstawie kilku linijek tekstu
                    pochopnych wniosków na temat osoby interlokutora :-)
                    (tę uwagę dedykuję szczególnie Molerowi 1,miałem przyjemność
                    spotkać się z Bambim w realu i twierdzę że mylisz się.
                    Mylisz się i to bardzo)
                    Dziekuję ACh za pozdrowienia i również pozdrawiam
                    [a moje google czasami się mylą :-)]
                    • moler1 Re:Re:Re:Re:czyli n/t 25.03.05, 14:46
                      Gość portalu: n_l napisał(a):
                      nie wyciagajcie na podstawie kilku linijek tekstu
                      > pochopnych wniosków na temat osoby interlokutora :-)
                      > (tę uwagę dedykuję szczególnie Molerowi 1,miałem przyjemność
                      > spotkać się z Bambim w realu i twierdzę że mylisz się.
                      > Mylisz się i to bardzo)

                      Nie znam osobiście ani Ciebie, ani bambi (chyba), a moje opinię opieram
                      wyłącznie na bzdurach, które wyczytuję na tym forum wypisywane przez osobę
                      podpisująca się Bambi. Nie wykluczam, że w realu jest to całkiem rozsądny gość
                      (trudno mi w to uwierzyć, ale nie wykluczam), jednak poza realem OSZOŁOM.
                      Wobec Ciebie czuję duży szacunek.
                  • Gość: Bambi Re: skończone :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 20:13
                    Ale droga Agnieszko ustosunkuj sie do wątku i do argumentów a nie do mnie. Sama
                    twierdzisz (pomimo tak znakomitego dyplomu) iż czujesz się na siłach dyskutować
                    (choc w moim przekoaniu nie trzeba mieć dyplomu do tego).
                    Temat do dyskusji jest prosty :
                    1. Czy płace opiekunek sa uzależnione od płac najmujących je mam
                    2. Czym jest cena rynkowa takiej usługi i jak jest (powinna ) byc wyznaczana
                    3. Czy rozwiązaniem niżu demograficznego jest program emerytalny
                    proste pytania i poruszajmy sie w tym watku własnie między tymi aspektami.
                    Sprawa wg. ciebie abmicjonalna a w moim zdaniem kwestia przekonywania sie, swego
                    czasu mama_pysiaczków przekonała mnie do pewnych aspektów wątku w innych
                    pozostalismy przy swoich zdaniach - na tym polega dyskusja (nie jest to kwestia
                    ambicji) - ale pommo ostrej wymiany zdań nikt nikogo nie nazwał oszołomem (jak
                    to teraz robisz).
                    Ja nikogo nie nazwałem chłopkiem roztropkiem czy innymi epitetami, starałem sie
                    uzywac argumentacji dość klarownej przekonywujacej i oczekiwałem tego samego od
                    drugiej strony.
                    Twoje zdanie na mój temat mnie nie interesuje poniewaz nie dotyczy tego wątku,
                    jeśli masz cos do napisania konkretnego w tym wątku i w temacie watku to bardzo
                    proszę. Jak nie mnasz argumentów to proszę nie używaj znanej u molera1
                    małomiasteczkowej argumentacji (oszołom, ograniczony etc.) - argumenty i jeszcze
                    raz argumenty.
                    Na PW nie będe z tobą pisał poniewaz pisuje z ludźmi z którymi wymieinam poglądy
                    , z toba nie wymieniam bo na temat mojego (czy czyjegokolwiek) oszołomstwa nie
                    dyskutuję (a nie chcesz wypowiadać się merytorycznie). Jak chcesz na te tematy
                    (oszołomstwa czy innych plotek) porozmawiac to zrób to z przyjaciółka czy innym
                    molerem1.
                    Błyskiem w tym poście mnie nie olśniłaś więc prosze daruj sobie.

                    Korzystajac z mozliwości i czasu antenowego chciałbym pozdrowić n_l z którym
                    wymieniłem kila sympatycznych zdań na tym forum :)
                    oraz najlepsiejszego kandydata ;)
                    • agnieszka_chabrzyk Re: skończone :-) 25.03.05, 10:00
                      Bambi, odpowiadam


                      Gość portalu: Bambi napisał(a):

                      Sama
                      > twierdzisz (pomimo tak znakomitego dyplomu) iż czujesz się na siłach
                      dyskutować
                      > (choc w moim przekoaniu nie trzeba mieć dyplomu do tego).

                      twierdziłam coś zupełnie odwrotnego, nie używam metafor, więc nie wiem dlaczego
                      przekręcasz moją wypowiedź. To właśnie Ci zarzucam: albo nie rozumiesz co
                      czytasz, albo uprawiasz z premedytacją jakąś politykę.

                      > Temat do dyskusji jest prosty :
                      > 1. Czy płace opiekunek sa uzależnione od płac najmujących je mam
                      > 2. Czym jest cena rynkowa takiej usługi i jak jest (powinna ) byc wyznaczana
                      > 3. Czy rozwiązaniem niżu demograficznego jest program emerytalny

                      W przypadku punktu trzeciego, to o ile dobrze pamiętam, pojawiła się nieco inna
                      wątpliwość. Przecież sformułowałeś pytanie tak, że problem stał się nie
                      logiczny...
                      Zapomniałeś dodać jeszcze pytanie naczelne, od którego zdaje się rozpoczęła się
                      ta interesująca dyskusja. Czy możemy uważać, że stawka 3-5zł za godzinę jest za
                      wysoka (abstrachując od teorii ekonomicznych), tak jak pado w żródle tego
                      wątku, który zapoczątkowała jedna z Mam.
                      Bambi, jeżeli masz dalej tworzyć swoje nadinterpretacje, przekręcanie faktów,
                      które robisz notorycznie, używać pseudoargumentów, które zbijać można jedynie
                      wchodząć na ścieżkę abstrakcji i oszołomstwa - nie boję się użyć tego słowa -
                      które uprawiasz, to nie odpowiadaj, bo jest to już męczące. Dyskusja z Tobą
                      jest jak dyskusja z ludźmi pokroju Leppera, czy ktoś kiedyś takiego Leppera
                      przekonał, że gada bzdury? Nie, mało tego, co piąty Polak uważa, że Lepper
                      mądrze gada :-)
                      To był mój ostatni komentarz, zaczynam Święta.
                      Wszystkim forumowiczom życzę spokoju i pogody ducha.

                      Z pozdrowieniami
                      AC
                      • Gość: Bambi Re: skończone :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:38
                        > twierdziłam coś zupełnie odwrotnego

                        tak zabrakło tam "nie" (przepraszam) i powinno brzmieć
                        > "iż NIE czujesz się na siłach
                        > dyskutować"

                        ale to nie zmienia postaci rzeczy iz do tego nie jest potrzebny żaden dyplom.
                        Nie wchodzimy tutaj w dyskusję akademicką na temat czy mozna czy nie można się
                        wypowiadać posiadając taki czy inny dyplom.

                        > albo uprawiasz z premedytacją jakąś politykę

                        a to ciekawa sugestia , ale konkretnie to jaką ?

                        > W przypadku punktu trzeciego, to o ile dobrze pamiętam, pojawiła się nieco
                        > inna wątpliwość.

                        tego nie trzeba pamiętać tylko wystarczy przeczytać , a było to tak :

                        Moler1:
                        > > że Opiekunki do dziecka nie chodziły za Mamami z prośbą, aby te
                        > > rodziły dzieci

                        Bambi:
                        > No to to już czysta demagogia. Gdybys troche poczytał na temat ekonomii i
                        > prognoz to sam dopłaciłbyś tym mamom aby rodziły więcej tych dzieci.

                        Moler1:
                        > teraz to Ty robisz demagogię. Brzmi to trochę jak program LPR :-)
                        > Kolego, o naszej przyszłości stanowić będzie rozsądny program emerytalny,
                        > którego jak dotąd nie widać, a nie liczba narodzonych pociech.

                        jaka inna wątpliwość ??!?? napisane jest wyraźnie O >>NASZEJ PRZYSŁOŚCI STANOWIĆ
                        BĘDZIE PROGRAM EMERYTALNY << - to jest panaceum na problemy wg. molera1 a to
                        jest bzdura.
                        Program emerytalny to jedynie bardzo wąski wycinek całego problemu. Przczytaj
                        wątek jeszcze raz (przynajmniej w tym zakresie) a nie pisz z pamięci bo jak
                        widać nie wychodzi to na dobre.

                        A co do ustalenia czy cena 5 zł jest wysoka czy nie zawarte jest w pytaniu nr. 2
                        (pozwól że przypomnę bo pamięć ulotna jest) :

                        2. Czym jest cena rynkowa takiej usługi i jak jest (powinna ) byc wyznaczana

                        zabierz głos w tej sprawie , pytanie jest ogólne i nie dotyczy tylko samego
                        określenia takiej czy innej ceny (jest zawarte w nim) .

                        > które zbijać można jedynie
                        > wchodząć na ścieżkę abstrakcji i oszołomstwa

                        o dziekuję w końcu za podsumowanie, jeśli nie potrafisz postawić jasnych
                        argumnetów lub wykazać błędu myślowego to proszę nie wchódź na tą ścieżkę jak
                        nazwałaś : oszołomstwa. Wystarczy zakończyć dyskusję prostym "nie zgadzam się z
                        twoim zdaniem" a nie rzucać epitetami - to nie przystoi absolwentce UW.

                        > Bambi, jeżeli masz dalej tworzyć swoje nadinterpretacje, przekręcanie faktów,
                        > które robisz notorycznie, używać pseudoargumentów,

                        No ale własnie po to jest forum , dyskutuj wskazuj błędy, prostuj fakty,
                        dyskredytuj pseudoargumenty. Jesli nie chcesz tego robić to bardzo Ciebie proszę
                        nie wypowiadaj się wątkach w których masz tylko do powiedzenie ze ktoś jest
                        oszołomem - jak narazie to Ty wybrałaś tą sciezkę jak pisałaś wyżej.

                        > Dyskusja z Tobą
                        > jest jak dyskusja z ludźmi pokroju Leppera,

                        No widzisz, nie wzkazałaś ŻADNEGO argumentu merytorycznego w tym wątku
                        (przyznałaś sie ze NIE podejumesz sie tego). Napisałaś 2 posty i to osobiste
                        kierowane do mnie (raczej obraźliwe pomimo tego że nie ty byłas beneficjentem
                        moich opdowiedzi) więc o jakiej dyskusji mówisz ?? Kto tutaj zachowuje sie jak
                        Lepper ??

                        Dodam na koniec iz nie tylo ja miałem problemy z rozszyfrowaniem co pisał moler1
                        co widać w wątku.
                        Proszę pozdrowić osobiście molera1 bo widzę ze się znacie :)

                        Życze forumowiczom (a szczególnie w tym wątku) więcej dystansu do forum w takim
                        szczególnym okresie:
                        Zdrowych i pogodnych Świąt
    • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 25.03.05, 10:34
      Jest jakaś kwota minimum którą mozna zaakceptowac (mam na myśli opiekunkę
      szukającą pracy). Nie zgadzam sie z tym, ze wraz z wydłuzaniem okresu jaki
      opiekunka spedza dziennie z dzieckiem należy obnizać stawkę. Po prostu umwaiamy
      się - jeżeli obie strony akceptują warunki to jest OK.
      Stawki siedleckie 3-5 zł za godzinę sa normalnymi stawkami - np. w Jeleniej
      Górze sa takie same.
      W W-wie przeciętnie jest to 7-10 zł chociaz sa tez i opiekunki które chca 15
      zł ... (bez komentarza).

      Moja obecna opiekunka (jest naprawdę SUPER) dostała propozycję pracy za 170 PLN
      miesięcznie (po 10 godzin dziennie) - na moje szczęście jej nie przyjęła :-).
      Ja płace jej sporo ale jest tego warta.

      Moja koleżanka została w domu - pracodawca ją zwolnił - sama zajmuje się
      dziećmi niestety nie ma już gdzie wrócić i niedostaje zadnych pieniędzy. Dla
      mnie ważne jest aby kontynuować pracę zawodową i zarabiam właśnie na utrzymanie
      dzieci które dają mi sens życia. Obecnie zarobione pieniądze w znacznej części
      wydaję na opiekunkę, później wydam na przedszkole, szkołe i inne zajęcia.
      Ja tak układam swoje zycie :-)))

      Pozdrawiam wszystkie mamy !

      p.s. niedawno słyszałam ze wychowanie jednego dziecka to koszt ok 500 tys
      PLN ...
      • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:49
        > Po prostu umwaiamy się - jeżeli obie strony akceptują warunki to jest OK.

        to jest właśnie kompromis - jesli nie ma kompromisu oznacza to iz stawka z
        jednej strony jest za niska lub z drugiej za wysoka.

        > dostała propozycję pracy za 170 PLN
        > miesięcznie (po 10 godzin dziennie)

        hmmmm to ile płacisz za godzinę bo jakoś mało mi wyszło ?

        > p.s. niedawno słyszałam ze wychowanie jednego dziecka to koszt ok 500 tys
        > PLN ...

        gdyby można było dochód podzielic na każdego członka rodziny to byłaby jakaś
        szansa na poprawę i zmniejszenie obciazeń osób wychowujących dzieci.
        • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 25.03.05, 11:04
          Nieuwaznie przeczytałeś - propozycja za 170 PLN była od kogoś innego - ona
          tego nie przyjęła bo była to "śmieszna kwota" przy 10 godzinnym dniu pracy i
          dlatego trafiła do mnie :-).

          Ja płacę ryczałtem za miesiąc - i nie ma znaczenia czy wypadają swieta, sesja
          (moja niania jest studentką), choroba czy mój urolp. Stała kwota za miesiąc :-
          ) ...plus mały bonus na święta bo niania jest świętna. Każdemu zyczę takiej
          osoby do pieki nad dziećmi.

          • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:30
            napisałaś "na moje szczęście jej nie przyjęła :-)." czyli myśłałem ze dostała
            więcej co by wskazywało ze płacisz jej mniej niż wskazana kwota stąd pytanie :)

            > święta bo niania jest świętna

            na święta wszystkie nianie są świętne :))))

            a ja mam tyz fajna nianię i zadowolony jestem bardzo (ona chyba tez bo zostawiła
            inną opiekę i jest u mnie na "całym etacie" )

        • moler1 Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 25.03.05, 12:15
          Gość portalu: Bambi napisał(a):

          >
          > > dostała propozycję pracy za 170 PLN
          > > miesięcznie (po 10 godzin dziennie)
          >
          > hmmmm to ile płacisz za godzinę bo jakoś mało mi wyszło ?
          >
          no i proszę teraz udowodnić, że nie masz problemów z koncentracją...Bambi ty z
          całą pewnością nie rozumiesz tego co czytasz :-))))
      • Gość: Pawełek Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.bci.net.pl 25.03.05, 11:20
        mama_pysiaczkow napisała:

        > Jest jakaś kwota minimum którą mozna zaakceptowac (mam na myśli opiekunkę
        > szukającą pracy). Nie zgadzam sie z tym, ze wraz z wydłuzaniem okresu jaki
        > opiekunka spedza dziennie z dzieckiem należy obnizać stawkę. Po prostu
        umwaiamy
        >
        > się - jeżeli obie strony akceptują warunki to jest OK.

        słusznie, jeżeli obie strony są zadowolone to oznacza, że negocjacje były
        idealne. Co do wysokości stawek za godzinę, to zwykle to bywa tak, że np:
        jeżeli opiekunka zajmuję sie dzieckiem np: w piątek wieczorem przez 2 godziny,
        bo rodzice chcą gdzieś wyjść, to dostaje jednostkowo znacznie więcej od
        opiekunki, która pracuje na pełnym etacie. To tak jak przy zakupach hurtowych i
        detalicznych. Ja dla mojego Tośka zatrudniam opiekunkę (na stałe mieszkam w
        Wawie) i z całą pewnością jest to inny rząd wielkości stawek niż w Siedlcach
        (daleko od 5 zł za godzinę :-(, rozliczam sie jednak nie godzinowo, ale płacę
        pensję). Niemniej przewiew finansowy w kieszeni jest znaczny i odczuwalny...

        > Stawki siedleckie 3-5 zł za godzinę sa normalnymi stawkami - np. w Jeleniej
        > Górze sa takie same.

        no cóż, inny rynek, tyle sie płaci...uważam jednak, że 3-5 zł przy pełnym
        etacie to uczciwa propozycja jak na siedleckie warunki, jednak np 3-5zł przy
        niepełnym etacie to ...no, sam nie wiem...

        > W W-wie przeciętnie jest to 7-10 zł chociaz sa tez i opiekunki które chca 15
        > zł ... (bez komentarza).

        zgadza się, i jest to bliżej 10 niż 7. Co do 15 zł, to tez potwierdzam, ale tak
        jak wspominałem sa to przypadki, gdy np: przychodzi okazjonalnie ktoś zająć się
        dzieckiem przez 2-3 godziny, bo rodzice np; chca iśc do kina.
        >
        > Moja obecna opiekunka (jest naprawdę SUPER) dostała propozycję pracy za 170
        PLN
        >
        > miesięcznie (po 10 godzin dziennie) - na moje szczęście jej nie przyjęła :-).

        Na jej chyba też, i sorry, ale biorąc nawet pod uwagę komiczne dyrdymały, które
        się tutaj pojawiały o popycie i sprzedaży, są jakieś granice przyzwoitości
        nawet w proponowaniu pracy. Powiem szczerze, że rozumiem, że ludzie w Siedlcach
        nie mają pracy, że jes trudna sytuacja , ale w normalnych warunkach to choćby
        samą taką propozycją powinien zająć sie Sąd Pracy. Normalnych warunków niestety
        nie mamy. Uważam, że propozycja pracy za 170 zł miesięcznie przy 10 godzinach
        dziennie uwłacza ludzkiej godności. To jest wielka tragedia, że ludzie są
        zmuszenei coś takiego przyjmować i duże szczęście jeżeli mogą to odrzucić.

        > Ja płace jej sporo ale jest tego warta.

        To bardzo ważne. Ja też uważam, że wolę zapłacić więcej, ale nie myśleć co w
        moim dzieckiem w domu się dzieje. Dobra opiekunka to skarb. niestety dobrych
        towarów za małe pieniądze nie ma.
        >
        > Moja koleżanka została w domu - pracodawca ją zwolnił - sama zajmuje się
        > dziećmi niestety nie ma już gdzie wrócić i niedostaje zadnych pieniędzy. Dla
        > mnie ważne jest aby kontynuować pracę zawodową i zarabiam właśnie na
        utrzymanie
        >
        > dzieci które dają mi sens życia. Obecnie zarobione pieniądze w znacznej
        części
        > wydaję na opiekunkę, później wydam na przedszkole, szkołe i inne zajęcia.
        > Ja tak układam swoje zycie :-)))

        i chyba warto przeczekać te wydatki, poźniej (mam nadzieję) będzie łatwiej
        (finasowo, rzecz jasna:-)
        >
        > Pozdrawiam wszystkie mamy !

        mam nadzieję, że tatusiów również :-)
        >
        > p.s. niedawno słyszałam ze wychowanie jednego dziecka to koszt ok 500 tys
        > PLN ...
        :-)))
        • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:41
          > Niemniej przewiew finansowy w kieszeni jest znaczny i odczuwalny...

          Napisz prosze czy uważasz iz możliwość odliczenia od podatku tej kwoty zmieni
          Twój stan finansów ?
          • Gość: Pawełek Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.bci.net.pl 25.03.05, 12:01
            Gość portalu: Bambi napisał(a):
            >
            > Napisz prosze czy uważasz iz możliwość odliczenia od podatku tej kwoty zmieni
            > Twój stan finansów ?

            Jeżli mógłbym odliczyć np; 19% od podatku, to oznaczałoby, że tylko z tego
            tytułu fiskus zasponsorowałby mi (mojej trzyosobowej rodzinie) całkiem
            wypasione dwutygodniowe wakacje nad Bałtykiem. Mam nadzieję, że ta odpowiedź Ci
            wystarczy.
            • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:06
              > Mam nadzieję, że ta odpowiedź Ci wystarczy.

              no tak ale opiekunka musiałaby zapłacić 19 % (conajmniej) podatku, i składkę ZUS
              nie zmieniłoby to jej wymagań ?
              • Gość: Pawełek Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.bci.net.pl 25.03.05, 12:24
                Gość portalu: Bambi napisał(a):

                > > Mam nadzieję, że ta odpowiedź Ci wystarczy.
                >
                > no tak ale opiekunka musiałaby zapłacić 19 % (conajmniej) podatku, i składkę
                ZU
                > S
                > nie zmieniłoby to jej wymagań ?

                w przypadku zatrudnienia opiekunki za pośrednictwem Agencji (w dużych miastach
                jest to stosunkowo popularne), wygląda to właśnie tak jak wspominasz już teraz,
                bez zmiany ostatecznych kosztów dla zatrudniającego.
                Trochę z innej beczki, może się mylę, ale wydaje mi się, że jest wiele osób,
                które chętnie pracowałby nawet za mniejsze pieniądze w zamian za oficjalne
                zatrudnienie (umowa, ZUS itd).
                • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:37
                  > które chętnie pracowałby nawet za mniejsze pieniądze w zamian za oficjalne
                  > zatrudnienie (umowa, ZUS itd)

                  ale ZUS mozna samemu opłacać
                  • Gość: Pawełek Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.bci.net.pl 25.03.05, 12:59
                    Gość portalu: Bambi napisał(a):

                    >
                    > ale ZUS mozna samemu opłacać

                    a czy nie trzeba wtedy założyć działalności gospodarczej?
                    • Gość: Bambi Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 13:24
                      > a czy nie trzeba wtedy założyć działalności gospodarczej?

                      nie , samemu nie można opłacać nie będąc nigdy w żadnym stosunku pracu (lub
                      samozatrudnienia) natomiast można samemu >kontynuować< opłacanie składek ZUS.
                      Czyli jesli pracownik zostanie zwolniony to w ciagu 30 dni może o tym zdecydować
                      czy chce dobrowolnie kontynuować opłacanie tych składek. Dotyczy to również
                      osoby prowadzącej firmę która została zlikwidowana (firma :) ), nie trzeba jej
                      mieć ale jest to traktowane jako kontynuacja. Czyli wracając do naszego
                      przykładu wystarczy że niania była zatrudniona na chwile aby mogła juz sama
                      opłacać ZUS.
                      Jeśli nie była nigdy zatrudniona to nie może się zgłosić aby je opłacać sama.

                      Tak czy inaczej Tobie raczej chodziło o ta umowę o pracę która jest chyba
                      istotniejsza niż same składki ZUS.
                      • mama_pysiaczkow Re: Opiekunka do dziecka - żalę się 25.03.05, 13:37
                        akurat ZUS to największy koszt dla pracodawcy - lepiej zatrudniac osoby które
                        same opłacają sobie składki a w zamian dawac im troszkę większe pieniądze - z
                        nianiami "na pełny etat" to sie jednak nie sprawdzi. co innego gdy niania ma
                        kilka miejsc w których opiekuje się dziećmi... wówczas kilka miejsc dochodów a
                        jeden ZUS.
                      • Gość: Pawełek Re: Opiekunka do dziecka - żalę się IP: *.bci.net.pl 25.03.05, 14:20
                        Gość portalu: Bambi napisał(a):

                        > > a czy nie trzeba wtedy założyć działalności gospodarczej?
                        >
                        > nie , samemu nie można opłacać nie będąc nigdy w żadnym stosunku pracu (lub
                        > samozatrudnienia) natomiast można samemu >kontynuować< opłacanie składe
                        > k ZUS.
                        > Czyli jesli pracownik zostanie zwolniony to w ciagu 30 dni może o tym
                        zdecydowa
                        > ć
                        > czy chce dobrowolnie kontynuować opłacanie tych składek. Dotyczy to również
                        > osoby prowadzącej firmę która została zlikwidowana (firma :) ), nie trzeba jej
                        > mieć ale jest to traktowane jako kontynuacja. Czyli wracając do naszego
                        > przykładu wystarczy że niania była zatrudniona na chwile aby mogła juz sama
                        > opłacać ZUS.
                        > Jeśli nie była nigdy zatrudniona to nie może się zgłosić aby je opłacać sama.

                        No widzisz, czyli nie jest to sprawa prosta :-(
                        Odnośnie opłacania składek na ZUS w przypadku osoby niezatrudnionej, to
                        zastanawiam się jak to się ma wobec US, bo przeciez aby płacić składki trzeba
                        mieć dochód, aby mieć dochód trzeba od niego odprowadzać podatki, dochód musi
                        być uregulowany chociażby najbardziej banalną umową... itd, inne dochody, w
                        świetle panstwa polskiego ... ech, nie mam ochoty już dalej brnąć w
                        tę "twórczą" konwersację...


                        Pozdrowienia i Wesołych Świąt
    • megica Re: Opiekunka do dziecka - już bez żalenia 11.04.05, 20:05
      Zainteresowanych informuję, że znalazłam opiekunkę :-). Ale... jednocześnie
      poprosiłam szefa o podwyżkę, żeby móc jej zapłacić "godziwie". I udało się :-).
      Czas pokaże, ale zapowiada się całkiem dobrze - maluch jest zachwycony :-).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka