Gość: Teresa Błażejczyk
IP: 213.77.51.*
24.06.05, 12:37
Przeczytałam artykuł w TS i ŻŚ o problemach z dwoma ośrodkami kultury. Jeśli
interesuje Was opinia osoby z ponad 20 letnim stażem pracy w kulturze to je
przedstawiam. / dodatkowe info wyjaśniające: od kilku lat pracuję poza moją
ulubioną sferą kultury i sztuki, bo po prostu zostałam wyrzucona z pracy w
CKiS oraz MOK przez obecnych dyrektorów - o ich motywacji taktownie nie
wspominam, od 5 lat współpracuję z TVP3 w Warszawie jako reporterka z terenu
byłego woj, siedleckiego i od niedawna jestem powiatowym rzecznikiem
konsumentów w Starostwie/.
Wydaje mi się, że nowa formuła finansowania kultury samorządowej przez
Ministerstwo jest dobra, ponieważ daje możliwość zdobycia pieniędzy na
działania w miarę atrakcyjne, nowatorskie i "na poziomie", a nie na sztampę i
utzymanie administracji zarządzającej kulturą. Taka metoda pozyskiwania
funduszy na wszystko, co będzie się działo w mieście w tej dziedzinie, zmusza
do tego, aby szefami i pracownikami kultury były osoby twórcze, z pomysłami
dotarcia do odbiorców i z umiejętnościami stworzenia ciekawych projektów.
Martwi mnie tylko /może to plotka?/, że przyszłemu jednemu ośrodkowi kultury
zabraknie Sali Białej, jak by nie było, baza dla RÓŻNYCH działań się
zmniejszy o reprezentacyjne jak dla Siedlec miejsce z tradycjami.
Przeczytałam też kilka uwag internautów na temat kandydatów na nowego
dyrektora. Myślę, że dyskusja potrzebna, ale jest to dzielenie skóry na
niedźwiedziu, bo władze miasta i tak powierzą te zadania komuś, kto jest "po
ich myśli". Nie będę oceniać pracy obecnych ośrodków, ci, którzy mnie znają,
wiedzą, że mam o nich dużą wiedzę /merytoryczną i towarzyską/. Mam tylko
prośbę do pani Paczuskiej, żeby już więcej nie realizowała imprez, które
kilka lat temu wymyśliłam, bo jeśli zauważę, że w planie pracy MOK-u będą
zadania z mojego projektu "rkm" / Rynek Kultury Młodzieżowej/ to NAPRAWDĘ
ZAREAGUJĘ zgodnie z obowiązującym prawem. Pozdrawiam wszystkich artystów
profesjonalnych i amatorów, twórczych młodych ludzi i "zakręconych" obecnych
pracowników kultury. Zachęcam do dyskusji, Teresa Błażejczyk