Dodaj do ulubionych

w obronie animatora ...

08.11.05, 20:47
obiektywizm ... "...nawet obiektywizm jest subiektywny ..." jak twierdził woody allen
zastanówmy się wspólnie - czy z kontrowersyjnej postaci "animatora" czerpiemy więcej dobrego czy złego ?
ja chyle swa starczą głowe przed Panem Marcinem za pomysłowość, determinacje w dążeniu do osiągnięcia celu
bo gdyby nie on - nie mógłbym posłuchać jutro Miskiewicza z Napiórkowskim
to on stworzył kawał gastronomii tego miasta
naprawdę można znaleźć jeszcze wiele "za"
a to, że gdzieś tam, kiedyś w stanie wyższej świadomości ... eee, któż z nas panowie, po pijaku, nie sikał z mostu do wody :))
naprawde doceniam ogrom pracy jaki włożył w realizację swoich pomysłów ...
hmmmm ... tylko sam nie wiem dlaczego i z jakiego powodu jakoś go nie lubie ... i jakoś mu nie ufam
-
Obserwuj wątek
    • Gość: Ted Re: w obronie animatora ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 10:33
      Nie płaci siedleckim artystom. Tylko się na nich bogaci. Tak zresztą jak i cała
      regionalna kultura. Przyzwyczaili się. Wstawcie te telewizory i se oglądajcie.
      Syf.
      • Gość: gość Re: w obronie animatora ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 11:27
        przyzwyczaiłes się ty do wstepu za darmoche wszędzie, wystarczy symboliczna
        złotówka żebyś wybrał hot doga za 2,30

        mało wiesz, mało sie znasz
        robie ci łaskę że odpisuję
        tracę czas, też.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka