Dodaj do ulubionych

śmierć na motorze :(

14.06.06, 09:05
Wczoraj wieczorem w Siedlcach zginął tragicznie chłopak jadąc motorem
Popek .... dlaczego ludzie tak szybko odchodzą ? Niech spoczywa w Pokoju ...
Obserwuj wątek
    • triwet Re: śmierć na motorze :( 14.06.06, 09:12
      współczuję
      jednakże na pytanie
      Popek .... dlaczego ludzie tak szybko odchodzą ?

      w tym wypadku aż ciśnie się na usta : bo jężdżą jak wariaci.
      wystarczy przejść po południu przez miasto że by zobaczyć to na własne oczy to naprawdę wygląda jak zlot dawców nerek.
      od 3 klasy podstawówki jeżdżę na motorach (zacząłem od motorynki) ale to co niektózy szaleńcy wyprawiają na motorach w środku miasta z miłością do motocykli ma niewiele wspólnego chodzi tylko o szpan i o to kto ma głośniejszy wydech w motorze..... a brak rozsądku często źle się kończy.
      • bambii Re: śmierć na motorze :( 14.06.06, 11:03
        A w ktorym miejscu i z jakiego powodu ? może ktoś mu wymusił? wtedy ma małe
        szanse w zderzeniu z autem
        • emti1 Re: śmierć na motorze :( 14.06.06, 12:40
          Chodzi o Mariusza Popka z Romanówki???
          Nie wierze...
          Chodzilem z nim do jednej klasy w podstawówce.
          Szok...
          Chmurka19 mozesz napisac cos wiecej?
        • triwet Re: śmierć na motorze :( 14.06.06, 12:55
          jeśli chodzi o sznase to można je zwięksyć zmniejszając prędkość... chociaż
          trochę
          a poza tym czy to był ścigacz???
    • chmurka19 Re: śmierć na motorze :( 14.06.06, 13:50
      tak chodzi o tego z romanówki, wczoraj godzina po 22 jechał w żelkowie przed
      nim jechał ciągnik z nieoświetloną przyczepą której on nie widzial i wjechał w
      nią jak w ściane ...tylko tyle wiem ...to straszne
      • emti1 Re: śmierć na motorze :( 14.06.06, 14:02
        Brak mi słow po prostu...
        Ze tez taki dobry chlopaczyna musial odejsc.Do dzis pamietam te
        codzienne wymiany kaset magnetofonowych,rozprawianie godzinami o
        muzyce,co bylo jego pasją ehh...
        Niech mu ziemia lekką bedzie i oby w niebie tak swietnie przygrywal
        aniolom za konsoletą jak tu...
        • siedlczanin_chuck Re: śmierć na motorze :( 16.06.06, 15:50
          a mnie nie żal - 200km/h, w nocy na super trasie Siedlce - Żelków, gdzie wyboje
          dzielą powierzchnię drogi z dziurami, gdzie pijaki wracają po imprezach do domu...

          zabiła go tylko i wyłącznie nadmierna prędkość... gdyby jechał 60km/h i
          uderzyłby w tę nieszczęsną przyczepę, raczej by żył...

          • triwet Re: śmierć na motorze :( 16.06.06, 16:34
            no tak najłatwiej jest powiedzieć mnie nie żal
            jak już wcześniej pisałem też jestem zdania że to głównie wina prędkości ale powiedzieć "mnie tam nie żal" to przegięcie
            ironia losu polega na tym że winna jest prędkość i brawura a odpowie za to pewnie ten facet z ciągnika z przyczepą bo "nie oświetlona" to jest chore
            ścigacze na drogach publicznych to rycząca śmierć
          • emti1 Re: śmierć na motorze :( 16.06.06, 18:03
            siedlczanin_chuck napisał:

            > a mnie nie żal - 200km/h, w nocy na super trasie Siedlce - Żelków, gdzie wyboje
            > dzielą powierzchnię drogi z dziurami, gdzie pijaki wracają po imprezach do domu
            > ...
            >
            > zabiła go tylko i wyłącznie nadmierna prędkość... gdyby jechał 60km/h i
            > uderzyłby w tę nieszczęsną przyczepę, raczej by żył...

            Szkoda mi ciebie smieszny czlowieczku.Zginął CZLOWIEK a idiota bedzie mi tu pisal "ze mu nie żal"...


            PS Dla zainteresowanych msza za ś.p. Mariusza odbedzie sie 20 czerwca w Katedrze o godz. 10-tej
            • siedlczanin_chuck Re: śmierć na motorze :( 16.06.06, 23:31
              oczywiście, że będę pisał... a gdybyś miał trochę szacunku dla innych, to nie
              rzucałbyś tekstów w stylu "śmieszny człowieczku"... podobnie pewnie o tobie
              myśli każdy, kto czyta twoje posty, ale nie wypomni ci tego, bo toleruje
              zachowanie także inne od swojego...

              a na koniec powiem, że żal mi tych, którzy cierpią z powodu czyjejś głupoty a
              nie samych głupków. pomyśl o jego rodzinie, bliskich... za co oni teraz cierpią?
              za jego bezmyślność, wyrachowanie na wyrost i przerost własnych wyobrażeń nad
              rzeczywistym stanem rzeczy...

              na przyszłość - nie obrażaj innych publicznie, jeśli masz choć trochę kultury
              osobistej.
              • emti1 Re: śmierć na motorze :( 17.06.06, 01:40
                Pogadamy wtedy jesli w twoim zyciu zdarzy sie analogiczna sytuacja, kiedy bedziesz musial pochowac kogos bliskiego.Inaczej wtedy bedziesz spiewal,
                gwarantuje ci to(nie zycze ci oczywiscie tego).
                Ze wzgledu na tradycje jaką mamy, o zmarłych albo powinnismy mowic dobrze
                albo wcale.Byc moze natknie sie na ten temat ktos z rodziny Mariusza,na pewno czytalo go tez paru znajomych.Jak sie poczują po takich słowach?Majac taką sytuacje milo by ci bylo czytac taki "fajny" post jak twoj poprzedni?

                Byc moze i jechał za szybko (to wykaze sledztwo),byc moze byla to jego wina,
                tego nie neguje,ale do diabła czy jest to powod zeby pisac że "nie żal ci czlowieka"?.Czy to był pies lub kot czy CZLOWIEK?

                Scisnieniowalem sie niepotrzebnie ale to byl moj kolega z ktorym chodzilem
                do szkoly z ktorym sie przyjaznilem i nie pozwole zeby byle kto wylatywal mi tu z takimi tekstami.

                siedlczanin_chuck napisał:
                > na przyszłość - nie obrażaj innych publicznie, jeśli masz choć trochę kultury
                > osobistej.

                Ty sobie panie lepiej przemysl co jest bardziej niekulturalne...
                Moje slowa do ciebie,czy twoje nie na miejscu posty.
                A na kulture to sobie trzeba zasłużyc.

                Ostatni wpis w temacie.Uszanuj choć tak zmarlego i jak masz do mnie jakies
                "ale' to pisz na priv a tu już nie smieć.
                • bambii Re: śmierć na motorze :( 17.06.06, 09:07
                  Panowie (?) spokojnie ...
                  jeśli to była głupota to zapłacił najwyższą cenę za nią. Dotyczy to też
                  kiejuącego nieoświetlonym pojazdem bo teraz będzie miał człowieka na sumieniu no
                  i do tego KK.
                  Tak czy inaczej wniosek jest jeden , na motorze smierć jest bliska, może takie
                  przypadki uświadomia młodym ludziom że nie są niezniszczalni.
                  • toa1 Re: śmierć na motorze :( 17.06.06, 10:46
                    Tak jest tam ograniczenie do 60 człowieka nie ma ale został ten jedyny będzie
                    teraz miał na sumieniu po same deski, tego ci jechał 200 bo podobno jechał
                    przez wieś jechał to tylko był jeden huk . Naprawde szkoda człowieka , ale i
                    tego drugiego mi szkoda tak samo. lampki w tym miejscu się palą cały czas .
                    • blue_lantern Re: śmierć na motorze :( 17.06.06, 13:46
                      Żal mi rodziny motocyklisty, trochę mniej żal mi człowieka, który jechał
                      nieoświetlonym pojazdem.
                      Ale z drugiej strony dobrze, że skończyło się na furmance (czy czymś) a nie na
                      np. grupce dzieci...
                      [']
                • giim Re: śmierć na motorze :( 27.06.06, 11:23
                  słuchaj kolego, tez znałem Mariusza i wiem jak jeździł. Czasem nie mógł
                  spokojnie wrócić spać do domu nim nie przejechał Piłsudskiego na jednym kole tą
                  ok. kwietnia sprowadzoną z Włoch 700tką. Poza tym niebezpieczeństwo które
                  stwarzają wszyscy z ekipy nie wiele daje do myslenia. Wiesz jak wygladał
                  wypadek? Przyrżnąć z 200km/h nawet w kota przebiegającego drogę jest pewną
                  śmiercią. Zobacz co zostało z motoru - zgnieciona kupka stali która spaliła się
                  prawie doszczętnie (może jeszcze nie pozbierali śrubek wokół drzewa). Sam
                  sporadycznie jeżdże na własnym moto i wiem jak to działa - andrnalinka. Tyle że
                  mnie kręci co innego, komfort jazdy, a nie przyspieszenie. Co do bezpieczeństwa
                  jego jazdy - skończmy temat, bo sprawa jest jasna. Czy mi go szkoda, oczywiście
                  ze tak, mógło inaczej ułozyć sobie życie i grac dalej w Atolu. Ale jazda na
                  krawędzi zycia nie dociera do użytklowników szlifierek, zreszta jak każdy -
                  póki się nie sparzysz - to się nie dowiesz.
                  Ja bym tylko proponował by pamietając o nim, bądź jak kto inny woli wzmocnić
                  profilaktycznie ideę bezpieczeństwa i włączyć myslenie - stworzyć pamiątkowe
                  grafitti na wzór tego, które zostało wykonane ku pamięci P.Madeja. W sumie
                  jesteśmy chłopakami z jednego osiedla... Można by spróbować...
                  • mloodaa Re: śmierć na motorze :( 28.06.06, 13:33
                    Nie znam Mariusza, ale chodziłam czasami do Atola. Pod jakim pseudo tam grał ??
                    • sp.z.o.o Re: śmierć na motorze :( 28.06.06, 14:45
                      A czy zna ktoś przyczyny śmierci- pomijając prędkość. Bo w Tyg. Siedl. widziałem zdjęcie kasku i był on dziwnie porozcinany. Było też opisane, że cały ten wypadek widział jego ojciec, który jechał właśnie autobusem MPK. Współczuję. [?]
                      • giim Re: śmierć na motorze :( 30.06.06, 10:08
                        nie oświetlona przyczepa wozu, który ciągnął traktor. Nie miała nawet
                        odblasków. Plus prędkość..
                        • triwet Re: śmierć na motorze :( 01.07.06, 11:03
                          co to jest:
                          > nie oświetlona przyczepa wozu, który ciągnął traktor??
                          jeśli choć raz w życiu widziałeś/aś traktor to sie zastanów co piszesz.....
                          a poza tym w rozmowwie z człowiekim z żelkowa słyszałem że ta "przczepa wozu który ciągnął traktor" była oświetlona
                          ciekaw jestem jak było faktycznie......choć niewielo to zmienia jeśli nawet byla oświetlona bo przy prędkości 200 km/h małe to pocieszenie.....
                          • giim Re: śmierć na motorze :( 01.07.06, 14:39
                            czego sie unosisz?!
                            był to drewniany wóz, wąski do zworzenia siana, do jakiego zaprzęgany jest koń.
                            Przyczepa nie miała żadnego oświetlenia, nawet odblasku w momencie wypadku. A
                            prędkość swoją droga, jak jest napisane wyżej.

                            Traktor widziałem.
                    • giim Re: śmierć na motorze :( 30.06.06, 09:50
                      DJ Magic
              • moler1 Re: śmierć na motorze :( 28.06.06, 13:46
                siedlczanin_chuck napisał:

                > oczywiście, że będę pisał... a gdybyś miał trochę szacunku dla innych, to nie
                > rzucałbyś tekstów w stylu "śmieszny człowieczku"...

                oj, bardzo śmieszny człowieczku...

                podobnie pewnie o tobie
                > myśli każdy, kto czyta twoje posty, ale nie wypomni ci tego, bo toleruje
                > zachowanie także inne od swojego...
                >
                > a na koniec powiem, że żal mi tych, którzy cierpią z powodu czyjejś głupoty a
                > nie samych głupków. pomyśl o jego rodzinie, bliskich... za co oni teraz
                cierpią
                > ?
                > za jego bezmyślność, wyrachowanie na wyrost i przerost własnych wyobrażeń nad
                > rzeczywistym stanem rzeczy...
                >
                > na przyszłość - nie obrażaj innych publicznie, jeśli masz choć trochę kultury
                > osobistej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka