stary333
20.11.06, 22:10
Cała afera jest smutna. Najbardziej dramatyczny jest kalendarz.
12 listopada - wybory i rzekome nieprawidłowośći.
13 listopada - STS i PO wspólnie dzielą mandaty - za rzekomo kupowane głosy
15 listopada PO kończy współpracę z STS
16 listopada ???? ("rozmowy" w gabinecie Urzędu Miasta, szantaż, zemsta...)
17 listopada Rzewuski (nie członek sztabu jak twierdzi M.S., ale osoba
aktywnie prowadząca kampanię wyborczą STS-u poprzez: wieszanie plakatów,
ustawianie banerów, pilnowanie elementów rozstawnych 11 i 12 listopada...
itd.) ujawnia swoją prowokację...
20 listopada - za cztery dni cisza wyborcza - Katolickie Radio Podlasia
ogłsza że Kudelski (!!!???) skorzystał (!!!???) na kupowaniu głosów...
I mamy siedlecką Watergate z udziałem Rzewuskiego+Kordeckiego+Symanowicza.
Teraz nie jest już problemem czy biedak z domu socjalnego kupił flaszkę za 20
złotych, ale kto manipulował terminami ujawnienia rzekomej prawdy...
I jeszcze zasadnicze pytanie. Gdyby PO niezdobyło mandatu radnego w okręgu, a
głosy kupowane (rzekomo) przypadły by (na pewno) w ramach bloku (PO+STS) STS-
owi, to czy wszystko byłoby OK! Przecież Prezydent Anna S. ze swoimi 386
głosami nie miałaby mandatu radnego. Złozyły się na to mandatu dwóch list.
Czy ewentualnie rozważa jego oddanie ?