emektb
21.06.07, 09:36
Mariuszu litości...
- W tej chwili, gdy widzę jakiś plakat na mieście podejrzanego zespołu, sam
dzwonię do ośrodka kultury, w którym ma się odbyć koncert. Ale przecież nie
zawsze w ten prosty sposób można zidentyfikować zespół głoszący satanistyczne
treści - cieszy się z listy Mariusz Orzełowski z biura prezydenta Siedlec.
serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4223376.html