karolciasuzi1 07.04.08, 18:48 czy któraś z pań rodziła może na Starowiejskiej. Może orintujecie się jakie rzeczy zabrać dla matki i dziecka do szpitala? Wogóle jaki szpital polecacie do rodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a_agnieszka Re: Co do szpitala? 07.04.08, 20:26 Ja rodziłam na Starowiejskiej. Polecam ten szpital, chociaż nie rodziłam na Poniatowskiego i tak naprawdę nie mam porównania. Jednak na sali były dziewczyny, które poprzednio rodziły na Poniatowskiego i trochę podpytywałam. Wszystkie osoby mówiły, że generalnie na Starowiejskiej jest lepsza opieka ze strony pielęgniarek i lekarzy. Natomiast na Poniatowskiego są lepsze warunki. Sale 2- osobowe, a na Starowiejskiej 5-osobowe, itp. Co trzeba zabrać, Generalnie niewiele. Dzieci są kąpane przez pielęgniarki, dostają ubranka i pieluszki. Można wziąć pieluszki typu pampers, ewentualnie jakieś kosmetyki ale była maść do pupci. Pieluszek generalnie nie brakowało. Ubranka dla dzidziusia są potrzebne dopiero na wyjście. Natomiast dla mamy to poza oczywistym rzeczami typu koszula (dobrze aby była dostosowana do karmienia), ręcznik itp potrzebny jest papier toaletowy (brak papieru w toaletach mnie zaskoczył). Podpaski są dostępne ale takie zwykłe bez skrzydełek itp. Jeśli któraś chce lepsze to też musi mieć swoje. No i woda, bo do picia dawali tylko słodzoną herbatę (dla mnie koszmar). Dla dzidziusia warto mieć smoczek, nawet jeśli nie planuje się używania smoczka w wychowywaniu dziecka to przydaje się w przypadku naświetlań, kiedy dziecko dostanie żółtaczki. Jakby jeszcze jakieś pytania Pani miała to chętnie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kimkolwiek205 Re: Co do szpitala? 18.04.08, 19:19 na starowiejskiej przeraził mnie widok sali porodowj i łożka wiec w rezultaci obie córki rodziłam na poniatowskiego ale moja opinia to najlepiej w mińsku na starowiejskiej jest słabe zaplecze pediatryczne w razie żółtaczki jest problem bo dzidzia nie jest z mama i dostaje glukozę na poniatowskigo lampy sa na sali nad dzidzia a najlepiej kierować sie swoim instynktem drugą córkę rodzłam w grudniu i cieszę się że wybrałam szpital wojewódzki bo córa urdziła sie i potrzebowała opieki Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: Co do szpitala? 07.04.08, 21:35 Urodziłam synka na Starowiejskiej, jestem zadowolona z opieki pań położnych, mniej z pediatrów. Na Starowiejskiej jest lepsza opieka położnych, a na Poniatowskiego pediatrów. Do tego, co koleżanka napisała, ja dodam że trzeba wziąć chusteczki do pupy dla dziecka, buteleczkę dla dziecka (by mogło w razie czego pić odciągniety pokarm), swoje sztućce i kubek (choć jak się nie ma, to powinni dać), coś do czytania, czy posłuchania, jakieś krzyżówki i cokolwiek, by się nie nudzić, jak np. zabiorą dziecko na naświetlania. Trochę rzeczy do jedzenia, bo czasami dostawałyśmy na kolację coś, co ze względu na karmienie, nie było dla nas wskazane, ale tu już niech po prostu rodzina doniesie; jest na korytarzu lodówka dla pacjentek. Koniecznie ładowarkę do telefonu, jak wszyscy będą dzwonić z gratulacjami :) A jeszcze teraz, póki można wyspać się na zapas ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
karolciasuzi1 Re: Co do szpitala? 08.04.08, 16:14 Staram sie wysypiać. Pierwsze dziecko rodziłam na Poniatowskiego. Nie wiem czy mam ryzykowac i rodzic na starowiejskiej. Większość koleżanek odradza mi Szpital Wojewódzki. Nie wiem jaką decyzję podjąć Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: Co do szpitala? 08.04.08, 16:58 No wiesz, tak naprawdę to jeszcze lepszy jest szpital w Mińsku Mazowieckim ;), gdzie można sobie zażyczyć znieczulenie, bo w Siedlcach nie można ani na Starowiejskiej ani na Poniatowskiego. Nie czułam aż takiego ryzyka, gdy byłam na Starowiejskiej, chociaż pierwsze moje dziecko urodziło się w Klinicznym Szpitalu w Lublinie, więc z góry wiedziałam, że standard i poziom opieki w obu szpitalach będzie jednak niższy. Ale mimo gorszych warunków socjalnych, wolałam iść na Starowiejską ze względu na opinie o paniach położnych (dużo lepsze). A moje niezadowolenie z pediatrów bierze się stąd, że pewnych rzeczy dowiedziałam się dopiero przy wypisie i nie czułam się nigdy dostatecznie przez nich doinformowana. Ale może to moje subiektywne uczucie... Kiedy ja urodziłam mojego Kubasa, była tam dziewczyna z dzieckiem z 4 pkt. Apgar, które zachłysnęło się wodami, było pod tlenem i lekarze otwarcie powiedzieli, że lepiej przewieźć do innego szpitala, np w Sokołowie, bo oni mają gorszy sprzęt. Wybór należy do Ciebie. Jak masz ochotę, to napisz na priv. Odpowiedz Link Zgłoś