bielyszew
25.02.05, 19:35
Skoro tak pięknie zaczęło sie na forum "Ochota, Włochy, Ursus" to może tu uda
sie nam to kontynuować. Ja urodziłem się w jednej z kamienic Kolonii
Lubeckiego i mieszkam tu do dziś. Od małego były to moje rejony - plac
Narutowicza i okolice oraz stare Szczęśliwice, gdzie w domu z 1929 roku
mieszkają moi dziadkowie. Kiedy byłem mały jak chyba każdy z nas uważałem, że
nazwa Szczęsliwice została nadana dlatego, że mieszkają tu szczęśliwi ludzie.
Mój świat ograniczał sie w zasadzie do Ochoty - czasem jeżdziliśmy do drugich
dziadków na Żoliborz, gdzie też zawsze mi się podobało. A z takich śmiesznych
dziecięcych wspomnień to zawsze bałem sie szpitala na Barskiej, uważałem, że
to przerażajace miejsce i nigdy nie chciałem tam chodzić na spacery. O wielu
domach wypobrażałem sobie, że w nich straszy - np. takim strasznie zaniedbanym
na Langiewicza. Ostatnio tam zajrzałem i zobaczyłem piękną klatkę schodową i
drewniane schody w kompletnej ruinie...