control
02.03.05, 02:11
Byłem u znajomych, gdzie jest głupi zwyczaj, że telewizor zawsze jest
włączony. Ktos wyłaczył głos, a w TV dawali właśnie Jana Marię Krzywoustego.
To był fantastyczny widok. Spróbujcie go w ten sposób poogladać. Robi
wrażenie, jakby parodiował wystąpienie przedstawiciela pacjentów podczas
uroczystosci jubileuszu szpitala dla oblakanych.