brezly 02.11.05, 13:54 Bo mnie nonormalnie targa zeby sie tym witzem podzielic :-)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly No, OK. 02.11.05, 14:05 Policjant drogowkowy zatrzymuje samochod prowadzony przez blondynke. -Poprosze o dokumenty -O co? -O dokumenty. -A co to jest? -No, to jest takie cos, nieduze, co pani moze miec, np. w torebce, w czym mozna zobaczyc jak pani wyglada. -Aha, to ja poszukam - i dama zaczyna wywalac wszystko z torbeki. W koncu otwiera puderniczke, patrzy w lusterko, widzi siebie, poprawia wlosy i daje lusterko policjantowi. -Prosze, to chyba to. -Dziekuje - policjant patzry w lusterko, przyglada sie, usmiecha i mowi - trzeba bylo od razu mowic ze pani jest jednym z nas, tobym pani nie sprawdzal. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: No, OK. 02.11.05, 14:22 :))))))))))))))))))))))))))) Brezly, dowcip swietny ale wstep do niego jeszcze lepszy... dawno sie tak nie usmialam Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: No, OK. 02.11.05, 14:38 :-D))) warto było... dawaj dalej... sie pan nie krępuje i nie pyta...zwłaszcza mięu Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: No, OK. 02.11.05, 14:51 facet złowil zlota rybke i jak to z rybka bywa ta mowi do niego - pusc mnie dobry czlowieku to spelnie 3 twoje zyczenia - e tam, - mowi facet - ja rybko mam wszystko, dom, samochod, kase, fajna laske, nie trzeba zadnych zyczen - ale ja tak nie moge - mowi rybka - zasady to zasady - no dobra, to powiedz mi rybko kiedy umre - o nie! - rybka zaprotestowala - takich rzeczy to my rybki nie mozemy mowic - ok, to powiedz chociaz co ja rybka bede po smierci robil - bedziesz sedzia hokejowym - hokejowym? kurwa rybka, przeciez ja nawet na lyzwach nie umiem jezdzic - to sie ucz, pierwszy mecz pojutrze Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: No, OK. 02.11.05, 15:52 :-))))) Musze przyznac ze cenie sobie wielce stara serie pt. "przychodzi baba do lekarza." Np. to: Przychodzi baba do lekarza. -Dawno cos pani nie bylo... -Chorowalam, panie doktorze. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: No, OK. 02.11.05, 16:05 a mnie się najbardziej ZE MŁYNA podobał ten: "Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi: - Hrabio, może podam obiad ? - Bez sensu... - To może hrabio pójdziemy na spacer ? - Bez sensu... - No to może opowiem zagadkę ? - Dobra, niech będzie... - Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury ?" - Chuj - A nie, bo mysz ! - Mysz? W cipie? Bez sensu .." :-D))) Odpowiedz Link Zgłoś