migotka851
08.05.06, 22:26
ja to chyba przebijam wszystkich... biore tabletki antykoncepcyjne. raz
zapomnialam i wzielam nie w pore, 10 h opuznienia, w tym dniu kochalam sie z
chlopakiem bez zabezpieczenia,skonczyl w srodku bylo to jakies 16 dni temu,
potem kochalam sie jeszcze kilka razy, najpierw konczyl w sroku, pozniej
powiedzialam, ze nie chce, ale tabletki bralam juz regularnie, co do
minuty... po 12 dniach od tego najniebezpieczniejszego stosunku zrobilam
test, byl negatywny, dzis zrobilam drugi, a minelo juz 16 dni i test tez
wyszedl negatywny, ale zatrzymalam go i ciagle sie przypatruje czy nie widac
bladej kreski, niby nic nie ma, a pod swiatlo jest jakies oddzielenie, bardzo
bardzo bardzo jasniutkie, jednak wydaje mi sie ze to poprostu reszta moczu
tak wsiakla, o za tym na tescie napisane jest zeby nie odczytywac wyniku po
15 minutach bo jest juz nie wazny, a ja odczytuje go chociaz minelo ponad 12
godzin.. zostaly mi 2 tabletki w tym cyklu i powinnam dostac okres, jak nie
dostane zrobie trzeci test...
Mega schiza, prawda?? a waszym zdaniem jestem w ciazy?