wiem, ze podstaw nie mam prakycznie zadnych..ale uspokojcie mnie.
a wiec tak: przez 2 lata bralam diane, mam pco. w grudniu, jakos w pierwym
tyogdniu kochalam sie z moim bylym chlopakiem. smarowalam sie wtedy mascia
zawierajaca antybiotyk, na ulotce nie bylo o interakcjach z pigulkami, totez
gumke zalozylismy dopiero na koncu, zeby miec pewnosc. potem zaczelam
spotykac sie z kims innym. mniej wiecej w tym czasie musialam odstawic
pigulki. uzywamy caly czas prezerwatywy, od poczatku do konca, nie pekla ani
nie zsunela sie, a jednak schiza jest- boje sie, ze moge byc w ciazy z tym
poprzednim. jest cos jeszcze. dwa tyogdnie po ostatniej miesiaczce, ktora
byla ostatnia zaraz po pigulkach, mialam lekkie plamienie- trwalo doslownie
kilka godzin i bylo malutkie. myslalam, ze to krwawienie owulacyjne, a tu juz
minely dwa tyogdnie i okresu jak nie ma, tak nie ma. od 4 dni boli mnie krzyz
i jajniki, mam zmiany nastroju, typowy pms... ale schiza jest. pocieszcie
mnie