Dodaj do ulubionych

Sławni goście!

04.11.05, 18:56
Wiemy już co nie co o sławnych Sosnowiczanach. W większości wychowali się oni
w Sosnowcu, natomiast sławę zdobyli w tzw. szerokim świecie. Przypomnijmy
najbardziej znane nazwiska. Na pierwszym miejscu oczywiście Jana Kiepura. Kim
był, nie trzeba nawet mówić. Wiemy wszyscy! Potem chyba trzeba wspomnieć
Edwarda Gierka, pochodzącego z Sosnowca I Sekretarza KC PZPR z lat 70-tych
ubiegłego wieku. Przez 10 lat był osobą nr 1 w Polsce, a według powszechnej
wręcz opinii dla miasta zrobił wyjątkowo dużo. Tuż za nim popularny
komentator sportowy Jan Ciszewski. Potem plejada sław: ks. profesor
Włodzimierz Sedlak, twórca bioelektroniki i patron „optymalnych”, profesor
Władysław Szafer prekursor ochrony przyrody w Polsce, Rektor Uniwersytetu
Jagiellońskiego, profesor Bogdan Suchodolski, filozof i pedagog, prof. Janusz
Ziółkowski, wybitny socjolog, prof. Stanisław Turski, matematyk, pierwszy
Rektor Politechniki Gdańskiej, Mieczysław Wolfke światowej sławy fizyk,
współodkrywca ciekłego helu, Władysław Szpilman, wybitny kompozytor, bohater
Pianisty Polańskiego. Można długo wymieniać!

Dzisiaj chcę natomiast napisać o sławnych gościach - osobach ze świata
polityki, religii, kultury, show-biznesu, które odwiedziły Sosnowiec. Lista
ta jest naprawdę bardzo długa, a nazwiska wręcz zaskakujące. Przekonuje nas o
tym, wydana niedawno książką Ireneusza Łęczka „Sosnowiec – historia – daty,
fakty, ludzie, firmy”. Zacznijmy od początku. W XIX wieku, jeszcze przed
uzyskaniem praw miejskich, w Sosnowcu goszczą poeci: Adam Asnyk i Andrzej
Niemojewski oraz pisarze: Artur Gruszecki i Stefan Żeromski. Pobyt
Żeromskiego w mieście owocuje opisem miasta w „Ludziach bezdomnych”. W latach
1894-1896 mieszka i pracuje w Sosnowcu, jako ślusarz, późniejszy premier
rządu emigracyjnego w Londynie, socjalista Tomasz Arciszewski.

Niemniej ciekawy jest początek XX wieku, w okresie przed odzyskaniem
niepodległości. W sierpniu 1907 r. w Kazimierzu przebywa socjalista,
Stanisław Wojciechowski, prezydent Polski w latach 1922 – 1926. Po skończeniu
studiów na UJ w 1911 roku, praktykę lekarską, trwającą do 1914 r., odbywa,
późniejszy premier RP w latach 1936-1939, również socjalista Feliks Sławoj-
Składkowski. W 1912 roku w drodze do Lenina, przebywającego wtedy w Krakowie,
nocuje w Sosnowcu Józef Stalin. W październiku 1914 roku już po wybuchu I
wojny światowej w Zagórzu przebywa Józef Piłsudski, gdzie przemawiał do dwóch
kompanii robotników. W kwietniu 1915 r. Niwkę zwiedza następca tronu austro-
węgierskiego, arcyksiążę Karol I Franciszek Habsburg – Lottring wraz z
małżonką arcyksiężną Zytą. W 2004 r. został beatyfikowany przez papieża Jana
Pawła II.

W okresie międzywojennym i w czasie II wojny światowej również można
odnotować kilka ciekawych zdarzeń. W 1919 roku mieszka w Sosnowcu wraz z
rodziną Bolesław Bierut, komunista, prezydent Polski w latach 1947-1952. W
latach 1919 — 1920 w domu przy ul. Kołłątaja 6 mieszkała Pola Negri —
Apolonia Chałupiec, aktorka filmowa o międzynarodowej sławie. W 1920 roku w
uroczystościach odsłonięcia Mauzoleum Braci Ślązaków na cmentarzu przy ul.
Smutnej uczestniczy Marszałek Sejmu RP Wojciech Trąmpczyński. W latach 1925-
1938 miasto zamieszkuje legionista i społecznik, Marian Kantor-Mirski,
wybitny badacz historii Zagłębia, ojciec znanego reżysera teatralnego
Tadeusza Kantora. W latach 1927 – 1933 w Kazimierzu Górniczym mieszka pisarz
Leon Kruczkowski. W 1932 roku pisze on głośną powieść „Kordian i Cham”. W
1940 przybywa do Sosnowca późniejszy premier, socjalista Józef Cyrankiewicz.
Na przełomie lat 1940-1941 mieszka w mieście pisarz Emil Zegadłowicz. Umiera
21 lutego 1940 r. w wynajętym pokoju przy ul. Mariackiej 4. Pochowany jest
na Cmentarzu Małobądzkim.

Okres Polski Ludowej jest okresem spektakularnych wizyt. Zanim do nich
przejdziemy, odnotujmy, iż w latach 1951-1958 przebywa w mieście, zmuszony do
tego przez komunistyczne władze, Metropolita prawosławny Dionizy. W wrześniu
1958 r. w 100 – tysięcznej manifestacji w Parku Sieleckim z okazji 40 - lecia
Rad Delegatów Robotniczych uczestniczy przewodniczący Rady Państwa Aleksander
Zawadzki. 15 sierpnia 1959 r. wizytę w mieście składa I sekretarz KC KPZR
Nikita Chruszczow w towarzystwie I sekretarza KC PZPR Władysława Gomółki.
Podczas wizyty górnik Stanisaław Jaros dokonuje nieudanego zamachu bombowego
na jadącą kolumnę rządową, za co zostaje skazany na karę śmierci. Wyrok
wykonano. Chruszczow zostaje honorowym górnikiem KWK Niwka Modrzejów.

W dniach 20 - 21 maja 1967 r. w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu –
czyli obecnej Katedrze - odbyły się, z udziałem kard. Stefana Wyszyńskiego,
Prymasa Polski i abpa Karola Wojtyły, metropolity krakowskiego oraz innych
biskupów polskich, uroczystości milenijne dla Zagłębia Dąbrowskiego.
Zorganizowane przez ówczesne komunistyczne władze bojówki partyjne blokowały
wtedy dostęp do kościoła i zakłócały przebieg uroczystości, które mimo tego
zgromadziły tysiące wiernych. Aby odciągnąć młodzież od tych uroczystości
władze zorganizowały w dniu 21 maja 1967 r. koncert zespołu Czerwone Gitary
w Parku Sieleckim, a na Stadionie Ludowym spotkanie z bohaterami
serialu „Czterech pancerni i pies”. Dzieci musiały obowiązkowo stawić się w
szkołach podstawowych o godz. 8. rano, a następnie po sprawdzeniu obecności,
prowadzone przez nauczycieli i orkiestry górnicze, miały się udać na stadion.
W kwietniu 1968 r. w DK „Górnik” owacyjnie witany jest aktor Stanisław
Mikulski.

W „okresie gierkowskim” nie brakuje w mieście znaczących wizyt państwowych. W
czerwcu 1972 roku przed Pomnikiem Czynu Rewolucyjnego zatrzymuje się I
sekretarz KC Komunistycznej Partii Kuby Fidel Castro. W lipcu 1974 r. przed
tym samym pomnikiem w towarzystwie E. Gierka i obecności 100 tys. ludzi
przebywa Leonid Breżniew – I sekretarz KC KPZR. W czerwcu 1975 r. wraz z E.
Gierkiem wizytę w mieście składa prezydent Francji Valery Giscard de’Estaing.
W kwietniu 1978 r. gości premier Szwecji Thornbjoern Taelldin. Trzeba też
wspomnieć, że w lipcu tegoż roku wizytę składa pierwszy polski kosmonauta
Mirosław Hermaszewski wraz z radzieckimi kolegami.

W okresie po 1980 roku znaczących wizyt jest już znacznie mniej. W 1984 roku
w mieście przebywa prezes Rady Ministrów gen. Wojciech Jaruzelski. Odwiedza
Zakład Mleczarski na Dańdówce i Politex. W 1985 w Pałacu Zimowym przebywają
bohaterowie serialu „Niewolnica Isaura”, tytułowa Isaura (Lucelia Santos) i
Leoncio (Ruben de Falco).

W III Rzeczpospolitej należy odnotować wizytę urzędującego Prezydenta RP
Lecha Wałęsy w czerwcu 1993 r., który obecny był na wiecu BBWR w hali
Płomienia. Potem długo, długo nic, aż do 14 czerwca 1999 roku, kiedy ma
miejsce pamiętna wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II. Papież na placu w
Zagórzu, zwanym dziś Placem Jana Pawła II, odprawił Mszę św. w obecności
ponad 300 tys. ludzi. W 2000 r. dwukrotnie Sosnowiec odwiedza Prezydent RP
Aleksander Kwaśniewski, ma to miejsce w czerwcu i we wrześniu. W sierpniu
2005 r. odwiedza miasto były Marszałek Sejmu RP Marek Borowski.

Która z tych wizyt była najważniejsza, najbardziej znacząca? Trudno
powiedzieć! Dla mnie na pierwszym miejscu bezapelacyjnie są to wizyty w
naszym mieście największego Polaka w historii Ojca Świętego Jana Pawła II.
Był on w Sosnowcu conajmniej dwukrotnie:. w czerwcu 1999 r. oraz przez
długie, dwa majowe dni w 1967 r., jako Arcybiskup, Metropolita Krakowa, w
czasie uroczystości Milenijnych. Wydaje mi się, że dziś, kilka miesięcy po
śmierci Ojca Świętego, w czasie gdy trwa już jego proces beatyfikacyjny,
należy pamiętać o tych dwóch ważnych wydarzeniach!
Obserwuj wątek
    • Gość: sławek Re: Sławni goście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:57
      A co z Carem? Był w tych Maczkach czy nie? Kto wie coś na ten temat?
      • pani.henia Re: Sławni goście! 05.11.05, 18:18
        Gdyby zamach się udał, historia potyczyłaby się pewnie inaczej?
    • Gość: zzzz Re: Sławni goście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:25
      Wszyscy najsławniejsi komuniści zwiazani z Sosnowcem!Nic dziwnego ze tutaj
      nawet rzeki czerwone.
      • cover_wielki Re: Sławni goście! 04.11.05, 22:41
        Oni tak związani są z Sosnowcem jak Ty ze swoim rozumem czyli dość luźno.
        Co do wizyt to sa nieporównywalne. Niektóre przypadkowe, inne wymuszone. Ale
        warto sie przyjżeć, kto i na ile zawitał w mieście. Co ta wizyta dla niego
        znaczyła i co znaczyła dla miasta. I oczywiście pozostaje pytanie czy to już
        pełna lista ?
    • Gość: Kuzyn Poli N Re: Sławni goście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 23:51
      A Pola Negrii to pies - znów Dudała zapomnial.
      • blajpios mam wrażenie, że to tylko omówienie innej pracy 05.11.05, 00:35
        P. Dudała chyba tylko zrelacjonował pewną pracę. Idea tej pracy chyba też ciekawa. Koresponduje z tym, czym nieraz trudził się pan Piotr - czyli z prezentacją Sosnowiczan, czasem nawet może z nadmiernym "wpieraniem" niektórych rzeczy, niemniej z pasją godną podziwu. Toteż teraz, gdy powstaje pomysł komplementarny - przybliża go. Może rzeczywiście mniej krytycznie niż dziś J. Lewanda na sosnowiec.info.pl pisał o "Księdze Zasłużonych dla Oświaty w Sosnowcu", która rzeczywiście makabrycznie - sądząc po tym opisie - się prezentuje. Co gorsza jednak, mnie z kolei wydaje się, że również ta prezentacja Gości Sosnowca, też jest nieco tendencyjna. Nie jestem w stanie ocenić czy w takim samym stopniu, niemniej wydaje się, że jest to kolejny temat zmarnowany - lub zawłaszczony - przez jednostronność. Nie można bowiem powiedzieć, że tych osób wymienionych nie należało wymieniać. Tylko - że chyba "odpuszczona" świadomie lub raczej nieświadomie, z powodu postkomunistycznego ukształtowania świadomości: została druga strona społeczności. Ominięta została (chyba, piszę tylko na podstawie omówienia) wizyta De Gaulle´a. Dla osób wierzących - na pewno znaczące będą wizyty osób o ustalonej opinii świętości, kandydatów na ołtarze. Sam Sł.B. Karol Wojtyła nie tylko te dwa razy był w Sosnowcu, bo więcej - był też Sł. B. Stefan Wyszyński, opatrznościowy Prymas, bywał często Założyciel Sióstr Karmelitanek Sł.B. Anzelm Gądek. Dalej szukając dojdziemy do ludzi kultury i nauki nie tylko ograniczających się w swej charakterystyce do "trzymania się lewicowej spódnicy", ale bądź wyraźnie będących "na prawo" bądź po prostu prezentujących swe walory humanistycznej natury czy profesjonalnej (Tadeusz Fijewski na przykład, zaczynający swą wielką karierę aktorską w Sosnowcu).
        Podsumowując więc - sądzę, że szkoda, iż ten ciekawy temat został potraktowany "ździebko w jedną stronę". Choć sam w sobie ciekaw - i z pewnością te osoby wspomniane warte tego wspomnienia były.
        • Gość: do kuzyna Poli Re: mam wrażenie, że to tylko omówienie innej pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 09:54
          W latach 1919 — 1920 w domu przy ul. Kołłątaja 6 mieszkała Pola Negri —
          Apolonia Chałupiec, aktorka filmowa o międzynarodowej sławie.
          Nie umie czytać!
        • piotrdudala Re: mam wrażenie, że to tylko omówienie innej prac 05.11.05, 10:44
          Napisałem o kardynale Wyszyńskim!
          "W dniach 20 - 21 maja 1967 r. w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu –
          czyli obecnej Katedrze - odbyły się, z udziałem kard. Stefana Wyszyńskiego,
          Prymasa Polski i abpa Karola Wojtyły, metropolity krakowskiego oraz innych
          biskupów polskich, uroczystości milenijne dla Zagłębia Dąbrowskiego."
          Cały akapit o tych wydarzeniach jest b. długi.
          Nie napisałem o de Gaulle'u tylko i wyłącznie przez przeoczenie. W książce
          informacja znajduje się.

          Książka Ireneusza Łęczka jest to kronika, rok po roku. miesiąc po miesiącu,
          sucha informacja bez komentarzy. Dotyczy różnych wydarzeń i spraw, które
          przedstawione są na tle szerszym, wydarzeń w kraju i na świecie. Pewnie mozna
          było w niej dodać wiele innych wątków, również ze świata religii i kultury, ale
          nazwanie jej tendencyjną to już poważny zarzut. Chyba, że przyjmiemy, że
          lewicowy autor, jakim jest Łęczek, ma lewicowe "skażenie" i nie może być
          obiektywny! Ja się z nim nie zgadzam!

          Ja wybrałem celowo tylko jeden wątek. Zadałem sobie spory trud, żeby z tej
          kroniki, liczącej 160 stron tekstu i w opraciu o inne źródła, w artykule, a nie
          w omówieniu, jak pisze Blajpios, "wyłapać" ważne wydarzenie dotyczące miasta i
          je skomentować. Oczywiście można powiedzieć, że jest to tylko komentarz-
          omówienie do ksiązki, ale jest to opinia krzywdząca. Sądzę, że jednak jest to
          artykuł na temat sławnych gości. Artykuł mojego autorstwa.

          Nie zgadzam się, że jest to kolejny zmarnowany temat, wręcz przeciwnie,
          temat "sławnych gości" dopiero pojawił się i możemy wymieniać opinie i
          dyskutować. Mnie właśnie o to chodziło! Dlatego też umieściłem go na tym Forum.
          Czas, żeby pochylić się nad historią Sosnowca i Zagłębia. Pewnie potrzebne są
          poważne badania, a nie tylko publicystyka! To przed nami!

          Ostatnia sprawa. Ja wiem o dwóch wizytach Ojca Świętego Jana Pawła II, ale nie
          wykluczam, że było ich więcej, dlatego piszę "conajmniej". Chętnie bym poznał
          szczegóły na ten temat! Podobnie inne wizyty osób duchownych, dzisiaj Sług
          Bożych! Pozdrawiam!

          Piotr Dudała
          • cover_wielki Re: mam wrażenie, że to tylko omówienie innej pra 05.11.05, 12:16
            Masz racje Piotrze.
            • Gość: Blajpios Gratuluję zgody - tylko w czym ta racja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 17:24
              Bez odwagi napisania więcej - dość humorystycznie zabrzmiało to "Masz racje Piotrze". Ale może o to chodziło - że jakieś tam racje ma Piotr. Już nie dopowiedziane natomiast - jakich to racji nie ma, jakie to racje mają inni itd. A może - nie chodziło o żadne obiektywne odniesienie do racji- tylko chodziło o to poparcie? ;-)
          • Gość: Blajpios trochę mnie smutek bierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:17
            To po pierwsze. Tak po prawdzie, to przyznam się, że mam - właśnie to smutne - wrażenie: jakby zaczęło się reagowanie "na szwagra" ("stop kapela, szwagra biją!" - a kiedy indziej, gdy po kumotersku sytuacja pasuje: "grać kapela, szwagier bije!"). Nie chciałbym jednak, by ten wątek akurat stawał się faktem, więc jedynie wyjaśniam, dlaczego mam takie wrażenie, by nie być gołosłownym - ale i zastrzegam, że jakkolwiek na to patrzeć, nie mam ochoty ciągnąć w takim stylu. Tak więc, najpierw wyjaśnienie rzeczone:
            Cóż, kurcze. Mam wrażenie, jakby najważniejsza rzecz, to była odciąć się od opinii Blajpiosa, nawet jeżeli nie patrzy się na to, czy jego wypowiedź to wątek poboczny, czy też odpowiadać się powinno też na główną treść dyskusji itd.
            No, bo wystarczy pomyśleć. Było tak. Ktoś "przyczepił się" (nie wartościuję negatywnie, tylko używam dynamicznego określenia) do artykułu P. Dudały, zresztą nie do końca opierając się na faktach, jak to ktoś potem cytatem wykazał. Ja temu "Ktosiowi" odpowiadam przeciwstawiając się, zostawiwszy jednak już tę kwestię P. Negri. Odpowiadam "wyżej", na poziomie ogólniejszym. Kontruję wypowiedź krytyczną przypomnieniem charakteru artykułu p. Piotra, który to artykuł jest omówieniem innej pracy, trudno więc robić zarzuty Autorowi artykułu czy całościowo temat sam w sobie omawianej pracy ujął - bo tenże Autor się odnosi do tej pracy a nie robi studium tematu, nawet jeżeli czyni to jako własną refleksję. Wskazuję na godny uwagi trud p. Piotra dotąd przejawiany, jak również na oryginalność pomysłu autora książki. Wskazuję też, że np pewne ominięcia w tym, co przedstawia p. Piotr mogą być więc spowodowane takim a nie innym doborem treści w książce, która jest prezentowana. Ukazuję też możliwe przyczyny, dlaczego takie czy nie inne niedobory w sposób może i świadomy, może i nieświadomy - mogły przez tegoż autora być wprowadzone do książki. Tutaj wskazuję, że takim "niezbadanym" wątkiem mogą być wizyty czy to ludzi kultury, nauki, sztuki, czy to polityki z prawej strony, czy to ludzi Kościoła - co obrazuję wyliczeniem tak zauważonych w pracy i artykule ludzi Kościoła, jak i być może nie zauważonych, bo w ten sposób ukazuje się dobrze charakterystyka grup, które być może uszły uwadze. Słowem - co najmniej kontrastuję wypowiedź krytyczną względem p. Piotra, moim zdaniem co najmniej nazbyt "gorącokąpaną".
            Tymczasem co?
            - Ano, z rozbawieniem mogę przeczytać, że tej kwestii głównej krytyki, do której przeciwstawiająco odniosłem się ja: bynajmniej w odpowiedzi się nie podejmuje. Główny punktem odniesienia w tej odpowiedzi ja okazuję się być - jestem niemal obrazoburcą. Jakoby bowiem samo użycie określenia "omówienie" przesądzało, że bez czci należnej postępuję i odbieram wypowiedzi p. Piotra godność "artykułu" itd itp. A potem mamy festiwal wypowiedzi, by ktokolwiek broń Boże nie pomyślał, że te moje, ach jakie paskudne, poglądy - mogą być bliskimi innym ludziom. Dziękuję.
            Wolałbym jednak więc, byśmy w całości dyskusji pozostali przy meritum.
            Czytajmy więc nasze wypowiedzi może w tym kierunku? Idźmy dalej. Wyraziłem obawę, że świetny pomysł może został zmarnowany, bo jeżeli był prezentowany jako opis całościowy, to szybko nikt następny się nie podejmie takiego opracowania. Jeżeli jednak będzie inaczej, jeżeli to akurat otworzy cały wątek i powstaną prace rozszerzające, cieszyć się będę bardzo. Nie rozstrzygam przecież, co uczciwy czytelnik z pewnością zauważy, czy rzeczona jednostronność - głęboka jest czy tylko akcydentalna. Nie twierdziłem też, że to na pewno zamierzona była manipulacja, bo - przypomnę - po prostu napisałem, że jest może świadome ale może i nieświadome określone naświetlenie. Oczywiste jest bowiem, że na ten temat jest tak obszerny materiał, tyle by kronik trzeba przestudiować, by można tę książkę nazwać pracą źródłową - że wydaje się wręcz nieprawdopodobne szybkie przez jednego człowieka całościowe podejście do tematu. Jeżeli jest to więc (te ograniczenia) dobrze przedstawione w odpowiednich notach do książki, na pewno jest uczciwszą. Może być też jednak i tak, że człowiek ukształtowany w takich czy innych szkołach, wręcz nie wpadnie na to, że tu czy tam źródeł też mógłby, albo wręcz powinien szukać.
            Podsumowując wszak ten aspekt - jednak po prostu nie jestem pewien, czy rzeczywiście są duże szanse na takie - rozszerzające - powtórne podejście do tematu tych faktów i historii Sosnowca. Obawiam się, że być może zostanie on już edytorsko "zamknięty", bo pokazała się przecież pozycja na ten temat, zakrojonoa "całościowo".
            Oby jednak - choćby ta nasza dyskusja tu może być przyczynkiem - stało się tak, że temat zacznie dalej być drążony. Cieszył się będę - powtarzam - bardzo.
            No, a jeszcze tak na koniec do tego wezwania odnosząc się w sprawie wiadomości o wizytach Sług Bożych - to pomyślałem sobie tak. Skoro p. Piotr zapewnia, że ta prezentowana książka o Sosnowcu, datach, faktach, wizytach jest suchym kronikarskim zapisem rok po roku i bez żadnych odchyleń np. na lewo - to tego "Gościa" szukającego danych o wizytych tych osób: po prostu do tej książki odeślę! Przecież na pewno te dane w tej książce znajdzie, skoro jest ona takim zapisem wyważonym, swoistą kroniką rok po roku rzetelnie spisaną! :-)
    • Gość: fany gen. Charles de Gaulle! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 10:07
      We wrześniu 1967 roku entuzjastycznie witany przejeżdża ulicami miasta
      Prezydent Francji gen. Charles de Gaulle. Towarzyszy mu przewodniczący Rady
      Państwa Edward Ochab.
    • Gość: Kynolog Próba zamachu na Gomułkę? (Chruszczowa?) w Sosnowc IP: *.telpol.net.pl 05.11.05, 18:11
      w Sosnowcu? Była czy nie gbyła? Kiedy?
      • Gość: Blajpios też byłbym ciekaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:25
        Niestety, nie mam pewności. Słyszałem - tak jak słyszałem o próbie zamachu na Gierka ale później, to mogą się różne takie wiadomości "mnożyć w ustach opowiadaczy". W każdym razie pamiątam osobę pewnej Pani, niestety nie pomnę nazwiska, która "profilaktycznie" przed wizytami Gierka miała być ponoć "zamykana na 48 godzin", co ponoć właśnie jakoś z jej "protestami" i jakoś z tymi zamachami się łączyło. Za dużo tu "ponoć" jednak.
        Podobnie - też byłbym zainteresowany, jeżeli ktoś może potwierdzić tezę, wyrażoną pośrednio we wspomnieniach E. Gierka, że właśnie w Sosnowcu, jeszcze w latach czterdziestych, na kopalni Sosnowiec - był pierwszy w PRLu protest robotniczy, strajk górników i to z hasłami nawet jakoś politycznymi, to znaczy nie tylko "dla nas tu strajkujących dajcie kasę", tylko szersze postulaty. Czy ktoś wie?
        Także ciekawe dla propagandy dobrze rozumianej Sosnowca byłoby odwołanie się do faktu - już chyba szerszej potwierdzonego, bo pamiętam, iż w jakiejś wydanej drukiem kronice ´89 roku spotkałem odnośną wzmiankę: iż pierwszym w PRLu zakładem pracy, który pozbył się POP PZPR (Podstawowej Organizacji Partyjnej) - była właśnie też kopalnia Sosnowiec.
        "Zacytuję": czy ktoś wie?
    • Gość: zzzz Re: Sławni goście! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 22:55
      Ztaką estymą pisze Pan o e.Gierku to trzeba wymienić jeszcze innych wybitnych
      przywódców : W.Gomułka kilkakrotnie był w Sosnowcy, Z.Kliszko, Z. Grudzień ,
      E.Babiuch. W Jaruzelski a także W.Tiereszkowa i inni. Były to wielkie
      wydarzenia które trzeba zapisać w historii miasta.
      • Gość: pik Re: Sławni goście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:41
        Gomółka w Sosnowcu? Kiedy!
    • Gość: lola Re: Sławni goście! IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.14, 16:30
      Ja pamiętam kiedy to w Sosnowcu był prezydent De Gaulle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka