Gość: ela IP: 80.51.240.* 01.08.05, 18:42 witam. jestem poczatkujaca. chcialabym sie zapytac kiedy najlepiej kupowac akcje np arki jak jest bessa czy hossa (wydaje mi sie ze jak jest bessa) i sprzedac po ok. 3-5 latach jak bedzie hossa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: BEN Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 19:06 Dokładnie tak Elżbietko!! Z drobnym szczegółem ,że nie są to akcje tylko jednostki uczestnictwa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: 80.51.240.* 01.08.05, 19:19 ok, a mam jeszcze pytanie kiedy jest bessa? czytalam ze ma byc kolo wyborow? czy ktos moze mi napisac kiedy jest bessa, kiedy wig schodzi ponizej jakiegos poziomu (tylko jakiego?). rozumiem ze mam obserwowac ile kosztuje jednostka arki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xmen Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 20:44 Droga Elu. Bardzo dobrze, że chcesz zrobić ze swoimi pieniędzmi coś więcej niż założyć lokatę. Cena jednostek ARKI (z dnia 28.07.05r.) to: 24.19zł Kiedy będzie bessa? Na pewno o tym usłyszysz z radia, telewizji i prasy. Warszawska giełda bije historyczne rekordy i kupowanie teraz jednostek mija się z celem. Ale jeśli chcesz już inwestować to otwórz rejestr stabilnego wzrostu. Jest mniej narażony na wachania giełdowa i możesz dokonać konwersji jednostek stabilnego wzrostu na jednostki akcji w korzystnym terminie (w czasie bessy). Bessa może trwać tydzień, miesiąc, rok. Tego nie wiedzą nawet najstarsi indianie. To właśnie jest ten dreszczyk emocji giełdowych. Nikt nic nie wie ale wszyscy spekulują. Ważne abyś "wstrzeliła" się z inwestycją w fundusz akcji w "dołek" fundusze.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BEN Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 22:05 Dokładnie tak! na razie nie kupuj funduszu akcyjnego , bo możesz sie narazić na duże straty. Warto było w 2003 i na początku 2004, teraz ryzyko do potencjalnego zysku jest zbyt wysokie. Fundusze obligacji również odradzam , ze względu na nieuchronną korektę na rynku długu. Obecnie raczej gotówkowy , a po wyborach albo stabilny wzrost albo zrównoważony czy akcyjny. Okres przedwyborczy nie sprzyja inwestorom.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsun Re: fundusze inwestycyjne pytanie 22.08.05, 21:36 Praktycznie niezbędna rzecz dla każdego nowicjusza na giełdzie.... www.migsoftcom.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 22:07 Dzisiaj rano zleciłem konwersję jednostek funduszy akcji i zrównoważonego do funduszu rynku pieniężnego. Tak w piątek nakazała mi moja strategia. Czy dobrze zrobiłem? Czas pokaże... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIK Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: *.c153.petrotel.pl 23.08.05, 17:29 Łukasz ja zrobiłem tydzień temu konwersje z akcji do pieniężnego, ale coś mi się wydaje że niepotrzebnie. Uważasz, że wyborczy wrzesień zrobi małą korekte? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bebe Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:49 to nie klimat przedwyborczy wpłynie na spadki na WGPW tylko spadki indeksów zachodnich. Robi się tam coraz mniej ciekawie i następuje odwrót od trendu wzrostowego ( szczególnie droga ropa zaczyna straszyć inwestorów i jej wpływ na gospodarkę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amigo Re: fundusze inwestycyjne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:04 Co do odwrotu to nie do końca się z zgodzę. Sytuacja jest mocno dziwna i nieklarowna. Tego jeszcze w historii nie było. Jeśli będzie bessa to raczej gwałtowna jak pęknięcie bańki nieruchomościowej w USA. Z drugiej strony mimo napędzania przez ropę inflacji - globalne koszty produkcji wielu innych dóbr konsumpcyjnych spadają dzięki Chinom w WTO. Dodatkowo ilość pieniędzy w funduszach inwestycyjnych jest najwyższa w historii i rośnie - co napędza rynki akcji. Nie ma powtórki scenariuszy z kryzysu naftowego czy też z początku lat 80. Trzeba być dyplomowaną wróżką aby w tej sytuacji coś przewidzieć z sensem czyli bez dorabiania ideologii do jakiegoś własnego wyobrażenia o globalnej gospodarce. Ja mam obecnie bardzo zdywersyfikowany portfel - z dużym udziałem obligacji i złota. Niewielki portfel polskich akcji; dwa mieszkania na wynajem - ale kupione przed wzrostem cen. Pomimo dużego ryzyka i niepewnych sygnałów dzisiaj złożyłem zlecenie konwersji części funduszu pieniężnego do BPH Top Amer. jakieś 10% mojego portfela. Przewiduję grać na wzrost USD/SP500. Do zarobienia może być jakieś 3-8% w trzy - pięć tygodni. Jako że ryzyko nagłego załamania jest ok.20% (przy braku ciekawych alternatyw inwestycyjnych dla mojej strategii) - mnie powinno się opłacić. Nie sądzę aby złoty umocnił się znacznie w tym czasie - a mając na względzie wybory to może nawet stracić. Jeśli obecna sytuacja na SP500 to korekta w trendie wzrostowym - lub jeśli trend przemieni się na horyzontalny to nie powinienem stracić na amerykańskich akcjach. Żałuję tylko że od dnia złożenia zlecenia do jego wyceny i realizacji trzeba czekać trzy dni - to zwiększa znacznie ryzyko i zmusza do grania na dłuższych trendach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soros Re: Amigo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.05, 23:40 Z inwestowaniem w amerykańskie akcje - ryzyko obecnie jest coraz większe ale...może akcje troche jeszcze pójdą w gorę (choć, moim zdaniem, od miesięcy trwa kształtowanie szczytu i rewelacji bym się tu nie spodziewał więc skoro potencjalnie zysk jest mały a ryzyko wzrastające to ja bym nie wchodził). Od początku lipca obligacje amerykańskie zaczynają wchodzić prawdopodobnie w trend spadkowy (w końcu). Coraz bardziej spada różnica pomiędzy stopami długoterminowymi a krótkoterminowymi - obecnie jest najniższa od długiego czasu - krzywa rentowności się spłaszcza. A to zły znak dla oblihgacji i akcji chociaż mozesz jeszcze zdążyć bo zanim akcje wejdą w trend spadkowy trochę czasu powinno upłynąć (prosta AT międzyrynkowa - najpierw w bessę wchodzą obligi a potem akcje). Złoto (lub akcje spółek z branży złota) w portfelu to chyba właściwy ruch ale obligacje amerykańskie - zdecydowanie bym odradzał, z uwagi na powyższe. Suma sumarum - gdyby nie te obligi to portfel w porządku (o mieszkaniach na wynajem nie wspomnę - generalnie super sprawa). A tak z ciekawości - jakie akcje amerykańskie w portfelu (pytam się o branże a nie konkretne spółki). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amigo Re: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:43 1. Niestety jedyna mozliwość opłacalnego i bezpiecznego inwestowania w rynek akcji amerykańskich (przy moich kwotach rzędu 5000 USD to "bezopłatowe" fundusze (ja wybrałem CAIB-BPH). Jest bardzo sinie skorelowany z indeksem SP500 i USD oczywiście. Mimo możliwości inwestowania bezpośredniego - nie przekonują mnie systemy transakcyjne oferowane przez nasze banki i wysokość prowizji od transakcji zagranicznych. Dodatkowo bezpośrednia analiza zagr. spółek pochłonęła by zbyt dużo mojego czasu. Mój horyzont dla akcji amerykańskich w portfelu to kilka tygodni. W dużej mierze wynika też z niskiego kursu USD/zł i braku wiary w racjonalne zachowywanie się kursów naszych spółek przed wyborami. Częściowo przed silną przeceną zabezpiecza mnie potencjalny spadek kursu złotówki w przypadku prawdziwego krachu na akcjach światowych. 2. Złoto: lokacyjne. Mimo pozornej dużej straty na wstępie hołduję zasadzie że co najmniej 10% środków należy trzymać w formie zabezpieczonej przez wojnami, politykami, bankructwem banków i dużymi kryzysami - jak ten z 29. Kupując złoto w odpowiednim momencie (takie momenty był np. wiosną b.r. strata nie jest tak duża . Cały czas trzeba mieć świadomość że zarobek na kruszcu jest praktycznie żaden - ot zabezpieczenie przed globalną inflacją - choć w drodze wyjątku zarobiłem teraz na złocie (na obecny moment wyceny) kilkanaście procent - "dużo" kupowałem gdy złoto chodzuło w okolicach 420 na dodatek przy tanim dolarze do Zł. Nie traktuję tego jednak by zarobić. Niech się wnuki cieszą jak dziadek zejdzie, a jak ruskie wejdą do warszawy to też się przyda. Obligacje: polskie, w funduszach. Kolejne zabezpieczenie przed wyborami. Po prostu trudno stracić. Jakiś czas temu postowałem że siedzę na bezpiecznych papierach bo w gospodarce światowej dzieją się dziwne rzeczy i niewykluczone że "niewidzialna ręka" nagle będzie to chciała uzdrowić. Ot np.Indeksy światowe 50-70% w dół... Będzie nowy szef rezerwy federalnej - zobaczymy kto to będzie i co powie. Za najbardziej prawdopodobne uważam że jesteśmy świadkami nowej rewolucji ekonomicznej. Np. uważam że bez drogiej ropy mielibyśmy światową deflację. dziwne zmiany będą trwały póki w chinach nie wyrośnie nowe pokolenie - 25 lat. Co do bessy - raczej uważam że rynki wejdą w szeroką formację horyzontalną - na wykresach długoterminowyxh. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amigo Re: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 12:35 Jeszcze jedna informacja dot. obligacji (amerykańskich). Zwróć uwagę że ty analizujesz trendy RENTOWNOŚCI obligacji. Dla posiadaczy jednostek funduszy grających spekulacyjnie na tych papierach ważniejsze są zmiany ich cen w krótkim terminie a tam spadająca rentowność oznacza wzrost ceny j.u. . W związku z powyższym zabazpieczanie się obligacjami amerykańskimi przed światowym kryzysem na rynku akcji uważam (krótkoterminowo) i jako element portfela - za ruch mający background ekonomiczny - o ile ktoś nie boi się ryzyka walutowego lub potrafi zahedgować kontraktem. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soros Re: Amigo IP: 212.160.138.* 25.08.05, 13:07 Ale obecnie nawet w krótkim terminie ceny obligacji amerykańskich spadają. Lekko bo lekko ale jednak. Jako zabezpieczenie przed spadkiem akcji to też nie jest raczej dobry wybór - podejrzewam, że spadną najpierw obligacje (juz zaczęły) a potem akcje. Więc najlepsze zabezpieczenie to raczej metale szlachetne (jak zresztą zrobiłeś z tego co pamiętam), może akcje japońskie...ciężka sprawa. Dziwnie jest dzisiaj ale przynajmniej ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś