giełd...prosze o pomoc..

14.04.06, 18:10
od dłuższego czasu nosze sie z zamiarem zaczęcie gry na giełdzie,, obserwuje
wybrane spółki,poczytałem pare rzeczy na ten temat ale dalej jest to tylko
teoria....jesli jest ktos kto moze mi pomuc zacząc podzielic sie
doswiadczeniem, zwrócic uwage na ważniejsze rzeczy ,powie gdzie sa i jakie
zagrożenia albo wytłumaczy do konca figury...
    • zablokowany giełda...tutaj się nie pomaga.. 14.04.06, 19:01
      Na początku naucz się GRAĆ na fujarce w orkiestrze. Potem będziesz mógł nauczyć
      się INWESTOWAĆ na giełdzie.
      • kipuros Re: giełda...tutaj się nie pomaga.. 14.04.06, 19:04
        ale z ciebie twardziel kurde co za gość...dupek
      • zablokowany giełda...tutaj się nie pomaga.. 14.04.06, 20:53
        Dzieciaku jak masz problem ze wzwodem to zgłoś się do Jarka K. On Tobie pomoże
        i skieruje Ciebie do toruńskiej sekty radiowo-telewizyjnej. Tam nauczą Ciebie
        jak można zarabiać na emerytkach i ich świadectwach NFI.
        • kipuros Re: giełda...tutaj się nie pomaga.. 15.04.06, 08:18
          powedziec ci ze jesteś załosną kupą kompleksów to i tak nie wystarczy , bo
          dupki takie jak ty nie potrafia tego zrozumiec, dlatego daruje sobie bo głupota
          sama w sobie nie jest niebezpieczna ale jak zaczyna mówic staje sie
          upierdliwa...
          pozdrawiam...i zycze dobrych swiąt..
          • ktopyta Re: giełda...tutaj się nie pomaga.. 18.04.06, 01:05
            nie odpowiadaj na posty z rynsztoka
            szkoda czasu

            to jest mile forum gdzie mozna sie duzo dowiedziec
            www.akcjagpw.fora.pl/
            • ahead1 Re: giełda...tutaj się nie pomaga.. 18.04.06, 01:35
              Zablokowanemu nie chodzilo o to zeby goscia obrazic, tylko w dosadny sposob
              przekazac, ze na gieldzie sie inwestuje a nie gra. Gra sie w pokera, Medal of
              Honor lub na skrzypkach. W spolki sie inwestuje.
              Pozdrawiam
              • zablokowany Re: giełda...tutaj się nie pomaga.. 18.04.06, 03:09
                Problem ze zjawiskami polega na tym, że jak im coś próbujesz wyjaśnić to
                zamiast z pokorą podziękować zaczynają osobiste wycieczki za pomocą obrażania.
                Zjawiska olewam i ignoruję.
                Pozdrawiam:)
                • kipuros Re: giełda...tutaj się nie pomaga.. 20.04.06, 17:33
                  co do gry to wystarczyze ze przeczytasz INWESTORZE czy może INWESTORZY również
                  na stronach gazety i analiz techniocznych temat dotyczący inwestycji ,
                  znajdziesz tam "fachowcu" takie hasła ja <GRA> . jest taka dziwna zależność im
                  mniej wie tym wiekszego szpeca zgrywa.....

                  • plessok Re: giełda...tutaj się nie pomaga.. 20.04.06, 18:28
                    a posiadanie druzyny pilkarskiej to inwestycja czy gra?!
              • primo555 a tu sie mylisz 18.04.06, 21:51
                bo z gielda jest jak z gra w pokera - ostatni przegrywa.Dziwie sie ze jeszcze
                tego nie zauwazyles, ostatni zawsze dostaje po du..e. Pozdrawiam wszystkich
                grajacych i tych co inwestuja takze
                • plessok Re: a tu sie mylisz 19.04.06, 00:01
                  wiesz dostalem po d...p wrecz moglbym handlowac stratami
                • ppppp28 Re: a tu sie mylisz 19.04.06, 22:52
                  tzn kiedys grywalem w kasynie , m.in w pokera, ale nie bardzon wiem jak mam
                  rozumiec ze w pokera przegrywa ostatni??
                  wydaje mi sie ze jak porownujesz pokera do gieldy powinnienes w 1 kolejnosci
                  wskazac "blefowanie" a nie bycie ostatnim, bo to juz w przyslowiu jest
                  zwarte "kto pierwszy ten lepszy" a nie w pokerze
                  prosze o wyjansienie primmo555
    • plessok Re: giełd...prosze o pomoc.. 18.04.06, 09:21
      na gieldzie sie ciezko pracuje a nie gra dla zabawy...pierwszy problem i za
      wiele nie trzeba wiedziec to umiec okreslic czy spolka jest przewartosciowana
      czy nie-nie trzeb czytac raportow wystarczy tylko okreslic po ile jest po
      debiucie-nauka wypracowala trzy okreslenia kupuj,trzymaj,sprzedaj.Jesli
      okreslisz w jakim poziomie jest spolka mozesz przejsc do analizy fundamentalnej
      i technicznej-godne polecenia sa swiece japonskie(candelistick), inwestowanie
      na gieldzie rzeba traktowac dlugoterminowo ale skupiac uwage co dzieje sie na
      rynku np.jesli spolka wyskoczy 500% to nie liczyc na to ze jeszcze urosnie bo
      moze tak byc i moze tak byc ze nic nie bedzie...kolejna wazna rzecz to
      ustawianie stopow(mechanizmow obrony),nauczyc nauczyc sie zarzadzac sie
      ryzykiem,obserwowac plynnosc rynku...czynnikow jest wiele ale najwazniejsze to
      samemu zdobywac doswiadczenie
    • shivanwk Re: giełd...prosze o pomoc.. 18.04.06, 11:00
      Za wiele Tobie tu nie podpowiedzą bo każdy tworzy konkurencje. Mimo to istnieją darmowe systemy i to bym na początek polecał.

      [ Sygnały strategii GPW ]
      • 6an1 Re: giełd...prosze o pomoc.. 18.04.06, 11:37
        Jeśli chodzi o słownictwo, to na giełdzie się gra, inwestuje oraz spekuluje.
        Wszystkie te terminy funkcjonują w literaturze. Zależy to od czasu czasu, celu
        oraz rodzaju transakcji. Np. trudno byłoby termin 'inwestowanie' odnieść do
        kontraktów terminowych czy chociaż Elektrimu przez kilka ostatnich dni.
        • zablokowany od dzisiaj w orkiestrze inwestują w puzon:) 18.04.06, 11:50
          Jeśli masz na myśli polską literaturę to zgadzam się. W polskiej literaturze
          funkcjonuje termin "gracz" bo jakiś mocny na umyśle korektor i tłumacz tekstów
          wymyślił sobie ten termin. Było to w czasach kiedy polski rynek kapitałowy
          dopiero powstawał w umysłach i latwo było takie "lapsusy" wprowadzać. Panu
          Tłumaczowi było łatwiej wpisywać "gracz" zamiast "INWESTOR". Natomiast nie
          spotkałem się w literaturze zagranicznej z terminem "play in stock`s exchange"
          lub "Sono gioco per borsa".
          Ponieważ jestem przedstawicielem tej nienormalnej części rynku, ktora uważa, że
          na giełdzie wszystko jest INWESTYCJĄ to od dzisiaj zacznę o muzykach z
          orkiestry mówić, że INWESTUJĄ w saksofon. Ponadto kontraktują terminowo w puzon
          lub inne instrumenty dęte i drewniane.
          Ponieważ uważam, że temat jest z gatunku wyższości świąt Bożeo Narodzenia nad
          Świętami Wielkanocnymi to nie będę rozwijał tematu określeń związanych ze
          zmianią stopy procentowej. Nawet nie będę przypominał jakie terminy obowiązują
          w polskiej literaturze.
          Pozdrawiam
          ps. Nadal uważam, że TUTAJ SIĘ NIE POMAGA:)
          • ahead1 Re: od dzisiaj w orkiestrze inwestują w puzon:) 18.04.06, 19:38
            Wiesz mozna z tym walczyc ale to tak jakbys walczyl z wiatrakami... to juz jest
            bardzo zakorzenione i nic z tym nie zrobisz. Jesli slowo sie przyjelo, to
            trzeba by wlozyc 10x wiecej wysilku zeby to jedno slowo zastapic innym, nie
            wazne czy mniej slusznie czy bardziej. to tak jak jest mnostwo zapozyczen z
            innych jezykow, polonisci wymyslili polskie odpowiedniki, nawet sa w slownikach
            ale w praktyce to sie nie sprawdza.
            Kiedy mowie komus, ze inwestuje na gieldzie (inwestuje brzmi trafnie, przede
            wszstkim duzo bardziej powaznie niz gram), czesto slysze z miejsca negatywne
            nastawienie: Tak? Przeciez mozesz duzo stracic. To jak hazard.
            Stad te skojarzenia. Zakorzenienie oraz stereotyp ze sie slyszalo jak ktos
            kiedys mnostwo przegral (Rydzyk:P - ten to pokazal). Poprostu zle zainwestowal.
            • plessok Re: od dzisiaj w orkiestrze inwestują w puzon:) 18.04.06, 20:22
              Rydzyka nie przegral tylko masoneria go wywindowala...trzeba byc kompletnym
              idiota zeby nie zrobic dywersyfikacji...
            • pazurrr1 Re: od dzisiaj w orkiestrze inwestują w puzon:) 19.04.06, 08:18
              Z tym wykorzenianiem błędnych form, to masz rację. Podam dwa przykłady:
              -wszyscy mówią "mielić", a poprawnie jest "mleć", nie "zmielił", a "zmełł";
              - w tv, w radio, nawet "wyborcza" (w tej sprawie nawet kiedyś udałem się do ich
              redakcji), używają w lp. "nekropolia", l.mn. "mekropolie", a prawidłowo było lp.
              "nekropol" (ew. "nekropole"), l.mn."nekropola", było, bo, o zgrozo!, błędna
              forma się uprawomocniła! Błąd się wziął z przypisywania błędnego słowotwórstwa,
              od słowa "metropolia", a analogicznym słowem jest "akropol".
              Co do używania słowa "grać", sądzę, że przy zalewie wszystkich "wogulów" i
              innych pisanych koszmarków, nie jest to jeszcze takie wielkie przestępstwo, tym
              bardziej, że semantyka tego słowa jest niezwykle obszerna. Rozumiem jednak
              oburzenie kaleczeniem naszej mowy, biorąc pod uwagę, że posty niektórych
              forumowiczów, nawet po kilkukrotnym przeczytaniu są zupełnie niezrozumiałe. Aż
              ciężko uwierzyć, że wszyscy posługujemy się tym samym językiem! Pzdr. Mario'
              • zablokowany w orkiestrze inwestują w puzon:) a karetka robi EO 19.04.06, 09:14
                Jak chcesz sobie poczytać to polecam
                www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=eo
                www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=ee
                www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=%E6elo
                www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=gu
                www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=%EAsi
                Pozdrawiam
          • gadzik1 taaa, a okreslenie "trading game" 19.04.06, 08:38
            tez wymyslil nierozgarniety tlumacz

            tak samo jak commodities game, czy futures game.
            polecam lekture wspomnien traderów amerykanskich, ktorzy bez stresów piszą i mowią o "grze" i o tym ze jednak ma to wiele wspolnego z hazardem. co wiecej na parkietach kroluje zakladanie sie o wszystko co jest mozliwe.

            o zgrozo, nawet leo melamed (prezes gieldy chicagowskiej) w swoich wspomnieniach pisal i o grze i o zakladach.

            a Poker Klamców (Liars Poker) juz w tytule odnosi sie wprost do gry i hazardu

            Tu notka z amazon "Lewis illustrates how economic decisions made at the national level changed securities markets and made bonds the most lucrative game on the Street."

            cholera jacy głupi ci amerykanie przeciez to nie GRA tylko inwestowanie, oj przepraszam Inwestowanie przez bardzo wielkie I.
            • plessok Re: taaa, a okreslenie "trading game" 19.04.06, 08:50
              prosto i jasno powiem jaka jest roznica miedzy hazardem a inwestowaniem-po
              pierwsze przy inwestowaniu jesli stosujemy stopy(stopy ruchome)oraz potrafimy
              bez czynnika ludzkiego wyjsc z pozycji przy z gory okreslonej stracie to jest
              inwestowanie jako takie ,a hazard polega na postawieniu okreslonej kwoty bez
              mozliwosci wyjscia z gry(co niektorzy tak traktuja gielde)
        • primo555 Re: giełd...prosze o pomoc.. 18.04.06, 21:53
          i to jest poprawna odpowiedz
    • furek Re: giełd...prosze o pomoc.. 19.04.06, 09:04
      A ja radziłbym Ci popróbować gry wirtualnej, np. www.gra.onet.pl. Tylko nie
      przesadzaj, nie graj za długo - bo to jednak inny rodzaj "inwestowania" za nie
      swoje pieniądze.
      • plessok Re: giełd...prosze o pomoc.. 19.04.06, 09:09
        "Umiejętności, dzięki którym wygrywasz konkurs inwestycyjny,
        mogą się na niewiele zdać, gdy zajmiesz się prawdziwym inwestowaniem."
        Martin S. Fridson
    • gadzik1 do zablokowanego 19.04.06, 09:27
      czasem warto cos sprawdzic, zwlaszcza jesli zamierza sie wyrazac poglady z taka pewnoscia siebie

      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=17397
      "Δ Gra na giełdzie «skupowanie i odprzedawanie papierów wartościowych w celu osiągnięcia zysków na różnicach kursu; spekulacja giełdowa»


      Polecam rowniez przedwojenne slowniki i encyklopedie, bo czesc bywalcow tego forum sie obrusza również na okreslenie "spekulacja/spekulant"
      Ono istnialo dosc mocno w jezyku polskim
      A ja w odroznieniu od powyzszych forumowiczow czesto mowie o sobie "spekulant"
      • zablokowany do gadzik1 19.04.06, 09:32
        Bo widzisz ze słownikami tak jest, że po pewnym czasie wprowadzają nowe pojęcia.
        Możesz mnie nazywać spekulantem. Nawet mi to schlebia...bo pamiętam czasy kiedy
        jedynie słuszna władza wyszydzała i piętnowała spekulantów.
        A co do określenia które mi podarowałeś. GRAĆ można na fujarce. Na giełdzie
        można INWESTOWAĆ.
        Pozdrawiam

        ps.
        a tutaj specjalnie dla Ciebie kwiatuszki z polskich słowników
        www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=ee
        www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=%E6elo
        www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=gu
        www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=%EAsi
        Pozdrawiam:)
    • andbat1 Re: giełd...prosze o pomoc.. 19.04.06, 18:04
      Czesc gram na gieldzie juz kilka lat i nam pamietam jedno jak se pytalem
      maklera jak grac zeby wygrac on mowil kupuj tanio a sprzedawaj drogo jest to
      uniwersalna metoda gry . A poza tym to najpierw nauka a pozniej gra duzo czytaj
      bo to jest teraz podstawa sukcesu informacja . Poza tym poczytaj cos o
      instrumentach na ktorych mozna zarabiac gdy akcje i indeksy tracą ( taki jak
      kontrakty i opcje) no i zacznij ostroznie.
    • maecki inwestowanie, spekulacja, gra 19.04.06, 23:30
      Z Wikipedii:

      "...Inwestycja to wyrzeczenie się obecnych, pewnych korzyści na rzecz
      niepewnych korzyści w przyszłości..."

      I taka def. mozna spotkac w kazdej ksiazce o ekonomii.
      Na rzecz 'niepewnych korzysci' - czyli spekulacja, gra? Ale to wciaz
      inwestowanie. Chyba taka natura inwestowania - zawiera element spekulacji i gry.

      A z innej beczki.
      Ide z dziewczyna na kawe. Na poczatku to spekulacja, gra - bedzie fajnie, milo,
      moze cos sie uda. Ale patrzac szerzej - inwestycja, kazda strona zaklada
      jakas 'stope zwrotu' :) Nawet nie chodzi o pieniadze, wykorzystywanie
      i 'wkladanie' swojego czasu w cos, jakies przedsiewziecie albo zamiar to juz
      jest inwestycja.
      Dla mnie gielda to inwestycja.
      • kipuros dzieki...ten argument przemawia...!!!!! 20.04.06, 18:19
        < Dla MNIE gielda to inwestycja. >


Pełna wersja