Dodaj do ulubionych

Z pamiętnika pewnej damy

18.04.06, 17:32
"" ... i niewiarygodne szczęście które mnie spotkało. Nie dość, że okazało się
że wujek Robert znalazł żyłę złota w Kalifornii to jeszcze pamiętał o mnie i
przysłał mi zaproszenie do uczestniczenia w jego bogactwie, tam na miejscu.
Nigdy dotąd nie widziałam tylu bogatych ludzi i nigdy dostatek nie był tak
osągalny , To ogromne wydażenie dla skromnej dziewczyny spod Kielc. To co
teraz oglądam dookoła stanowi pewnie przedsmak tego co mnie czeka na miejscu.
Pozdrawiam was - Maria
12 kwietnia 1912 RMS TITANIC""
Obserwuj wątek
    • fular1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 17:36
      jak bedzie 3300-3400 to sam sie zaczne zastanawiac nad tym tytanikiem :/
      • elamigo1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 19:16
        "wydażenie" - podałem oryginlną pisownię;-)
        spoko. górny pułap jest trudny do przwidzenia. Problem polega na tym, że
        pamiętam takie czasy gdzie jak cena spadała o 10% to i tak nie było ani jednej
        oferty kupna. Tak przez kilka tygodni.... Stop losy nie działały...
        Trzeba pamiętać że nasi nafciarze tylko przerabiają ropę a rosną jakby mieli
        pola naftowe. Miedziacy zaś, importują część surowca a pokłady mają ograniczone.
        Typowe szaleństwo wynikające z faktu braku dostępu do "prawdziwych" spółek
        naftowych i "normalnych" kopalń miedzi.
        Spokojnie. Popatrzcie co się powolutku dzieje na stacjach benzynowych. Za
        tydzień dwa będzie się działo ostrzej. Jak ceny miedzi przełożą się na wyroby -
        popyt na nie spadnie. Etc etc. Jak na razie można zarabiać na długich póki
        szaleństwo trwa. Współczuję jednak tym co nie zrealizują zysków na czas.
        • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 19:51
          Tytanik miał miedziane i mosiężne klamki, był cały ze stali, spalał dużo węgla
          (czwarty komin był sztuczny aby wyglądało, że spala jeszcze więcej - diesli
          jeszcze nie używano) a na pokładzie było pełno srebrnej i złotej zastawy.
          A zatonął od zetknięcia z zwykłą zamrożoną wodą.
          Tyle surowców się zmarnowało.
        • nancy27 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 20:21
          Tak, tak. " A wtedy bedzie placz i zgrzytanie zebow..." Mysle, ze jeszcze
          bardziej plastycznie wygladalby cytat z Apolkalipsy sw Jana.
          Byl taki austriak, ojciec psychoanalizy, ktory mowil, ze zaangazowanie
          emocjonalne uniemozliwia dokonanie zdrowej oceny.
          Trudno oprzec sie wrazeniu, ze "krotka aktywnosc" niektorych forumowiczow
          (straszacych spadkami) zaczela im przeslaniac rzeczywistosc.
          Powtorze co pisalam wczesniej o Polsce - poprawa ratingow po wejsciu do UE, 10%
          wzrost inwestycji, 5% wzrost PKB, niska inflacja i spadajace stopy procentowe
          (w przeciwienstwie do "reszty swiata"), w miare zdrowe finanse publiczne.
          Na "zachodzie" pytanie czy Polsce moze zagrazac odwrocona krzywa rentownosci
          obligacji w USA czy wyzsza rentownosc obligacji amerykanskich wzbudza usmiech
          politowania. To dobry straszak zeby tani kupic.
          Gdyby mialo dojsc do spadkow to powinna istniec ich przyczyna. Tak jak to bylo
          w 1994 (tequila crisis) i 2000 (dot com bubble burst). Jezeli ktos takowe widzi
          to prosimy o merytoryczna analize a nie lament, ze powinno spadac be weszlismy
          w krotkie a nie spada.
          I moze krotko o argumentach z powyzej. Kopalnia miedzi jest tak "nienormalna"
          jak nienormalne sa Shell, BP, Exxon itd itp (ktorych ceny ida w gore)
          wydobywajace na calym swiecie. Taka tam czesc procesu globalizacji. Co do
          spolek paliwowych to ich marza oparta jest na cenie surowca. Do tego dochodza
          elementy konsolidacji sektorów surowcowych (jako, ze ich kiesy pekaja w szwach)
          i efekty synergi.
          Pozdrawiam
          • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 20:37
            Te "w miare zdrowe finanse publiczne" bardzo mnie rozbawiły. Masz poczucie humoru.
            A tak poważnie - nikogo nie straszymy. Niektórzy może przesadzają z
            czarnowidztwem ale to ich prawo. Po prostu wymieniamy poglądy, gdy wszystko
            rośnie warto pozastanawiać się nad tym, czy zawsze będzie rosnąć. Takie
            ćwiczenie dla umysłów. Sofistyka, można powiedzić.
            W zasadzie masz rację ale jednocześnie jej nie masz. Każdy twój argument można
            zbić. Poniżej parę przykładów.
            * Wzrost inwestycji - owszem ale za dużo inwestycji państwa i papierowych (pod
            dostacje z UE) a za mało prywatnych
            * Niska inflacja - świadczy o tym, że ożywienie gospodarcze jakieś niemrawe albo
            stopy za wysokie
            * Spadające stopy procentowe - obniżki to zasługa czynników sezonowych - tak
            powtarza sam prezes NBP
            * "Zdrowe finanse" - raczej zaniedbana szansa aby obciąć wydatki i zmniejszyć
            deficyt podczas wzrostu gospodarki. Odwrócenie cyklu koniunktury wywali nam
            ogromną dziurę w budżecie. taki mały tequilla kryzys
            * wejście do UE - to zagrożenie bo dotacje z UE to potencjalna ogromna dziura w
            budżecie - wide Grecja. Po drugie pieniądze zagranicy odpływają z naszej giełdy
            od jesieni bo oni widzą, że wejście UE to większa konkurencja dla lokalnych firm
            * 5% PKB - a na Słowacji i w Czechach 7%. A w Rosji podobnie.

            No i jak widać wszystko ma dwie strony. Ale niech sobie rośnie :)

            PS. W 1997 w Azji i w 1999 na Nasdaqu też nie miało prawa spadać :)
            • aloha11 [...] 18.04.06, 20:42
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 20:51
                Co za słownik!
                Nikt nie powiedział, że ci ten cenny WIG spadnie dziś albo nawet za tydzień. Tak
                sobie wymieniamy poglądy.
                • aloha11 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:06
                  Bo ile można czytać takie głupoty w czasie, gdy na giełdzie pokonywane są co
                  raz to większe szczyty i tysiące złotówek jest do zebrania na parkiecie. Dla
                  mnie jest to zwyczajne pieprzenie głupot podszyte szelmowskim uśmieszkiem
                  diabła .Mario
                  • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:09
                    Idź sobie na inne forum i ponaganiaj na Skotan. Czy ja ci tam właże?
                    Nikt nie straszy spadkami, tylko piszemy o tym co powoduje wzrost i kiedy te
                    czynniki ustaną lub się odwrócą.
                    • aloha11 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:16
                      O czym ty mówisz? Jaki skotan synku.Może czas sie obudzic? Bedę wchodził tam
                      gdzie będę chciał,może tylko dla tego by wskazać,że piszesz bzdury. Mario
            • nancy27 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:10
              Co do powyzszego to naprawde zgadzam sie z tym "ze niech sobie rosnie" a
              zaczniemy sie martwic wtedy kiedy okaze sie, ze uroslo za duzo.
              Co do kontrargumentow to:
              1. Co do papierowych inwestycji to proponuje wyjazd do Hiszpani czy Portugali.
              Keynesism nie umarl. Choc silna propaganda neoliberalna probowala go usmiercic.
              2. Co to inflacji i stop procentowych - to mit guru w tej materi - pana B. -
              chyba juz prysl. Bardziej wiarygodne sa np analizy JP Morgan - ktore nie
              pozostawiaja w tej materi zludzen - spadki stop w 2006. A o wzrostach pomyslimy
              w 2007.
              3. A stan finansow publicznych naprawde nie jest zly. Pamietam wrzawe kiedy
              dlug publiczny przekroczyl 50% PKB. A to jeden z najnizszych wskaznikow w
              Europie. W takiej Belgii to ok 100%.
              4. Czy pieniadze odplywaja od jesieni 2005 z polskiej gieldy. Pierwsze slysze.
              Byly takie nieroztropne opinie np w GW. Ale kon jaki jest kazdy widzi.
              5. Jestesmy duzo wieksza gospodarka niz jakas tam Slowacja. I to w
              szczegolnosci jezeli chodzi o kapital portfelowy. A np od Rosji jestesmy
              bardziej przejrzysci i wiarygodni.
              Ale raz jeszcze - " niech sobie rosnie".
              • elamigo1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:16
                "niech sobie rośnie" - i tu całkowita racja. Rasowe niedźwiedzie mówią: " będzie
                miało skąd spadać" :-)
              • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:28
                1) 2/3 wydatków na np. informatykę to wydatki administracji. Takie projekty jak
                ZUS etc. Efektywne? A do Portugalii jadę.
                2) Można się spierać i nie tylko my to robimy ale taki wzrost i takie spadki
                inflacji?
                3) Maks. to 65% - takie jest prawo w tym kraju.
                4) dane NBP - od października trwa systematyczny odpływ z akcji. Rekompensuje to
                napływ z polskch TFI i OFE.
                5) słowacja lepiej wykorzystuje swoją szansę. a Rosja ma wzrost, podatek liniowy
                i niski ZUS.

                • nancy27 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:55
                  Zdaje sie, ze wdalam sie tu w troche akademicki spor. Wiec akademicko go
                  pociagne.
                  pkt 3. - Ustawa o finansach publicznych mowi o 60%.
                  pkt4. skad NBP ma dane na temat posuniec na rynku akcji. Od tego jest KDPW.
                  NBP ma dane na temat rynku pienieznego.
                  pkt.5 a w Rosji podatku liniowego nie ma - choc byla o tym mowa. A tu jeszcze
                  dodam, ze idea wprowadzenia podatku liniowego w Polsce to bardzo bezczelna
                  neoliberalna propozycja. Nawet anglosasom to nie przyszlo do glowy.
                  • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 23:45
                    Jak się będziemy przerzucać jednozdaniowymi hasłami to tylko oboje się wygłupimy
                    :) Siebie nie przekonamy a niczego to nie zmieni.
                    I tak czas pokaże, jak będzie.

                    ad 4)
                    media.wp.pl/kat,38174,wid,8228828,wiadomosc.html?ticaid=1173f
                    gospodarka.gazeta.pl/gielda/1,49583,3290270.html
                    "Za zakupami stoją głównie krajowi gracze. Według raportu specjalistów Citibanku
                    Handlowego przez ostatnie pół roku polskie instytucje (przede wszystkim fundusze
                    inwestycyjne) kupiły akcje za prawie 10 mld zł. Tymczasem portfel zagranicznych
                    inwestorów skurczył się ponoć o 3,4 mld zł."
          • soros2 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 20:50
            Oczywiście, że nie ma co głosić kassandrycznych przepowiedni co do końca hossy.
            Póki co rośnie i należy to wykorzystywać. Z tym, że w mojej opinii, nie na
            chama. Wchodzenie na maksa w akcje było fajnym pomysłem dwa, trzy lata temu.
            Wszystkie hossy kiedyś się skończą - ta nasza też. I nie ma znaczenia, że mamy
            taką fajną gospodarkę (?) - jak będzie zwała w USA to nic ale to nic nas nie
            ochroni przed spadkami. A sygnały płynące z USA, jak dla mnie, są ewidentne.
            Pytanie tylko (i to, jak zawsze, jest najtrudniejszą wręcz niewykonalną sprawą)
            kiedy to nastąpi. Pokłady optymizmu w USA wydają się niewyczerpane - oni wciąż
            nie widzą rosnących rentowności obligacji, osłabiającego się dolara, rosnących
            cen surowców, które muszą się w jakimś stopniu przełożyć się na inflację,
            spadającej sprzedaży domów itp. Otrzeźwienie przyjdzie - ta jeszcze jedna fala
            wzrostowa, o której pisze większość analityków od miesięcy, w końcu nie
            nastąpi. I wtedy...
            Ale póki co spekulujmy - wydaje się, że mamy euforyczną fazę rynku chociaż
            duża ujemna baza na kontraktach trochę psuje obraz tej euforii.
            Zobaczymy - to każdy musi sam ocenić ale jestem przekonany, że będzie jak
            zawsze - na rynek wchodzi mnóstwo nowych graczy pakując wszysko co mają w jeden
            czy dwa walory. A wszystko to z okrzykiem na ustach "Teraz albo nigdy !". I tym
            się różnię od tych ludzi - ja tak krzyczałem (no, może raczej mówiłem) jakieś
            trzy lata temu.
            • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 20:57
              soros2 - baza jest dodatnia. Odejmij 4% od 3081 i masz 2958. A kontrakty dziś
              skończyły po 3040. Czyli baza +80 pkt. :-)
              Cokolwiek to znaczy.
              • soros2 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:02
                Ja odejmuję inaczej: 3040 - 3081 = -41. Baza ujemna minus 41.
                A jak już 4% to do wygaśnięcia serii mamy dwa miesiące czyli nie 4% a 0,66%.
                Baza wciąż ujemna.
                • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:06
                  No ale chodzi o dywidendy. Po których jest korygowana cena akcji i wycena
                  pochodnych, bo opcje i fut się na wypłatę dywidendy nie załapują.
                  Liczę 4% dywidendy ale w przypadku KGH będzie to ok 5%, Pekao 4%, TPS ponad 4%
                  itd. Większość wypłat ma być w tym sezonie rozliczeniowym.
                  • soros2 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:10
                    O.K. już jarzę. Ale te dywidendy to będą płacone pewnie w końcu lata lub na
                    jesieni więc tej serii raczej nie dotyczą. Hmmm...temat teoretyczny raczej ale
                    ciekawy.
                    • elamigo1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:13
                      Czy któraś z wielkich spółek UCHWALIŁA na walnym wysokość wypłaty? Coś przeoczyłem?
                      • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:20
                        Nie przeoczyłeś ale są pewne poważne propozycje. Pekao 7,40 zł = 3,8%. BPH w
                        podobnej proporcji. BZWBK - chyba koło 6 zł - już uchwalone. KGH 5,5 zł. TP 1 zł
                        a może więcej - znów ponad 4%.
                        I raczej przejdą (lub zostaną zwiększone tam gdzie udziały ma SP) a terminy
                        ustalenia dywidend będą jeszcze przed 16 czerwca.
                        • elamigo1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:25
                          Zaraz zaraz. Ale to nie banki są liderami wzrostów.
                          Owszem dywidendy będą uchwalone i przyklepane. Skarb Państwa potrzebuje kasy
                          bardziej niż te firmy które muszą mu tej kasy dostarczyć.
                          • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:34
                            Ojej no "dokładny" wzór jest taki - KGH dyw./ceny = 5,5 zł/106 = 5% * 12,5%
                            udziału w WIG200 itd. I policzysz sobie dywidendową korektę fut. Wyjdzie co
                            niespodziewanie dużo :)
                            Ja przyjmują 4% jak regułę palca. Jak mi się nie chce liczyć dokładnie. W sumie
                            wystarczy liczyć dla 5 spółek - wiadomo jakich KGH, PKN, PEO, PKO, TPS.
          • citro1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 20:56
            Ja z natury jestem optymistą i b lubie jak rynek rośnie,tylko wydaje mi się ,że
            potrafie odróżnić zdrowy wzrost poparty fundamentami od spekulacji.
            Wzrost miedzi w ciągu miesiąca od 4700$do 6500$ jest dla mnie spekulacją i to
            przez duże S.
            Piszesz,że gdyby miało dojść do spadków to powinna istnieć przyczyna.Przyczynę
            to Ci anale podadza jak już porządnie spadnie.Rynek bez banków daleko nie
            zajedzie ,takie jest moje skromne zdanie,co nie znaczy ,że nie przetestują
            3100/3200 .Ważniejsze jest dla mnie jak długo pozostaną nad poziomem 3000,bo ja
            patrze nie na dwa trzy dni do przodu,ale na pięć ,sześć miesięcy.pozdr
          • elamigo1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:01
            Uważasz że pkn jest porównywalny z BP? Marża na jakiej cenie surowca? Przecież
            to przetwórca i dystrybutor. W unii są więksi i lepiej zarządzani, i do
            kupienia-przejęcia.
            Myślisz że exxon kupi pkn'a... Wskaźniki! Zarządzanie, wyniki, skarb państwa...
            A kghm z inntmi wielkimi z branży? Z azji płd. wchodniej czy chile jest bliżej
            do rynków zbytu.
            Zobacz wskaźniki i porównaj. Porównaj też sytuację naszą i tam.

            Co do "krótkiej aktywności" i analizy dlaczego - poczytaj sobie wcześniejsze
            wątki forum zanim zajmiesz takie stanowisko. Polemizuj z argumentami
            przedstawiając dlaczego miałoby jeszcze rosnąć - merytorycznie.
            Co do pękania baniek i podawania ich przyczyn. Jakoś przed pęknięciem
            poprzednich baniek nikt nie podał dlaczego, a właściwie każdy podawał dlaczego
            tylko nie podawano kiedy...
            DLACZEGO - pisane jest od dawna. To merytoryczna analiza. Nie spodziewaj się
            jednak że ktokolwiek merytorycznie napisze KIEDY. Zajmowanie długiej pozycji
            podczas wzrostów przesłania horyzont i osładza ryzyko. To ewidentny wpływ
            zajmowanej pozycji na sposób myślenia. Jeśli zaś prowzrostowy sposób myślenia
            wynika z żalu że stało się obok rynku a ten rósł - tym bardziej odzwierciedla to
            wpływ zajmowanej pozycji na ocenę sytuacji na rynku. Jeśli sobie nie radzisz z
            emocjami podczas inwestowania - nie baw się w giełdę.


            • nancy27 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:43
              Co do zajmowania dlugich pozycji - to zachecalam dwa razy w pazdzierniku 2005
              kiedy wszyscy wieczyli koniec wzrostow i w marcu 2006 kiedy mowa byla o
              spadkach Wig20 do 2200. I nie skonczylo sie tylko na rekomendacji.
              Nie zawsze mam czas zeby opinie forumowiczow przejzec, mimo ze niektore sa
              ciekawe. Ale o tym DLACZEGO mielibysmy miec spadki na GPW najwyrazniej
              przeoczylam. Prosilabym wiec o krotkie powtorzenie. Wiele bylo jakis
              chaotycznych opini np o wienczacym hosse lokalnym podwojnym szczycie. Wiec te
              mozemy pominac.
              Ja ze swej strony podalam kilka argumentow za tym, ze fundamentalnie mamy sie
              dobrze. Technicznie mamy kolejna fale wzrostu, ktora moze byc przetestowana na
              poziomach ... (ale o tym innym razem).
              Zgadzam sie co do psychologi inwestowania. Sztuka jest pozbycie sie emocji bo
              czychajacych pulapek jest co nie miara zarowno przy wzroscie jak spadkach. I to
              bardzo ciekawy temat - ktory sprobuje kiedys rozwinac.
              • elamigo1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:57
                Co do podstaw do dalszych wzrostów - różnimy się bardzo w interpretacji danych.
                Ja wolę chronić to co już osiągnąłem. Inni wolą więcej. Ich prawo. Przyznaję, że
                moje stanowisko byłoby pewnie odmienne w innej sytuacji życiowej i materialnej.
                wiek też pewnie robi swoje. Doświadczenie zaś wskazuje, że informacje o ryzyku
                , jest jak najbardziej na miejscu. Tu żaden z "rasowych niedźwiedzi" nie postuje
                nic innego niż " im większa obietnica zysku - tym większe ryzyko". To sedno
                sprawy. Przybiera to różne formy. Odcinam się jednak od postów typu "- jutro
                murowana zwała na 2500."
                Gdyby nie te różnice zdań to giełda byłaby nudna. Forum zresztą też:-)
                Byle wymiana opinii, nawet ostra, przybierała gentelmeńską formę a nie
                pzypominała bełkot spod budki z piwem.
                pozdrawiam
                amigo
    • aloha11 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 18:09
      Pozdrawiam ziomka .Mario
      • fular1 Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 19:12
        ameryka podkłada nam dobrą sciółkę na jutro
    • plessok Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 20:57
      ja to stronilem od gieldy warszawskiej od jakiegos czasu bo boje sie cyklu 11
      miesiecznego co pojawia sie na naszej gieldzie(wyrazna korekta) ...poszedlem
      instrumenty pochodne na rynkach swiatowych...postanowilem wrescie wejsc kupujac
      raptem kilka akcji-straty moga byc minimalne ale zaczolem sie bac...wiem jedno
      ze jak ja w cos wejde to znaczy ze bedzie wielkie bum...oby tak nie bylo
      • rrj Re: Z pamiętnika pewnej damy 18.04.06, 21:03
        Był taki film The Cooler z Alekiem Baldwinem i Williamem Macy, w którym Macy
        grał faceta pracującego w kasynie, który po prostu zawodowo przynosił pecha zbyt
        dużo wygrywającym graczom.

        www.imdb.com/title/tt0318374/
    • samentu :))) Cóż aż strach sie bac teraz 18.04.06, 21:04
      rosniemy czysto na końcówce hiperboli na wszystkich surowcach, niezależnie od
      tego czy sie one do czegoś nadaja (miedź) czy się do niczego nie nadają (srebro)
      przyczyna szału oczywista - gigantyczne masy papierowego pieniądza na rynku
      czyli niskie stopy no i mamy efekt hiperinflacji cenowej
      Banki centralne nie chca podwyższać stóp bo gosp. towarowa na całym swiecie tak
      sobie idzie i boja się wywołania recesji
      tylko że wysokie ceny moga w końcu tak podwyzsyc koszty że wstrzymają produkcje
      nioe z powodu braku popytu tylko nieopłacalności samej produkcji
      i teraz pytanie ile z naszych wzrostów to fudamenty a ile napompowanych kursów
      przez hedge
      no i pytanie przechodnie
      kto ostatni zgasi swiatło?
      podkreslam
      tak długo jak się nie wyczerpie formacja na surowcach tak długo rosnąć bedziemy
      do 3200/ 3300 wielkośc mozecie podać dowolną
      kwestia techniki pompowania
      odwrót bedzie równie gwałtowny jak wzrosty które obserwujemy
      bo co rosnie po scianie strachu zjeżdza po ścianie paniki
    • skoko33 Re: elamigo1 18.04.06, 22:09
      ja też mam szczęście , że takich rodaków spotykam.
      Od maja 2005 siedzę na lokacie w banku ( mam całe 3,6%/rok) .
      Ta giełda to jeden wielki przekręt, jakbym wam wierzył to pewnie już bym osiwiał i oci...ł. A tak pełny spokój, konto bezpiecznie sobie rośnie.
      Elamigo masz rację nie warto dla tych paru groszy więcej szargać sobie zdrowia, tylko patrzeć jak ludzie będą tracic , a potem skakać z mostów!!
      Inwestować to można w siebie, swoje zdrowie i rodzinę!
      Akcje to największy przekręt, KRACH jaki będzie to jak POTOP, zostanie tylko garstka mądrych i to poza rynkiem giełdowym.
      Fatamorgana zysków zaślepia od 3 lat coraz więcej ludzi, czas na ARMAGEDON!!
      • elamigo1 Re: elamigo1 18.04.06, 22:26
        Zazdroszczę komfortu bycia zadowolonym z 3,5%. Ja tego jeszcze nie osiągnąłem.
        Trochę "głodu$" jeszcze mi zostało. Mam nadzieję za kilka lat osiągnąć Poziom
        zbliżony do Twojego - choć wolałbym wtedy mieć docelowo 5-8% ponad inflację. Jak
        na razie to dla mnie za mało, choć znam kilka osób które są szczęśliwe mając
        właśnie około 5%. Byle nie stracić tego co się wypracowało, najczęściej przez
        lata harówki. Rozumiem stanowisko. Zainteresowanych zachęcam do zapoznanie się z
        zagadnieniem krańcowej użyteczności stopy zwrotu.
        pozdrawiam.
      • aloha11 Re: elamigo1 18.04.06, 22:26
        Facet to trzymaj sobie te pieniążki na lokacie,opłacaj 100 filarów na emeryture
        i pracuj sobie do 65 lat.Każdy sam decyduje co zrobi ze swoim życiem.Daj sobie
        jednak spokój z takimi komentarzami typu armagedon,potop i przekręt.Życzę tylko
        tyle byś nie osiwiał przy tych lokatach.Mario
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka