Dodaj do ulubionych

Alchemia ???!!!

21.04.06, 12:45
Witam, czy wiecie jaka informacja winduje dzisiaj cenę Pani Alchemiczki o
+13% ???
Dzięki za odpwiedź.
Obserwuj wątek
    • krab3 Re: Alchemia ???!!! 21.04.06, 12:50
      Roman Karkosik zapukał do Gdańska
      21 kwietnia 2006
      Katarzyna Jaźwińska

      Przedsiębiorca jest zainteresowany Stocznią Gdańską. Politykom jest potrzebny z
      unijnych powodów. Negocjacje ruszają.
      Do 27 kwietnia Stocznia Gdynia czeka na wiążące oferty inwestorów
      zainteresowanych jej spółką zależną - Stocznią Gdańską, kolebką Solidarności.
      Politycy wcześniej zdecydowali, że za długi przejmie ją konsorcjum dwóch
      państwowych instytucji: Energi, dystrybutora prądu, i Agencji Rozwoju Przemysłu
      (ARP). Nagle jednak w gronie zainteresowanych pojawił się biznesmen - Roman
      Karkosik.

      - Roman Karkosik wyraził zainteresowanie Stocznią Gdańską. Negocjacje dopiero
      się zaczną. Więcej będzie wiadomo być może w przyszłym tygodniu - mówi Karina
      Wściubiak, prezes Alchemii, jednej ze spółek należących do giełdowego
      inwestora.

      Jej zdaniem, jeśli Roman Karkosik ostatecznie zdecyduje się wejść do stoczni,
      to albo zainwestuje samodzielnie, albo poprzez Alchemię lub należącą do niej
      Hutę Batory.

      Biznes czy polityka
      Czy znany przedsiębiorca wejdzie do stoczni razem z Energą i ARP czy też za
      jakiś czas odkupi od nich jej walory?

      - Oba rozwiązania są możliwe - mówi Andrzej Jaworski, p.o. prezesa Stoczni
      Gdańskiej, określany też mianem "prezydenckiego" opiekuna kolebki Solidarności.

      Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak drugi scenariusz. Roman Karkosik
      zazwyczaj inwestuje w firmy, w których może mieć realny wpływ na zarządzanie.
      Gdyby wszedł do stoczni razem z Energą i ARP, musiałby się liczyć z tym, że to
      politycy będą rządzić spółką, a nie on. Ale dla polityków, Energi, ARP i obu
      stoczni wejście Karkosika może być bardzo istotne. Transakcji bardzo uważnie
      przygląda się Komisja Europejska. Wejście Energi i ARP mogłaby uznać za
      niedozwoloną pomoc publiczną. Udział prywatnego inwestora może ją przekonać, że
      to transakcja rynkowa.

      Gdańską spółką interesuje się też norweski Aker, z którym ARP przeprowadziła
      wiele rozmów. Gdańscy stoczniowcy są jednak niechętni zagranicznemu
      inwestorowi. Czy zaakceptują Romana Karkosika?

      Na to pytanie można odpowiedzieć, wówczas gdy wyjaśni się, po co biznesmenowi
      gdańska stocznia. Jedni przypuszczają, że dzięki tej inwestycji Roman Karkosik
      zrobi dobry interes, bo w branży stoczniowej trwa hossa. Inni twierdzą, że
      wchodząc do stoczni, zaskarbi sobie poparcie polityków dla realizacji innych
      projektów inwestycyjnych. Roman Karkosik jest przecież zainteresowany zakupem
      Walcowni Rur Jedność i chce budować polską grupę producentów rur. Planuje też
      wejście na rynek biopaliw, co z euforią zaakceptowali inwestorzy giełdowi.

      Nie wszyscy politycy widzą jednak Karkosika jako inwestora w stoczni.

      - Nic nie wiem o zainteresowaniu Romana Karkosika Stocznią Gdańską. Nie
      otrzymałem od niego żadnego listu intencyjnego. Stocznia potrzebuje inwestora
      branżowego, który będzie zarządzał nią przez wiele lat. Nie wyobrażam sobie, by
      na przykład Alchemia w długim horyzoncie czasowym zarządzała stoczniami - mówi
      Paweł Poncyljusz, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.

      Trudny rozwód
      Wejście do Stoczni Gdańskiej nie będzie łatwą inwestycją. Roman Karkosik może
      sporo zarobić, ale pod warunkiem że stocznia zdobędzie intratne kontrakty. I w
      tym jest problem. Na razie bowiem gdański zakład może jedynie zbudować kilka
      jednostek dla Stoczni Gdynia, swego obecnego właściciela. Konieczne jest także
      ustalenie z Komisją Europejską podziału mocy produkcyjnych między spółkami z
      Gdyni i Gdańska. Przez ostatnie lata otrzymywały one bowiem pomoc publiczną, co
      zmusiło je do redukcji zdolności. Wreszcie po rozwodzie spółki muszą ustalić
      zasady współpracy. Stocznia Gdańska nie ma na przykład własnego biura
      projektowego i albo musi wejść w kooperację z biurami działającymi na
      stoczniowym rynku, albo określić zasady korzystania z biura Stoczni Gdynia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka