Dodaj do ulubionych

Miesiąc temu...a dziś

22.05.06, 10:28
Dokładnie miesiąc temu postanowiłem zainwestować ponad 10 tys. w fundusz Arka
Zrównoważony....nie wiem co mam robić w obliczu obecnych spadków. Czy możecie
coś doradzić, żeby totalnie "nie umoczyć" tego co wpłaciłem?
Obserwuj wątek
    • gadzik1 Re: Miesiąc temu...a dziś 22.05.06, 10:49
      z jakim ryzykiem sie liczyles?
      to znaczy ile dopuszczasz straty?
      • bocian29 Re: Miesiąc temu...a dziś 22.05.06, 10:56
        Ja podobnie tylko, że 3 tygodnie temu (na górce) teraz się zastanawiam czy nie
        zrobić konwersji na stabilnego wzrostu lub ochrony kapitału. Przeczekać to
        wszystko, a potem spowrotem.

        Czy jest jakieś ograniczenie w konwersjach?
      • gosc1974 Re: Miesiąc temu...a dziś 22.05.06, 11:03
        oczywiście,że liczyłem się ze stratami,ale nie w momencie kiedy nawet nie mam
        żadnych zysków :( można powiedzieć miesiąc temu - ceny jednostek były "na
        górce"...co robić? bo uważam,że jeszcze będzie trzeba długo poczekać na poziomy
        sprzed miesiąca i wyższe.
        • gadzik1 powtórze pytanie 22.05.06, 11:12
          z jakimi stratami?
          5, 10, 15, 20 proc?

          i dodam jeszcze - jaką masz perspektywe inwestycyjną?
        • tongo1 Re: Miesiąc temu...a dziś 22.05.06, 11:38
          Właśnie wracam z BZW WBK. Konwertowałem rejestr na ochronę kapitału. Mam
          jeszcze jeden o wiele wiekszy tylko ze na żonę. Poczekam aż wróci i robimy to
          samo. Swoją drogą to czekałem 15 minut żeby mnie obsłużono. Z tego co się
          przysłuchiwałem to 4 osoby przedemną konwertowały z akcyjnego na ochrone. Wybór
          należy do ciebie. Ja postoję.....
      • harryportier Re: Miesiąc temu...a dziś 22.05.06, 11:20
        Cóż można poradzić komuś, kto posłuchał najgorszego z możliwych doradców -
        mianowicie Tłumu i wszedł tam gdzie idzie tłum?
        Tak zawsze wygląda chodzenie z tłumem. Tłum czytał w gazetach o 300% wzroście
        WIG20 za ostatnie 3 lata, o 10-krotnym wzroście ceny KGHMu i walił drzwiami i
        oknami. No bo skoro tak wzrosło to pewnie POWTÓRZY w następnych latach. A świat
        nie jest liniowy. Nie można rysować prostej linii, strzelającej mocno do góry
        jako prognozy zysków z prawej strony obecnych notowań ceny jednostki funduszu.

        Dla każdego, kto ma trochę pojęcia o giełdzie, tłum walący na giełdę oznacza
        końcową fazę hossy, a to znaczy, że nawet jeśli jeszcze mimo wszystko pobijemy
        majowy szczyt na WIG20, to w niewielkim zakresie - może kilka procent. 40%
        zwrotów rocznych z funduszy akcyjnych na pewno w 2 najbliższych latach już nie
        będzie, a na to przecież liczy tłum.

        Tak samo, gdy modne będą np. fundusze nieruchomości i tłum będzie tam lokował
        swoje pieniądze i nadzieje, będzie to znaczyć, że koniec tego rynku jest blisko.
        Unikaj tłumu, a wtedy masz jakiekolwiek szanse zacząć naprawdę zarabiać.

        Moja rada? Zapewne będzie dla Ciebie bolesna - Pogódź się ze stratą. Jeśli
        bardzo boli - wyjdź już. Jesli mniej, zaczekaj na odbicie, które powinno
        przyjść po tych spadkach i wtedy wychodź.
        Resztę ocalonych pieniędzy włóż do banku - w tym roku ani fundusze obligacji,
        ani akcyjne nie pobiją zwykłego oprocentowania swymi stopami zwrotu.
        Za ok. rok od dziś prawdopodobnie rozpocznie się cykl obniżek stóp procentowych
        na świecie, trzeba będzie słuchać komunikatów o działaniach banków centralnych -
        wtedy będzie można wejśc w fundusze obligacji. O funduszach akcji, czy
        mających akcje w składzie najlepiej na jakieś 1,5 - 2 lat zapomnieć.
        Tylko czy będziesz mieć odwagę by wrócić do funduszu po tym, jak np. za 2006 r.
        wykaże spadek ceny jednostki o 10% a za 2007 o 18%? Zapewne nie - zasada
        liniowej projekcji dziala także w drugą stronę, a wielu Twoich znajomych będzie
        pukać się będzie za 2 lata w czoło na hasło, że chcesz w fundusze akcyjne - oni
        będą pamiętać to, co się teraz dzieje i będą odradzać.
        Tak to jest. Inwestowanie to naprawdę ciężka praca i wymagająca odporności na
        presję tzw. środowiska, a giełda to nie maszynka do druku pieniędzy.
        • gosc1974 Re: Miesiąc temu...a dziś 22.05.06, 11:26
          Drogi INDYWIDUALISTO,może i jestem "przedstawicielem tłumu",ale nikt nie wie
          kiedy hossa się skończy a zacznie bessa czy też "wielka korekta"...gratuluję
          tym bardziej dobrego samopoczucia i pewności siebie co do "przepowiedni" co
          będzie za 2 lata,żeby każdy z nas to wiedział....jestem w stanie wytrzymać 10-
          15% spadki,oczekiwałem nie tekstu odnośnie jakim to jestem
          przedstawicielem "tłumu" ale konkretnej porady...
          • gadzik1 ok. 10-15% 22.05.06, 11:33
            czemu więc wybrałeś fundusz, który w swojej historii w najgorszym czasie stracił około 30 procent?

            Jesli liczyles na to,ze powtórzą super wynik, nalezy sie rowniez liczyc z tym,ze powtórzą najgorszy.

            ps. harry ma racje jak cholera
            • elamigo1 Re: ok. 10-15% 22.05.06, 11:52
              Jest taki prosty współczynnik pozwalający porównać fudnusze inwestujące w
              podobny portfel akywów. Wsp. Sharpe'a.
              Jeśli ten fudusz miał rówież największą stratę to współczynnik ten
              sklasyfikowałby ten fundusz znacznie niżej niż wskazywałyby jego wyniki.
          • skotan.eu Re: Miesiąc temu...a dziś 22.05.06, 12:12
            Jeśli potrzebujesz,aby ktoś za Ciebie podjął decyzję to mogę zrobić to ja:
            konwertuj. Czemu? Bo wtedy spadki będą głębsze, a ja będę mógł taniej dokupić.
            • harryportier '74 Widzę, że potraktowałeś mój post emocjonalnie 22.05.06, 13:20
              a nie o to mi chodziło. Odebrałeś go chyba jako personalny atak, od czego
              jestem jak najdalszy i jeśli tak to czujesz, to przepraszam.
              Myślisz, że to jakaś pogarda z mojej strony...błąd. Tak naprawdę, to Ci
              współczuję - wiem jak to boli. Nikt tak, jak stary, doświadczony inwestor nie
              rozumie co to jest strata - po prostu ktoś taki stracił wiele razy. A ja się
              bawię w to od 15 lat. Kiedyś na GPW, dziś w USA na rynkach futures na indeksy
              akcyjne i towary.
              Jeśli ktoś mówi, że na gieldzie nie stracił, to jest albo kłamcą, albo świeżym
              inwestorem, któremu na razie 2-3 razy się udało - strata jest stałym elementem
              tej gry i cała sztuka polega na tym, by to co zarobisz, było większe od
              poniesionych strat.
              Teraz co do hossy. To, że Ty nie wiesz, kiedy ona się kończy, nie znaczy, że
              inni tak samo nie wiedzą.
              Inaczej. Nikt nie powie Ci "hossa skończy się np. 15.12. o 12h25min", ale można
              stwierdzić, czy hossa ma blisko czy daleko do końca. Jeden z sygnałów Ci
              opisałem, co odebrałeś jako atak na siebie.
              Jest mnóstwo sygnałów z Analizy Technicznej, czy fundamentalnej, że hossa się
              kończy. To temat na gruby podręcznik, a nie krótki post - ja uczę się tego już
              15 lat i ciągle jeszcze odkrywam nowe elementy, o których nie wiedziałem.
              A skąd te 2 lata? Statystyka cykli gospodarczych w USA i cykli hossa-bessa po
              prostu. Przeciętna bessa trwa 12-24 miesiące, np. ostatnia w USA trwała od
              IV2000 do X2002 - policz ile to. Inne rynki patrzą na USA, stąd zwracam taką
              uwagę na Amerykę. A z USA płyną niepokojące sygnały...
              Ja nie wiem co bedzie za 2 lata, czy będzie przed dnem czy po, ale znam pewne
              zależności w cyklach, stąd mogę przyjąć to co napisałem, że za ok. 2 może nawet
              3lata (ale minimum 1,5 roku)będzie znów czas na wchodzenie w fundusze akcji.
              Jeśli chcesz wiedzieć, co to za sygnały - poczytaj moje archwialne posty tutaj.
              W niektórych pisałem o tym.
              I nie gniewaj się - to nie było osobiste.
              PZDR
              • frolama Re: '74 Widzę, że potraktowałeś mój post emocjona 22.05.06, 13:31
                Uważasz ze fundusze branżowe np. World Mining - nie przyniosą zysków już w tym
                roku ? Moze masz koncepcje na wchodzące rynki, rynek ameryki łacińskiej i
                fundusze akcyjne - world mining ? Czy opłaca się wejść je w tym roku jeśli tak
                to kiedy ?
              • gosc1974 Re: '74 Widzę, że potraktowałeś mój post emocjona 22.05.06, 14:00
                Masz rację...potraktowałem Twoją wypowiedź zbyt emocjonalnie - zwracam Ci
                honor...boli jak cholera,tym bardziej,że naprawdę jestem teraz w sytuacji
                patowej - 1)przeprowadzę konwersję np. na ochronę kapitału czy obligacje -
                stracę kolejny 1000 zł :/ przez koszty 2)nic nie będę robić - nie wiem czy nie
                stracę jeszcze więcej :( Jak z tego wybrnąć??>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka