elamigo1
14.11.06, 21:55
to jest - olali złą część danych i chwycili się pierwszego sygnału który dałby
argument dlaczego by można rosnąć.
Anale w ameryce jeszcze o tym nie piszą - więc będę oryginalny:-) znów ropa.
Indeksy długo się męczyły na stałym poziomie nie wiedząc jak zinterpretować
dane. Nagle od godziny 14 et. ropa zaczęła dość dynamicznie spadać i to był
argument dlaczego szeroki rynek może ciut urosnąć. Jak się przebił przez
poziom poziom konsolidacji to był sygnał że anale kłamią i dane wcale nie są
takie złe ani grożące czymkolwiek co by przeszkadzało by se parę papierów
kupić. Oni mają głęboko w nosie te dane - ważne że rośnie. Tej hossy nie
będzie tak łatwo powstrzymać. Takie sygnały to by mogły być na przykład:
paskudny odczyt cpi; naprawdę paskudny i jednoznaczny odczyt z segmentu
nieruchomoćci (wyczuleni byli dziś na słabość home depot). Tego rodzaju.
Nie zanosi się na takie sygnały. Wszystko wskazuje że będą długo
niejednoznaczne. Wychodzi na to że nic tylko się przyłączyć ułamkiem portfela
i urwać trochę z tej hossy. Myślę tu o rynku amerykańskim ale niekoniecznie
polskim.
U nas technicznie brakuje kilku poziomów do przełamania - ale sądzę że nasza
GTI zrobi wszystko by wyjść z ciężkich akcji po dobrej cenie - więc będą
zachęcali arbi by znów brał ten pasztet, a nasi drobniejsi spekulanci będą
grzecznie odwracać pozycje (krótasy) lub zacierać ręce licząc kasę z długich.
DO CZASU.
jak w każdej hossie bez fundamentów to jej koniec jest trudny do przewidzenia
- za to skala przeceny już bardziej = proporcjonalna do hossy. Po dzisiejszym
zamknięciu jest piękna sytuacja by zrobić lukę otwarcia i ostry rajdzik. Czy
gti sobie z tym poradzi? A może tylko trochę podpuści i zacznie sypać po
dobrej cenie? . Kasyno.
Tu kończę bo mój kalendarzyk pisarski wskazuje akurat na dni niepłodne.
Owulacja tekstów w moim umyśle przebiega pomyślnie ale z głowy nie jest w
stanie wytrysnąć zbyt dużo tekstu , na dodatek moją żonę boli głowa pzez co
muszę się dwoić i troić by ją zadowolić
pozdr.
w razie wąpliwości - pytać.
amigo