Dodaj do ulubionych

ropa ...co jest grane??

16.11.06, 18:14
Zawodowiec,Soros zwracam się da Was ,bo wiem że siedzicie w temacie.Surowiec
strategiczny,a skacze jak akcje Pruchnika.Kto tym steruje - ja nie pamietam
takiej zmienności.Na świecie nic się nie dzieje / wojna,zamachy itp /
Przecieram oczy ze zdumienia.
Obserwuj wątek
    • zawodowiec4 Re: ropa ...co jest grane?? 16.11.06, 18:34
      Zgadza się. To paranoja. Ta zmienność jest porażająca. Ale widać kto siedzi na
      ropie. I widać co daje polityka luzowania polityki pieniężnej. Goście z Fedu to
      totalni kretyni. Rozregulowali cały rynek. Oczywiście wykorzystała to spekula
      pakując się na maksa w surowce, w tym i w ropę. Po majowym krachu (ograniczenie
      podaży pieniądza przez Bank Japonii) te surowce do dzis odbijają im się
      czkawką. Moim zdaniem mają tak duże pozycje, że zanim je rozładują to będziemy
      świadkami dalszych wahań. To chyba trudna sprawa rozpakowac sie z całego tego
      szajsu.
      Boje się tylko, że, ponieważ debilny amerykański Fed wciąż rzyga kasą, ta
      sytuacja znowu się powtórzy (znowu wzrosty na surowcach i kolejny krach itd do
      usra..j śmierci).
      Ale patrzmy w dłuzszej perspektywie (coby nie powtórzyć błędu Amigo - on żyje
      tymi wahaniami cen jak np. Soros - ten z dużej litery) - ropa dla mnie jest w
      konsolidacji od początku października a którędy wyjdzie jest pytaniem, na
      które odpowiedź jest warta kupę pieniędzy. Ja na razie zrealizowałem zysk na
      spółkach paliwowych. Czekam co dalej.
      • marimax Re: ropa ...co jest grane?? 16.11.06, 19:19
        A co zlego z tymi wachaniami na ktorych mozna swietnie zarabiac ?
        Ktos kto w obecnych czasach inwestuje dlugoterminowo jest chyba niespelny rozumu
      • zawodowiec4 Re: ropa ...co jest grane?? 16.11.06, 19:23
        Dodam jeszcze, że spekulanci znaleźli sobie, jako bardzo pomysłowe chłopaki,
        nową zabawę. Tyma razem to kontrakty na towary żywnościowe: kukurydza,
        pszenica, bydło, soja itp. Tam mamy od pewnego czasu niezłą jazdę w górę.
        Jednego jestem pewien: wszyscy spekulanci tego swiata kochają bena kiepskiego
        ekonomistę.
        • citro1 Re: ropa ...co jest grane?? 16.11.06, 19:39
          Byłem z pieskiem na spacerku,ale już jestem.
          Konsolidacja trwa od pazdziernika,walkę widać.Patrząc na spółki paliwowe - to
          tam jest wzrost.Idąc za tym tokiem rozumowania to ropa powinna wyjść górą z tej
          trochę dziwnej konsolidacji.
          Osobiście wole płacić mniej za paliwo
          • palacz07 Re: ropa ...co jest grane?? 16.11.06, 21:09
            no piękny zjazd do 56 dolarów !!!
    • harryportier Re: ropa ...co jest grane?? Przyczyny.... 16.11.06, 21:18
      Witaj Citro,
      >Kto tym steruje - ja nie pamietam
      > takiej zmienności.Na świecie nic się nie dzieje / wojna,zamachy itp /

      Rynkiem steruje NASTRÓJ, a nie dane lub wydarzenia :-)
      A tak poważniej - zachowanie ropy w II połowie tego roku to wynik:

      1. Coraz wyraźniejszego spowolnienia gospodarczego w USA, a co za tym idzie,
      spadku popytu na ropę w tym najbardziej paliwożernym kraju na świecie (rynek
      ropy, w odróżnieniu od akcyjnego, nie zakłada, że będzie cacy - który z tych
      rynków się myli :-)? )

      2. Wynik poprzedzającej ten okres "paniki zaopatrzeniowców", którzy kupowali
      ropę na zapas dla swych zakładów pracy (rafinerii itp.),

      3. Możliwość dodatkowa, (niestety- brak dowodów, jedynie poszlaki) - przed
      Wyborami do Kongresu w USA uruchomiono amerykańskie rezerwy, rzucając je na
      rynek (nastroje obywateli w USA silnie korelują się z ceną paliwa) - jak
      wspomniałem brak dowodów, ale poszlaką jest rekordowy, bardzo silny spadek
      zapasów za ostatni miesiąc, podany w tą środę, przy jednocześnie zgłaszanym
      przez rafinerie lekkim spadku popytu na ropopochodne...Prawdopodobnie odbyło
      się to bez naruszania rezerw strategicznych, bo te są ściśle monitorowane i ich
      naruszenie wymaga oficjalnej decyzji (casus - uruchomienie tych rezerw po
      huraganie Katrina). Być może wcześniej na okoliczność wyborów gromadzono ekstra
      rezerwy, bo o ile mnie pamięć nie myli, to w okresie maj - lipiec br. USA
      chwaliły się olbrzymim przyrostem rezerw ropy.
      PZDR
      • citro1 Re: ropa ...co jest grane?? Przyczyny.... 16.11.06, 21:52
        No dobra mogę zgodzić się z tymi tezami,choć tak nie do końca.Spowolnienie w
        Stanach ,czy coraz wyrażniejsze - nieruchomości na pewno,tak je napompowali,ale
        reszta gospodarki wyniki spółek były całkiem całkiem.Wiem rynek dyskontuje to
        wcześniej.
        Zaopatrzeniowcy - zgoda owczy pęd ,kupujemy bo będzie drożej
        Sterowanie rynkiem też mogę się zgodzić - tylko w środę silny spadek zapasów,a
        w czwartek silny spadek ropy -dziwne
        Myslę ,że to zawodowiec ma rację,tani pieniądz na świecie kusił i spekuła sie
        obkupiła po same uszy,teraz przyszedł czas oddać kasę bankom i trzeba
        sprzedawać,a tu cena nie taka jak myśleli.Dlatego taka zmienność.Jak pisałem
        tego posta o godz 18,ropa była 1,5$ droższa Toż to ropa,a tak jeżdzi.
        • compor Re: ropa ...co jest grane?? Przyczyny.... 16.11.06, 22:03
          dodaj do tego prognozy o cieplej zimie, wiec pojdzie mniej oleju opalowego.
          • harryportier Re: Sentyment na rynku ropy. Post Scriptum 16.11.06, 22:18
            Właśnie przed chwilą dostałem maila z obrazkiem ,przedstawiającym Indeks
            Dziennego Sentymentu na rynku ropy (NYMEX),sporządzany przez MBH Commodity
            Advisors, na tle tegorocznego ruchu cen ropy.Wykres - klasyka: każdemu z 3
            tegorocznych szczytów cen ropy (styczeń, kwiecień i lipiec) towarzyszyło
            pojawienie się prawie 80% byków (indeks, jak oscylator, przekraczał linię 75%).
            Z kolei od końca września (końcówka najbardziej dynamicznej fazy spadków) IDS
            utrzymuje się poniżej linii 25%, wskazując na ekstremalnie niedźwiedzi
            sentyment na tym rynku. Właśnie z końcem września rynek osiągnął niedźwiedzie
            ekstremum - tylko 17% uczestników rynku było byczo nastawionych do ropy!!! Od
            tamtego momentu rynek ropy wyraźnie zakończył najdynamiczniejszą fazę spadków i
            pozostaje w ruchu bocznym w strefie 55- 63 USD/barr., a sentyment oscyluje
            wokół linii 25%, IDS po jej przecięciu momentalnie zawraca pod nią - czyżby
            zapowiedź znaczącego ruchu cen ropy w górę w najbliższym czasie???
            Wszystko na to wskazuje....
            • citro1 Re: Sentyment na rynku ropy. Post Scriptum 16.11.06, 22:23
              Wcale mnie to nie zdziwi - patrz spółki paliwowe.
              Podwójne denko i do góry,tak może być
              • zawodowiec4 Re: Sentyment na rynku ropy. Post Scriptum 16.11.06, 22:47
                Rzeczowe argumenty Harry tyle, że to nie tłumaczy tak dużej zmienności
                (tłumaczy powody spadku cen ropy).
                Sam nie bardzo wiem o co chodzi, mogę tylko teoretyzować. Na początku Harry
                podał chyba główną przyczynę: nastrój. A właściwie jego falowanie. Grupy
                uczestników tego rynku (jak pisał soros z małej litery commercials i spekula)
                tocza ostrą walke o zdobycie przewagi. Nie wiem jak jest z LOP-em na kontrakty
                na ropę ale podejrzewam, że jest bardzo wysoki więc walka jest z tego powodu
                bardzo poważna (duża ilość uczestników rynku). A poniewaz walczą dwie grupy o
                dużych mozliwościach i bardzo mocno zdeterminowane stąd te straszliwe wahania.
                Ciekawy jest ten misiowaty wskaźnik sentymentu na ropie. Jak połączyć go z tym
                co pisał soros (kupno ze strony commercials i sprzedaż spekulantów) to nabieram
                chęci na kontynuowanie spekulacji na zwyżkę cen ropy (czyli kupno spółek
                paliwowych bo jakoś kontrakty na ropę, z uweagi na tą zmienność, mnie nie
                rajcują).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka